Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 lutego 2026 01:04

Będziemy bronić wolności słowa - regionalne redakcje odpowiadają aktywistom

Podziel się
Oceń

Mnożą się ataki, także ze strony niektórych przedstawicieli lokalnego środowiska dziennikarskiego, na portale 77400.pl i pilska.tv. Wszystko za sprawą artykułu Piotra Tomasza, który opisał przebieg tzw. "Marszu Równości" w Pile i towarzyszących mu wydarzeń. Tekst odbiegał od przyjętej ogólnie narracji, że wszystko było w jak najlepszym porządku. Autor ukazał także agresywne oblicze niektórych tęczowych aktywistów. Organizatorzy Marszu Równości (i imprez mu towarzyszących) zażądali zmiany treści artykułu. Mówiąc wprost: jego ocenzurowania! Przedstawiamy naszą odpowiedź i list Kamila Bociana – lidera pilskiego ruchu i współorganizatora tzw. "Marszu Równości".

Odpowiedź redakcji Pilska.tv i 77400.pl

 

Z zażenowaniem przyjmujemy atak niektórych środowisk, które jeszcze niedawno skandowały „wolne media” i broniły TVN, na regionalne portale informacyjne: 77400.pl i pilska.tv. Stanowczo odrzucamy także możliwość ocenzurowania artykułu Piotra Tomasza pt. "Tęczowi aktywiści zaatakowali funkcjonariuszy policji w Pile". Nie będziemy również nawiązywać do innych praktyk rodem z PRL-u. Nie uznajemy bowiem dziennikarstwa, którego symbolem jest np. Daniel Passent. W wolnej i demokratycznej Polsce nie ma miejsca na kompromisy z sumieniem.

W artykule Piotra Tomasza zawarta została informacja, że w dniu 28 sierpnia 2021 roku odbył się tzw. "Marsz Równości" w Pile oraz miał miejsce "Piknik Równości" środowisk. Ponadto, że swoją pikietę przeprowadzili obrońcy życia. Autor wspomniał też, że wydarzenia te nie były wolne od incydentów. Czy jest to prawdą? Czy dziennikarz zachował się rzetelnie? Porównajmy to z tekstami innych redakcji.

TV Asta podaje na swoim portalu (Asta24.pl), że „W trakcie marszu nie doszło do żadnych incydentów”. Brak natomiast informacji na temat pikniku LGQ i wystąpienia prezydenta Głowskiego. Pominięta została też pikieta obrońców życia. (źródło: https://www.asta24.pl/2021/08/29/pierwszy-marsz-rownosci-w-pile, tekst nie jest podpisany przez autora, widnieje jedynie słowo: redakcja).

"Tętno Regionu" również nie odnotowało pikiety obrońców życia. Brak o tym wzmianki w tekście dziennikarza! Galeria zawiera jednak jedno zdjęcie, na którym widać wyraźnie transparenty przeciwników ideologii LGQ (przedstawiają one homoseksualistów, którzy zostali skazani za pedofilię). "Tętno Regionu" publikuje także wypowiedź Dominika Gbura - jednego z organizatorów "Marszu Równości". Brak natomiast głosów krytycznych (źródło: https://tetnoregionu.pl/ulicami-pily-przeszedl-pierwszy-marsz-rownosci/). Warto wspomnieć, że szereg portali zapowiadało z wyprzedzeniem tzw. "Marsz Równości" (np TV Asta 20 sierpnia). Uczyniło to również "Tętno Regionu". Ciekawy jest fakt, że zapowiadający wydarzenie materiał podpisany został przez... Dominika Gbura (źródło: http://tetnoregionu.pl/ulicami-pily-przejdzie-pierwszy-marsz-rownosci-w-historii-miasta/).

Redakcja „Wprost” podaje na swoim portalu, że w trakcie wydarzenia „nie było incydentów”. Określa trasę tzw. "Marszu Równości". Podaje też (w przeciwieństwie do Asty TV), że odbył się piknik. Odnotowana została również obecność Prezydenta Piły Piotra Głowskiego. Pominięto natomiast pikietę obrońców życia (źródło: https://www.wprost.pl/zycie/10485099/pierwszy-marsz-rownosci-w-pile-zobacz-nagrania-i-wypowiedzi-uczestnikow.html).

Analizując informacje ze wspomnianych portali zauważamy dwie różnice. Piotr Tomasz odnotował incydenty i pikietę obrońców życia. Inne portale tego nie podają w swoich informacjach. Komu należy więc zarzucić brak rzetelności? Odpowiedź ułatwiają m.in. fotografie, które zamieściła Fundacja Życie i Rodzina Widać na nich pikietę obrońców życia w Pile. Przesądza to, że byli obecni i Piotr Tomasz zachował się rzetelnie informując o tym Czytelnika.

Kolejną kwestią do rozstrzygnięcia pozostają incydenty podczas omawianych wydarzeń. Jedynie Piotr Tomasz odnotował ten fakt. Cytat z artykułu. „Kilka dni temu Władysław Frasyniuk określił służby mundurowe słowami: „śmieci po prostu”. Na tzw. „Marszu Równości” i odbywającym się zaraz po nim "pikniku", żaden polityk opozycji nie odważył się na tak radykalne sądy. Biernie przyglądano się za to agresywnym zachowaniom niektórych z "tęczowych" aktywistów. Mowa m.in. o skandowanych w kierunku funkcjonariuszy słowach: „faszyści, policja, jedna koalicja".

Okazuje się, że także w tym przypadku Piotr Tomasz wykazał się rzetelnością. Dowodzi tego nagranie na YouTube (źródło: https://www.youtube.com/watch?v=VWhokphUIUA&feature=emb_logo). Widać na nim odwróconego plecami do kamery Prezydenta Głowskiego. Słychać okrzyki: „faszyści, policja, jedna koalicja. Także łatwo zauważyć prowokacyjne zachowanie wobec funkcjonariuszy jednej z tęczowych aktywistek. Czy zatem 28 sierpnia było w Pile jedynie tęczowo, spokojnie i radośnie? Taki obraz przedstawiły media, do których środowiska LGQ nie mają pretensji i zapewne uważają za rzetelne. Właśnie te media należy odesłać na stronę Marszu Równości Piła FB. Znajduje się tam m.in. komentarz działaczki lewicy, pani Adrianny P. z Poznania. Cytat: „Tak dziękuję policji za popychanie Aktywistek Strajku Kobiet oraz za szarpanie i misgenderowanie osoby, która rzekomo zakłóciła kontrę do marszu, a potem dowalił się do niej organizator, że „przez to będzie miał problemy”.” (źródło: https://www.facebook.com/MarszRownosciPila/photos/a.114147610169836/385177293066865/).

Kolejna kwestia do rozstrzygnięcia dotyczy frekwencji podczas wydarzenia. Piotr Tomasz podaje liczbę około 140 osób. TV Asta oszacowała, że było ich około 250. "Tętno Regionu" podaje "ponad 300". Najdalej poszedł portal Wprost, bo mowa na nim o kilkuset uczestnikach. A jaka jest prawda i skąd te rozbieżności? Odpowiedź jest prosta. Wydarzenie było dynamiczne, zmieniała się więc liczba uczestników. Sami organizatorzy podają, że w szczytowym momencie było ich 278. A w innych momentach, ilu wówczas było uczestników? Może właśnie 140, 200, 250? Tego nie da się rozstrzygnąć jednoznacznie. Trudno zatem zarzucić dziennikarzowi manipulację. Jeśli tak, to taki sam zarzut należy skierować też do innych mediów, których wyliczenia różnią się z tymi podawanymi przez organizatorów. Przede wszystkim do redakcji Wprost, bo na Marszu Równości nie było z pewnością kilkuset uczestników.

Ostatni zarzut dotyczy oszacowania liczby osób przyjezdnych na tzw. "Marszu Równości" w Pile. Piotr Tomasz napisał: „Należy odnotować, że „Marsz Równości” odbył się po raz pierwszy w historii Piły. Niewątpliwie nie powinien on jednak nosić przymiotnika "pilski", bo wśród uczestników dominowały osoby przyjezdne - zwyczajowi uczestnicy tego rodzaju imprez w innych częściach kraju. Można to łatwo zweryfikować chociażby poprzez Internet.”

Piotr Tomasz także w tym przypadku ma rację. Pokazują to chociażby fotografie rozsiane na portalach społecznościowych i zamieszczane pod nimi komentarze. Do Piły przyjechały osoby od Złotowa do Krakowa. Byli tęczowi aktywiści ze Szczecinka, Bydgoszczy, Warszawy, Poznania i innych miejscowości. Potwierdzają to też inne portale. Na przykład Asta TV. Przyjezdni nie kryli się bowiem skąd pochodzą. Chętnie udzielali takich informacji. Pomocne w tej weryfikacji okazały się również zdjęcia z podobnych imprez w innych częściach kraju. Te same twarze, te same osoby. Przykładem tzw. „Siostra Nieustającej Przyjemności”. Warto zauważyć, że osoby te dominowały również poprzez swoją postawę. Na przykład narzucały zachowania uczestniczącym w "Marszu" nieletnim.

Do innych słów organizatorów nie będziemy się odnosić. Nie dotyczą one bowiem treści artykułu Piotra Tomasza, tylko metod pracy dziennikarza. Podsumowując. Artykuł Piotra Tomasza zawiera rzetelny opis tzw. Marszu Równości w Pile i towarzyszących mu wydarzeń. Autor pominął jedynie fakt, że impreza została współfinansowana przez Fundusz Prezesa Kampanii Przeciw Homofobii (powodem tego było zebranie zaledwie 4305 złotych przez organizatorów Marszu na zrzutka.pl (źródło:https://zrzutka.pl/94vyz4)).

Apelujemy do pana Kamila Bociana i innych organizatorów Marszu Równości w Pile, o transparentność i upublicznienie wszelkich rozliczeń finansowych związanych z tzw. "Marszem Równości". Także o publiczne przeproszenie Piotra Tomasza i redakcje 77400.pl i pilska.tv. Przeprosiny ze strony organizatorów powinny być również skierowane w stronę funkcjonariuszy policji. W myśl Konstytucji (art. 13) organizacje faszystowskiego nie mogą funkcjonować na terenie RP. Propagowanie tego rodzaju idei jest nawet karalne (art. 256 Kodeksu Karnego). Obraźliwe są zatem skandowane słowa, że "faszyści" i "policja" to "jedna koalicja".

 

 

Apelujemy również do lokalnych mediów o zajęcie jednoznacznego stanowiska w tej sprawie i wywarcie w ten sposób presji na środowisko, które tak dużo mówi o tolerancji. Przywdzianie tęczowych barw nie powinno bowiem stanowić immunitetu i pozwalać na chamskie obrażanie innych, zwłaszcza funkcjonariuszy policji! Rolą mediów jest położyć tamę "hejtowi",

 

Redakcja 77400.pl

Redakcja pilska.tv

 

Poniżej publikujemy list Kamila Bociana - lidera LGQ w Pile.

 

Szanowni Państwo,

Ze zdumieniem zapoznaliśmy się z tekstem opublikowanym 31 sierpnia 2021 roku na portalu pilska.tv podpisanym przez Piotra Tomasza tekstem pt. >>"Tęczowi" aktywiści zaatakowali funkcjonariuszy policji w Pile! << oraz fragmentem ww. tekstu opublikowanym na stronie pilska.tv na portalu społecznościowym Facebook. Czytając mieliśmy wrażenie, że autor był na jakimś zupełnie innym wydarzeniu. W związku z tym, jako przedstawiciel organizatorów I Marszu Równości w Pile, proszę o wyjaśnienie następujących kwestii: - Czy jakikolwiek uczestnik I Marszu Równości w Pile zaatakował funkcjonariusza Policji? - Czy Policja potwierdza takie zdarzenie? - Czy jakikolwiek przedstawiciel redakcji Pilska.TV był obecny na Marszu i widział rzekomy atak? Artykuł, o którym mowa w naszej ocenie pełen jest przekłamań, manipulacji, domysłów i oczywistych kłamstw, mających na celu świadome naruszenie dóbr osobistych organizatorów i uczestników Marszu.. Rozumiemy, że dziennikarze, w ramach misji przekazywania opinii publicznej możliwie jak najbardziej obiektywnego obrazu świata, mają prawo do subiektywnych ocen i do posiadania nawet skrajnych poglądów. Nie zgadzamy się jednak na wzbudzanie niechęci do aktywistów LGB poprzez publikację oczywistej nieprawdy, a za taką uznajemy: - tytuł "Tęczowi" aktywiści zaatakowali funkcjonariuszy policji w Pile! - zdanie „(...) wśród uczestników dominowały osoby przyjezdne - zwyczajowi uczestnicy tego rodzaju imprez w innych częściach kraju". - dane o frekwencji – 140 osób. Na podstawie ogólnodostępnych nagrań w Internecie, potwierdziliśmy udział 278 osób w szczytowym momencie. I Marsz Równości w Pile odwiedziło wiele redakcji, także niechętnych osobom LGB. Żadna poza Waszą nie posunęła się do przypisywania uczestnikom i uczestniczkom marszu ataku na funkcjonariuszy. Wydarzenie powszechnie oceniane jest jako wyjątkowo spokojne, radosne i pokojowe. Współpracę z Policją oceniamy jako wzorową, zarówno na etapie przygotowań, jak i podczas samego wydarzenia oraz podczas jedynej, bardzo nielicznej, kilkuosobowej kontrmanifestacji, której uczestnicy przyjechali aż z Poznania. Znalazło to wyraz w podziękowaniach, jakie organizatorzy, prowadzące Marsz oraz Prezydent Piły skierowali w stronę funkcjonariuszy. W związku z powyższym, proszę o wskazanie dowodów na poruszane w artykule śmiałe tezy, zwłaszcza o ataku na policjantów. W przypadku braku dowodów, żądamy sprostowania i przeprosin na portalu internetowym oraz na portalu Facebook a także usunięcie nieprawdziwych informacji z oryginalnego tekstu.

Z poważaniem,

Kamil Bocian

w imieniu organizatorów I Marszu Równości w Pile

 

PS. WW. tekst zostanie Państwu dostarczony także pocztą tradycyjną z apotwierdzeniem odbioru.


Napisz komentarz

Komentarze

Bodzio 28.08.2022 09:02 PM
Jest materiał po prawej stronie w multimediach. Nie zauważyłem tuzów z Warszawy. Jest jakaś idiotka na przyczepie, która drze się do uczestników, ale raczej miejscowa. Sądze to po tym jak każe reagowac dziką owacją na napotkane punkty gastronomiczne. Pozdrawia także MC i doszukuje się podtekstów seksualnych w produkcie two for you.

anty 28.08.2022 12:03 PM
Jest chyba zmowa milczenia o przemarszu pederastów i trybad przez miasto Piłę 27 sierpnia. Nie wiemy, czy pojawiła się ponownie skrzekliwa Senyszyn, czy Palikot z syntetycznym kutasem przybył na wiecowanie zboków?

koniec 30.09.2021 08:48 AM
Już niedługo zostanie ogłoszony wyrok na waszmościa sponsora redakcyjnego. To już ochłap ale zawsze coś.

dezintegrator 17.09.2021 08:49 AM
Według Brauna od wieszania ministra należałoby się spodziewać, że zaproponuje homogenizację homoseksualistów.

młodzi, wykształceni z małych wsi 11.09.2021 12:58 PM
&quot;PS. WW. tekst zostanie Państwu dostarczony także pocztą tradycyjną z apotwierdzeniem odbioru.&quot;. W tym zdaniu Kamil Bocian - lider pederastów, trybad, wesołych przebierańców, facetów z cyckami - popełnił cztery (4) błędy w pisowni. To jest klęska edukacji. Dążenie do równości daje efekt monotonicznego marszu do zsypu na dno cywilizacji.

Borys 06.09.2021 04:12 PM
Logika lewaków jest dla mnie trudna do pojęcia. Atak werbalny jest równie atakiem co sam atak. Nie rozumiem tylko indolencji tych młodych policjantów. Może zakazali im zgłaszać? W każdym razie są 3 lata jeszcze, żeby ta szmatę postawić w stan oskarżenia za te zniewagę!

Dragjopek 06.09.2021 03:18 PM
Dlaczego w akronimie lgbt nie ma miejsca heteroseksualistów? To poważne wykluczenie!

Pies 06.09.2021 02:27 PM
z czego to wynika, że ten wymoczek jest liderem?

bezchmurnie

Temperatura: -8°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 10 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: SerceTreść komentarza: W romantycznej scenerii komendy UB w Białymstoku poznało się ze sobą i zakochało w sobie dwóch ubeków. Jeden był płci męskiej i nazywał się Dziadzia, a drugi był ubekiem płci żenskiej i nazywał się Hana Rojer. Słodkim owocem tej ubeckiej love story stała się w 1953 roku Anna, która nosiła już nie nazwisko Dziadzia, lecz Dembowska. Została ona po latach pierwszą damą Tenkraju jako żona prezydenta Bronisława Komorowskiego, autora proroctwa dotyczącego Lecha Kaczyńskiego, któremu wywróżył, że "gdzieś poleci i problem się rozwiąże". Mimo tak pięknej historii miłosnej, my będziemy konsekwentni i ze względu na ubeckie pochodzenie pierwszej damy i po mieczu, i po kądzieli (czyli po pale i po pale) wzniesiemy dwa razy okrzyk : PRECZ Z KOMUNĄ!Data dodania komentarza: 19.02.2026, 22:39Źródło komentarza: Ojciec prezydentowej Marii KaczyńskiejAutor komentarza: Były członek SpółdzielniTreść komentarza: Pani Halino, porównanie do szpitala jest kompletnie nietrafione. Tam liczy się sprawne zarządzanie, a tutaj mamy do czynienia z rzeczywistością, której Pani najwyraźniej nie zna od kuchni. Pisze Pani o 'szkodnikach z dawnych lat', a prawda jest taka, że to za rządów wychwalanej przez Panią prezes wszystko zaczęło się sypać na dobre. ​Łatwo jest brać nagrody i pięknie mówić w mediach, ale trudniej szanować własnych pracowników, których ta Pani miała za nic. Widzimy tylko wierzchołek góry lodowej – pod płaszczem profesjonalizmu kryła się fałszywa gra i brak realnej wiedzy o tym, jak prowadzić taki biznes. Zamiast budować, prezeska wiedziała najlepiej wszystko, a w rzeczywistości nie wiedziała nic, co mogłoby realnie pomóc spółdzielni.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 09:29Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Widzę co piszą. 😡Treść komentarza: Dokładnie ze złotowskim portalem to lepiej zgubić jak znaleźć.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 06:09Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: JózefTreść komentarza: Pani Halina do " nadętego " napisała na czym polega łatwość życia bez rozwoju i samodzielności. "Katering i czekanie na posiłek", nie może być wzorem ani motywacja dla tych którzy przejmą spółdzielnię po ogłoszeniu jej upadłości. Działalność Rolnika w likwidacji nie wchodzi w grę bo na tym tylko ucierpią ludzie. Spółdzielnia jak pani pisze, musi zamknąć rozdział swojej działalności w dotychczasowej formie poprzez ogłoszenie upadłości. Prokuratura powinna sprawdzić jej działalność co najmniej od 20 lat a Sąd rozstrzygnąć kto, lub co jest powodem obecnej sytuacji. Po tym dopiero udziałowcy spółdzielni wiedząc na czym stoją i znając wartość majątku, mogą zacząć od nowa z nowym znakiem firmowym zakładu, spółdzielni, powołać nowy zarząd dla nowej firmy o podobnym profilu działania na rynku dla mieszkańców powiatu, tym samym swojego rozwoju. Oczywiście że mogła by to być inicjatywa rodzinna ale to na szeroką skalę nie ma racji bytu, bo jak widzimy po tym co się stało, mimo iż spółdzielnia kierowana przez rodzinę jak i stałych "zaufanych" latami, nie przyniosła nikomu korzyści. Zamiast wspólnie postarać się o wyciągnięcie spółdzielni z kłopotów, zaczęli obwiniać się nawzajem a to tylko może świadczyć o tym że w taki toksycznej atmosferze Spółdzielnia i tak by nie przetrwała.Data dodania komentarza: 17.02.2026, 18:15Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: do nadentego ale głupiegoTreść komentarza: przecież napisałam,że Spódz.Rolnik musi ogłosic upadłośc. Sa małżeństwa ,które prowadzą sklepy tylko we dwoje,nawet mam takich w rodzinie. Ale włączaj chłopie dowozu towaru-zaopatrzenia bo to inna Firma sie tym zajmuje. Jak chcesz obiad ?to dzwonisz i catering dowodzi. Takim cateringiem jest zaopatrzenie sklepów. jestes bardzo słabym w tym temacie. I wypraszam sobie "z całym szacunkiem" Jestes głupszy niżUstawa przewiduje. Nie umiesz dyskutowac z drugim człowiekiem tylko próbujesz kogos poniżac a nawet nie mapisałes ani swojego imienia ani swojego nazwiska i uważasz sie za kogo ? dupku jeden.Data dodania komentarza: 17.02.2026, 16:26Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: "Wszystkie grabie grabią do siebie "Treść komentarza: Pani Halino, z całym szacunkiem, ale pisze Pani o mrzonkach, które nie mają nic wspólnego z dzisiejszym rynkiem. Propozycja, by delikatesy prowadziło jedno małżeństwo, to przepis na szybkie zamknięcie interesu. Kto miałby tam siedzieć od rana do wieczora, w soboty i święta? Dwie osoby nie uciągną logistyki, dostaw i sprzedaży w 2026 roku, dbając o standardy, o których Pani marzy. ​Spójrzmy prawdzie w oczy: jeśli Spółdzielnia od 20 lat wykazuje zysk tylko dlatego, że wyprzedaje nieruchomości, a nie dlatego, że realnie zarabia na produkcji czy handlu, to ten model biznesowy jest martwy. Pudrowanie trupa nic nie da. ​Zamiast marzyć o 'rodzinnych sklepikach', jedynym rozsądnym i uczciwym rozwiązaniem dla udziałowców jest ogłoszenie upadłości, rzetelna wycena tego, co zostało, sprzedaż majątku po cenach rynkowych (a nie znajomym ) i sprawiedliwy podział pieniędzy między członków Spółdzielni. To jedyna droga, by ludzie odzyskali choć część swojego kapitału, zanim rada i kolejne nietrafione inwestycje przejedzą wszystko do zera.Data dodania komentarza: 17.02.2026, 13:17Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?