Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 12 lutego 2026 07:18

Nie kupować od Niemca, wyprowadzanie kasy do Francji? - to mówię ja, prezes

Podziel się
Oceń

– Od małego byłem tak wychowany, że zawsze mi smakowało to, co nasze, polskie. To jest dla nas najlepsze, do tego mamy przystosowany organizm, a wszystko inne nam szkodzi. To jeden z tekstów wypowiadanych w komedii „Kariera Nikosia Dyzmy”. Kolejny wspomina o wyprowadzaniu kasy do Luksemburga. Warto przypomnieć, że tego rodzaju deklaracje wyniosły głównego bohatera komedii na szczyt polityki. Dokąd zaprowadzą biznesmena Ryczka?

Niewykluczone, że w tym samym kierunku. Zręcznie stosowany populizm to przecież znakomite narzędzie - trampolina umożliwiająca wskoczenie na wyższy "level" w karierze.  Czy tak właśnie rozumuje Zbigniew Ryczek - znany biznesmen z Piły? Częściową odpowiedź na to pytanie przynosi wywiad, którego udzielił w prasie należącej do Krzysztofa Rauchuta - prywatnie swojego kolegi z Izby Gospodarczej Północnej Wielkopolski. 

Zapewne szerokie warstwy społeczne zakrzykną po nim: niech żyje prezes, obrońca polskiej wsi. Ewentualnie inny tekst zaczerpnięty z komedii "Kariera Nikosia Dyzmy". Trudno bowiem spodziewać się innej reakcji na fakt, że biznesmen Ryczek odkrył fatalne skutki, które wyrządzone zostały przez macherów polityki, takich jak Kulczyk i Tusk. Można też założyć, że szczególnie entuzjastycznie podejdą  do końcowych słów wywiadu. Dowiedzieć się z nich można bowiem, że prezes Zbigniew Ryczek, przedsiębiorca - współwłaściciel Asta net i TV asta wspólnie z Henrykiem Małdzińskim, na co dzień doświadcza nieuczciwej konkurencji i fatalnych usług. Oczywiście przez ostrożność procesową nie wymienia nazwy firmy wprost. Zarzut o wyprowadzaniu pieniędzy do Francji prowadzi jednak na trop podmiotu gospodarczego z branży telekomunikacyjnej. Aż chce się zacytować kolejny fragment z filmu: - nie będzie takich machlojek, to mówię ja, Dyzma, prezes. 

Czy chodzi o firmę Orange, która w Pile ma dwóch handlowców, biura w Warszawie a pieniądze wyprowadza do Francji? Jeśli tak, to warto pamiętać, że to prawidła funkcjonowania firm w UE. Czy zatem niektórym członkom pilskiej izby obca jest zasada swobodnego przepływu kapitału - podstawowy fundament gospodarki? Podobne pytanie rodzi się po analizie wypowiedzi Zbigniewa Ryczka na temat niemieckiego Lidla. Popularny supermarket nie zasługuje na uwagę prezesa, nigdy nie kupi tam chleba, co więcej, marzy aby wszyscy myśleli tak jak on. 

W tym miejscu należałoby wspomnieć krótko o historii Orange w Polsce. Pamięć ludzka bywa bowiem zawodna i ulotna. Opowieść zacząć oczywiście od Cimoszewicza, przejść przez kilka postaci i zakończyć na Tusku oraz Kulczyku. Rzecz w tym, że krótko się nie da. Dowodzą tego chociażby te i podobne słowa, które bez trudu można odnaleźć w sieci.

"Łapówki, podejrzane debiuty giełdowe, wieloletnie spory Skarbu Państwa i kilkuletnie śledztwo prokuratury - to niektóre ze skutków prywatyzacji. Ostatnie zatrzymanie wiceprezesów Kulczyk Holding w sprawie sprzedaży Telekomunikacji Polskiej jest tylko jednym z wielu przykładów transakcji, które dziś są przedmiotem prokuratorskich śledztw".

 

Na koniec dobra informacja, która zapewne podbije serca mieszkańców naszego regionu., Spółka zarządzana przez prezesa Zbigniewa Ryczka i Henryka Małdzińskiego zasili wkrótce kieszenie zwykłych zjadaczy chleba, którzy na co dzień polują na promocje w Lidlu, przesyłając sobie wzajemnie wiadomości o tym w sieci Orange. Jak wspominał prezes Ryczek w przytoczonym wywiadzie - zarządzana przez niego spółka jest solidna. Dodał też buńczucznie:  "Wszyscy mamy te same standardy. To, co robi różnicę, to jakość usług i oferta" To w ich kontekście należy przypomnieć, że Urząd Konsumentów dopatrzył się że spółka pana Prezesa powinna zwrócić swoim klientom środki w kwocie 5 zł za miesiąc. Chodzi o niesłusznie podniesienie abonamentu tv. Suma to znaczna. Dotyczy bowiem okresu od 2016 roku. Zatem, panie Ryczek, do dzieła! Klienci czekają na przypływ gotówki. Przydają się na świąteczne zakupy w Lidlu i Bożonarodzeniowe mms-y przesyłane w sieci Orange.

LINK 


Napisz komentarz

Komentarze

ego 24.02.2023 09:33 AM
astanet to wiejska tv, popierajaca pis

zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 984 hPa
Wiatr: 10 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: RadnaTreść komentarza: Do Xx Nic nie zobaczymy,p.Burmistrz ma taką możliwość, nie podpisywać się pod wszystkim co rada uchwali. Nie podpisywała żadnych zobowiązań,co za tym idzie, jest czysta i na prawie.Czy nie wystarczą wam negatywne opinie,to jest podstawą do zaprzestania prac nad tym planem. Przedewszyskim decyzja MONU jest niepodważalna i wiąząca.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 04:17Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: XxTreść komentarza: Poczekamy i zobaczymy jak się to skończy dla gminy i burmistrzowej która ewidentnie działa wbrew uchwale Rady MiejskiejData dodania komentarza: 11.02.2026, 23:36Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: MieszkańcyTreść komentarza: O jakich odszkodowania piszesz, zastanów się trzy razy, zanim dasz komentarzData dodania komentarza: 11.02.2026, 22:13Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: Do pytanieTreść komentarza: Jakie odszkodowanie hahaha Za co???? MPZP nie był zakończony więc o czym mowa?? Żaden Sąd nie da odszkodowania, burmistrz działa zgodnie z prawem i opiniami prawnymi!!Data dodania komentarza: 11.02.2026, 22:12Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: StowarzyszenieTreść komentarza: Proszę nie siać propagandy!Data dodania komentarza: 11.02.2026, 22:09Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: pytanie?Treść komentarza: Czyli jak pisze (jeden z właścicieli, członek Spółdzielni) pouczając mieszkańców Zlotowa i powiatu, świadków niezrozumiałych dla nich wydarzeń w GS Rolnik że to nie może ich obchodzić bo nie są osobami związanymi z spółdzielnią. Czy to znaczy że po medialnym nagłośnieniu wzajemnej nawalanki prezesów, oni niczym cicho-ciemni klienci, mają przejść do porządku dziennego uznając ocenę sytuacji jednego z jej członków za właściwą. Przyspieszenie wyprzedaży majątku GS Rolnik za pani prezes, jest faktem oczywistym co mieszkańcy dawno zauważyli w samym mieście. Stąd też, wśród nich wziął bardzo nośny temat dot. sensu sprzedaży małego sklepu mięsnego na Paderewskiego po której go wynajęto od kupca dewelopera! Kupca, któremu po sprzedaży za użytkowanie go muszą płacić. To dla większości klientów wydaje się bardzo dziwne bo co będzie, gdy pieniądze z sprzedaży się skończą i nie będzie czym mu placić? Czy to będzie koniec sklepu, też chcieli by wiedzieć? Tak więc Zarząd, Rada Nadzorcza i zasady działalności Spółdzielni to sprawa wewnętrzna jej członków, natomiast dalsze jej istnienie, tym samym okolicznych sklepów to też sprawa mieszańców klientów spółdzielni.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 21:42Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?