W związku z pojawiającymi się informacjami oraz próbami łączenia naszej redakcji z zawiadomieniami kierowanymi do organów państwowych w sprawach rzekomych nieprawidłowości i przestępstw, stanowczo podkreślamy: nie jesteśmy autorami tych zgłoszeń ani ich inicjatorami.
Nie po raz pierwszy obserwujemy sytuację, w której ktoś próbuje włączyć nas w konflikty, wykorzystując naszą wcześniejszą działalność dziennikarską oraz fakt, że w przeszłości ujawnialiśmy istotne nieprawidłowości w tym sprawy o charakterze podatkowym, które zakończyły się działaniami odpowiednich służb.
Obecnie mamy do czynienia z podobnym mechanizmem, próbą dośc sprytnego przypisania naszej redakcji autorstwa zawiadomień dotyczących m.in. nielegalnych działań, konfliktów majątkowych czy podejrzeń związanych z ukrywaniem środków finansowych. Zdecydowanie odcinamy się od tych działań. Jednocześnie podkreślamy, że nie posiadamy wiedzy ani związku z rzekomymi mechanizmami zakupu mieszkań „na słupa” w jednym z osiedli w Złotowie ani z ewentualnymi sporami, które mogą być z tym łączone.
Szczególnie niepokojące jest włączanie naszej redakcji w sprawy prywatnych sporów, w tym dotyczących transakcji nieruchomościowych, które według pojawiających się informacji mogą mieć związek z unikaniem zobowiązań fiskalnych lub ukrywaniem środków z innych powodów wizerunkowych. Podkreślamy, że nie jesteśmy stroną tych spraw ani źródłem zgłoszeń.
Apelujemy, aby wszelkie spory i wątpliwości były rozstrzygane bezpośrednio pomiędzy zainteresowanymi stronami lub właściwymi instytucjami, bez bezpodstawnego angażowania i spekulowania oraz przypisywania nam sprawczosci w tym konflikcie.
Nasza redakcja zachowuje dystans wobec zaistniałej sytuacji i traktuje ją jako próbę manipulacji oraz budowania fałszywych powiązań. Jednocześnie podtrzymujemy nasze zaangażowanie w rzetelne informowanie opinii publicznej i działanie w interesie społecznym.
Fałszywą skromnością byłoby nie przyznać, że sama sytuacja oraz fakt, iż do niej doszło, nie są dla nas zaskoczeniem. Jednocześnie uczciwie podkreślamy, że nie dołożyliśmy do tego konfliktu ręki i prosimy, aby nie przypisywać nam odpowiedzialności za działania, z którymi nie mamy związku.
Redakcja 77400.pl
:::

Napisz komentarz
Komentarze