Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 lipca 2026 19:54
Absurdalna wojna z członkiem zarządu powiatu w Złotowie

Polityczny samobój! Czy w Złotowie niszczą członka zarządu za prawdę o szpitalu i wiedzę na temat pedofila z Jastrowia?

Podziel się
Oceń

Czy w Złotowie rozgrywa się polityczny samobój koalicji obywatelskiej? Kiedy członek Zarządu Powiatu Złotowskiego, Aleksander Antoniewicz, wyraził swoją opinię o braku lekarza na dyżurze w szpitalu i wspomniał o zaniedbaniach w sprawie znanego, politycznie umocowanego pedofila z Jastrowia, czy mógł się spodziewać, że zapłaci za prawdę absurdalnym, zdaniem wielu, oskarżeniem? Czy dyrektor złotowskiego szpitala, powołana przez zarząd Powiatu w Złotowie, uruchamiając przy aktywnej pomocy lokalnej prokuratury prawdziwą machinę represji, wielomiesięczne postępowanie prokuratorskie jako symboliczną egzekucję polityczną, działa na własną rękę? Czy sprawa, która miała utemperować niewygodnego członka zarządu, przypominająca białoruskie metody i haniebne praktyki z sąsiedniego powiatu, gdzie za informację o złamaniu zasad covidowej izolacji przez pilską lekarkę postawiono zarzuty byłemu staroście pilskiemu, ma szanse powodzenia? Czy Antoniewicz stanie się pokornym adresatem represji nagrzanego lokalnego układu? A może to koalicja zwana obywatelską sama siebie unicestwia, kanibalizując swoich ludzi i dając wyraźny sygnał, że w Złotowie władzę opanowali „polityczni szaleńcy"?

Sprawa, a właściwie kilka spraw, które poruszył na lokalnym portalu 77400.pl Aleksander Antoniewicz w wywiadzie z Krzysztofem Kuźmiczem, bulwersowała mieszkańców Złotowa nie tylko ze względu na przywołane okolicznośći dotyczące funkcjonowania Szpitala Powiatowego, ale również z powodu indolencji wobec ofiar pedofilii, które, jak twierdzi Antoniewicz, od lat próbowały dotrzeć do służb, nie napotykając ich zdaniem odpowiedniej reakcji. 

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że wszczynane wtedy w sprawie skazanego, ostatnio prawomocnie w innym procesie pedofila z Jastrowia postępowania prokuratorskie były umarzane. W tej sprawie powinno zostać zdaniem ekspertów wznowione postępowanie, choć z powodów oczywistych należy poczekać na sprzyjający czas, by nie powiedzieć więcej. Sprawca działał w określonym otoczeniu politycznym, które zdaniem komentujących mogło mieć bezpośredni wpływ na wymiar sprawiedliwości, nawet jeśli go nie używał, to służby w uniżeniu wiedziały, że „nie kąsa się dłoni, która karmi". Obecnie sytuacja jest, delikatnie mówiąc, podobna. Czyżby nie znała tej zasady obecna powołana dyrektor szpitala? To się w pale nie mieści, cytując Klasyka, ale cytując osobę rozsądną, to jest po prostu niemożliwe. Zostawmy to jednak w tej chwili.​

Wielu uważa, że sposób, w jaki traktuje się członka Zarządu Powiatu Złotowskiego Aleksandra Antoniewicza za słowa, które wypowiedział, przypomina białoruskie metody, gorliwy styl podporządkowanych i nagrzanych wykonawców oburzonej władzy. Sposób oskarżania dotyczy nagiętych, wielokrotnie krytykowanych „paragrafów" (mówimy o art. 212), które, jeśli już, powinny być ścigane z oskarżenia prywatnego, a nie wychodzić z inicjatywy prokuratora, który raz po raz wszczyna postępowania trwające już niespełna rok, obiektywnie zdaniem wielu bez podstaw i tylko zatruwa czas policji na właściwe działania potrzebne społeczeństwu. O tym, że postępowanie wielokrotnie wzbudzane trwa już prawie rok, niech świadczy fotografia, którą wykonaliśmy przy komendzie w Złotowie. Wychodzi z niej zapewne już podejrzany Aleksander Antoniewicz wraz ze swoim adwokatem, który, mimo ogromnego doświadczenia, pewnie po raz pierwszy ma w swoim portfolio sprawę będącą precedensem z tak miałkimi podstawami oskarżenia. Takie „atrakcje" można zgotować człowiekowi przy okazji nagrzanego lokalnego systemu. To, że scena na fotografii dzieje się przy komendzie w Złotowie, świadczy, że jest to prawdopodobny finał postępowania na zlecone przez prokuraturę postępowanie. Wyobraźmy sobie zatem, jak obciążona została policja robotą, która, jak przewidział ustawodawca, powinna spoczywać na oskarżycielu prywatnym, któremu, jeśli coś nie pasuje, powinien to dowodzić z oskarżenia prywatnego, obciążając swój czas i zasoby. 

Przy okazji reporter z aparatem, któremu zleca się wykonanie zdjęcia w Złotowie, wywołuje sensację tak dużą, że można temu poświęcić oddzielny artykuł. Pomijając ulicznych gamoni nagabujących na chodniku osobę z aparatem fotograficznym poprzez pracowników banku, którzy zamiast zajmować się swoimi sprawami, ulegają wspomnianym matołkom. Do tego dochodzi nasłany patrol policji, który, powołując się na nieistniejące przepisy, pomijając elementarne procedury przy sięganiu po dane osobowe i wykazując się nieznajomością prawa, mnoży powody interwencji tylko dlatego, że ktoś trzyma w ręku aparat fotograficzny i nie wiadomo, co chce sfotografować. Na koniec funkcjonariusze potrafili jeszcze oczekiwać, że rozmówca doceni ich „kulturalne zachowanie” i usłyszy, że przecież mogli to „załatwić inaczej”. No cóż, akt łagodnego potraktowania warty docenienia, do naszej redakcji dociera wiele sygnałów od ludzi, że policja nie szasta tego rodzaju dobrodziejstwem łaskawego potraktowania. 

Wspominamy to tylko elementarnie, żeby tym absurdem nie rozbić tematu artykułu. O tym, że sprawa nabrała karykaturalnej przesady i zapewne zostanie szybko skruszona przez sąd, bo prawdopodobnie do niego trafi, wyciągamy wniosek z sytuacji, jaką widzimy na fotografii. Adwokat w towarzystwie świadka/podejrzanego zwiastuje finał postępowania. Sprawa w naszej ocenie, analizując to, co padło w przestrzeni publicznej, nie ostanie się w sądzie, zostanie skruszona w pył, jeśli nie w pierwszej, to w drugiej instancji. Choć sprawa jest tak haniebna, napisana przez „pachołków systemu", że nadaje się, aby ją wywieźć do Trybunału w Strasburgu, rażąco jest podobna do sprawy śp. starosty Szczerbiaka, który dotarł tam z wyrokiem i wygrał z Państwem Polskim w sprawie, gdy wyraził swoją opinię w mediach o pozyskaniu części internatu przez ówczesnego przewodniczącego rady powiatu, gdzie w planach była budowa Sądu Rejonowego w Złotowie.

Sprawa w Złotowie bardzo przypomina tę pilską, która obecnie w Pile wywołuje powszechną krytykę społeczeństwa, a ujawniony jej niewielki fragment pobija rekordy oglądalności. Sprawa, gdzie przy pomocy wymiaru sprawiedliwości próbuje się zniszczyć byłego starostę, mimo że zarzuty w miażdżącej większości nie potrafią obronić się w sądzie, a świadkowie nie potrafią spójnie wyrazić swoich oskarżeń, co wywołuje ogromne oburzenie i kpiny wśród mieszkańców. Podobnie jest na podwórku złotowskim.

Kto w Złotowie miał wpływ na wybór i powołanie dyrektora, gdyż o konkursie trudno tutaj powiedzieć, jest jasne dla osób, które mają choćby niewielkie pojęcie o lokalnej polityce i sprawach samorządowych. Nie chcemy wnikać w stosunki między posłem Szopińskim a dyrektor Kaufką, natomiast samo zawiadomienie na członka zarządu koalicji, która została z trudem utworzona, można ocenić jako samobójstwo polityczne. Mało tego, sprawa nie wniesie nic, strona nie zatrze faktów, które miały miejsce, tego nie można zmienić ani odzabaczyć, bo brak lekarza na dyżurze był oczywisty! Do ustalenia pozostaje tylko, gdzie poszedł dyżurny, czy za potrzebą, czy może coś bardziej ważnego było tego powodem. Znając życie i modus operandi, najlepiej uciekać w sprawy zdrowotne, to model przerabiany najczęściej przez ludzi, kiedy sytuacja robi się trudna, a wówczas staramy się chorować. Lekarze o tym doskonale wiedzą, bo to nikt inny jak oni właśnie legitymizują takie osłony, wydając stosowne zaświadczenia. 

Co do haniebnej sprawy pedofila i wiedzy o jego działaniach, dziś siedzi on w więzieniu i jego wyrok nie pozostawia wątpliwości. Największy dramat polega jednak na tym, że gdyby został zatrzymany dużo wcześniej, przyszłe ofiary mogłyby uniknąć zła, które przez lata narastało przy milczącej wiedzy dorosłych. Część osób prewencyjnie nie zatrudniała go w swoich placówkach, ale nie mogła zrobić nic więcej. W tamtym momencie miałby na koncie mniej czynów, a co za tym idzie otrzymałby krótszy wyrok. Tego wszystkiego, niestety i o zgrozo, nie da się już cofnąć

Politycznie trudno wytłumaczyć, że powołana dyrektor przez polityczny zarząd podejmuje suwerenne decyzje, które mogłyby i pewnie w przyszłości zachwieją losem koalicji. To jest niemożliwe, nie może się wydarzyć, a gdyby taki nominat nawet próbował działać samodzielnie, jego dni byłyby policzone bardzo szybko.​

Zasady doświadczenia życiowego i doświadczenie dziennikarskie każe wysunąć prawdopodobny, graniczący z pewnością wniosek, iż dyrektor szpitala, donosząc na jednego ze swoich „wiceszefów", musiała to konsultować i uzyskać cichą aprobatę od szefa nr 1, a być może i lokalnego „ober szefa" z Zakrzewa.

Procesowe prześladowanie Aleksandra Antoniewicza, bezsprzecznie w gestii decyzji i sposobie, może bowiem zostać uznane za wyrafinowaną zemstę i sposób na kneblowanie ust do swobodnej opinii, oczywiście krótkowzroczną.​

Przyglądamy się tej karkołomnej strategii z ogromnym zaciekawieniem i uśmiechem, bo jest to symboliczny strzał samobójczy. To przypomina, jakby osoba nieobliczalna i do dna zapatrzona w swój „wątpliwy artyzm" zarządzała w ten sposób lokalnymi strukturami władzy. Platforma, która miała kryzys kadrowy, ledwo spinała listy wyborcze, gdzie brakowało działaczy, a teraz kanibalizuje i niszczy swojego gościnnie zaproszonego na listę do wyborów członka zarządu? Czy tak trudno przypomnieć sobie, że na większości list koalicji brakowało członków platformy, którzy skompromitowani odeszli w cień? O jednym wspominamy w tym artykule, o innych z litości nie wspominamy, którzy wielokrotnie, mając ku temu obiektywne powody, odeszli z polityki z własnej woli. Czy nie jest to symboliczne, że właśnie Aleksander Antoniewicz trafił na jedynkę koalicji obywatelskiej, gdzie miejsce to powinno być dla działacza, który obserwuje politykę zza krat, a nawet będzie miał okazję obserwować kolejne jej kadencje i wybory.

Poseł Szopiński, biorąc udział w tworzeniu list wyborczych, w większości przypadków wstawiał na nie ludzi bez doświadczenia politycznego, celebrytów, natomiast w Jastrowiu listę koalicji otwierał wspomniany Aleksander Antoniewicz. Dziś Szopiński „rżnie przysłowiowego głupa" nie tylko na forum lokalnym, ale kompromituje się też w Sejmie, szczególnie jak otwiera usta, o głosowaniu już nie wspominając, wystarczy posłuchać, co myśli wspólnota katolicka w Zakrzewie i okolicach. Jak na to nie patrząc, jak nie analizując, to intensywnie tnie gałąź, na której wisi koalicja. Po tym, jak potraktował Mirosława Jaskólskiego oraz Aleksandra Antoniewicza, daje wyraźny sygnał, że przyszłość koalicji z lewicą ma w przysłowiowych czterech literach. Tak się nie robi polityki, to krótkowzroczne i głupie działanie na szkodę własnej struktury. Należy więc oddać słuszność nieoficjalnym opiniom działaczy platformy w Pile, że Szopiński to niestety „wypadek przy pracy" w wyborach parlamentarnych, który więcej się nie wydarzy. Oczywiście mówimy o wypadku, logiczne jest, że nikt nie popełni tych samych błędów w przyszłości.

 


 


Napisz komentarz

Komentarze

Edyta Linowska 09.01.2026 01:24 AM
Komentarz zablokowany

Gospodarka głupcze 06.12.2025 05:52 PM
Wiejski Szopenhałer miał minę nietęgą na spotkani aktywu partyjnego. Ma pewnie resztki sumienia, które dręczy go, że jego sąsiedni lud nie kupuje bzdur, które klepie dla pokrzepienia sztucznych serc w klapie. Pewnie też mimo bredni, ktore wszem wygłasza widzi, że partia sztucznych serc pcha Polskę do zguby. Jest to upadek małego kmicica co chciał być mądry ale nie wyszło.

Roman 03.12.2025 06:20 PM
Na ocenę działań i postawę tego szkodnika z Zakrzewa szkoda mi nawet czasu i nerwów podczas opcji stopnia drugiego. Wolę czytać etykiety z butelek z chemią łazienkową. Wspomnę tę idiotkę o nazwisku krzewu co daje orzechy laskowe. ,, PiS przyzwyczaił szpitale, że pieniądze są i to oni robili a teraz tych pieniędzy nie będzie. Tusk to szkodnik tego wszystkiego co sie złego dookoła dzieje i do tego otacza się posłusznymi durniami

Pilnuj 03.12.2025 07:46 PM
Bo jeb... Oni to roblu, ha ha

WON 03.12.2025 01:37 PM
Każda podwórkowa władza, każdy reżim może sobie grabić, ile uważa! Przyjdzie na nich czas! No ale jak święte będę bronił swobodnego wyrażania opinii i myśli o tym, co ja o tym skurwysynstwie myślę.

do wyżej 03.12.2025 07:50 PM
WON czytałes,że wójt Lach gminy wiejskiej dostał podwyzkę do najwyższego pułapu i ma pensje 20 500 zł bo radni wiejscy tak na niego zagłosowali.Skandal bo ani jednej drogi nowej nie wybudował.Ślamazara jeden.

Wilk i Zając 04.12.2025 08:58 AM
Radni zrobili to posłusznie w mieście i starostwie. Naczynią połączano, zobacz rejestr umów. Zobacz KO kosi kasę z komisji alkoholowej i innych wypływów. Samorząd to dobry spisów na dorobek.

Marek 03.12.2025 12:39 AM
Zachodzę w głowę, jak mogliśmy do tego dopuścić? Jak to możliwe, że kreatury tak jawnie antypolskie znów rządzą w naszej małej Ojczyźnie? Jak to możliwe, że po latach walki o wolność, po cierpieniu i ofierze bohaterów Solidarności, w obliczu tysięcy życiorysów złamanych przez komunistyczny reżim, znów musimy patrzeć, jak władza atakuje własnych obywateli, którzy wyrażają obawy o nasze zdrowie i standardy podstawowych praw.

Temperatura: 24°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 14 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: patologia ciąży Treść komentarza: Nie kończył, ale żona w ciąży, choćby zagrożonej. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 20:40 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: o zasrańcu Treść komentarza: Nie będzie zasraniec z redakcji 77400 ustalał na zaściankowym portaliku, kto jest sławny a kto nie. Jego Excelencja nie zabiega o sławę. To ciekawe jest bardzo, że żul żurnalistyki wiejskiej z mieściny Złotów pozwala sobie na klasyfikowanie kto troll, kto wielki dziennikarz po jakiejś niedokończonej szkółce Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej imienia Leona Schillera w Łodzi. Zaczynał, nie kończył. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 20:39 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: komisarz Rex Treść komentarza: Takie wpisy beznadziejne w swojej niekumatości są jak granat wrzucony do szamba. Ona są nie do zmycia, rozłażą się po mediach i powiększają rozmiary dezinformacji. Nie dają się skasować. Dla przykładu podajemy casus "tw Kmicic". Był w roku 1950 w zainteresowaniu bezpieki jako współpracownik rezydent, nie stworzył siatki i agentów i po trzech latach zrezygnowano z niego, tym bardziej, że był działaczem partyjnym w Egzekutywie komitetu powiatowego Wałcz. W przestrzeni medialnej gminnej i miejskiej Białośliwie - Śmiłowo - Piła - Złotów uporczywie jest przedstawiany jako stukacz od 1950 do 1979. Fakt, że dokumentację skasowano w 1979 wynika z ogólnego rozpiździaju administracyjnego w bezpiece. W ten sposób tworzy się negatywną legendę wbrew faktom. Faktycznie jest to robota przestępcza. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:49 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: deszyfrator Treść komentarza: *** to właściciel stacji telewizyjnej w spółce KonArt (konfident artysta), Kamil "toyota w lizingu" C e r a n o w s k i. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:29 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: taka robota Treść komentarza: Tacy dziennikarze poszukujący, to dziadersi dziennikarstwa gminnego. Czy Mariusz Szalbierz odniósł się do źródeł swojego odkrycia? Czy może wirtualnie spółkował z tą osobą, która zmarła 15 lat przed enuncjacją a była o 41 lat starsza od amatora rewelacji pościelowych? Wiadomo, że szwendał się po mieszkaniu Lemanowiczów w trybie ubeckiego, białego przeszukania szczególnie troszcząc się o kibel i ocenę, czy lokatorzy podcierają się kartkami z wizerunkiem Stokłosy. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:23 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: literat Treść komentarza: Ja uważam, że faceci są w podobnym wieku, 3 lata różnicy w tej sytuacji matuzalemowej to jest pryszcz. Ze Stokłosą, jak z Anną Kareniną. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 22:24 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie!