Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Wtorek, 9 sierpnia 2022 14:59
Reklama

Wbrew Pierwszemu Przykazaniu - czyli na Krajnie "za Niemca" (cz.9)

W jednym z poprzednich odcinków na „Krajnie za Niemca” wspomniałem o Krajence i niemieckich aktach wandalizmu wobec miejsc kultu religijnego. W artykule mowa była o zwolennikach lewicy, którzy budowali wówczas świat w oparciu o nazistowską ideologię. Nie był to oczywiście jedyny przypadek tego rodzaju barbarzyństwa na Krajnie. Podobnych zdarzeń było więcej. Jedno z nich miało miejsce np. w Zakrzewie.
Wbrew Pierwszemu Przykazaniu - czyli na Krajnie "za Niemca" (cz.9)
Figura Jezusa - wieś Osówka, powiat złotowski

Nienawiść do religii miała z reguły również podtekst narodowościowy. Szczególnie widoczne było to w przypadku Żydów, których miejsca kultu religijnego stopniowo znikały z pejzażu Krajny. Najwcześniej w tej części, która była administrowana przez Niemców już w okresie międzywojennym. Przykładem Krojanke (Krajenka) i Flatow (Złotów). Żydowskie domy modlitwy zniszczono w tych miejscowościach w 1938 roku. W Złotowie jeszcze przed nastaniem tzw. „Kryształowej nocy”.

Nieco bardziej skomplikowana sytuacja była z Polakami. W tym miejscu mowa o zachodniej części Krajny, która nie weszła w skład ziem II Rzeczpospolitej. Niemcy z tego terenu byli z reguły protestantami. Niektórzy przedstawiciele tej nacji należeli jednak do Kościoła katolickiego. Dla pełnego obrazu należy jeszcze dodać, że większością parafii na omawianym terenie zarządzali niemieccy księża. To w pewnym stopniu tłumaczy fakt, że do przejawów niemieckiej agresji wobec symboli katolickich dochodziło najczęściej w miejscach, które zamieszkiwały duże skupiska ludności polskiej i proboszczami byli Polacy.

Warto wspomnieć, że przejawy niemieckiej nienawiści pojawiały się na długo przed dojściem Hitlera do władzy. Przykładem wieś Podróżna. W 1929 roku celem niemieckiego ataku stała się figura św. Michała (stojącej w środku wsi), z której zdarto girlandy z biało - czerwonych róż. Ponadto w budynku szkolnym kamieniami wybito szyby oraz zdemolowano znajdujący się wewnątrz sprzęt. Sprawcy zostali ustaleni. Byli nimi: Rudolf Marks, Fritz Patzer i i Karl Luter. Nie spotkała ich jednak z tego tytułu znacząca sankcja. Złotowski sąd uniewinnił Rudolfa Marksa, pozostałym sprawcom wymierzył zaś symboliczne kary. Należy dodać, że z przyczyn formalnych umorzono wniosek o odszkodowanie za szkody, który złożył ks. Grochowski.

Dziesięć lat później Niemcy nie musieli się już przejmować ewentualnymi sankcjami. Obiektem ich ataku stała się m.in. kapliczka Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zakrzewie. Warto wspomnieć, że jej architektem był Bernard Smolarek, budowniczym zaś Bernard Kokowski. Jej lokalizacja znajdowała się u zbiegu dróg: Drożyska Wielkie, Nowe Zakrzewo, Głomsk. O tym umiejscowieniu zdecydowali sołtys Jan Jasiek i ks. Bolesław Domański – przywódca Polaków Niemczech, do kwietnia 1939 roku proboszcz w Zakrzewie. Inwestycja została sfinansowana ze składek parafian. Poświęcenie tego obiektu sakralnego nastąpiło 17 czerwca 1929 roku. Najistotniejszym elementem kapliczki była figura Chrystusa, która powstała w Poznaniu.

W dniach 25-30 września 1939 roku Niemcy przystąpili do niszczenia obiektu, mimo że parafię po zmarłym ks. Domańskim objął proboszcz z niemieckim rodowodem – Alfons Mehrsmann. Stało się tak zapewne z powodu tego, że kapliczka była mocno kojarzona z polskością tych ziem. W tym kontekście warto wspomnieć, że ówcześni Niemcy nazywali Zakrzewo „Małą Warszawą”. Ciekawy jest fakt, że proces niszczenia kapliczki przeciągnął się w czasie. Dewastacja trwała bowiem kilka dni. Po części stało się tak na skutek niemieckiej nieudolności. Pierwszego dnia podłożono pod kapliczkę zbyt małą ilość ładunku wybuchowego, który wywołał niewielkie szkody. Kolejna próba, którą przeprowadzono po czterech dniach, prawdopodobnie była niewiele bardziej skuteczna. Dlatego dopiero członkowie Służby Pracy Rzeszy dokonali ostatecznego zniszczenia. Część ocalałego materiału zabrali miejscowi Niemcy. Pozostały gruz posłużył zaś do utwardzenia drogi.

W całej historii ciekawe jest to, że niemieckiemu barbarzyństwu oparła się figura Jezusa Chrystusa. Wynieśli ją z kaplicy dwaj naziści: Krause i Remus. Nie mieli jednak intencji jej oszczędzić. Wrzucili ją bowiem do pobliskiego jeziora. Po kilku dniach stało się jednak coś niezwykłego. Figura Chrystusa nagle wypłynęła. Zauważyli to dwaj mieszkańcy wsi, Antoni Jasiek i i Franciszek Weinstock, którzy wyłowili ją z jeziora i przekazali później do zakrzewskiego kościoła. 

 

Piotr Tomasz

 

źródła:

 

P. Grzenda, Spełniły się moje marzenia: uczyłem w polskiej szkole, [w:] red. E. Makowski, Pamiętniki nauczycieli złotowskich, Poznań 1964, s. 53.

W. Kokowski, Polskie szeregi na ziemi złotowskiej, Krajenka 2013

Informacje zaczerpnięte od panów: Romana Rożeńskiego i Waldemara Wrzeszcza (FB).


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 24°CMiasto: Złotów

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 0 km/h

KOMENTARZE
Autor komentarza: jlTreść komentarza: Gdzie jest 157 wpisów w topiku "Mąż pilskiej działaczki..."?!Data dodania komentarza: 06.08.2022, 10:30Źródło komentarza: Pobito dziecko z ośrodka w Jastrowiu, czy będzie sankcja karna?Autor komentarza: PedroTreść komentarza: Szkoda gadac. Kiedys nawet wsparłem ten projekt finansowo I mialem obecywane złote góry. Do dnia dzisiejszego nic... ciekawe to bardzo bo np. Jeden z bylych juz mieszkancow Zlotowa gra w zagranicznej produkcji o nazwie samen.pl ktora mozna znalesc na Youtube I za darmo ogladac. Rozmawialem z nim swego czasu I wiem ze ich projekt pochlania ogromne ilosci pieniedzy ale koszta pokrywane sa z wlasnej kieszeni rezysera I producentow a jak I za malym wsparciem sponsorow w zamian za reklame. Sam Tomasz Raczek bardzo pozytywnie wypowiadal sie o projekcie ! Nasz Złotowianin ( Mateusz Leszczyński) gra w tym serialu jedna z postaci. Jest to komedia kręcona w Holandii ktoej celem jest ukazanie różnicy kulturowej pomiędzy Polską a Holandia. Bardzo zabawny serial ( sezon 1 ) zrozumiały dla tych co mają troche dystansu do siebie a na wakacjach byli dalej niż w Mielnie.Data dodania komentarza: 03.08.2022, 17:41Źródło komentarza: Czym pachnie film "Gra w butelkę"?Autor komentarza: Artur ŁazowyTreść komentarza: Dziękuję Panu Burmistrzowi Złotowa za odwagę! Teraz trzeba uzbroić się w cierpliwość i wierzyć w praworządność!Data dodania komentarza: 03.08.2022, 13:03Źródło komentarza: Kara została na Spółdzielnię nałożona słusznie.Autor komentarza: Dichlorodifenylotrichloroetan na larwyTreść komentarza: Kiedy oni to wszystko sprostują? Co numer to kłamstwa i manipulacje. Gazeta zalega w sklepach a już prawda wyszła na jaw.Data dodania komentarza: 03.08.2022, 01:41Źródło komentarza: Kara została na Spółdzielnię nałożona słusznie.Autor komentarza: ZenekTreść komentarza: Wreszcie ktoś napisał prawdę. Jak ci propagandziści z Larwa na czele śmią wciskać kit ludziomData dodania komentarza: 02.08.2022, 15:19Źródło komentarza: Kara została na Spółdzielnię nałożona słusznie.Autor komentarza: odpisTreść komentarza: a gdzie byli opiekunowie tych dzieci ?to chyba ich rola żeby pilnować....więc sytuacja jest jasna,zaniedbanie obowiązków opiekuna grupy.Data dodania komentarza: 01.08.2022, 21:18Źródło komentarza: Sprawca pobicia dziecka nie był cudzoziemcem. To 58-letni Polak!
Reklama
Reklama