Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 7 października 2022 08:40
Reklama

„Mała Ukraina”

Od kilkunastu dni wielu z nas żyje konfliktem za naszą wschodnią granicą. Między innymi pomagamy obywatelom Ukrainy, którzy zdecydowali się opuścić swój kraj i szukać nowego miejsca do życia w Polsce. Ci, choć nie jest to regułą, okazują nam szczerą wdzięczność. Wydaje się, że ten gest z ich strony strasznie uwiera niektórych „yntelektualistów III RP”. Prawdopodobnie właśnie stąd narodziła się specyficzna narracja, która odwołuje się do krzywd wyrządzonych Ukraińcom podczas „Akcji Wisła”.
„Mała Ukraina”

W ostatnich „Aktualnościach Złotowskich” pojawił się artykuł, który spłodził” sam naczelny wspomnianego medium. Jego rodzinne strony, jeśli dobrze pamiętam, leżą niedaleko dzisiejszej Ukrainy. Problematykę stosunków ukraińsko-polskich powinien więc znać chociażby w stopniu dostatecznym. Tymczasem okazuje się, że tak nie jest. Z właściwą sobie manierą artykuł rozpoczął od prowokacyjnego stwierdzenia, że „Akcja Wisła” to jedna z najczarniejszych kart historii Polski”. Oczywiście znam twórczość Mariusza Leszczyńskiego od lat. Dlatego nie zdziwiłem się, że na dzień dobry zbudował tego rodzaju zdanie. Zaskoczył mnie jedynie tym, że w artykule nie nawiązał jednocześnie do tzw. wypędzenia Niemców, prześladowań tęczowych” i pogromów Żydów. Może miał słabszy dzień? Trudno przesądzić.

Mariuszowi Leszczyńskiemu wypada przypomnieć, że jedną z najczarniejszych kart w historii Polski były rzezie przeprowadzone m.in. na Wołyniu i Galicji Wschodniej. Dopowiedzieć przy tym, że dokonali ich członkowie OUN-B i UPA. Na koniec zaś przypomnieć dużymi literami, że ukraińscy członkowie tych organizacji programowo dążyli do usunięcia Polaków m.in. z Wołynia i Galicji Wschodniej, i od początku w swoje działania wpisywali masowe zbrodnie na bezbronnej ludności polskiej! Proste? Chyba nie dla Mariusza Leszczyńskiego, który napisał jedynie, że „Ukraińska Armia Powstańcza i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów występowały przeciw polskiej społeczności i dążyły do zbudowania niepodległego państwa”. Tak, tak, panie redaktorze, przy pomocy siekier i wideł.

Na szczęście bestialstwo ukraińskich zbrodniarzy opisane zostało dość dobrze w literaturze polskiej. Przykładem „Wołyń” Marka Koprowskiego. Niewątpliwie warto przetłumaczyć tego typu książki na język ukraiński. Miałoby to walor edukacyjny m.in. dla uchodźców zza naszej wschodniej granicy. Może dzięki temu zniknęłyby setki miejsc upamiętnień zbrodniarzy OUN-B i UPA, które znajdują się we Lwowie i innych miejscowościach na terenie Ukrainy. Co więcej, można też przetłumaczyć książki, które ukazują Ukraińców jako ofiary (np. publikację Grzegorza Motyki „Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”). Również one wskazują bowiem jednoznacznie, że straty polskie (życie, mienie) były nieporównywalnie większe od ukraińskich. Także to, że w kwestii okrucieństwa Ukraińcy biją nas na głowę, a niektóre ich zbrodnie trudno wręcz ogarnąć wyobraźnią.

Dlaczego Mariusz Leszczyński zdecydował się na napisanie artykułu o „Akcji Wisła” właśnie teraz? Być może miało to na celu sprowokowanie środowisk patriotycznych do reakcji, by w kolejnych numerach móc napisać o trollach Putina z prawicy, którzy dokuczają biednym Ukraińcom, gdy ci dobrzy z lewicy w tym czasie im pomagają (utrwalając zresztą każdy gest na FB). Oczywiście to moja spekulacja. Może bowiem być i tak, że Mariusz Leszczyński jakimś cudem trafił do biblioteki i tam potknął się o książkę Marka Syrnyka „Na wałeckiej Ukrainie, mniejszość ukraińska w powiecie wałeckim w latach 1947-2017”. Następnie w przypływie emocji postanowił przeobrazić się w historyka i zaimponować gawiedzi, posługując się wiedzą zawartą we wspomnianej publikacji.

Dlaczego nie sięgnął też do innych książek lub wprost nie zaczerpnął z bogatych zasobów archiwalnych na ten temat? Leń wziął górę? Jest przecież bardzo bogata dokumentacja na temat „Akcji Wisła”. Między innymi listy osób, które przybyły na tzw. Ziemie Odzyskane. też dokumenty Służby Bezpieczeństwa (np. kryptonim „Ideowcy”), które mówią bardzo dużo o osobach pochodzenia ukraińskiego (m.in. z terenu obecnego powiatu złotowskiego). Są wreszcie ciekawe nazwiska, znane nie tylko w lokalnej polityce. Można się było wykazać. Tymczasem powstał „gniot”, „gniot”okraszony sformułowaniem „najczarniejsza karta historii Polski”.

Czytelnikom „Aktualności Złotowskich” należy wyjaśnić, że decyzję o rozpoczęciu „Akcji Wisła” podjęli polskojęzyczni komuniści, którzy z nadania i przy wsparciu Kremla, ale również dzięki zdradzie Anglii i USA, sprawowali władzę i siali terror na ziemiach polskich. Zapalnikiem do jej rozpoczęcia było zastrzelenie gen. Świerczewskiego. Ten komunista, współodpowiedzialny za śmierć tysięcy Polaków, zginął w wyniku przypadkowej akcji sotni „Chrina” i „Stacha”. To właśnie po tym wydarzeniu zebrało się w Warszawie kierownictwo PPR (partia komunistyczna, późniejsza PZPR). W tym gremium zasiadał m.in. Jakub Berman – bliski krewny jednego z honorowych obywateli miasta Złotowa (też zresztą komunisty). Operacja „Wisła” była uzgodniona z władzami ZSRS i Czechosłowacji. Realizował ją generał Stefan Mossor. Warto dodać, że jednym z jego kierowców był Józef Zaorski, który później mieszkał w Krajence (był m.in. członkiem Miejskiej Egzekutywy PZPR). „Akcja Wisła” rozpoczęła się 28 kwietnia 1947 roku. Jak podaje Mariusz Leszczyński: objęła Ukraińców, Łemków, Bojków. Autor zapomniał dodać, że również Polaków, których uznano, jak to ujął gen. Mossor, „za przegniłych propagandą NSZ i PSL”. Zakończyła się natomiast formalnie 31 lipca 1947 roku. Wysiedlenia na „Ziemie Odzyskane” trwały jednak także w kolejnych latach (np. z Lubelszczyzny). W ramach „Akcji Wisła” wysiedlono około 140 tysięcy osób. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Ziem Odzyskanych z 10 listopada 1947 roku „zasadniczym celem przesiedlenia osadników „W” była ich asymilacja w nowym środowisku polskim”. „Asymilacja”, nie eksterminacja! Planowa eksterminacja Polaków znamionowała za to program OUN-B i UPA. Przykładem stanowisko jednego z ukraińskich liderów (wiosna 1943 roku), który wskazywał na odpowiedni wzorzec postępowania wobec ludności polskiej, dając jako przykład postępowanie Hitlera wobec Żydów.

Na koniec zapewne rozczaruję pana Leszczyńskiego i jemu podobnych (np. facebookowych herosów ze Złotowa, którzy odgrażają się Putinowi). Popieram bowiem osoby, które okazują gesty solidarności z uchodźcami z Ukrainy. Podziwiam zwłaszcza tych, którzy wzięli Ukraińców pod swój dach. To piękne. Tak należy robić, i to niezależnie od konsekwencji, bo przecież niektórzy szczodrobliwi Polacy już zdążyli się rozczarować. Pomagać nakazuje też chrześcijaństwo, a na jego fundamencie powinniśmy budować nasze państwo. Pomagajmy zatem, ale pomagajmy z głową. Rozumiem jednocześnie sceptyków. Mam bowiem świadomość, że wielu uchodźców pozostanie w naszym kraju, że będą także negatywne skutki tego zjawiska. Podzielam też pogląd, że część Ukraińców nie ucieka przed Putinem, a jedynie korzysta z okazji, okazji do polepszenia swojego statusu materialnego. To zresztą naturalne. Wiele nacji tak robiło i robi. Zgadzam się i z tym, że miłość między Polakami i Ukraińcami nie potrwa do końca świata i jeden dzień dłużej, i wkrótce pojawią się też inne odcienie emocji. Jednak i sceptycy powinni wspierać Ukrainę. Łączy nas wszak wspólny wróg i fałszywi przyjaciele. To wystarczające spoiwo na dziś. Co będzie jutro? Pokaże czas.

Piotr Tomasz


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
JO 12.08.2022 20:53
Bardzo dobry artykuł .

Piotr Tomasz 22.03.2022 21:48
Ròżaniec, około 700 km od Złotowa. Tuż przy granicy z Ukrainą.

należy współczuć 21.03.2022 11:10
Pamientam jak p. Leszczyński wpadał w zachwyt po wizycie w Moskwie. Pouczał lud złotowski, że źle odbieramy tamten kraj, że nie mamy bladego pojęcia jakie to nowoczesne i otwarte na ludzi miasto. Waro poszukać ten artykuł, tam więcej było umoralniających tez. Ja niestety już dokładnie nie pamiętam, ale to mi kiedyś wpadło w ręce i mocno się uśmiałem. Warto to przywołać dzisiaj w kontekście tych ostatnich konstatacji p.Leszczyńskiego.

zmienne poglądy 21.03.2022 16:23
Czyli normalnie artykuły na zamówienie

BogdanM. 19.03.2022 22:51
Panie Piotrze, czy prawdą jest, że wspominanego redaktora korzenie sięgają zamojszczyzny?

Piotr Tomasz 20.03.2022 01:38
Według spisu z 1921 roku miejscowość ta liczyła 343 domy (8 niezamieszkałych) i 1818 mieszkańców, w tym 506 Ukraińców i 72 Żydów, natomiast folwark główny liczył 3 domy i 49 mieszkańców – Polaków.

Leon 21.03.2022 11:11
O jaką to miejscowość chodzi?

Do pana Piotra 18.03.2022 19:22
Kolejna mądra wypowiedź, dziękuję. Właśnie mając na względzie znajomość historii, boję się o naszą przyszłość, tym bardziej że już jesteśmy we własnym kraju przez prawodawców traktowani gorzej. Moim zdaniem to wszystko będzie nasilać negatywne nastroje jak opadnie kurz i "wielkoorkiestrowa" akcja pomocy. Największy ciężar pomocy spadł na nasze barki, a o wsparciu finansowym z Unii nic nie słychać. Niemcy pomagają z głową. Przyjęli około 200 tys. i stwierdzili ze więcej nie dadzą rady, a uboga Polska przyjęła 2 miliony i końca nie widać. Zasady tej pomocy są jednakowe dla osób dotkniętych wojną jak i dla tzw. przesiedleńców z Ukrainy. Zachowania Ukraińców też są różne. Współczuję ludziom, których dotknęła wojna, ale, podobnie jak pan, uważam że pomagać trzeba mądrze, nie krzywdząc swojego narodu

Piotr Tomasz 20.03.2022 01:40
Dokładnie, pomagać należy mądrze. Pozdrawiam

bezchmurnie

Temperatura: 8°CMiasto: Złotów

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 11 km/h

KOMENTARZE
Autor komentarza: NowyTreść komentarza: Jak by nie bylo W dupie z te pseudo tv. Kto pokazuje w zlotowie inna opinie i druga strone tego o czym pisze leszczynski? Przeciez al napierdziela we wszystko co nie sprzyja jego ziomalom. Widzieliscie gdzies obiektywny dlugi wywiad z kimkolwiek kto sprzyja lesnemu burmistrzowi? Ma byc welna, pieniadz, sklep monopolowy, i tenisisci. Chociaz z wieloma aspektami moglabym się zgodzic ale tak skrajnie to az ciezko sluchac Bardzo dobrze ze jest 7700 inaczej dostaniemy tylko leszczynskiego media Niby potap poszedl na swoje spowrotem ale kto wie jak to tam jest Kontrast jest dobry. Uwaga idzie nowyData dodania komentarza: 07.10.2022, 00:46Źródło komentarza: Telewizje lokalne są badane w taki sam sposób jak lokalne stacje radiowe!Autor komentarza: FakeTreść komentarza: Zobaczcie czas ostatnich trzech wpisów. NapędzanieData dodania komentarza: 07.10.2022, 00:23Źródło komentarza: Telewizje lokalne są badane w taki sam sposób jak lokalne stacje radiowe!Autor komentarza: StruśTreść komentarza: Co wy tu pirdoli.. chwali się idiota sam sobą, czy wy tego nie widzicie? BałwochwalstwoData dodania komentarza: 07.10.2022, 00:14Źródło komentarza: Telewizje lokalne są badane w taki sam sposób jak lokalne stacje radiowe!Autor komentarza: ?Treść komentarza: Podobno ten portal i telewizja Ceranowskiego nie istnieje. A jednakData dodania komentarza: 07.10.2022, 00:11Źródło komentarza: Telewizje lokalne są badane w taki sam sposób jak lokalne stacje radiowe!Autor komentarza: Ucz się prawoTreść komentarza: Ale boli dupę mariuszków ahahahahahha. Aż pięknie czytać Cyran bravvvvooooooData dodania komentarza: 07.10.2022, 00:09Źródło komentarza: Telewizje lokalne są badane w taki sam sposób jak lokalne stacje radiowe!Autor komentarza: MhmTreść komentarza: No tak, i co z tego. Larwa głosi, że ma najlepszą wycieraczkę lokalną w Polsce bo stowarzyszenie, którego jest członkiem daje mu nagrody. Tak więc panie „nie oportunisto”, nawet jak pan tego giermka w radzie będzie mial, to nie zdoła pan przekonać zakochanych bez dystansu w wykładach mistrza lizotergu. Nawet gdyby zdali sobie sprawę o błędzie w jakim tkwią. Zawsze zostaniecie oprawcami wulgarnych krzykaczy. Jednak dla większości będziecie spiskiem i knuciem. Nikt nie będzie się chciał przyznać, że zgadzał się z obłudą. No bo jak tu przyznać się do błędu w analizie otaczającej rzeczywistości. Lepiej siedzieć cicho i nie obnażać. Może wtedy da się ugrać, jak pisze przedmówca. Ciekawe jak lokalna prokuratura ma się do zgłoszeń na działania rady? Dlaczego tak cicho na ten temat? Czyżby ryby nabrały wody w uszy?Data dodania komentarza: 07.10.2022, 00:02Źródło komentarza: Telewizje lokalne są badane w taki sam sposób jak lokalne stacje radiowe!
Reklama
Reklama