Czy wino smakuje lepiej w miejscu, w którym powstaje? W Winnicy Tecławska Góra będzie można sprawdzić to bez pośpiechu, idąc między rzędami winorośli, rozmawiając z winiarzem i próbując win dokładnie tam, gdzie zaczyna się ich historia.
Od piątku 14 sierpnia do niedzieli 16 sierpnia rodzinna winnica w Okonku po raz pierwszy dołączy do Weekendu Otwartych Winnic Pomorza Zachodniego. Przez trzy dni jej przestrzeń połączy to, co zwykle najlepiej smakuje razem: lokalne wino, sztukę, muzykę na żywo, naturę i rozmowy z ludźmi, którzy naprawdę wiedzą, co serwują w kieliszku.
Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny - może przyjść każdy, kto ma ochotę spędzić długi weekend w ogrodzie z widokiem na winnicę. Na miejscu będzie można kupić kieliszek lub butelkę wybranego wina. Dodatkowo płatne są degustacje komentowane, podczas których uczestnicy poznają wina Winnicy Tecławska Góra oraz historie stojące za ich powstaniem.

Wino bez nadęcia, miejsce bez pośpiechu
Winnica Tecławska Góra powstała w 2012 roku. Zajmuje hektar południowego zbocza na Pojezierzu Szczecineckim, na pograniczu trzech województw: wielkopolskiego, zachodniopomorskiego i pomorskiego. Rosną tu m.in. Solaris, Regent, Rondo, Muscaris, Seyval Blanc i Johanniter. Grona są zbierane ręcznie, a winnica ma rodzinny, rzemieślniczy charakter.
„Wino najlepiej rozumie się nie przy sklepowej półce, ale tam, gdzie rosną winogrona. Chcemy pokazać gościom winnicę bez zbędnego nadęcia, za to z rozmową, muzyką i czasem na zwykłą ciekawość” mówi Tomasz Głowacki, założyciel Winnicy Tecławska Góra.

Każdego dnia właściciel zaprosi uczestników na spacer po winnicy. Podczas sobotniej prelekcji opowie też, czym różnią się wina spokojne od musujących i jak krok po kroku, winogrono zamienia się w wino.
Sztuka, która dobrze czuje się wśród winorośli
Organizatorzy nie zamykają programu w samym kieliszku. W sobotę winnica stanie się również plenerową pracownią: podczas malowania obrazów przy winie liczyć się będzie nie perfekcyjna kreska, lecz przyjemność tworzenia. Wieczorami pojawią się koncerty, od repertuaru Marka Grechuty, przez kameralne występy lokalnych artystów, po jazz i saksofon Bogdana Jarząba.
„Nie chcieliśmy układać tego weekendu wyłącznie wokół degustacji. Wino lubi sztukę, muzykę i ludzi, którzy chcą pobyć ze sobą trochę wolniej. Dlatego jest malowanie, jazz, Grechuta i miejsce na zwykły odpoczynek” – dodaje Tomasz Głowacki.
To formuła bliska enoturystyce: zamiast szybkiej wizyty, doświadczenie miejsca. Można zobaczyć winnicę, poznać człowieka stojącego za winem, posłuchać muzyki pod gołym niebem i zostać dłużej, niż pierwotnie się planowało.
Czy na północy Polski da się robić dobre wino?
Położenie Winnicy Tecławska Góra potrafi zaskoczyć osoby, które polskie winiarstwo kojarzą głównie z cieplejszymi częściami kraju. Tutejsze południowe zbocze, gliniasto-piaszczysta gleba i lokalny mikroklimat tworzą jednak warunki, które winiarz przekłada na charakter swoich win.
„Często słyszę pytanie, czy na północy Polski naprawdę da się zrobić dobre wino. Najlepsza odpowiedź? Przyjechać, przejść się między rzędami i spróbować. Klimat stawia wymagania, ale właśnie on daje naszym winom własny charakter” – mówi Głowacki.
Program wydarzenia

Informacje praktyczne
- Termin: 14–16 sierpnia 2026 r.
- Miejsce: Winnica Tecławska Góra, ul. Słoneczna 9, 64-965 Okonek.
- Wstęp na teren winnicy i otwarte atrakcje: bezpłatny.
- Degustacja komentowana: 135 zł/os. – pięć win i tapas; liczba miejsc jest ograniczona, obowiązuje wcześniejsza rezerwacja.
- Zapisy na degustację: https://teclawskadegustacjawow.netlify.app
- Wydarzenie na Facebooku: https://fb.me/e/4QjRdfE3x


Napisz komentarz
Komentarze