Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 lipca 2026 20:51
Kolejny stand-up, oczywiście na siedząco

Ratownictwo w polu widzenia, czyli o lądowisku bez lądowiska

Podziel się
Oceń

Dwie ostatnie sesje rady miasta to jakby zupełnie odmienne gatunki — wcześniejsza osuwała się w sferę prywatnych dramatów i kryzysu relacji, podczas gdy sesja nadzwyczajna sprzed kilku dni okazała się ożywczym wyjątkiem: jeden wątek otworzył wyobraźnię i skłonił do zrozumienia, jak naprawdę działa ratownictwo lotnicze w praktyce

Zgodnie z sugestiami od odbiorców do sesji wrześniowej podchodziliśmy kilka razy; była długa, lecz wyjątkowo prywatna i odpychająca. Przypominała raczej dramat egzystencjalny. Większość dyskusji dotyczyła spraw interpersonalnych, pogrążonych w głębokim kryzysie relacji między radnymi. Nie ma to wiele wspólnego z interesem miasta i mieszkańców. Wywołało niesmak i skutecznie nas odrzuciło od zajmowania się tym — powiedzmy — spektaklem. Na rynku kabaretowym jest pewien stand-uper, którego występ opisany jako „Numer 3” zawiera elementy, jakie tutaj pojawiały się obficie, ale występy Abelarda Gizy widzowie oglądają na własne życzenie, płacąc za bilet z własnej kieszeni. W naszym przypadku „występ” zorganizowano na koszt gminy, co jest nieuczciwą konkurencją wobec artystów komercyjnych. W dużym skrócie: było wulgarnie, nisko, niesmacznie, ale niestety także śmiesznie.

Zacznijmy więc od krótkiego fragmentu z obrad, w którym radna dzieli się doświadczeniami interpersonalnymi z pracy w komisji, bo to one definiowały klimat poprzedniego posiedzenia.

Niech ten krótki fragment usprawiedliwi, dlaczego wolimy trzymać się spraw publicznych, a nie cudzych sporów czy rodzinnych historii, których nie będziemy tutaj przywoływać. Miejscami było jeszcze gorzej, choć zdarzały się nagłe zwroty akcji, kiedy radna, wyrzucając z siebie inwektywy, podchodziła do radnych i ostatecznie ich przepraszała. To również warto zobaczyć, ale prosimy zwrócić uwagę, jakie motywy przyświecały tym przeprosinom. Były też opowieści o sprawach rodzinnych, które — jeśli kogoś interesują — można zobaczyć na nagraniu; one, jak reszta epopei, zapisały się w protokole i zostaną w archiwum na lata.

Nadzwyczajna sesja przyniosła jednak konkretną tezę: radny Koronkiewicz wskazał, że na podstawie własnego doświadczenia certyfikowane lądowisko dla śmigłowców LPR przy szpitalu to wydatek zbędny, skoro śmigłowce mogą lądować na drogach i polach, kiedy wymaga tego sytuacja; w takiej logice lądowisko nie ma większego sensu, a tym bardziej dokładanie się do jego remontu.

Zatem wydatkowanie na certyfikowane lądowisko dla śmigłowców LPR jest według radnego Koronkiewicza zbędne, dlatego radny postanowił to publicznie ujawnić.

Zdaje się, że tej cennej opinii nie zna wielu, a podobne błędy popełniane są przy budowie kolejnych lądowisk w Polsce. Idąc analitycznym tokiem myślenia radnego: skoro statki powietrzne ratownictwa mogą obyć się „polem”, otwiera się przestrzeń do jeszcze większych oszczędności, a nawet dodatkowych przychodów lub innych, nieocenionych korzyści. Przy obecnych problemach finansowych szpitala takie myślenie może okazać się pionierskie i zbawienne dla finansów oraz funkcjonowania placówki. To także potencjalne oszczędności dla gmin. Wystarczy zatem istniejące lądowisko przygotować pod uprawy i mamy dwie pieczenie na jednym ogniu: szpital zyska teren, który nie tylko może przyjąć śmigłowiec LPR, ale też stanowi powierzchnię uprawową. Logika wskazuje, że liczba lądowań i startów to ułamkowa część roku, a pozostały czas można spożytkować na produkcję roślinną, choćby na potrzeby stołówki szpitalnej lub sprzedać plony na zewnątrz, by przychody zasiliły budżet szpitala.

I tu wracamy do meritum: sesja nadzwyczajna okazała się odkrywcza nie dlatego, że padły mocne słowa, lecz dlatego, że pojawiły się odkrywcze koncepcje, wyprowadzone z obserwacji doświadczonego, emerytowanego strażaka Państwowej Straży Pożarnej. 

Gdyby obecna koalicja parlamentarna, okrajająca projekt CPK, natrafiła na opinię wygłoszoną przez radnego Koronkiewicza, być może wyszłaby z marazmu i wdrożyła to rozwiązanie.

Tyle że do takich skrótów trzeba mieć naprawdę otwarty umysł — taki, z którego myśli wypadają bez oporu i potrafią rozświetlać głowy spętane procedurami, certyfikatami oraz, jak się okazuje, całą niepotrzebną listą wymagań dotyczących przyszpitalnych lądowisk. 


Napisz komentarz

Komentarze

You what? 07.10.2025 05:05 PM
Gdyby głupota potrafiła latać to radna mogłaby zastąpić flotę LPR w Polsce. Nie musiałby siedzieć z redaktorem tylko zająć się bachorem.

Ola 07.10.2025 01:49 PM
Dyskusja nad dotacją z miasta w kwocie 100 tys gdzie na iprezy wydaje się po 50 -70 tys a przychodzi na nie setka ludzi. Czy dobrze pamiętam, że na nagłośnienie imprezy wydano 60 tys która była robiona na Hali Złotowianka, Dodatkowo, która była finasowana z funduszu do walki z uzależnieniami? Czy sprzęt z ZDK nie wystarczy aby nagłośnić podobne występy?

Rozczarowany 07.10.2025 11:45 AM
Zmienia się nasza rzeczywistość medyczna Na palcach można policzyć personel medyczny który wykonuje swój zawód z pasją . Spójrzmy prawdzie w oczy liczy się pieniądz .Świetni Ratownicy poszli w pi.. du,Ci co zostali są przemęczeni .. pielęgniarki ,z czystej przyjemności jeżdżą po dyżurach po innych szpital z pewnością w poszukiwaniu "odpoczynku "bluzgając przy tym łacina aż miło. .Lekarz psychiatra który sam potrzebuje pomocy ,stawia diagnozy pacjentom .. Komu trzeba otworzyć oczy... Świetny personel któremu chce się coś jeszcze robić jest tłamszony przez pozostałych . Wstyd .

Zlotowiak 07.10.2025 07:42 AM
Pamiętam tą sesje gdzie były przekazywane 100 tys na lądowisko dla szpitala na wniosek p.Kopinke, wszyscy dobrze pamiętamy jaki cel temu przyświecał a mianowicie wybieleniu sie radnego który nie mieszka w Zlotowie i nie powinien być Radnym ( dziwne , że tego wątku pan redaktor nie pociagnął) . Trudny czas i to co sie dzieje w szpitalu nie jestem przekonany czy słuszne było przekazywanie takiej kwoty, można by było lepiej sporzytkować, całość ma kosztować kilkaset tysięcy a tak naprawdę jest to kwadrat betonu i żeby az tyle kosztowało to szok. Pytanie jest także jak długo ten szpital pociągnie jak stawki godzinowe są horrendalne i ratownicy tez juz zaczynają sie buntować. Czy to szpital udźwignie. Oby sie nie okazało ze powstanie lądowisko na zamkniętym szpitalu. A śmigłowce faktycznie potrafią lądować w różnych miejscach tzn boiska , pola, drogi więc poniekąd radny na rację.

Marek 07.10.2025 09:58 AM
Dokładnie, "helikoptery potrafią lądować w polu a lądowisko to kwadrat z betonu" To prawda tak jak to , że lekarze potrafią pomagać w polu, pod namiotem, w piwnicy. Jednak lądowisko, które jest zgodne z przepisami i jest wpisane do rejestru ULC pozwala na operacje lotniczne nie tylko kiedy jest tzw. eRka czyli doszło do tragicznego wypadku. Jest gros przypadków kiedy po rozpoznaniu stanu pacjenta przenosi się w normalnym trybie. To jest duża różnica kiedy nam przyjdzie mieć tylko możliwość przewożenia pacjentów transportem drogowym.

Ojciec lubi róże 07.10.2025 07:11 AM
Dotowanie straży pożarnej jest również bezcelowe. Każdy dobrze wie, że do przyjazdu straży nie ma sensu czekać. Liczy się wiadro, koc, bosak, drabina i długa lina. Płonący komin spokojnie zgasimy samodzielnie.

Angielski Pacjent 07.10.2025 12:14 AM
Rozmawiałem z medykiem – właściwie ratownikiem – który stwierdził, że utrata certyfikatu na lądowisko wcale nie musi być tragedią, a wręcz może wyjść pacjentom na zdrowie. Oznaczałoby to, że poszkodowani byliby od razu transportowani do Bydgoszczy lub Poznania, a w lżejszych przypadkach do Piły, Wałcza czy Szczecinka, gdzie lądowiska działają w pełni legalnie i bez prowizorki. Pacjent trafiłby tam, gdzie ma większe szanse na fachową pomoc, a cała podróż trwałaby tylko kilka minut dłużej – dokładnie tyle, ile dziś traci się na manewrowanie przy trawiastej imitacji lądowiska w Złotowie.

Temperatura: 22°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1003 hPa
Wiatr: 26 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: patologia ciąży Treść komentarza: Nie kończył, ale żona w ciąży, choćby zagrożonej. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 20:40 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: o zasrańcu Treść komentarza: Nie będzie zasraniec z redakcji 77400 ustalał na zaściankowym portaliku, kto jest sławny a kto nie. Jego Excelencja nie zabiega o sławę. To ciekawe jest bardzo, że żul żurnalistyki wiejskiej z mieściny Złotów pozwala sobie na klasyfikowanie kto troll, kto wielki dziennikarz po jakiejś niedokończonej szkółce Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej imienia Leona Schillera w Łodzi. Zaczynał, nie kończył. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 20:39 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: komisarz Rex Treść komentarza: Takie wpisy beznadziejne w swojej niekumatości są jak granat wrzucony do szamba. Ona są nie do zmycia, rozłażą się po mediach i powiększają rozmiary dezinformacji. Nie dają się skasować. Dla przykładu podajemy casus "tw Kmicic". Był w roku 1950 w zainteresowaniu bezpieki jako współpracownik rezydent, nie stworzył siatki i agentów i po trzech latach zrezygnowano z niego, tym bardziej, że był działaczem partyjnym w Egzekutywie komitetu powiatowego Wałcz. W przestrzeni medialnej gminnej i miejskiej Białośliwie - Śmiłowo - Piła - Złotów uporczywie jest przedstawiany jako stukacz od 1950 do 1979. Fakt, że dokumentację skasowano w 1979 wynika z ogólnego rozpiździaju administracyjnego w bezpiece. W ten sposób tworzy się negatywną legendę wbrew faktom. Faktycznie jest to robota przestępcza. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:49 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: deszyfrator Treść komentarza: *** to właściciel stacji telewizyjnej w spółce KonArt (konfident artysta), Kamil "toyota w lizingu" C e r a n o w s k i. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:29 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: taka robota Treść komentarza: Tacy dziennikarze poszukujący, to dziadersi dziennikarstwa gminnego. Czy Mariusz Szalbierz odniósł się do źródeł swojego odkrycia? Czy może wirtualnie spółkował z tą osobą, która zmarła 15 lat przed enuncjacją a była o 41 lat starsza od amatora rewelacji pościelowych? Wiadomo, że szwendał się po mieszkaniu Lemanowiczów w trybie ubeckiego, białego przeszukania szczególnie troszcząc się o kibel i ocenę, czy lokatorzy podcierają się kartkami z wizerunkiem Stokłosy. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:23 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: literat Treść komentarza: Ja uważam, że faceci są w podobnym wieku, 3 lata różnicy w tej sytuacji matuzalemowej to jest pryszcz. Ze Stokłosą, jak z Anną Kareniną. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 22:24 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie!