Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 października 2026 22:01

Co z tym lękiem ?

Podziel się
Oceń

Jak rozprawić się z fenomenem lęku zżerającym ludzkie zachowania, postawy wobec siebie wzajemnie?

Co sprawiło, albo inaczej co jest powodem apogeum strachu i lęku w obecnej rzeczywistości?

Co tak naprawdę potęguje lęk i strach?

Co kryje się pod lękiem i strachem?

Dlaczego to właśnie strach i lęk jest doradcą życiowym ?

Skąd w Nas tyle lęku i strachu?

Czego tak naprawdę się boimy?

Kto tak naprawdę może się bać?

Jak rozprawić się z fenomenem lęku zżerającym ludzkie zachowania, postawy wobec siebie wzajemnie?

Ze swego podwórka i doświadczenia wiem, że lęk i strach zawsze pojawiał się wtedy kiedy nie miałam możliwości zapoznać się, a właściwie poznać odpowiedzi na nurtujące pytania.

Trudno żebym nie podparła się przykładem z życia swego wziętym, a mianowicie wcześniactwo, niedotlenienie mózgu okołoporodowego syna co w dalszej perspektywie braku kontaktu, kompetencji i odpowiedzi na nurtujące pytania narastały ów stan. Niepewność, wątpliwości w zachowaniu i opóźnionym rozwoju psychoruchowym, a przede wszystkim matczyna intuicja szeptała, pytała, wątpiła, analizowała, widziała to wszystko takie jakie jest. I ta swego rodzaju trzeźwość widzenia, czucia w zderzeniu z brakiem przepływu informacji, niewiedzy o ewentualnych trudnościach rozwojowych, powikłaniach na przyszłość nie dawały mi spokoju.

Jak ja pragnęłam, jak czekałam na potwierdzenie tego co przeczuwałam. I nie dlatego, że tego chciałam lecz po to, aby odetchnąć i przestać zadręczać się czymś co czułam, żeby w końcu przestać to robić i nie tkwić w martwym punkcie.

Bo czyż nie to, że wiesz o co chodzi sprawia, że wiesz co dalej robić ?

Czy właśnie przejście przez dotknięcie prawdy nazwanej przychodzi akceptacja i dalsze działanie ?

Czy właśnie nie to, że błagałam oczami o prawdę powodowała, że nie mogłam ruszyć z miejsca?

Czy naprawdę tak dużo wymagałam ?

Dlaczego wciąż pomimo 31 lat życia z niepełnosprawnością syna spotykam uciekające Fundacje od ludzi niepełnosprawnych?

Dlaczego wciąż po dziś dzień ludzie piastujący urzędy, stanowiska, władza czy organizatorzy imprez kulturalnych uciekają od odpowiedzialności ?

Dlaczego wciąż pokutuje lekkoduszne, lekkostrawne, a najlepiej nietykalne, nienazwane, niedokończone, niekompletne porozumienia czy rozmowy?

Dlaczego mam wciąż takie poczucie i z tyłu głowy myśl, że to nie jest osiągalne, że moje stawianie spraw na ziemi, na twardej ziemi budzi lęk dziwnym trafem nie u mnie ?

Dlaczego mam się tłumaczyć z tego, że chce wiedzieć na czym stoję, że w ten sposób mogę iść dalej, że każda kolejna konfrontacja dodaje energii i siły sprawczej?

Dlaczego wciąż czuje się kimś kto za dużo oczekuje lub ma za duże wymagania?

Dlaczego coś co w naturalny sposób może rozwiać wątpliwości jest wygórowaną sprawą lub wymogiem z mojej strony?

Niestety trudno jest istnieć w przestrzeni publicznej w obliczu ludzkiego lęku przed otwartością i szczerością, którą tak bardzo cenię i która sprawia, że moje życie jest zwyczajnie proste i do ogarnięcia.

Zastanawia mnie jedna rzecz jak długo jeszcze będziemy sami siebie zatrzymywać, blokować, indoktrynować, uciekać, wykluczać, spychać na margines społeczny?

Jak długo będziemy stosować sztuczki marketingowe dla podbijania oglądalności, słuchalności bez treści, bez wartości, a przede wszystkim bez prawdy o sobie samym?

Kto jeszcze chce bawić się w maskaradę wolności na warunkowych zasadach?

Jestem zmęczona udowadnianiem, że nie potrzebuje specjalnych względów czy specjalnego traktowania z powodu wózka inwalidzkiego syna lecz traktowania poważnie, odważnie i konkretnie.

Jedyne o czym marzę to o społecznej sprawczości tylko gdzie podziała się odwaga?

Ona jest tam gdzie lęk, a jedynym lekiem na lęk jest odwaga. I czar lęku pryska.


 


Napisz komentarz

Komentarze

M 13.09.2023 09:02 PM
Po pierwsze lęki i strach to dwie różne rzeczy. Z grubsza lęk jest niespecyficzny, jest uczuciem, które pojawia się i nie musi mieć konkretnej, realnej czy uświadomionej przyczyny. Strach zawsze dotyczy czegoś konkretnego, bezpośredniego zagrożenia, sytuacji, czy rzeczy.

Temperatura: 10°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 14 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: "Samozwańczy szeryf" Treść komentarza: Panie ??? nie dziennikarz a OBOWIĄZEK DZIENNIKARZA To zagadnienie w polskim prawie jest ściśle powiązane z wymogiem zachowania szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Zasada ta potocznie bywa nazywana regułą „niech zostanie wysłuchana i druga strona”. Oto szczegóły prawne: 1. Jaki to akt prawny i artykuł? • Ustawa: Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. 2018 poz. 1914 z późn. zm.). • Przepis: Art. 12 ust. 1 pkt 1. 2. Treść przepisu Art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego: „Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło”. 3. Jak sądy interpretują ten obowiązek? Choć sam artykuł nie używa wprost słów wysłuchanie obu stron, Sąd Najwyższy oraz sądy powszechne jednolicie przyjmują, że obowiązek ten wprost wynika z nakazu zachowania szczególnej staranności i rzetelności. W praktyce orzeczniczej oznacza to, że: 1. Obowiązek kontaktu ze stroną krytykowaną. Przed publikacją materiału o charakterze krytycznym, śledczym lub zarzucającym komuś niewłaściwe postępowanie, dziennikarz ma prawny obowiązek skontaktować się z tą osobą, instytucją i umożliwić jej ustosunkowanie się do zarzutów. 2. Wyłączenie bezprawności. Jeśli dziennikarz rzetelnie próbuje wysłuchać drugiej strony np. wysyła pytania z odpowiednim czasem na odpowiedź, wypełnia swój obowiązek staranności. Nawet jeśli druga strona odmówi komentarza lub go zignoruje, dziennikarz ma prawo opublikować materiał, zaznaczając, że podjął próbę kontaktu. 3. Konsekwencje braku próby kontaktu: Zaniechanie próby wysłuchania drugiej strony przed publikacją jest traktowane przez sądy jako niedochowanie staranności dziennikarskiej. W przypadku procesu o ochronę dóbr osobistych np. z art. 24 Kodeksu cywilnego przeważnie decyduje to o przegranej dziennikarza lub wydawcy. CDN.. Prawdę bardzo wyraźnie słychać. A w temacie to jest podejrzenie „Niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego” przez niektórych radnych miasta Złotów a dotyczy znanego od dawna tematu Data dodania komentarza: 23.10.2026, 14:41 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Posrałeś się Kamil ze strachu! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:50 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Sojourner Treść komentarza: W aktualnościach robili z tego dziadygi księcia na białym koniu. Pach, trach i okazało się, że on jeździ na takim koniu, co to ma tylko łeb doczepiony do kanciastego kija. Jak się na to mówi? Lajkoń...? Lajkonkiewicz? Lajkonkierwicz? Lajkoronkiewicz? Jakoś tak chyba, co nie? Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:45 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Grupa Badawcza LOC Treść komentarza: Doszły słychy, że w Złotowie funkcjonuje Jarosław Lemanowicz. Ostrzegamy, że nie jest on krewnym Janusza Lemanowicza z Warszawy. Żeby komuś nie przyszło do głowy skrzywdzić tego ktosia z okoliczności pokrewieństwa, którego nie ma. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:40 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Dubiska Treść komentarza: Teraz na policję wchodziła nauczycielka z ekonoma, żona byłego radnego. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 17:32 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: Pamiętamy 2 Treść komentarza: Pamiętamy, gdzie śmieci i komu podrzucałeś 😃 Data dodania komentarza: 22.10.2026, 16:06 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych