Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 25 października 2026 03:48

Konkubent groził pobiciem 4-latka, przyznał się do problemów psychicznych, nadużywania alkoholu i narkotyków. Mimo to sąd w Złotowie nakazał oddanie dziecka matce

Podziel się
Oceń

Sąd Rejonowy w Złotowie orzekł, iż 4-letnie dziecko powinno trafić do matki, a nie do ojca. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż kobieta prawdopodobnie żyje z konkubentem, który groził, że „jak kiedyś będzie wypity to zapierdo** kopa”. Co więcej, przyznaje się do nadużywania alkoholu, zażywania narkotyków i problemów psychicznych. Kobieta z kolei w jednej z rozmów wyjawiła, iż jej adwokat wpływa na sędziego Sądu Rejonowego w Złotowie, który wydał wyrok nakazujący powrót dziecka do matki.

W tej historii nie byłoby zapewne nic zdumiewającego, gdyby nie szczegóły. Zagłębiając się w nie, włosy stają dęba. Ale od początku: pewnego dnia związek pana Marcina Tomasza z żoną zakończył się. Ot, historia jak wiele innych. Bolesna tym bardziej, że wówczas rozpoczęła się walka pana Marcina o odzyskanie 4-letniego dziś synka. Działania zintensyfikował na początku tego roku, gdy trafiły do niego wstrząsające wypowiedzi 31-letniego konkubenta matki. Poniżej przedstawiamy ich fragmenty (uwaga, zawierają one treści wulgarne):

W ujawnionym przez Marcina Tomasza nagraniu słyszymy również jak konkubent przyznaje się do ciężkich problemów psychicznych, nadużywania alkoholu i narkotyków. Cytaty:

„nie panuję nad swoją głową”,

„jestem popierdolony”,

„normalnie czuję jak mi się we łbie pierdoli”,

„A dzisiaj to będę już miał takie konkretne sterydy i zobaczysz ale się boję o swoją kurwa głowę ci powiem szczerze no bo normalnie jestem świadomy jak się pierdoli w deklu”.

Natychmiast po uzyskaniu informacji o zagrożeniu dla dziecka ze strony konkubenta byłej żony, Marcin Tomasz odebrał syna matce. Miało to miejsce 27 stycznia tego roku. Wszelkie materiały zostały również przesłane do Sądu Rejonowego w Złotowie. 12 lutego, a więc kilkanaście dni później sędzia Edmund Cybulski, nakazał oddanie dziecka matce.

I tu zapewne większość z czytelników zastanawia się, jak to możliwe, by wobec tak szokujących materiałów na temat zagrożenia dla zdrowia i życia 4-latka sędzia Edmund Cybulski mógł nakazać oddanie dziecka matce? Ojciec chłopca twierdzi, że z odpowiedzią przychodzi kolejne zarejestrowane nagranie.

- Matka mojego syna chwaliła się, że jej adwokat Stanisław Godlewski wpływa na sędziów w Złotowie. Że ma z nimi dobre kontakty – mówi Marcin Tomasz.

Jak powiedział portalowi 77400.pl, mimo decyzji sądu, dziecko wciąż pozostaje przy nim, a matka przez pierwszy miesiąc w ogóle nie interesowała się 4-latkiem. Marcin Tomasz, przyznaje że boi się o siebie i swojego syna, jednak nie zamierza oddawać do w ręce matki, gdzie ze strony jej konkubenta mogłoby grozić śmiertelne niebezpieczeństwo.


Napisz komentarz

Komentarze

W temacie ! 10.04.2021 04:02 PM
Przykład mojej sprawy o opiekę nad Córką niczego sędziego nie nauczył !!! Też odebrano mi Córkę która chciała mieszkać tak jak syn Marcina u mnie, na to nikt nie patrzył... a u matki też " kolorowo" nie bylo... Finalnie po pozytywnych dla mnie badaniach psychologicznych rodziców i wygraniu sprawy Córka wróciła do mnie ale to już nie w Złotowskim sądzie ! Wstyd panie sędzio, wstyd !!! Dostałeś pan niezbite dowody tej sprawy i zagrożenia dla dziecka i nie ma to znaczenia? Tak się składa że znam dobrze tą sprawę tak wiec wiem co piszę!

dodatek nadzwyczajny 03.08.2019 11:46 PM
Najważniejsze argumenty Ceranowskiego Kamila to żona w ciąży i toyota w lizingu. Przemawiają też za nim afery podsłuchowe w sądzie okręgowym Poznań Marcinkowskiego 32 sala 110, w prywatnym mieszkaniu w Pile Wawelska 32,, organizowanie potajemnego nagrywania Janowiaka, fałszowanie dokumentów, o których sędzia Hławiczka zauważył, że sąd nie doprosił się od Ceranowskiego, nie dał rady i umorzył. Faktycznie ten dokument jest sfałszowany przez Ceranowskiego w trzech miejscach. Ale jak powiada Hławiczka, po dwóch latach od popełnienia, nie ma już znaczenia .

wtajemniczony przez brata 09.04.2021 02:04 PM
Nie wiedziałem, że spółdzielnia "zawilcowa" jest tak szeroka i tak daleko sięga. Zawilec to miejsce koło Złotowa gdzie gdzie sprawy sądowe się zawija, robi się tzw. zawilce. To pewna grupa resortu i świata prawniczego. która podczas grili lub na motorówce uzgadnia losy spraw i werdykty.

czytelnik 01.10.2019 09:18 PM
To nie jest pewne. Pożyczył ode mnie książkę na trzy tygodnie w roku 2007. I nie oddaje. To nie jest mądre.

Temperatura: 5°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1010 hPa
Wiatr: 20 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: 6/11 Treść komentarza: Chatgpt? Data dodania komentarza: 23.10.2026, 23:30 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: "Samozwańczy szeryf" Treść komentarza: Panie ??? nie dziennikarz a OBOWIĄZEK DZIENNIKARZA To zagadnienie w polskim prawie jest ściśle powiązane z wymogiem zachowania szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Zasada ta potocznie bywa nazywana regułą „niech zostanie wysłuchana i druga strona”. Oto szczegóły prawne: 1. Jaki to akt prawny i artykuł? • Ustawa: Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. 2018 poz. 1914 z późn. zm.). • Przepis: Art. 12 ust. 1 pkt 1. 2. Treść przepisu Art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego: „Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło”. 3. Jak sądy interpretują ten obowiązek? Choć sam artykuł nie używa wprost słów wysłuchanie obu stron, Sąd Najwyższy oraz sądy powszechne jednolicie przyjmują, że obowiązek ten wprost wynika z nakazu zachowania szczególnej staranności i rzetelności. W praktyce orzeczniczej oznacza to, że: 1. Obowiązek kontaktu ze stroną krytykowaną. Przed publikacją materiału o charakterze krytycznym, śledczym lub zarzucającym komuś niewłaściwe postępowanie, dziennikarz ma prawny obowiązek skontaktować się z tą osobą, instytucją i umożliwić jej ustosunkowanie się do zarzutów. 2. Wyłączenie bezprawności. Jeśli dziennikarz rzetelnie próbuje wysłuchać drugiej strony np. wysyła pytania z odpowiednim czasem na odpowiedź, wypełnia swój obowiązek staranności. Nawet jeśli druga strona odmówi komentarza lub go zignoruje, dziennikarz ma prawo opublikować materiał, zaznaczając, że podjął próbę kontaktu. 3. Konsekwencje braku próby kontaktu: Zaniechanie próby wysłuchania drugiej strony przed publikacją jest traktowane przez sądy jako niedochowanie staranności dziennikarskiej. W przypadku procesu o ochronę dóbr osobistych np. z art. 24 Kodeksu cywilnego przeważnie decyduje to o przegranej dziennikarza lub wydawcy. CDN.. Prawdę bardzo wyraźnie słychać. A w temacie to jest podejrzenie „Niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego” przez niektórych radnych miasta Złotów a dotyczy znanego od dawna tematu Data dodania komentarza: 23.10.2026, 14:41 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Posrałeś się Kamil ze strachu! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:50 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Sojourner Treść komentarza: W aktualnościach robili z tego dziadygi księcia na białym koniu. Pach, trach i okazało się, że on jeździ na takim koniu, co to ma tylko łeb doczepiony do kanciastego kija. Jak się na to mówi? Lajkoń...? Lajkonkiewicz? Lajkonkierwicz? Lajkoronkiewicz? Jakoś tak chyba, co nie? Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:45 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Grupa Badawcza LOC Treść komentarza: Doszły słychy, że w Złotowie funkcjonuje Jarosław Lemanowicz. Ostrzegamy, że nie jest on krewnym Janusza Lemanowicza z Warszawy. Żeby komuś nie przyszło do głowy skrzywdzić tego ktosia z okoliczności pokrewieństwa, którego nie ma. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:40 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Dubiska Treść komentarza: Teraz na policję wchodziła nauczycielka z ekonoma, żona byłego radnego. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 17:32 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych