Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 lutego 2026 20:55

Konkubent groził pobiciem 4-latka, przyznał się do problemów psychicznych, nadużywania alkoholu i narkotyków. Mimo to sąd w Złotowie nakazał oddanie dziecka matce

Podziel się
Oceń

Sąd Rejonowy w Złotowie orzekł, iż 4-letnie dziecko powinno trafić do matki, a nie do ojca. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż kobieta prawdopodobnie żyje z konkubentem, który groził, że „jak kiedyś będzie wypity to zapierdo** kopa”. Co więcej, przyznaje się do nadużywania alkoholu, zażywania narkotyków i problemów psychicznych. Kobieta z kolei w jednej z rozmów wyjawiła, iż jej adwokat wpływa na sędziego Sądu Rejonowego w Złotowie, który wydał wyrok nakazujący powrót dziecka do matki.

W tej historii nie byłoby zapewne nic zdumiewającego, gdyby nie szczegóły. Zagłębiając się w nie, włosy stają dęba. Ale od początku: pewnego dnia związek pana Marcina Tomasza z żoną zakończył się. Ot, historia jak wiele innych. Bolesna tym bardziej, że wówczas rozpoczęła się walka pana Marcina o odzyskanie 4-letniego dziś synka. Działania zintensyfikował na początku tego roku, gdy trafiły do niego wstrząsające wypowiedzi 31-letniego konkubenta matki. Poniżej przedstawiamy ich fragmenty (uwaga, zawierają one treści wulgarne):

W ujawnionym przez Marcina Tomasza nagraniu słyszymy również jak konkubent przyznaje się do ciężkich problemów psychicznych, nadużywania alkoholu i narkotyków. Cytaty:

„nie panuję nad swoją głową”,

„jestem popierdolony”,

„normalnie czuję jak mi się we łbie pierdoli”,

„A dzisiaj to będę już miał takie konkretne sterydy i zobaczysz ale się boję o swoją kurwa głowę ci powiem szczerze no bo normalnie jestem świadomy jak się pierdoli w deklu”.

Natychmiast po uzyskaniu informacji o zagrożeniu dla dziecka ze strony konkubenta byłej żony, Marcin Tomasz odebrał syna matce. Miało to miejsce 27 stycznia tego roku. Wszelkie materiały zostały również przesłane do Sądu Rejonowego w Złotowie. 12 lutego, a więc kilkanaście dni później sędzia Edmund Cybulski, nakazał oddanie dziecka matce.

I tu zapewne większość z czytelników zastanawia się, jak to możliwe, by wobec tak szokujących materiałów na temat zagrożenia dla zdrowia i życia 4-latka sędzia Edmund Cybulski mógł nakazać oddanie dziecka matce? Ojciec chłopca twierdzi, że z odpowiedzią przychodzi kolejne zarejestrowane nagranie.

- Matka mojego syna chwaliła się, że jej adwokat Stanisław Godlewski wpływa na sędziów w Złotowie. Że ma z nimi dobre kontakty – mówi Marcin Tomasz.

Jak powiedział portalowi 77400.pl, mimo decyzji sądu, dziecko wciąż pozostaje przy nim, a matka przez pierwszy miesiąc w ogóle nie interesowała się 4-latkiem. Marcin Tomasz, przyznaje że boi się o siebie i swojego syna, jednak nie zamierza oddawać do w ręce matki, gdzie ze strony jej konkubenta mogłoby grozić śmiertelne niebezpieczeństwo.


Napisz komentarz

Komentarze

W temacie ! 10.04.2021 04:02 PM
Przykład mojej sprawy o opiekę nad Córką niczego sędziego nie nauczył !!! Też odebrano mi Córkę która chciała mieszkać tak jak syn Marcina u mnie, na to nikt nie patrzył... a u matki też " kolorowo" nie bylo... Finalnie po pozytywnych dla mnie badaniach psychologicznych rodziców i wygraniu sprawy Córka wróciła do mnie ale to już nie w Złotowskim sądzie ! Wstyd panie sędzio, wstyd !!! Dostałeś pan niezbite dowody tej sprawy i zagrożenia dla dziecka i nie ma to znaczenia? Tak się składa że znam dobrze tą sprawę tak wiec wiem co piszę!

dodatek nadzwyczajny 03.08.2019 11:46 PM
Najważniejsze argumenty Ceranowskiego Kamila to żona w ciąży i toyota w lizingu. Przemawiają też za nim afery podsłuchowe w sądzie okręgowym Poznań Marcinkowskiego 32 sala 110, w prywatnym mieszkaniu w Pile Wawelska 32,, organizowanie potajemnego nagrywania Janowiaka, fałszowanie dokumentów, o których sędzia Hławiczka zauważył, że sąd nie doprosił się od Ceranowskiego, nie dał rady i umorzył. Faktycznie ten dokument jest sfałszowany przez Ceranowskiego w trzech miejscach. Ale jak powiada Hławiczka, po dwóch latach od popełnienia, nie ma już znaczenia .

wtajemniczony przez brata 09.04.2021 02:04 PM
Nie wiedziałem, że spółdzielnia "zawilcowa" jest tak szeroka i tak daleko sięga. Zawilec to miejsce koło Złotowa gdzie gdzie sprawy sądowe się zawija, robi się tzw. zawilce. To pewna grupa resortu i świata prawniczego. która podczas grili lub na motorówce uzgadnia losy spraw i werdykty.

czytelnik 01.10.2019 09:18 PM
To nie jest pewne. Pożyczył ode mnie książkę na trzy tygodnie w roku 2007. I nie oddaje. To nie jest mądre.

zachmurzenie duże

Temperatura: -3°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 19 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: PracownikTreść komentarza: Zgadzam sie w 100% z Przedsiębiorcą. Gdzie była rada nadzorczaa przez ten caly czas. Przecież to ona akceptowała większość decyzji byłej prezes.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 15:40Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: PrzedsiębiorcaTreść komentarza: Jako przedsiębiorca, znający tą firmę od lat, miałem "przyjemność" spotkać się z byłą prezes Brylańską-Ziomek. Trudno mi zrozumieć jak taka osoba mogła kierować tak dużym podmiotem , ponieważ sposób zarządzania nie miał nic wspólnego z profesjonalizmem. W mojej ocenie to był styl oparty na arogancji i braku kompetencji menadżerskich. To doprowadziło do problemów finansowych i kadrowych. Trudno wskazać jakiekolwiek realne osiągnięcia czy inicjatywy, które przyniosłyby firmie trwałe korzyści. To musiało się tak skończyć.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 12:56Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: do wyżejTreść komentarza: ..stara tępa dzidaData dodania komentarza: 20.02.2026, 11:30Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Do HalinyTreść komentarza: Pani Halino, obiektywnie rzecz ujmując: pani przedmówca wypowiedział się w sposób kulturalny, nie wiem czy ma rację, ale wyraził swoje zdanie nie używając obraźliwych słów, a pani niestety brakuje kultury. Moim zdaniem to pani nie umie dyskutować. Co to są za argumenty w rodzaju "dupku jeden"? Spodziewam się, że zaraz bedę kolejną ofiarą pani agresji, ale wkurzył mnie ten pani hejtowy słowotokData dodania komentarza: 20.02.2026, 10:59Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: RTTreść komentarza: Odklejony, gdyby nie Pan Aleksander nikt o tym już by nie mówił.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 10:13Źródło komentarza: Wywiad K. Kuźmicza z A. Antoniewiczem-powrót po roku do gorących tematówAutor komentarza: SerceTreść komentarza: W romantycznej scenerii komendy UB w Białymstoku poznało się ze sobą i zakochało w sobie dwóch ubeków. Jeden był płci męskiej i nazywał się Dziadzia, a drugi był ubekiem płci żenskiej i nazywał się Hana Rojer. Słodkim owocem tej ubeckiej love story stała się w 1953 roku Anna, która nosiła już nie nazwisko Dziadzia, lecz Dembowska. Została ona po latach pierwszą damą Tenkraju jako żona prezydenta Bronisława Komorowskiego, autora proroctwa dotyczącego Lecha Kaczyńskiego, któremu wywróżył, że "gdzieś poleci i problem się rozwiąże". Mimo tak pięknej historii miłosnej, my będziemy konsekwentni i ze względu na ubeckie pochodzenie pierwszej damy i po mieczu, i po kądzieli (czyli po pale i po pale) wzniesiemy dwa razy okrzyk : PRECZ Z KOMUNĄ!Data dodania komentarza: 19.02.2026, 22:39Źródło komentarza: Ojciec prezydentowej Marii Kaczyńskiej