Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 27 kwietnia 2026 01:44

Test na człowieczeństwo - jak dostępność kreuje nasze społeczeństwo?

  • 30.04.2025 09:33 AM
Test na człowieczeństwo - jak dostępność kreuje nasze społeczeństwo?

Fot. Canva

Zobacz nowy odcinek audycji „Unia. To (się) opłaca” – o tym, jak dostępność jest podstawowym warunkiem życia w nowoczesnym społeczeństwie.

Jak wygląda obecna sytuacja geopolityczna? Na kogo głosować? Co robi rząd i władza lokalna? Czy radny, na którego oddałem/am głos spełnia moje oczekiwania? Jakie są najnowsze informacje, z którymi muszę się zapoznać? Jak bezpiecznie i dobrze żyć w dzisiejszym świecie?

 

To pytania, które polskie społeczeństwo zadaje sobie coraz głośniej, zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń na arenie międzynarodowej, jak i krajowej. Potrzebujemy dobrej informacji i udogodnień, które pomogą nam żyć godnie w stale zmieniającym się świecie.

 

Co jednak gdy nie możemy dotrzeć na sesję rady miasta, bo jesteśmy uziemieni (np. mamy złamaną nogę)? Nie możemy przeczytać informacji ze strony internetowej, bo straciliśmy wzrok w wypadku? Czy zwyczajnie nie jesteśmy w stanie zrozumieć pisma urzędowego, które przyszło do naszej skrzynki na listy?

 

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie miał podobnych problemów.

Dostępność - test na obywatelstwo

Jak czytamy na stronie gov.pl, w Polsce żyje 4-7 miliona osób z niepełnosprawnościami. To ponad 10% do 18% społeczeństwa. Jeśli dodamy do tego osoby starsze, kobiety w ciąży czy osoby z czasowymi ograniczeniami ruchowymi (np. po kontuzjach), liczba ta znacząco wzrośnie. Dla takich osób brak dostępności to codzienność. 

Czy można być w pełni obywatelem bez dostępu do informacji, usług, przestrzeni publicznej? Co jeśli nie można dotrzeć na spotkanie rady miasta, przeczytać uchwały na stronie urzędu albo zapoznać się z treścią nagrania wideo, bo nie ma napisów? Czy można w pełni świadomie uczestniczyć i współtworzyć nowoczesne społeczeństwo?

Nie, nie można.

Dlatego włączenie społeczne i równość, to  jeden z filarów Polityki Spójności Unii Europejskiej, a także Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS+). To właśnie w ramach tego funduszu Polska w latach 2021-2027 otrzyma łącznie 76 miliardów Euro między innymi właśnie na działania sprzyjające włączeniu społecznemu.

Fot. Gov.pl

To nie wszystko. W ramach programu “Dostępność Plus” realizowanego w latach 2018-2025 już wdrażano różne kompleksowe inicjatywy, których celem było zapewnienie swobodnego dostępu do dóbr, usług oraz możliwości udziału w życiu społecznym i publicznym osobom o szczególnych potrzebach. Na realizację tego programu przeznaczono ponad 23 miliardy złotych.

 

Dostępność - test na empatię

Szczęśliwie, w dzisiejszym świecie częściowo udaje się nam już wprowadzić kroki ku zwiększeniu dostępności. Autobusy niskopodłogowe z trapami do wjazdu wózków są przystosowane do obsługi osób, które nie mogłyby skorzystać z normalnych, wysokich pojazdów. Windy, czy odpowiednio zaprojektowane kładki i podjazdy również pomagają w poruszaniu się w budynkach, nie wspominając o innych udogodnieniach, np. oznaczeniach Braille’a, czy pętlach indukcyjnych.

Niestety nasze rozwiązania nadal nie są kompleksowe i ciągle potrzebujemy dalszych prac nad zwiększeniem dostępności dla wszystkich obywateli.

Przykład? Prosty język polski. Jak czytamy na stronie gov.pl:

Prosty język to styl pisania tekstów urzędowych i firmowych, które mają trafić do masowego odbiorcy. Taki sposób pisania zalecają na całym świecie eksperci i zwolennicy idei upraszczania komunikacji publicznej. Prosty język sprawia, że tekst czytamy szybko (w swoim naturalnym tempie) i więcej z niego zapamiętujemy.

Brzmi sensownie, prawda? Ale niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie czytał pisma urzędowego, które brzmiało tak niezrozumiale, że musiała się nad nim zastanawiać cała rodzina.

Dlaczego dyrektywa o prostym języku polskim nadal nie jest wdrażana? Możemy się tylko domyślać…

Dostępność - test na odpowiedzialność

Od 2019 roku obowiązuje w Polsce Ustawa o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami, która nakłada na podmioty publiczne obowiązek zapewnienia dostępności architektonicznej, cyfrowej i informacyjno-komunikacyjnej.

W praktyce oznacza to m.in. konieczność transmitowania obrady jednostek samorządowych online, nagrywania ich i udostępniania w Biuletynie Informacji Publicznej. Nagrania te muszą być dodatkowo opatrzone napisami dla osób niesłyszących lub transkrypcją.

Dodatkowo liczy się zgodność z Ustawą o dostępności stron internetowych oraz z wytycznymi WCAG (Web Content Accessibility Guidelines), które mówią m.in. o konieczności opatrywania materiałów wideo w czytelną i poprawnie zrobioną oprawę w napisy i transkrypcję. Za nierespektowanie tych przepisów, w świetle polskiego prawa, grozi kara nawet do 10 000 zł.

Autoscribe jest jedną z firm, która specjalizuje się w usługach będących w zgodzie z przepisami. Firma tworzy napisy i transkrypcje do sesji rad gminy, powiatu, czy miasta. Autoscribe nie polega tylko na narzędziach automatycznych, np. wykorzystujących AI. Każdy materiał sprawdza również człowiek, dzięki czemu materiały oddawane się z 99% dokładnością, a to oznacza najwyższą jakość dostępności.

A sprawa napisów do wideo jest o wiele szersza, niż mogłoby się wydawać.

Serwis Yahoo w 2023 roku podał, że 80% osób chętniej obejrzy dowolny materiał wideo, jeśli będzie on zaopatrzony w napisy! Oznacza to, że nie tylko w kwestii nagrań urzędowych, ale też biznesowych i rozrywkowych - napisy i transkrypcje wideo są czymś koniecznym, jeśli chcemy upewnić się, że ich treść dotrze do odpowiednich osób i zostanie przez nie przyswojona w całości.

A nawet to jest wierzchołkiem góry lodowej, który kryje w sobie udogodnienia dotyczące dostępności stron i materiałów internetowych oraz informatycznych.

Dostępność - test na człowieczeństwo

Ostatecznie, jak to mówią, osądzi nas historia. O tym, czy pomysły dzisiejszej cywilizacji dotyczące tego, by żyło się nam coraz wygodniej, coraz prościej i coraz przyjemniej, a osoby z wyższymi wymogami dotyczącymi dostępności były zaspokojone - z tego wszystkiego rozliczy nas historia.

Fot. Canva

Tymczasem, dzisiejsza rzeczywistość realizuje się sygnale dźwiękowym, gdy przechodzimy przez ulicę. W braille’owych wypustkach na przyciskach w windzie. W wydłużonym, a nie stromym jak wejście na K2 podjeździe dla wózków.

W uprzejmej komunikacji na co dzień.

I kto wie? Być może już w niedalekiej przyszłości będziemy żyli w dystopijnej rzeczywistości, gdzie rządzi się twardą ręką użyteczności społecznej i wszelka pomoc obywatelowi ze strony władz (czy to lokalnych, czy państwowych) będzie uważana za stratę czasu, energii i pieniędzy. Póki co jednak, szczęśliwie większość społeczeństwa tzw. kultury zachodu pamięta o tym, że o poziomie człowieczeństwa świadczy to, jak bardzo potrafimy zmieniać świat na lepsze. W tym, a może przede wszystkim, świat ludzi, którzy potrzebują wsparcia w zakresie dostępności.

Zwłaszcza, że każdy z nas pewnego dnia może takiej dostępności potrzebować.

Wystarczy tylko złamać nogę.

Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Czcionka, logo

Opis wygenerowany automatycznie

Współfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są jednak wyłącznie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający pomoc nie ponoszą za nie odpowiedzialności

Artykuł sponsorowany


zachmurzenie duże

Temperatura: 3°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 10 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: KwintoTreść komentarza: Tak dobry w podwyżkach podatków i wydawaniu kasy w inwestycje bez pokrycia.Data dodania komentarza: 26.04.2026, 20:44Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: GracjanTreść komentarza: Dobry Burmistrz co wy chcecie przecież to dopiero projekt dlatego ludzie mogą sie teraz wypowiedzieć i się poprawi te niezgodności i tyleData dodania komentarza: 26.04.2026, 14:13Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Po obejrzeniu tego filmiku nie mam wątpliwości że ten facet z brodą piastujący stanowisko burmistrza Łobżenicy nie ma zielonego pojęcia o pracy samorządowej i współpracy z mieszkańcami. Panie Burmistrzu, Łobżenica to nie Białoruś a burmistrz to nie Łukaszenka. U nas burmistrz musi służyć mieszkańcom a nie odwrotnie. Mieszkańcy Łobżenicy to ludzie honoru i nie pozwolą sabą pomiatać. Ma Pan jeszcze dwa lata żeby te stosunki z mieszkańcami poprawić. Rządzenie Gminą to nie klece ie wierszy.Data dodania komentarza: 26.04.2026, 13:53Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: Strażnik, czy likwidator?Treść komentarza: Obecna sytuacja w Spółdzielni rzuca nowe światło na lata milczenia wielu jej członków. Nie jest tajemnicą, że większość z nich to jednocześnie pracownicy, którzy przez lata obawiali się o swoje zatrudnienie. Styl zarządzania byłego Prezesa, a obecnie Zastępcy Przewodniczącego Rady Nadzorczej, opierał się na personalizacji decyzji oraz pamiętliwości wobec osób o odmiennym zdaniu. ​Szczególnie zastanawia fakt, że Zastępca RN jakiś czas temu zadbał o zdobycie uprawnień likwidatora, finansując ten proces ze środków Spółdzielni. Jakby tego było mało, za wspólne pieniądze zdobył on również uprawnienia w zakresie BHP. Czy już wtedy przygotowywano grunt pod wygaszanie działalności, przy jednoczesnym zapewnianiu sobie prywatnych korzyści zawodowych kosztem wspólnoty? To szczyt hipokryzji, gdy osoba kreująca się na surowego strażnika uczciwości, notorycznie doszukująca się u pracowników skłonności do kradzieży, sama od lat realizuje scenariusz budzący ogromne wątpliwości etyczne. ​Wydaje się, że tworzenie atmosfery nieustannych podejrzeń wobec podwładnych było jedynie strategią odwracania uwagi od własnych, niejasnych poczynań. Choć na zebraniach wciąż panuje cisza wymuszona latami zależności, historia naszej Spoldzielni uczy, że dotychczas to jedynie zwykli pracownicy ponosili konsekwencje, podczas gdy osoby zarządzające cieszyły się poczuciem nietykalności. Dotychczasowy sposób kierowania organizacją dowodzi, że interesy zarządzających rozmijały się z dobrem wspólnoty spółdzielczej. ​Fakty – takie jak nabyte za wspólne pieniądze uprawnienia do likwidacji majątku czy certyfikaty BHP – pozostają niezaprzeczalnym świadectwem rzeczywistych intencji osób sterujących Spółdzielnią „z tylnego siedzenia”. Z dużą dozą spokoju i wnikliwości będę obserwować, jak ta sytuacja rozwinie się w najbliższym czasie. Najwyższa pora, by fakty – raz wyciągnięte na światło dzienne – doczekały się rzetelnego rozliczenia, a zasada bezkarności elit odeszła do przeszłości. Cierpliwość w takich sprawach jest najlepszym doradcą.Data dodania komentarza: 25.04.2026, 20:19Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: 60 K na garnitury z LGDTreść komentarza: Pogromił Grab z Poznania, to sygnał dla Szycha aby mimo beznadziei tejże władzy trwał w koalicji.Data dodania komentarza: 25.04.2026, 09:02Źródło komentarza: Odwołali Antoniewicza z zarządu powiatu!Autor komentarza: ObserwtorTreść komentarza: Wspaniała reakcja Pana Burmistrza obraził się jakby ktoś mu zabrał zabawki w piaskownicy. Zero szacunku dla ludzi obrócić się tyłem na pięcie od swoich wyborców czy tak to powinno wyglądać?? Chyba nie. Czas głośno powiedzieć, że ten Pan to Wielka Pomyłka!!!Data dodania komentarza: 24.04.2026, 18:50Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?