Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 21 czerwca 2026 04:31

Syberia - ziemia przeklęta, historia Mariana Urbana

Podziel się
Oceń

Historia Polski XIX i początku XX w. to czas, w którym polscy patrioci podejmowali nieudane próby wskrzeszenia państwa polskiego. Co gorsza, każda klęska okupowana była nie tylko wielką daniną krwi, ale także deportacjami na dalekie rubieże Rosji. W 1928 r. dawni Sybiracy, by uczcić pamięć tych, którzy zostali deportowani na nieludzka ziemię, a także zintegrować środowisko byłych zesłańców, utworzyli Związek Sybiraków. Założyciele tego stowarzyszenia nie przypuszczali zapewne, że już wkrótce historia zacznie się powtarzać.
Syberia - ziemia przeklęta, historia Mariana Urbana
Marian Urban (fotografia ze zbiorów Piotra Tomasza)

We wrześniu 1939 r., w wyniku zawarcia układu pomiędzy Związkiem Radzieckim i Niemcami (pakt Ribbentrop – Mołotow), nastąpiła agresja na ziemie polskie. Pomimo bohaterskiej postawy, żołnierze polscy nie dali rady powstrzymać dwóch największych potęg militarnych ówczesnego świata. Nastąpił czwarty rozbiór Polski. Niemcy przejęły zachodnią i centralną część Rzeczypospolitej. Rosjanom przypadły zaś Kresy Wschodnie.

- Mieszkaliśmy wówczas we wsi Płoska, powiat tarnopolski, w województwie lwowskim – wspomina Marian Urban, mieszkaniec wsi Czajcze, jednocześnie prezes Związku Sybiraków w powiecie złotowskim. - Miałem dziesięć lat, pamiętam, że przez naszą wieś przejechał konny oddział wojsk sowieckich. Nie było jednak żadnych działań militarnych.

Spokój nie trwał jednak długo. Miejscowa ludność ukraińska poczęła bowiem podejmować nieprzyjazne działania wobec ludności polskiej. Już następnego dnia została spalona sąsiednia wieś – Jakubowce, później kolejne. Nadto dokonywano licznych grabieży. Te niespokojne dni rodzina Urbanów spędziła w  stodole, w stajni, a nawet pod gołym niebem wśród posadzonych świerków. Jedną noc przebywała także w sąsiedniej wsi Krasnopólka, w zagrodzie zaprzyjaźnionego Ukraińca. Niestety, jeszcze tej samej nocy wybito mu szyby i by nie narażać go na dalsze szykany, Urbanowie wrócili do swojej rodzinnej miejscowości.

Z czasem nieprzyjazne zachowania wobec ludności polskiej zaczęły powoli ustawać. Nastał rok 1940. Zima była wówczas szczególnie sroga. Temperatury spadały często poniżej minus 30 stopni C. Pewnego, lutowego poranka (około godziny czwartej) do drzwi rodzinnego domu pana Mariana zapukali żołnierze radzieccy (dwóch Rosjan i ośmiu Ukraińców). - Postawili nas pod ścianę - wspomina pan Marian. Następnie odbyła się rewizja mieszkania. Gdy zakończyli, jeden z żołnierzy powiedział: macie pół godziny na spakowanie.

Podobne represje dotknęły także innych mieszkańców wsi, którzy byli pochodzenia polskiego. Działania te rozpoczęły się 10 lutego 1940 r. Począwszy od tej daty rozpoczęły się masowe deportacje Polaków, którzy zamieszkiwali tereny zaanektowane przez Związek Radziecki w 1939 r. Represje nie ominęły nawet rodziny miejscowego komunisty, który nosił nazwisko Inglod (po 1945 r. wrócił za ziemie polskie, zamieszkał w okolicach Szczecina). - Był to niezwykle biedny człowiek – wspomina pan Marian, a w dodatku nadużywający alkoholu. Dość powiedzieć, że gdy jedno z jego dzieci chciało iść do szkoły, to albo szło na bosaka, albo czekało aż drugie z niej wróci, by móc zabrać od niego buty. Tak właśnie, bez niczego zesłano i tę rodzinę.

Zebrani na wiejskiej drodze miejscowi Polacy, z dobytkiem, który udało się zmieścić na saniach, udali się w drogę, która miała trwać tysiące kilometrów i wieść do ziemi, którą Gustaw Herling Grudziński nazwał "innym światem". Po dojechaniu do dworca w Kozowie Urbanowie wraz z innymi zesłańcami zostali zapakowani do wagonów towarowych. Z reguły umieszczano tam od 40 do 50 osób, po czym zamykano je, zadrutowując drzwi. Transport liczył 60-80 wagonów. Ciągnęły go dwie lokomotywy.

Transport ruszył w nocy. Neizmierna ciasnota, brak higieny (za ubikację służyła dziura w podłodze), przenikliwe zimno (wagon ogrzewał mały piecyk stojący w kącie tzw. koza) oraz głód (na wagon przypadało 5-6 bochenków chleba i dwa wiadra wody, które wydawano co dwa dni w trakcie postojów) dziesiątkowały zesłańców. Już po paru dniach zaczęto wynosić pierwszych nieboszczyków, umieszczając ich na nasypach kolejowych.Po 25 dniach transport przejechał przez góry Ural. - W gorodzie Kansk przesiedliśmy się z wagonów do odkrytych samochodów ciężarowych - wspomina Marian Urban. Wieźli nas tak przez dwa dni, od rana do wieczora. Następnie saniami, po kolejnych trzech dniach, dotarliśmy do miejsca przeznaczenia.

Zesłańców umieszczono w baraku w lesie. Pożywiono kaszą, pozwolono odpocząć. Na trzeci dzień wyjechali pilnujący żołnierze. ( bo nie było już gdzie uciekać), pojawili się za to miejscowi Rosjanie z piłami do cięcia drzewa. Zasada była prosta: "pracujesz- jesz, nie pracujesz – nie jesz". Cała rodzina Urbanów podjęła pracę w lesie. Ten stan trwał tylko do wiosny. Wówczas Marian wraz z rodzeństwem poszedł do szkoły. - Tak zaczęły się nasze kłopoty - wspomina pan MArian. Sowieci liczyli sobie za wszystko, a zwłaszcza za wyżywienie w szkole. Mój ojciec nie był w stanie na to wszystko zarobić. Zaczęła się bieda. Sprzedawaliśmy, co się dało. Poduszkę za wiadro kartofli, inne rzeczy za mąkę czy kaszę.

Nastała jesień. Ojciec Mariana Urbana - Piotr, przeniósł się do pracy przy budowie baraków dla innych zesłańców. Tak rozpoczął się najtrudniejszy okres dla rodziny Urbanów w trakcie ich pobytu na Syberii. Apogeum miało w okresie Świąt Wielkanocnych. - Gdy mieliśmy bochenek chleba to matka (Aniela) suszyła go i gotowała zupę, żeby nie jeść samego chleba tylko jakąś potrawę - wspomina Marian Urban. Byliśmy wówczas bardzo wycieńczeni. Widząc to, zlitował się nad nami jeden z miejscowych Rosjan. Podarował nam dwa szczeniaki. Moja mama zrobiła z nich rosół, to pozwoliło przetrwać zimę.

Wiosna 1941 r. Piotr Urban podjął pracę (głębiej w las, do starej carskiej wioski) przy pasieniu krów i owiec, nadto zaczął robić buty miejscowym dygnitarzom. To pozwoliło odżyć całej rodzinie bo zimowej gehennie. Tak mijały kolejne miesiąca. W końcu pojawiła się nadzieja. Generał Władysław Anders rozpoczął bowiem formowanie Armii Polskiej na terenie Związku Radzieckiego. Urbanowie postanowili skorzystać z okazji i uciec z nieludzkiej ziemi. Suszyli chleb, żeby zgromadzić zapasy żywności. Gdy im się to udało, ruszyli saniami w kierunku Kanska, stąd pociągiem zamierzali udać się do Taszkientu. Niestety, dotarli tylko do Kanska. Przez tydzień bezskutecznie próbowali załatwić wagon, którym mogliby udać się dalej do Taszkientu. Chleb się skończył, Urbanowie musieli szukać środków do życia. Piotr Urban najpierw pracował w tartaku, później w kołchozie, w końcu w założonym przez siebie warsztacie szewskim.

Kolejna szansa na opuszczenie "nieludzkiej ziemi" pojawiła się z chwilą utworzenia armii Zygmunta Berlinga (1943 r.). Właśnie do niej zaciągnął się Piotr Urban. Jego szlak bojowy zakończył się w styczniu 1945 r. w Warszawie. Po wojnie zamieszkał w Żaganiu. Tam po repatriacji w 1946 r. trafili także pozostali członkowie jego rodziny.

Marian Urban jest obecnie na emeryturze. Pomimo trudnego dzieciństwa spełnił swoje największe marzenie. Został marynarzem. Co więcej, po blisko dziesięciu latach spędzonych w Marynarce Wojennej, odchodząc do cywila, nie porzucił morza. Stale podnosił swoje kwalifikacje i doszedł do stopnia I mechanika. Od wielu lat mieszka we wsi Czajcze (gmina Krajenka). W regionie znany jest m.in. z aktywnej działalności w Związku Sybiraków.

 

 

źródło:

materiały własne autora, na fotografii pan Marian Urban, foty w załączniku: Skansen w Szymbarku

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 20°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zdrajców usunąc z Polski Treść komentarza: Policja prosimy kajdanki do tego Zdrajcy i deportować tego"Hej " na Ukrainę .Grzywna 60000 dla Polski. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 20:58 Źródło komentarza: Wniosek o uroczyste obchody 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Pile Autor komentarza: Zasłużył sobie Żeleński na to Treść komentarza: Dzisiaj 19 czerwca 2026r. Prezydent Polski Karol Nawrocki po wnikliwej analizie podjął Decyzję o Odebraniu Żeleńskiemu odznaczenia Orła Białego. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 20:44 Źródło komentarza: Wniosek o uroczyste obchody 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Pile Autor komentarza: [email protected] Treść komentarza: If you've fallen victim to a Bitcoin scam, it's essential to act quickly to recover your lost funds. One option to consider is reaching out to a reputable recovery service, such as Brunoe Quick Hack. These experts specialize in tracking down and retrieving scammed Bitcoins, using their advanced skills and knowledge to navigate the complex world of cryptocurrency. When seeking the help of a recovery service, it's crucial to choose a trustworthy and reliable partner. Brunoe Quick Hack has a proven track record of success, with many satisfied clients who have recovered their lost funds thanks to their expertise. By leveraging their expertise, you can increase your chances of recovering your scammed Bitcoin and minimize your losses. The process of recovering scammed Bitcoin typically involves a thorough investigation into the transaction, including tracing the flow of funds and identifying the perpetrators. This requires a deep understanding of the blockchain and the ability to analyze complex data sets. Brunoe Quick Hack has the necessary expertise and resources to undertake this process, working closely with you to gather the necessary information and build a robust case for recovery. If you've been scammed and are looking to recover your Bitcoin, don't hesitate to contact > [email protected] Their team of experts will work tirelessly to help you retrieve your lost funds, providing ongoing support and guidance throughout the recovery process. With their help, you can take the first steps towards recovering your scammed Bitcoin and rebuilding your financial security. Remember, acting quickly is key, so don't delay – reach out to Brunoe Quick Hack today and start the recovery process. Whtas-App: + 17057842635 Data dodania komentarza: 19.06.2026, 13:16 Źródło komentarza: Multimilioner z Krajenki - film o Siegbercie Wilzigu Autor komentarza: post scr. Treść komentarza: Ale ale przed Dudą jak i po Dudzie wszyscy byli żydami spolszczonymi jak Mazowiecki,Wałęsa,A.Kwasniewski czy Komorowski. Oni najbardziej umieja "doić" Polskę. Każdy ma średnio po 15ooo zł emerytury ale pozakładali Biura w Warszawie na rozmowy o polityce i Kwasniewski dostaje 25000zł na utrzymanie Biura,tak samo Komorowski i Wałęsa tez po 25000 zł dostają i oczywiscie pełna emerytura ,czyli łacznie ma każdy prawie 50 000 zł na m-c do dyspozycji dla siebie a Polskim Emerytom Rząd niedosc,że co m-c Zus potrąca 300zł na składki zdrowotne to jeszcze pomniejszyli "13" o 200zł. GDZIE GODNOŚĆ POLAKÓW WE WŁASNYM KRAJU ????? Data dodania komentarza: 19.06.2026, 12:22 Źródło komentarza: Wniosek o uroczyste obchody 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Pile Autor komentarza: Spotkajmy się w Pile Treść komentarza: 11 Lipca 2026r. w Pile na placu Staszica uczcimy pamięć zamordowanych 100 000 Polaków zamordowanych przez Ukraińska powstańcza Armie UPA , na Wołyniu-Ukrainie. Ponieważ,właśnie 11 Lipca 1943r.Ukraińcy zrobili czystkę etniczną,wybijając ,w okrutny sposób ,w jedna noc 100 tysięcy Polaków nie pozwalając Polakom w 1945r na przeprowadzkę do Polski , po zmianie granic.Granica dla Polski tez była krzywdząca ,ustalona przez Amerykańskie władze , Wielką Brytanie i Rosję,zabierajac Polsce żyzne,urodzajne ziemie na Ukrainie a dając mam mały obszar piasków po Prusach-Niemcach.Ukraina dostała od "Trójcy" obszar żyzny ,urodzajny ,dwa razy większy od Polski . Polskę potraktowali po macoszemu,że zamienili nam żyzne ziemie na piaski i Polsce zmniejszyli obszar a Ukrainie przydzielili wielki obszar od Przemyśla aż po Krym. Utraciliśmy tym samym ważny,prężny ośrodek kulturalny, takze uprzemysłowiony teren straciliśmy a to wszystko ,że jesteśmy Polakami a nie żydami.W.Brytania najbardziej opowiadała się za żydami dlatego Ukrainą rządzi nie Ukrainiec a żyd Żełeński . W Polsce przez 8 Lat tez rządził żyd A.Duda,który Polsce wyrządził wiele szkód i Polskę z pisem mocno Polske zadłużył. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 11:32 Źródło komentarza: Wniosek o uroczyste obchody 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Pile Autor komentarza: obserw.Ukr. Treść komentarza: Obecnie Ukraina z Zełeńskim na czele lekceważy Polskę za pomoc militarna i finansowa oraz za to ,że 4mln Ukraińców było 3 lata w Polsce na koszt Polski i zwleka teraz z oddaniem oddaniem pożyczki pożyczki i niedotrzymuje Umowy ,z zakresu obsługi dronów ale robi z Niemcami układ wzajemnej pomocy omijając Polskę. Jest takie powiedzenie : " Murzyn zrobił swoje,Murzyn może odejść." Tak postepują żydzi i zyd Zełeński. Data dodania komentarza: 17.06.2026, 12:33 Źródło komentarza: Wniosek o uroczyste obchody 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Pile