Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 25 października 2026 20:54
Przed świętami dzwonią z zagranicy

Telefon z Holandii. Złotowszczyzna szczególnie na celowniku

Podziel się
Oceń

Popularny temat „oszustw na nieodebrane połączenie” został już opisany na wszystkie możliwe sposoby i wydwałoby się, że nie ma sensu wracać do niego w lokalnych mediach. Najnowsze sygnały od mieszkańców Złotowszczyzny pokazują jednak, że to właśnie u nas ten proceder ma szczególnie podatny grunt. Tam, gdzie niemal w każdej rodzinie jest ktoś pracujący w Holandii, jeden telefon z zagranicy może być początkiem koszmaru.

Dziękujemy za informację i uzasadnioną opinię w tej sprawie. Działamy niezwłocznie gdyż przez takie lokalne zgłoszenia możemy pokazać, że zagrożenie mimo iż wielokrotnie opisywane i wałkowane w ogólnopolskich serwisach i stronach rządowych, ale realnym problemem dotykającym mieszkańców szczególnmie naszego regionu. Na Złotowszczyźnie, gdzie niemal każdy ma kogoś bliskiego w Holandii, jeden nieodebrany telefon z zagranicy może stać się początkiem poważnych kłopotów finansowych i osobistych.

Schemat wydaje się prosty i przez to wyjątkowo podstępny. Najpierw pojawia się krótkie połączenie z obcym numerem, najczęściej z holenderskim prefiksem, którego nie zdążymy odebrać. Odruchowo oddzwaniamy, bo przecież „na pewno to ktoś znajomy” albo ktoś umawiający się na wizytę czy usługę. W naszym regionie to codzienność: przed świętami telefony z Niemiec, Anglii i właśnie z Holandii rozdzwaniają się częściej niż zwykle, a mieszkańcy planują wizyty u fryzjera, kosmetyczki, dentysty, mechanika albo umawiają się na inne usługi, z których korzystają mieszkańcy z zagranicy. W tym gąszczu normalnych, rodzinnych i usługowych kontaktów coraz trudniej wyłapać ten jeden telefon, który zamiast być początkiem rozmowy z bliską osobą, jest początkiem oszustwa.

Fragment wiadomości do nas: 

„(...)mieliśmy świadomość podobnych praktyk, byliśmy naprawdę blisko, żeby dać się wciągnąć bez......... Dla nas telefony z Holandii to rzecz powszednia, szczególnie w naszym salonie, gdzie przed świętami klienci często dzwonią z Holandii umówić wizytę. Proszę Was, napiszcie o tym, w tym okresie to będzie prawdziwa plaga i masa ludzi może się na to nabrać.”

To, co gdzie indziej w kraju bywa jedynie irytującym i ignorowanym „głuchym telefonem”, u nas sytuacja wygląda szczególnie niebezpieczne i podatność na oszustwa wzrasta.  Złotowszczyzna od lat jest jednym z tych regionów, z których wyemigrowały tysiące mieszkańców do pracy w Niemczech i Holandii, często dzięki procedurze tzw. czerwonych paszportów. Dla wielu rodzin naturalnym elementem codzienności jest dzwoniący z zagranicy telefon czy wiadomość na komunikatorze, dlatego ostrożność bywa uśpiona. Ten sam odruch zaufania, który buduje więzi z bliskimi pracującymi za granicą, może zostać brutalnie wykorzystany przez przestępców.

Oszustwa związane z nieodebranymi połączeniami i późniejszym kontaktem przez komunikatory są w polskich mediach opisywane od dawna i mogłoby się wydawać, że temat jest już „przerobiony” na wszystkie możliwe sposoby. Jeszcze niedawno można było uznać, że nie ma sensu po raz kolejny powielać tych ostrzeżeń w lokalnym medium. Niestety liczne sygnały od mieszkańców naszego regionu pokazują, że wciąż jest ku temu bardzo poważny powód. To tutaj, gdzie holenderski numer na ekranie telefonu nie budzi większych emocji, a przedświąteczna gonitwa dodatkowo obniża czujność, przestępcy znajdują wyjątkowo podatny grunt.

Dlatego apelujemy: nawet jeśli numer wygląda znajomo, nawet jeśli odruchowo myślimy „to pewnie ktoś z rodziny z Holandii”, zachowajmy maksymalną ostrożność. Nie oddzwaniajmy automatycznie na każde nieodebrane połączenie z zagranicy, nie klikajmy w żadne linki wysyłane w wiadomościach i nie podawajmy żadnych danych przez telefon czy komunikatory, choćby rozmówca brzmiał wiarygodnie. Lepiej poświęcić chwilę na samodzielne zweryfikowanie kontaktu, niż później przez lata zmagać się ze skutkami utraty oszczędności. Nasz region, tak silnie związany z emigracją do Holandii, wymaga dziś szczególnej, ponadstandardowej czujności przy każdym niespodziewanym telefonie z zagranicy.


Napisz komentarz

Komentarze

niech wyjadą a nie mącą 16.12.2025 12:46 PM
Kto wywozi Ukr rodziny i dokąd ? Niech lepiej Ukraińcy wyjadą z Polski bo to żaden nie jest przyjacielem Polaka a zapewne powiadam wam,że jest wrogiem. Czeka tylko na sposobnośc aby zabić,czekając nawet kilka lat. Nic tu po was.

J23 16.12.2025 05:24 PM
Onuca znowu nadaje, uwaga - ruska onuca znowu nadaje

Ale jaja 08.12.2025 09:57 PM
jak sie tłuki nie uczyli to teraz do Holandii.Wstyd nieuki. A tam upał latem 50+ ,będzie i więcej.Będą jajka na twardo.

Skąd ja to znam 07.12.2025 01:43 PM
Bo to życie takie dla pozoru. To nie jest tak, że w Holandii są słabe usługi. Tylko trzeba tam w ich cenach zapłacić. Dlatego na Święta panuje exodus powrotu bynajmniej nie żeby przeżywać święta ale przeżyć. Akcja regeneracja. Wszystko do remontu w ciele i aucie, aby do Wielkanocy.

Temperatura: 8°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1001 hPa
Wiatr: 17 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: akuszerka Treść komentarza: A nie mógł Kmicic5079 zakotwiczyć w jakiej damie w konwencji "strzał z boku"? Data dodania komentarza: 25.10.2026, 14:09 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: MaMaFuMiCa Treść komentarza: Miałbyś rację gdyby chodziło o artykuł i personalizację. To luźna forma a sjąd wiesz ile telefonów zrobili? Data dodania komentarza: 25.10.2026, 12:45 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: Głupszy głupek Treść komentarza: A teraz najwyraźniej wzięli na cel radną Martę, która kiedyś na sesji rzuciła kilka cierpkich słów w kierunku redaktora nie mówiąc kogo ma na myśli, ale i tak wszyscy wiedzieli. A gdy już bez mikrofonu w kuluarach obrad to rozwinęła, nie wiedziała że ma za plecami radną Mariolkę :( Data dodania komentarza: 25.10.2026, 10:16 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: Głupek Treść komentarza: Triumwirat dziennikarz-strażak-milicjant i ich metody rodem z czasów SB, które sprawdziły się w przypadku byłego burmistrza Adama Pulita. Próbowali go zaszczuć, burmistrz Pulit się nie dał, ale zniechęcił się do dalszej pracy na rzecz Złotowa. W tej kadencji przez dwa lata obrabiali radnego Kopinke, bo zaczął być kojarzony w mieście z działalnością dobroczynną, czym niechybnie wszedł w paradę pewnej znanej fundacji. Proste, logiczne, oczywiste Data dodania komentarza: 25.10.2026, 10:04 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: 6/11 Treść komentarza: Chatgpt? Data dodania komentarza: 23.10.2026, 23:30 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: "Samozwańczy szeryf" Treść komentarza: Panie ??? nie dziennikarz a OBOWIĄZEK DZIENNIKARZA To zagadnienie w polskim prawie jest ściśle powiązane z wymogiem zachowania szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Zasada ta potocznie bywa nazywana regułą „niech zostanie wysłuchana i druga strona”. Oto szczegóły prawne: 1. Jaki to akt prawny i artykuł? • Ustawa: Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. 2018 poz. 1914 z późn. zm.). • Przepis: Art. 12 ust. 1 pkt 1. 2. Treść przepisu Art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego: „Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło”. 3. Jak sądy interpretują ten obowiązek? Choć sam artykuł nie używa wprost słów wysłuchanie obu stron, Sąd Najwyższy oraz sądy powszechne jednolicie przyjmują, że obowiązek ten wprost wynika z nakazu zachowania szczególnej staranności i rzetelności. W praktyce orzeczniczej oznacza to, że: 1. Obowiązek kontaktu ze stroną krytykowaną. Przed publikacją materiału o charakterze krytycznym, śledczym lub zarzucającym komuś niewłaściwe postępowanie, dziennikarz ma prawny obowiązek skontaktować się z tą osobą, instytucją i umożliwić jej ustosunkowanie się do zarzutów. 2. Wyłączenie bezprawności. Jeśli dziennikarz rzetelnie próbuje wysłuchać drugiej strony np. wysyła pytania z odpowiednim czasem na odpowiedź, wypełnia swój obowiązek staranności. Nawet jeśli druga strona odmówi komentarza lub go zignoruje, dziennikarz ma prawo opublikować materiał, zaznaczając, że podjął próbę kontaktu. 3. Konsekwencje braku próby kontaktu: Zaniechanie próby wysłuchania drugiej strony przed publikacją jest traktowane przez sądy jako niedochowanie staranności dziennikarskiej. W przypadku procesu o ochronę dóbr osobistych np. z art. 24 Kodeksu cywilnego przeważnie decyduje to o przegranej dziennikarza lub wydawcy. CDN.. Prawdę bardzo wyraźnie słychać. A w temacie to jest podejrzenie „Niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego” przez niektórych radnych miasta Złotów a dotyczy znanego od dawna tematu Data dodania komentarza: 23.10.2026, 14:41 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych