Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 kwietnia 2026 20:55

Co zrobić z autem po wypadku?

Kolizja drogowa kończy się zwykle poważnym uszkodzeniem samochodu. Naprawa nie zawsze się opłaca i trzeba coś zrobić z rozbitym pojazdem, bo nawet przy szkodzie całkowitej kwota odszkodowania jest pomniejszana o wartość wraku. Jakie są opcje do wyboru i która z nich najbardziej się opłaca?
  • 07.08.2025 08:24 AM
Co zrobić z autem po wypadku?

Złomowanie rozbitego wraku

 

Oddanie powypadkowego samochodu na złom to proste i skuteczne rozwiązanie. Musi to być jednak legalna stacja demontażu pojazdów, z licencją wydaną przez marszałka województwa – na nielegalnych złomowiskach można często zarobić więcej, ale kierowca nie dostanie zaświadczenia o kasacji swojego pojazdu. Zaświadczenie jest zaś niezbędne do wyrejestrowania samochodu, bo dopóki kierowca tego nie zrobi, ciąży na nim obowiązek opłacania składki OC.

 

Stacje demontażu pojazdów przyjmują wszystkie samochody, niezależnie od ich stanu technicznego po wypadku. Kwota za złomowanie wraku nie jest bardzo wysoka – stawki wahają się od kilkudziesięciu groszy do ok. 1,50 zł za kilogram. Przy autach, których masa wynosi mniej niż 90 proc. masy podanej w dowodzie rejestracyjnym, stawki wyglądają inaczej – to kierowca musi dopłacić za każdy brakujący kilogram, a w niektórych stacjach płaci się jeszcze dodatkowo za brak konkretnych części. Inaczej mówiąc, na złom opłaca się oddawać samochody kompletne, a nie wraki z wymontowanymi częściami.

 

Sprzedaż samochodu do skupu

 

Alternatywą dla złomowania jest skup aut Bydgoszcz. Różnica polega na tym, że zamiast zaświadczenia o kasacji właściciel podpisuje umowę kupna-sprzedaży, nie musi też wyrejestrowywać samochodu – wystarczy w ciągu 30 dni od transakcji zgłosić zbycie pojazdu. Skupy zazwyczaj płacą lepiej, zależy to jednak od rodzaju samochodu oraz stopnia jego uszkodzenia.

 

Powypadkowy samochód można do skupu dostarczyć osobiście lub zamówić po niego lawetę – większość skupów nie nalicza dodatkowej opłaty za transport niesprawnego pojazdu. Wstępna wycena jest dostępna online, np. na https://kupimyauto.com/skup-aut-szubin/, gdzie po podaniu najważniejszych informacji odnośnie samochodu kierowca otrzymuje pierwszą ofertę kupna. Stawkę za powypadkowy samochód można negocjować, i raczej na pewno skup zapłaci więcej niż uda się wyciągnąć przy sprzedaży samodzielnej na rynku wtórnym. W skupach, podobnie jak w stacjach demontażu, fatalny stan techniczny nie jest problemem, ale będzie nim brak części zamiennych.

 

Czy można sprzedać samochód po szkodzie całkowitej?

 

Właściciel sam decyduje, co zrobi z wrakiem po wypadku. Może takie auto sprzedać zarówno do skupu, jak i osobie prywatnej – jedynym warunkiem jest, aby nie ukrywać wad pojazdu oraz historii kolizji. Dopuszczalne jest także naprawienie rozbitego samochodu, jeśli kierowca uzna, że to ma sens – „szkoda całkowita” to po prostu opinia ubezpieczyciela, według którego naprawa już się nie opłaca, nie jest to jednak równoznaczne z nakazem kasacji pojazdu. Można także wymontować części i wystawić je na sprzedaż, ale utylizacja niebezpiecznych elementów musi się odbyć zgodnie z przepisami o ochronie środowiska.

Artykuł sponsorowany


zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 11 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: KwintoTreść komentarza: Tak dobry w podwyżkach podatków i wydawaniu kasy w inwestycje bez pokrycia.Data dodania komentarza: 26.04.2026, 20:44Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: GracjanTreść komentarza: Dobry Burmistrz co wy chcecie przecież to dopiero projekt dlatego ludzie mogą sie teraz wypowiedzieć i się poprawi te niezgodności i tyleData dodania komentarza: 26.04.2026, 14:13Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Po obejrzeniu tego filmiku nie mam wątpliwości że ten facet z brodą piastujący stanowisko burmistrza Łobżenicy nie ma zielonego pojęcia o pracy samorządowej i współpracy z mieszkańcami. Panie Burmistrzu, Łobżenica to nie Białoruś a burmistrz to nie Łukaszenka. U nas burmistrz musi służyć mieszkańcom a nie odwrotnie. Mieszkańcy Łobżenicy to ludzie honoru i nie pozwolą sabą pomiatać. Ma Pan jeszcze dwa lata żeby te stosunki z mieszkańcami poprawić. Rządzenie Gminą to nie klece ie wierszy.Data dodania komentarza: 26.04.2026, 13:53Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: Strażnik, czy likwidator?Treść komentarza: Obecna sytuacja w Spółdzielni rzuca nowe światło na lata milczenia wielu jej członków. Nie jest tajemnicą, że większość z nich to jednocześnie pracownicy, którzy przez lata obawiali się o swoje zatrudnienie. Styl zarządzania byłego Prezesa, a obecnie Zastępcy Przewodniczącego Rady Nadzorczej, opierał się na personalizacji decyzji oraz pamiętliwości wobec osób o odmiennym zdaniu. ​Szczególnie zastanawia fakt, że Zastępca RN jakiś czas temu zadbał o zdobycie uprawnień likwidatora, finansując ten proces ze środków Spółdzielni. Jakby tego było mało, za wspólne pieniądze zdobył on również uprawnienia w zakresie BHP. Czy już wtedy przygotowywano grunt pod wygaszanie działalności, przy jednoczesnym zapewnianiu sobie prywatnych korzyści zawodowych kosztem wspólnoty? To szczyt hipokryzji, gdy osoba kreująca się na surowego strażnika uczciwości, notorycznie doszukująca się u pracowników skłonności do kradzieży, sama od lat realizuje scenariusz budzący ogromne wątpliwości etyczne. ​Wydaje się, że tworzenie atmosfery nieustannych podejrzeń wobec podwładnych było jedynie strategią odwracania uwagi od własnych, niejasnych poczynań. Choć na zebraniach wciąż panuje cisza wymuszona latami zależności, historia naszej Spoldzielni uczy, że dotychczas to jedynie zwykli pracownicy ponosili konsekwencje, podczas gdy osoby zarządzające cieszyły się poczuciem nietykalności. Dotychczasowy sposób kierowania organizacją dowodzi, że interesy zarządzających rozmijały się z dobrem wspólnoty spółdzielczej. ​Fakty – takie jak nabyte za wspólne pieniądze uprawnienia do likwidacji majątku czy certyfikaty BHP – pozostają niezaprzeczalnym świadectwem rzeczywistych intencji osób sterujących Spółdzielnią „z tylnego siedzenia”. Z dużą dozą spokoju i wnikliwości będę obserwować, jak ta sytuacja rozwinie się w najbliższym czasie. Najwyższa pora, by fakty – raz wyciągnięte na światło dzienne – doczekały się rzetelnego rozliczenia, a zasada bezkarności elit odeszła do przeszłości. Cierpliwość w takich sprawach jest najlepszym doradcą.Data dodania komentarza: 25.04.2026, 20:19Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: 60 K na garnitury z LGDTreść komentarza: Pogromił Grab z Poznania, to sygnał dla Szycha aby mimo beznadziei tejże władzy trwał w koalicji.Data dodania komentarza: 25.04.2026, 09:02Źródło komentarza: Odwołali Antoniewicza z zarządu powiatu!Autor komentarza: ObserwtorTreść komentarza: Wspaniała reakcja Pana Burmistrza obraził się jakby ktoś mu zabrał zabawki w piaskownicy. Zero szacunku dla ludzi obrócić się tyłem na pięcie od swoich wyborców czy tak to powinno wyglądać?? Chyba nie. Czas głośno powiedzieć, że ten Pan to Wielka Pomyłka!!!Data dodania komentarza: 24.04.2026, 18:50Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?