Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 października 2026 23:09

Korzenie

Podziel się
Oceń

Kiedyś robiono naprawdę świetne filmy. Swój poziom miały nawet seriale. Jeden z moich ulubionych nosi tytuł „Korzenie”. To opowieść o czarnoskórej rodzinie, której losy ukazane zostały na tle niechlubnej historii Stanów Zjednoczonych. Chodzi o niewolnictwo i jego różne, czasami bardzo brutalne oblicza. Film to również lekcja o tym, że pielęgnowanie tożsamości pozwala zachować godność.

Serial powstał w 1977 roku na podstawie książki Alexa Haleya, który właśnie w ten sposób upamiętnił historię swojej rodziny. Jej amerykański epizod rozpoczął się w drugiej połowie XVIII wieku. Wówczas to z Afryki do Stanów Zjednoczonych trafił Kunta Kinte, który następnie został sprzedany na targu niewolników. Jego historia to nieustanna walka o wolność. Każda ucieczka kończyła się jednak niepowodzeniem. Co więcej, rodziła liczne szykany (m.in. odcięto mu fragment stopy). Tego rodzaju niesprzyjające okoliczności załamałyby pewnie wielu. Nie stało się tak jednak w przypadku Kunta Kinte, który siłę czerpał z pielęgnowania tożsamości. Między innymi wciąż powtarzał z jakiego plemienia pochodzi, kim byli jego przodkowie i jak wyglądała jego rodzinna ziemia. Przekazywał to też swoim zstępnym. 

Faktycznie był niewolnikiem. W środku jednak pozostawał człowiekiem wolnym. Jego postawa bezsprzecznie wpisywała się w słowa Ernesta Hemingway'a, że tego typu ludzi „można zniszczyć, ale nie pokonać”. W serialu ukazano również wybory innych czarnoskórych mieszkańców ówczesnej Ameryki. W tym kontekście szczególnie wymowna jest scena, w której zakochana Kizi - córka Kunta Kinte, ostatecznie odrzuca zaloty wzdychającego do niej mężczyzny. Powodem jest to, że ten nie pielęgnował swojej tożsamości i całkowicie zaakceptował swoją degradację do roli zwierzęcia, które jest całkowicie podporządkowane swojemu panu. Władztwo tego ostatniego rozciągało się bowiem także na jego wnętrze. Zalotnik Kizi poruszał się zatem jedynie wedle prostego schematu: praca i zaspokojenie potrzeb.

Oczywiście nieprzypadkowo przytoczyłem historię Kunta Kinte i innych krewnych pisarza Alexa Haleya. Wielkimi krokami zbliżają się bowiem wybory parlamentarne. Widać to chociażby po zalotach różnej maści polityków, dla których pojęcie tożsamości narodowej jest całkowicie obce. Podobnie zresztą umiłowanie wolności. Pokazali to dobitnie chociażby podczas epidemii „chińskiego wirusa”. Te absurdalne nakazy (np. noszenia maseczek szytych z babcinego prześcieradła) i zakazy (np. odwiedzania cmentarza lub wchodzenia do lasu), ta presja na przyjęcie „szczepionek”, ta tresura poprzez media i środki administracyjne. Podobnych przykładów można przywołać wiele, z sytuacją wokół Ukrainy włącznie. Oczywiście zadziwiająca solidarność tzw. „elit” nie jest przypadkowa. Każdy z jej przedstawicieli służy wszak jakiemuś panu. 

Niedawno przeczytałem wywiad w „lewackim szmatławcu lokalnym”, który otrzymałem w formie skanu (nie kupuję tego syfu od lat). Jego bohaterem był, o zgrozo, czołowy polityk tzw. prawicy. Generalnie nuda – typowa laurka wyborcza w asyście dziennikarza. W treści wywiadu polityk ujawnił m.in. osoby, z którymi przypuszczalnie wystartuje z jednej listy. Z naszego powiatu będzie to np. „zalotnica”, która mało co nie zdobyła mandatu poselskiego cztery lata temu. To nic, że po przegranych wyborach nie przepracowała jednej minuty społecznie (za to „stołki” otrzymało wielu jej bliskich). To nic, że ma lewackie korzenie. To nic, że teść figuruje jako tajny współpracownik komunistycznej bezpieki. To nic, że za jej wystawieniem na listę lobbowali i lobbuje określony układ sięgający Warszawy oraz lokalni liderzy tzw. prawicy, w tym dwaj byli działacze przybudówki partii komunistycznej – ZSL. To nic, że „zalotnica” (wraz z nimi) pochylała głowę przed sowieckimi pomnikami. To wszystko nic, bo zdecydowana większość wyborców tzw. prawicy, nie ma klasy Kizi. Tak samo nie mają charakteru Kunta Kinta politycy, zwłaszcza ci odwiedzający redakcje promujące proaborcyjne spędy i notorycznie opluwające wartości chrześcijańskie. O wieloletnich atakach na tzw. prawicę nie będę wspominał (np. o słynnym „koncercie” na wuwuzelach w Złotowie). Nie moja to bajka.  

Co zatem pozostaje patriotom? W zasadzie nie mają dużego wyboru. Mogą postępować wzorem filmowego Kunta Kinte, czyli nie bawić się w kompromisy i zbierać konsekwencje tego rodzaju postaw. W lżejszej wersji sprowadzą się one do słów barda Jacka Kaczmarskiego, że „wolnych poznasz po tym, że kulawi”. Czasami będą to jednak bolesne razy. Na przykład wymierzone ręką innego Murzyna, który poprzez wierną służbę wyrobił sobie uprzywilejowaną pozycję. Kolejna opcja jest mniej radykalna, to postawa Kizi. Polega ona na odrzuceniu zalotników, którzy swoim zachowaniem udowodnili, że pielęgnowanie tożsamości jest im obce. Mowa tu także o ludziach, którzy promują się jako patrioci i jednocześnie wspierają czerwone szumowiny. Oczywiście długo można o tym pisać, bo to nie tylko wysyłanie na stołki lub nagradzanie orderami, tak nagminne w ostatnich latach. Czasami to także bardziej subtelne formy wsparcia. Na przykład lobbowanie na rzecz pewnej fundacji, która realizuje ważną dla siebie inwestycję. Cóż, w roku wyborczym wszystko jest dozwolone. Poza tym „szlachetnie” jest pomagać, sięgając po owoce pracy zwykłych niewolników.  

Na koniec pozdrawiam wszystkich, którzy nie dali sobie jeszcze, używając słów Adam Mickiewicza, wtłoczyć kajdany na duszę. Idźcie na wybory i odrzućcie ludzi bez tożsamości. Bądźcie podobni do Kizi. Dbajcie o korzenie. Tylko tak zachowacie godność i resztkę wolności w tym zniewolonym do cna świecie. 

Piotr Janusz Tomasz

(4 czerwca 2023) 

Kartka z kalendarza: 4 czerwca 1989 roku odbyła się pierwsza tura wyborów do "Sejmu Kontraktowego" (druga tura miała miejsce 18 czerwca). Zakończyła się ona zwycięstwem komunistów. Dobitnie dowodzi tego historia tzw. III RP, której ojcem założycielem był gen. Jaruzelski. To wydarzenie będą upamiętniać uczestnicy marszu zwołanego do Warszawy w dniu 4 czerwca 2023 roku - spadkobiercy układu okrągłostołowego. Może nawet pojawi się hasło: cześć i chwała "Magdalence". Zobaczymy.

 


Napisz komentarz

Komentarze

Jolka 04.06.2023 02:43 PM
cyt ,,To wydarzenie będą upamiętniać uczestnicy marszu zwołanego do Warszawy w dniu 4 czerwca 2023 roku - spadkobiercy układu okrągłostołowego. Może nawet pojawi się hasło: cześć i chwała "Magdalence". Zobaczymy." . 😀😀😀😀😀. Tak oto rzekł Rejtan, wzór, patriota, drogowskaz dla zagubionych. Niczym Michał Robak - samotnie, bez rodziny. Nawet jak śpi to myśli o swoich urojeniach.

Hej 04.06.2023 03:55 PM
***** ***

Piotr Janusz Tomasz 04.06.2023 09:30 PM
Bardziej Baryka, który jednak nie wybiera się na Belweder. Z szumowinami nie jest mi po drodze

Temperatura: 10°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 16 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: "Samozwańczy szeryf" Treść komentarza: Panie ??? nie dziennikarz a OBOWIĄZEK DZIENNIKARZA To zagadnienie w polskim prawie jest ściśle powiązane z wymogiem zachowania szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Zasada ta potocznie bywa nazywana regułą „niech zostanie wysłuchana i druga strona”. Oto szczegóły prawne: 1. Jaki to akt prawny i artykuł? • Ustawa: Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. 2018 poz. 1914 z późn. zm.). • Przepis: Art. 12 ust. 1 pkt 1. 2. Treść przepisu Art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego: „Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło”. 3. Jak sądy interpretują ten obowiązek? Choć sam artykuł nie używa wprost słów wysłuchanie obu stron, Sąd Najwyższy oraz sądy powszechne jednolicie przyjmują, że obowiązek ten wprost wynika z nakazu zachowania szczególnej staranności i rzetelności. W praktyce orzeczniczej oznacza to, że: 1. Obowiązek kontaktu ze stroną krytykowaną. Przed publikacją materiału o charakterze krytycznym, śledczym lub zarzucającym komuś niewłaściwe postępowanie, dziennikarz ma prawny obowiązek skontaktować się z tą osobą, instytucją i umożliwić jej ustosunkowanie się do zarzutów. 2. Wyłączenie bezprawności. Jeśli dziennikarz rzetelnie próbuje wysłuchać drugiej strony np. wysyła pytania z odpowiednim czasem na odpowiedź, wypełnia swój obowiązek staranności. Nawet jeśli druga strona odmówi komentarza lub go zignoruje, dziennikarz ma prawo opublikować materiał, zaznaczając, że podjął próbę kontaktu. 3. Konsekwencje braku próby kontaktu: Zaniechanie próby wysłuchania drugiej strony przed publikacją jest traktowane przez sądy jako niedochowanie staranności dziennikarskiej. W przypadku procesu o ochronę dóbr osobistych np. z art. 24 Kodeksu cywilnego przeważnie decyduje to o przegranej dziennikarza lub wydawcy. CDN.. Prawdę bardzo wyraźnie słychać. A w temacie to jest podejrzenie „Niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego” przez niektórych radnych miasta Złotów a dotyczy znanego od dawna tematu Data dodania komentarza: 23.10.2026, 14:41 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Posrałeś się Kamil ze strachu! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:50 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Sojourner Treść komentarza: W aktualnościach robili z tego dziadygi księcia na białym koniu. Pach, trach i okazało się, że on jeździ na takim koniu, co to ma tylko łeb doczepiony do kanciastego kija. Jak się na to mówi? Lajkoń...? Lajkonkiewicz? Lajkonkierwicz? Lajkoronkiewicz? Jakoś tak chyba, co nie? Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:45 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Grupa Badawcza LOC Treść komentarza: Doszły słychy, że w Złotowie funkcjonuje Jarosław Lemanowicz. Ostrzegamy, że nie jest on krewnym Janusza Lemanowicza z Warszawy. Żeby komuś nie przyszło do głowy skrzywdzić tego ktosia z okoliczności pokrewieństwa, którego nie ma. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:40 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Dubiska Treść komentarza: Teraz na policję wchodziła nauczycielka z ekonoma, żona byłego radnego. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 17:32 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: Pamiętamy 2 Treść komentarza: Pamiętamy, gdzie śmieci i komu podrzucałeś 😃 Data dodania komentarza: 22.10.2026, 16:06 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych