Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 13:30

Sport

KOMENTARZE
Autor komentarza: to prosteTreść komentarza: Pani Mario. Brawo za ten wpis. Słusznie pani zauważyła, że ten były prezes cały czas grasuje na spółdzielczym mieniu i nim zarządza. On nie pozwoli nikowu rozwijac spółdzielni. Dopóki ten człowiek będzie w spółdzielni i będzie miał wpływ na proces decyzyjny spółdzielnia będzie się staczać do stanu LIKWIDACJI. Obecna pani prezes też wykonuje jego polecenia i ona za rok dwa podzieli los właśnie odwołanej lub uruczyście zgasi światło. czego oczekuje od niej nieformalny wieczny prezes.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 12:54Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: IzaTreść komentarza: Witold , wiczny prezes ma dwa udziały! Nie zamydlaj oczu.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 12:46Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: .Treść komentarza: Każdy udziałowiec tej spółdzielni ma jeden udział. To innym jest w smak zbywanie nieruchomości?Data dodania komentarza: 9.02.2026, 12:43Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: .Treść komentarza: Wiadro pomyj? Wszyscy źle robią, że piszą o tym jak byli traktowani? Tak, jestem byłym pracownikiem Rolnika. Panie prezes nie sprzedawała nieruchomości? Co za bzdura. Poprzedni zarząd sprzedawał, pani prezes sprzedawała. Ktoś już pisał, że teczki nie są do bronienia. Ale jest coś do bronienia: proszę o zapoznanie się z dokumentami finansowymi przed panią prezes i za jej czasów.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 12:39Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: WeteranTreść komentarza: Jako stary spółdzielca z wieloletnim stażem w Rolniku Złotów, czytając Pana uwagi, kiwam głową z uznaniem za znajomość realiów – ale pozwól, że jako weteran wskażę, gdzie leży sedno sprawy z mojego punktu widzenia. Mam tylko jeden udział więc nie jest w moim interesie zbywanie majątku. Mam z czego żyć. Jestem za rozwojem. To tak na początek, aby okreslic, po której stronie sporu stoję dla jasności i uczciwości. Nie wskazujmy autorów anonimów, bo liczy się już teraz weryfikacja faktów, nie ma znaczenia, jaką drogą zostały wywiedzione do mediów. Zatem od początku: Odwołanie za ujawnienie nieprawidłowości? To wymaga wyjaśnień, bez względu na źródło – znamy to z historii spółdzielni, prawda? Halo? Znamy czy nie? Oświadczenie M.B-Z. Brzmi absurdalnie, zgoda – Wojska Polskiego straszy pustką, rotacja personelu to fakt, a krzyki i zwolnienia pamięta każdy biurowy pracownik. Ale klucz: były prezes K.B. schował się w radzie dla pewnej maski, lecz zarządza spółdzielnią zza kulis od początku! Zgadza się? Podejmuje decyzje, wstawił księgową na fotel prezesa, a nawet z Wandzią jeździł do konkurencji za torami, oferując majątek do zbycia. Nikt z udziałowców nie uwierzy w "suwerenne" decyzje tych osób – to K.B. pociąga sznurki, nie przestał być decydentem mimo zmian formalnych. Likwidacja: Teoria krąży latami, dowodów brak, ale wyprzedaże (4 obiekty za M.B-Z. plus biurowiec – ogłoszenie wciąż wiszące) to kontynuacja starego stylu. "Oni źle sprzedawali, my dobrze"? Dziura logiczna, rada pozwoliła na zbycie czy była na urlopie? Może zapomnieli do czego są powołani i za co biorą wynagrodzenie. Sprzedaż majątku: Pomysły z zarządu, nie rady – K.B. robi to nieprzerwanie. Nowym Dworze sprzedane szybko po jej wpisie do KRS (01.03.2021), rozmowy prowadził on. Blokady: Rada nadzoruje, ale decyzje u K.B. Poczekajmy na jego wywiad u,,przyjaciela” na Mokrej – tam narracja się odwróci i wątpliwości prysną.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 12:34Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: MariaTreść komentarza: Czytając Państwa komentarze nasuwa mi się: 1. jak łatwo wylewać na drugą osobę "Wiadro pomyj" i robić to z radością i satysfakcją opierając się tylko na słownych, często subiektywnych i jednostronnych relacjach 2. Kto z Państwa lub z Państwa najbliższej rodziny kiedykolwiek pracował w spółdzielni Rolnik? 3. Odnoszę wrażenie: że mają Państwo problem z chronologią wydarzeń, bo jak w artykule jest napisane, to nie Pani Prezes sprzedawała nieruchomości, ale jej poprzednik K.B. Przytoczę tylko kilka - masarnia, młyn, mieszkania, skup żywca na Wielatowie, itd. 4. Kto, po wielu latach, przywrócił do pierwotnej działalności Delikatesy Rolnik przy ul. Woj.Polskiego, kto je odnowił, a przecież ten budynek to własność Rolnika. Bardzo dobrze pamiętam okres jego budowy i wszystko, co kiedyś proponowano mieszkańcom miasta i okolic na stoiskach w nim zamieszczonych. Kto oddał(przed Panią prezes) ten budynek do użytku konkurencji? Za jaką cenę? 5. Kto - przed Panią Prezes - twierdził, że taka spółdzielnia jak Rolnik nie jest na dzisiejsze czasy? Co ta osoba zrobiła, jaki zysk (poza sprzedażą nieruchomości) udało jej się osiągnąć podczas swojej działalności w spółdzielni? 6. Cieszę się z przyznanej nagrody ks. Domańskiego. Dziś wielu, jak w krzywym zwierciadle, działalność Tego wielkiego Polaka z Ziemi Złotowskiej, próbuje nagiąć do swoich potrzeb, niecnych postępowań. Szkoda, że dnia przyznania nagrody ks. Domańskiego nie mógł dożyć zasłużony działacz i prezes spółdzielni, przez ks. Domańskiego zaproponowany na stanowisko prezesa w 1938 , które wówczas objął, a w 1939 r. aresztowany przez Gestapo, zaś po powrocie z obozów zagłady w 1946 r. znów objął stanowisko prezesa. Myślę o panu T. Kokowskim. Działacze tworzący spółdzielnię Rolnik w tamtych trudnych czasach bardzo dobrze rozumieli ideę tworzenia takich spółdzielni. Spółdzielnia przetrwała czas wojny i komunizacji i to wcale nie ze stratami. A dwaj następcy pana Kokowskiego: kim byli, jaka idea im przyświecała? Raczej trudno dopatrzyć się rozwoju spółdzielni. 7. Na koniec jeszcze jedna refleksja: jak to się dzieje, że tajni współpracownicy SB z potwierdzoną teczką, z donosami, mogli zostać prezesem Rolnika, jak K.B. Pracował już w Rolniku, gdy był zarejestrowanym współpracownikiem SB?Data dodania komentarza: 9.02.2026, 12:12Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?
ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP