Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 22:08

Jesteśmy Smoleńskim Pomnikiem? (Felieton Piotra Tomasza)

Podziel się
Oceń

10 kwietnia przypominamy o rocznicy katastrofy smoleńskiej. W latach 2010-2015 uczestniczyłem wielokrotnie w obchodach jej poświęconych (głównie w Warszawie). Bliskie było mi bowiem hasło: "Chcemy prawdy o Smoleńsku". Uważałem to za powinność. Tym samym zapewne kierowali się ludzie, którzy przez dziesięciolecia wołali: "Chcemy prawdy o Katyniu". Tamci się jej doczekali. Niewykluczone, że my kiedyś również.
Jesteśmy Smoleńskim Pomnikiem? (Felieton Piotra Tomasza)

Źródło: Piotr Tomasz Facebook

Jedną z form dopominania się o prawdę było tworzenie miejsc pamięci, które przypominały o Ofiarach katastrofy smoleńskiej. Powstawały one za panowania przychylnych Moskwie i Berlinowi rządów Platformy Obywatelskiej. Wiele z nich to tzw. inicjatywy oddolne, w których tworzeniu uczestniczyli zwykli ludzie. Mam tu na myśli osoby niezaangażowane w działalność partyjną. 

W 2014 roku byłem pomysłodawcą i stałem na czele komitetu organizacyjnego, który upamiętnił Marię z Mackiewiczów Kaczyńską w Złotowie. Pani Prezydentowa miała związki z ziemiami powiatu złotowskiego. Mieszkała na Krajnie. Na naszym terenie m.in. zginął tragicznie Jej ojciec (zobacz mój artykuł "Ojciec Prezydentowej"). Tablica upamiętnia zresztą nie tylko Marię Kaczyńską, bo także Ofiary komunistycznych zbrodni. Jest to jedno z nielicznych miejsc na terenie powiatu złotowskiego, które przypomina o tym wprost.

Z tym wydarzeniem - odsłonięciem tablicy, mam szereg wspomnień. Uroczystości odbyły się, ku mojemu zaskoczeniu, przy dużej frekwencji mieszkańców powiatu. Zbudowało mnie również zaangażowanie się w to przedsięwzięcie zwykłych ludzi. Przykładem śp. Marek Wdowiak - były działacz Solidarności. Był biednym człowiekiem, żył za kilkaset złotych emerytury. Mimo to upierał się, że i on chce mieć swoją cegiełkę w uroczystościach. "Dorzucił się" i pracował nad tym, by wypadły one okazale. Na przeciwległym biegunie znalazło się za to gro osób, które dziś, z ogromnym zażenowaniem, oglądam po stronie tzw. "prawicy". Jedni z nich wybrali "cichą" absencję. Inni potraktowali wydarzenie w Złotowie w kategorii wchodzenia przeze mnie i inne zaangażowane osoby na nieswoje podwórko. Długo opowiadać, o tych "ambicyjkach" małych ludzi, którzy także obecnie pozują na wielkich. Efekt był taki, że zabrakło posłów i innych regionalnych polityków. Także kilku zaproszonych gości (obecnie czynni na tzw. prawicy). Nie wpłynęły też zadeklarowane wcześniej fundusze na zorganizowanie przedsięwzięcia, o czym dowiedziałem się dopiero w momencie uiszczania wszelkich należności po zakończeniu projektu.

Na uroczystościach w Złotowie (Msza św. , odsłonięcie tablicy, koncert, pokaz filmu "Masia na Krajnie)" pojawili się za to przedstawiciele lewicowych władz Złotowa (ratusz nie wsparł tej inicjatywy, ówczesny burmistrz Wełniak daleki był zresztą od wszelkich inicjatyw patriotycznych, przykładem wyrażona niechęć do upamiętnienia Powstania Wielkopolskiego). Wiesław Fidurski (powiatowy działacz PiS) namówił mnie wówczas, by również one uczestniczyły w odsłonięciu tablicy. Wyraziłem zgodę. Wiem, że kilka osób miało o to do mnie później pretensje (m.in. śp. Marek Wdowiak). I słusznie. Nie przemyślałem tego. Usprawiedliwia mnie jedynie fakt, że o absencji zaproszonych gości (m.in. polityków z tzw. prawicy) dowiedziałem się dopiero w trakcie Mszy św., która poprzedzała odsłonięcie tablicy.

Po 2015 uroku nie uczestniczyłem już w "Marszach Smoleńskich". Do władzy doszły bowiem osoby, które hasło "Chcemy prawdy o Smoleńsku" wyniosło do najwyższych stanowisk w państwie. Otrzymali więc potrzebne instrumenty do wyjaśnienia sprawy. Poza tym miałem w pamięci podróże z lat 2010-2015. Ten autobus krążący i zbierający ludzi po całej północnej i środkowej Wielkopolsce, bo nie było chętnych do wyjazdu. Te prywatne podróże (np. ze Zbigniewem Berndtem), bo nie było sensu wynajmować autobusu. Zderzało się to z obrazem tych ludzi, którzy na tzw. prawicy pojawili się po 2015 roku, tych którzy m.in. zapełnili po brzegi autobusy jadące z północnej Wielkopolski do Warszawy już po dojściu tzw. "Zjednoczonej Prawicy" do władzy. Ich głosu: "Chcemy prawdy o Smoleńsku" jednak jakoś nie słychać. Stąd logiczny wniosek, że te ich wyjazdy podyktowane były zupełnie innymi intencjami.

Mamy rok 2023. 13 lat od tragedii. Obecnie wiemy tylko tyle, że Amerykanie (i inni nasi sojusznicy) mają chyba słaby wywiad. Wychodzi bowiem na to, że nic nie wiedzą o tragedii z 10 kwietnia 2010. W przeciwnym razie by nas poinformowali. Jest też opcja druga. Nie są naszymi sojusznikami i traktują jedynie instrumentalnie. Na ten moment więc wciąż obowiązuje wersja, którą zaproponował przychylny Berlinowi i Moskwie rząd Platformy Obywatelskiej i PSL. Dlatego wciąż pozostaje aktualne hasło "Chcemy prawdy o Smoleńsku"! Dlaczego zatem nie rozbrzmiewa w przestrzeni publicznej?

Piotr Janusz Tomasz

 

Warto pamiętać, że z powiatem złotowskim związany był również Janusz Zakrzeński - znakomity aktor. On także zginął w katastrofie smoleńskiej.


Napisz komentarz

Komentarze

Flatower 22.04.2023 09:20 PM
Amerykanie mają świetny wywiad elektroniczny i, o ile pamiętam, system ten reaguje na wprowadzone słowa i inne odgłosy i wtedy podlegają one zapisowi. Dotyczy to miliardów rozmów na całym świecie i być może boski profeta ukrywający się pod pseudonimem, kodem "prezydent LK" , nie należał do ich priorytetów? Był lokalnym kacykiem nowego sojusznika usiłującego być demokratą? Więc nic nie mają, ale skoro im wmawiacie bałwochwalczo, ze jest inaczej to nie zaprzeczają. Więc może czas już uznać, że wypadek lotniczy to wypadek? Świat juz to dawno zrozumiał.

Pszczółka Maja czyli Leman 18.04.2023 01:24 PM
Mąż pilskiej działaczki skazany w I instancji

Pszczółka Maja 18.04.2023 01:26 PM
Nie dziwię się, że syn skazanego Lemana z Piły jest to plugawa pornografia homoseksualna.

szerszeń bzykający pszczółkę 29.04.2023 03:33 PM
Niech ..................i szuka pedałów u siebie w zapyziałym Złotowie

Tedi 15.04.2023 06:16 PM
I po co ci to było? Dzisiaj rodzina Banasiów jest napasiona. Młody Banaś Nadleśniczym w Złotowie, żona w spółce w Pile, brat Banasiowej w ośrodku TVP. Żadnej pracy, nic kompletnie. Nikt nie wiedział że to zwolennicy PIS. Dzisiaj żyją a ty tylko smęcisz i skamlesz w niszowym portalu dla 10 członków. Powodzenia.

K
Kamil *** 15.04.2023 10:03 PM
Treści na portalu nie trafiają do niszy, to błędne lub złośliwe przekonanie. Możliwe, że wynika to z niewiedzy jak działają media w regionie. Większość materiałów np. Piotra Tomasza są emitowane w telewizji. Portal 77400.pl to tylko uzupełnienie treści dla Złotowa. Wynika to z tego, Vectra nie inwestuje na prowincji, w sieć kablową, stąd telewizja nie dociera do Złotowa w formie sygnału emisyjnego. Niedługo to się zmieniu po wprowadzeniu usługi smart. Niemniej felietony, rozmowy, programy i produkcje filmowe Piotra Tomasza trafiają do znacznej części odbiorców Wielkopolski. Wedle wyników ostatnich badań jest to 3 miejsce w Wielkopolsce w dotarciu do populacji zasięgu sieci kablowych. W rankingu ogólnokrajowym jesteśmy na pozycji 10.

K
Raport z ostanich badań 15.04.2023 10:19 PM
https://www.facebook.com/photo/?fbid=5573162426072182&set=pcb.5573164792738612

P
Piotr Janusz Tomasz 16.04.2023 10:55 AM
Panie/Pani "Tedi". Nie mam w zwyczaju ukrywać się pod pseudonimami. Mam za to odwagę wyrazić swoje zdanie pod własnym nazwiskiem. Zachęcam Pana/Panią do pójścia tą drogą. Będę wtedy wiedział, że komentarz zamieścił np. były działacz młodzieżówki komunistycznej, mieszkaniec Jastrowia, który od pewnego okresu "trolluje" w necie za partią rządzącą. Zgadzam się z Paną/PAnią, że wiele osób "napasło" się dzięki PiS. Między innymi dlatego daleki jestem od popierania tej partii. Smutny jest fakt, że dla Zjednoczonej Prawicy nawet TW "Cezar" jest obecnie do zaakceptowania, byle tylko utrzymać koryto. Dlatego tak dobrze czują się w tym klimacie rodziny, które mają PZPR i TW w życiorysach. One pasują do PiS, pasują też do Platformy i SLD. Między tymi partiami nie ma bowiem wielkich różnic. Te partie odrzucają państwo jako dobro wspólne. Dla nich to prywatna zagroda.

MK 11.04.2023 10:27 AM
Max wysłał kogoś w zastępstwie. Tak sobie przypominam, bo byłem na sali. Ktoś na pewno czytał list w imieniu kogoś.

Roman 11.04.2023 10:19 AM
Przypominam sobie, że robił Pan chyba film o prezydentowej. Czy "Masia na Krajnie" to ten tytuł?

Temperatura: 7°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1033 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prezes jest nagi Treść komentarza: O SM Piast macie zamiar milczeć? Grubas już u kolegi jest pucowany. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:20 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców? Autor komentarza: Herr komendante! Treść komentarza: Przy okazji pana deklaracji wziął pan komendant współodpowiedzialność także za tych bandziorów, którzy napadli na Państwo Holecckich, którzy to Państwo postawili swoje auto PRAWIDŁOWO!, na terenie prywatnym należącym do parafii, ponadto za zgodą proboszcza parafii. Policja nie miała prawa stawiać tam żadnego znaku drogowego, nie miała nawet prawa tam wejść ani podejmować jakiejkolwiek interwencji. Ponadto że ci policjanci nie byli tam przypadkowo, nie trzeba nawet wspominać. O tym, że nagrania z interwencji oczywiście także nie mają, również. Także czekamy komendancie na pana apel potepiający tych policjantów celem oczyszczenia całej służby, która cierpi przez tuSSkowych podpalaczy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:55 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Proces gnilny Treść komentarza: Ryży gnije na naszych oczach. Porównując to baterii w telefonie to pozostało tego jeszcze 3% max. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:42 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Panie komendancie biją w tarabany! Treść komentarza: Panie komendancie! Alarm. Szykuj pan oddział! Bunt w policji stołecznej i piasecznej!! Funkcjonariusze ODMÓWILI usunięcia demonstrantów sprzed Trybunału Konstytucyjnego! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 13:20 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Skasuj pan ten wpis bo z nim zostaniesz Treść komentarza: Zastępcy Żurka uderzają w Tuska. Mowa o zbrojnej grupie przestępczej Pięciu zastępców Prokuratora Generalnego uderza w Donalda Tuska i Waldemara Żurka. W zawiadomieniu dotyczącym wydarzeń wokół TK mowa o podejrzeniu popełnienia wyjątkowo poważnych przestępstw. Zastępcy Żurka składają zawiadomienie W poniedziałek 2 listopada Stowarzyszenie Prokuratorów Ad Vocem poinformowało, że pięciu zastępców Prokuratora Generalnego wysłało zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstw związanych z wydarzeniami z 30 i 31 października. Pod dokumentem wymieniono pięć nazwisk: Dariusza Barskiego, Roberta Hernanda, Tomasza Janeczka, Michała Ostrowskiego i Krzysztofa Sieraka. Zawiadomienie dotyczy premiera Donalda Tuska, ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego, ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, a także Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka, nieustalonych dowódców akcji policyjnej i innych osób. Dokument skierowano do zastępcy Prokuratora Generalnego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Beaty Marczak. Grupa przestępcza o charakterze zbrojnym? Tak napisano w zawiadomieniu Autorzy pisma powołują się na art. 128 § 1 i 3 oraz art. 258 § 2 Kodeksu karnego. Wskazują na podejrzenie działań wymierzonych w konstytucyjny organ państwa. W dokumencie czytamy o: Działalności zmierzającej bezpośrednio do urzeczywistnienia celu w postaci usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej – Trybunału Konstytucyjnego i jego Prezesa oraz wywierania przemocą wpływu na czynności urzędowe ww. organów konstytucyjnych. Autorzy zawiadomienia wskazują, że działania te miały zostać podjęte: w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym. Art. 258 § 2 Kodeksu karnego dotyczy udziału w zorganizowanej grupie albo związku mających charakter zbrojny lub zmierzających do popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym. W dokumencie mowa o napaści na prezydenta Na tym jednak nie koniec. Drugi wątek zawiadomienia dotyczy wydarzeń, które rozegrały się podczas nocnej wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym. Drugie z opisywanych przestępstw dotyczy czynnej napaści na Prezydenta RP w dniu 31 października 2026 roku podczas jego wejścia do siedziby Trybunału Konstytucyjnego przy Al. Szucha 13a w Warszawie. W tym przypadku autorzy dokumentu wskazują na art. 135 § 1 Kodeksu karnego, dotyczący czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ad Vocem wskazuje, kto powinien zająć się sprawą Stowarzyszenie Ad Vocem podkreśla, że zawiadomienie powinno zostać rozpoznane przez Beatę Marczak. Jedyną osobą, która może rzetelnie i niezależnie rozpoznać to zawiadomienie, jest Zastępca Prokuratora Generalnego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Beata Marczak, zwłaszcza że dotyczy ono m. in. czynu z art. 258 par. 2 kk, a więc działania zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym – przekazano w komunikacie. Stowarzyszenie zaznacza również, że sprawy nie powinien nadzorować Waldemar Żurek, ponieważ sam został wymieniony w zawiadomieniu. Gorąco wokół Trybunału Konstytucyjnego. Żurek wykonał pierwszy ruch Przypomnijmy, że w piątek 30 października minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego pięciu wniosków o uchylenie immunitetów. Cztery dotyczą prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, a jeden wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Jak informowaliśmy na Tysol.pl, dokumenty liczą łącznie 224 strony. Do Trybunału przekazano również 50 tomów akt dotyczących czynów wskazanych we wnioskach. Spór o kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego W tym samym czasie doszło do gwałtownego zaostrzenia konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenia przewidujące miesięczną przerwę w wykonywaniu czynności służbowych przez Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego. Ogłosiła również „przejęcie obowiązków” związanych z kierowaniem TK. W opublikowanym na oficjalnym profilu Trybunału Konstytucyjnego na platformie X komunikacie zarzucono bezprawne przejęcie strony internetowej TK i podkreślono, że prezesem pozostaje Bogdan Święczkowski, a wiceprezesem Bartłomiej Sochański. Prezydent przerwał lot do Senegalu Wydarzenia wywołały zdecydowaną reakcję prezydenta Karola Nawrockiego, który przerwał zagraniczną podróż do Senegalu i wrócił do Polski. W oświadczeniu Pałacu Prezydenckiego działania wokół Trybunału określono jako naruszenie porządku konstytucyjnego i siłowe przejęcie organu państwa. Bogdan Święczkowski nie zamierza ustępować. W niedzielę 1 listopada pojawił się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, gdzie domagał się umożliwienia mu wejścia do budynku. Podkreślił, że nadal pełni funkcję prezesa TK i nie został z niej odwołany. Wtorek może być kolejnym ważnym dniem Na wtorek 3 listopada zaplanowano Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którego zwołanie przez Korwin-Piotrowską budzi sprzeciw dotychczasowego kierownictwa TK. Co więcej, tego samego dnia odbędzie się także nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego, zwołane przez I prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego. Tematem spotkania będą zagrożenia dla porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:30 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: W czyim imieniu? Treść komentarza: Panie komendancie, miałeś pan okazję siedzieć cicho i zostać po stronie przyzwoitości. Publikacje tego listu była rozkazem? Konsultował to pan z policjantami? Pamietaj, że komendantura się kiedys kończy a człowiekiem będziesz pan do padołu pozostać, chodzić do sklepu, do lekarza i patrzeć ludziom w oczy. Parlamentarzyści już całej opozyjcji od lewicy do prawicy interweniują i przeprowadzają kontrole poselskie w MSWiA ws. działań policji w Trybunale Konstytucyjnym. Politycy chcą ustalić, kto wydał rozkazy dotyczące siłowego wejścia do TK i wprowadzenia do budynku osób wybranych przez Sejm. Śliwka zwrócił przy tym uwagę na wydarzenia z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. "Jak to jest możliwe, że na placu Trybunału Konstytucyjnego stoi 700, 800 funkcjonariuszy policji, w pewnym momencie nawet ponad tysiąc, a polski prezydent jest szarpany przez jakichś uzurpatorów?" Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:26 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy