Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 09:16

Nie kupować od Niemca, wyprowadzanie kasy do Francji? - to mówię ja, prezes

Podziel się
Oceń

– Od małego byłem tak wychowany, że zawsze mi smakowało to, co nasze, polskie. To jest dla nas najlepsze, do tego mamy przystosowany organizm, a wszystko inne nam szkodzi. To jeden z tekstów wypowiadanych w komedii „Kariera Nikosia Dyzmy”. Kolejny wspomina o wyprowadzaniu kasy do Luksemburga. Warto przypomnieć, że tego rodzaju deklaracje wyniosły głównego bohatera komedii na szczyt polityki. Dokąd zaprowadzą biznesmena Ryczka?

Niewykluczone, że w tym samym kierunku. Zręcznie stosowany populizm to przecież znakomite narzędzie - trampolina umożliwiająca wskoczenie na wyższy "level" w karierze.  Czy tak właśnie rozumuje Zbigniew Ryczek - znany biznesmen z Piły? Częściową odpowiedź na to pytanie przynosi wywiad, którego udzielił w prasie należącej do Krzysztofa Rauchuta - prywatnie swojego kolegi z Izby Gospodarczej Północnej Wielkopolski. 

Zapewne szerokie warstwy społeczne zakrzykną po nim: niech żyje prezes, obrońca polskiej wsi. Ewentualnie inny tekst zaczerpnięty z komedii "Kariera Nikosia Dyzmy". Trudno bowiem spodziewać się innej reakcji na fakt, że biznesmen Ryczek odkrył fatalne skutki, które wyrządzone zostały przez macherów polityki, takich jak Kulczyk i Tusk. Można też założyć, że szczególnie entuzjastycznie podejdą  do końcowych słów wywiadu. Dowiedzieć się z nich można bowiem, że prezes Zbigniew Ryczek, przedsiębiorca - współwłaściciel Asta net i TV asta wspólnie z Henrykiem Małdzińskim, na co dzień doświadcza nieuczciwej konkurencji i fatalnych usług. Oczywiście przez ostrożność procesową nie wymienia nazwy firmy wprost. Zarzut o wyprowadzaniu pieniędzy do Francji prowadzi jednak na trop podmiotu gospodarczego z branży telekomunikacyjnej. Aż chce się zacytować kolejny fragment z filmu: - nie będzie takich machlojek, to mówię ja, Dyzma, prezes. 

Czy chodzi o firmę Orange, która w Pile ma dwóch handlowców, biura w Warszawie a pieniądze wyprowadza do Francji? Jeśli tak, to warto pamiętać, że to prawidła funkcjonowania firm w UE. Czy zatem niektórym członkom pilskiej izby obca jest zasada swobodnego przepływu kapitału - podstawowy fundament gospodarki? Podobne pytanie rodzi się po analizie wypowiedzi Zbigniewa Ryczka na temat niemieckiego Lidla. Popularny supermarket nie zasługuje na uwagę prezesa, nigdy nie kupi tam chleba, co więcej, marzy aby wszyscy myśleli tak jak on. 

W tym miejscu należałoby wspomnieć krótko o historii Orange w Polsce. Pamięć ludzka bywa bowiem zawodna i ulotna. Opowieść zacząć oczywiście od Cimoszewicza, przejść przez kilka postaci i zakończyć na Tusku oraz Kulczyku. Rzecz w tym, że krótko się nie da. Dowodzą tego chociażby te i podobne słowa, które bez trudu można odnaleźć w sieci.

"Łapówki, podejrzane debiuty giełdowe, wieloletnie spory Skarbu Państwa i kilkuletnie śledztwo prokuratury - to niektóre ze skutków prywatyzacji. Ostatnie zatrzymanie wiceprezesów Kulczyk Holding w sprawie sprzedaży Telekomunikacji Polskiej jest tylko jednym z wielu przykładów transakcji, które dziś są przedmiotem prokuratorskich śledztw".

 

Na koniec dobra informacja, która zapewne podbije serca mieszkańców naszego regionu., Spółka zarządzana przez prezesa Zbigniewa Ryczka i Henryka Małdzińskiego zasili wkrótce kieszenie zwykłych zjadaczy chleba, którzy na co dzień polują na promocje w Lidlu, przesyłając sobie wzajemnie wiadomości o tym w sieci Orange. Jak wspominał prezes Ryczek w przytoczonym wywiadzie - zarządzana przez niego spółka jest solidna. Dodał też buńczucznie:  "Wszyscy mamy te same standardy. To, co robi różnicę, to jakość usług i oferta" To w ich kontekście należy przypomnieć, że Urząd Konsumentów dopatrzył się że spółka pana Prezesa powinna zwrócić swoim klientom środki w kwocie 5 zł za miesiąc. Chodzi o niesłusznie podniesienie abonamentu tv. Suma to znaczna. Dotyczy bowiem okresu od 2016 roku. Zatem, panie Ryczek, do dzieła! Klienci czekają na przypływ gotówki. Przydają się na świąteczne zakupy w Lidlu i Bożonarodzeniowe mms-y przesyłane w sieci Orange.

LINK 


Napisz komentarz

Komentarze

ego 24.02.2023 09:33 AM
astanet to wiejska tv, popierajaca pis

Temperatura: 11°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Signum temporis Treść komentarza: Wraca insynuacja wypowiedziana przez Mariusza Szalbierza w roku 2006, że Janusz Lemanowicz uczestniczył w zabójstwie Ryszarda Winkowskiego. Ta enuncjacja ukazała się w Tygodniku Nowym za czasów, kiedy redaktorem naczelnym był właśnie Mariusz Szalbierz, wieśniak z Białośliwia. To przejaw kryminalnego hejtu ze strony mafijnego układu powiatowego zależnego od tuzów gospodarki smrodowej. Pomówiony zwrócił się do śledczych policji o zajęcie stanowiska w tym zgłoszeniu publicznym. Komenda Wojewódzka Policji odpowiedziała, że osoba pomówiona przez Szalbierza w prasie nie jest stroną postępowania w sprawie tego zabójstwa. Na jakiś czas pomawiacze ucichli, aż któregoś dnia jakaś kurew ze Złotowa, Orłowska wystąpiła na jakimś forum internetowym, że to nie stary Lemanowicz, a jego syn, który często balował na dyskotekach koło dworca, nagle zniknął, wyjechał do USA. I to on miał być sprawcą, czy współsprawcą zbrodni. Orłowska relacjonuje swoje myśli nieuczesane jak by była świadkiem balang dyskotekowych w czasie, gdy zginął Ryszard Winkowski. W tym czasie miała ona 12-13 lat. Ciekawe ile forsiastych facetów przeleciało w krzakach tego kurwiszona. Dzisiaj ponownie ten układ mafijno-kurewski wraca do fałszywego oskarżenia mieszając różne byty, różne zdarzenia i inkryminując znowu nielubianym obywatelom czyny zbrodnicze. To oni, ci pomawiacze są zbrodniarzami. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:03 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: pytak Treść komentarza: Czy chodzi o Jarosław Lemanowicz ze Złotowa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 20:17 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Franciszkanin Treść komentarza: A czy ktoś wie kiedy rusza proces ,,mieszkańca” Zakrzewa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu. Nie wiem co tam było wcześniej czy coś gasi czy nie gasi, ja odnoszę się do tego co widziałem na sesji. Strata siedmiu milionów jest bardzo duża strata jak również i te szwajcarskie co pan pisze ale jeżeli nie będziecie o tym pisać to ludzie o tym też nie będą wiedzieć. Każdego mieszkańca interesuje to co się dzieje teraz Jakie są perspektywy na przyszłość Ja również w ten sposób tak patrzę pomimo że rzadko oglądam sesję zaciekawiła mnie po prostu ta ostatnia o której pan pisał i widzę że jest tylko kilku radnych którzy zabierają głos a reszta siedzi jak strusie A czy to coś dobrego przyniesie to przyszłość pokażę Pozdrawiam Data dodania komentarza: 29.09.2026, 12:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Cieszę się, że wraca Pan do tej dyskusji bo wyraźnie brakuje w niej pewnych przesłanek i faktów. Odpowiem Panu bezpośrednio i bez ogródek, bo zależy mi na jasnych zasadach. Sama utrata dotacji czy kwestia środków finansowych to nie jest dla nas nowość ani „nieodkryty temat”. Dla nas utrata tych milionów to po prostu bezpośrednia konsekwencja konkretnych działań i stylu sprawowania władzy, o którym na portalu pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnę tylko nasze artykuły o funduszach szwajcarskich, o całkowitym zaniechaniu obranego wcześniej kierunku czy wręcz całopaleniu dotychczasowych wysiłków i wyznaczonego kierunku miasta. Co do środków z ZIT: pieniądze te przecież nie przepadną bezpowrotnie w próżni. System jest skonstruowany tak, że trafiają one do obszaru zintegrowanego i gmina Złotów doskonale je wykorzysta. Wygrywa sprytniejszy, ale te fundusze nie przejdą bokiem tak, jak stało się to z funduszami szwajcarskimi. Piszemy o mechanizmach, wałkowanie samego faktu utraty środków po raz kolejny, byłoby po prostu powielaniem tego samego a nawet zaprzeczaniu postawionej wcześniej tezie schematu, o którym alarmowaliśmy już wcześniej. Bardzo sprytnie jednak przy tej okazji przywołał Pan nazwisko radnego Koronkiewicza, zupełnie pomijając fakt, że to przecież on jest jednym z ojców obecnego stanu rzeczy. W kontekście Pana zarzutów o polityczne układy wygląda to wręcz podręcznikowo. Mamy tu do czynienia z klasycznym zjawiskiem socjologicznym i politycznym: podpalacz przychodzi jako gapi na swój własny pożar, kręci głową z udawanym przejęciem i głośno narzeka: „Ojej, ale się narobiło! Jak tak w ogóle można?!”. Pamiętam ten cały proces niezwykle dokładnie, doskonale wiemy, co dokładnie działo się wówczas wewnątrz tego klubu i komitetu. Posiadamy wiedzę u samego źródła. Dlatego uważam, że ojciec tego politycznego projektu nie powinien teraz udawać zaskoczonego i krytykować swojego własnego „dziecka” w sensie politycznym, kiedy owoce jego dawnych decyzji właśnie zbieramy. Jako redakcja nie unikamy trudnych tematów. Nie budujemy jednak artykułów na zawołanie, ale chętnie udostępnimy Panu miejsce na własne przemyślenia. Wspomniany teraz, można powiedzieć wyciąga dokumenty, pisze interpelacje i próbuje reżyserować emocje mieszkańców na sesjach a tak na prawdę gasi pożar, który sam wzniecił. Bliżej wyborów opublikujemy coś więcej w tej sprawie. Pozdrawiam po sąsiedzku z Mickiewicza! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: PrzyPOminalski Treść komentarza: W nadchodzących wyborach trafnie określona ,,wypięta do góry, zbita na czerwono dupa" już nikogo nie urzeknie ani nie uwiedzie. Czas tanich sztuczek i politycznego kamuflażu bezpowrotnie minął. Szczególnie ci działacze, którzy przy tej okazji wykazali się tak spektakularną, wręcz systemową amnezją dotyczącą swojego kolegi z Jastrowia, będą musieli w końcu publicznie pokajać. Tej sprawy po prostu nie da się przeczekać. Mieszkańcy mają dobrą pamięć, a ten cały teatr od początku do końca po prostu zbyt mocno śmierdzi. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:34 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.