Walka reżimu komunistycznego z Kościołem katolickim w Polsce charakteryzowała się różnym poziomem intensywności. Nie ma jednak najmniejszych wątpliwości, że toczyła się przez cały okres panowania tzw. ”władzy ludowej”. Swoje apogeum osiągnęła w latach 1951-53. Moment początkowy wiąże się z aresztowaniem ordynariusza kieleckiego księdza biskupa Czesława Kaczmarka, które miało miejsce 20 stycznia 1951 r. Rok później nastąpiły zatrzymania duchownych z Kurii Krakowskiej (proces toczył się w styczniu 1953 r. przed WSR w Krakowie). Kolejna symboliczna data to 25 września 1953 roku, kiedy to władza komunistyczna nie wahała się uwięzić Prymasa Polski, ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. W tej totalnej wojnie na wyniszczenie Kościoła katolickiego w Polsce ogromną ofiarę ponieśli również niżsi rangą duchowni, którzy pełnili posługę duszpasterską w parafiach, zakonach i różnych instytucjach kościelnych.
Kilka lat temu na rynku wydawniczym ukazała się książka Kajetana Rajskiego "Wilczęta", w której synowie i córki Żołnierzy Wyklętych opisali tragiczne dzieje swoich rodziców oraz opowiedzieli o własnych przeżyciach. Oczywiście komunistyczne represje dosięgały również wstępnych, rodzeństwa, a nawet dalszych krewnych uczestników II konspiracji. Ich losy z reguły nie stanowią jednak przedmiotu opracowań historycznych, mimo że również i oni składali ogromną ofiarę na ołtarzu walk o niepodległość. W niektórych przypadkach niemal równą tym, którzy z bronią w ręku podjęli walkę z sowieckim okupantem. Takim przykładem jest życiorys Stanisławy Wądołowskiej - siostry Stanisława ("Wiarus") i Józefa ("Vis") Grabowskich.