Praca w samorządzie od lat wiąże się z tym samym pytaniem ze strony mieszkańców: co uda się zrobić w tej kadencji? Czy powstanie nowa droga, sala gimnastyczna lub oczyszczalnia ścieków? Jak zauważa Julian Brewka, samorządowcy często zmuszeni są odpowiadać wymijająco, uzależniając realizację inwestycji od dostępności zewnętrznych programów i dotacji. Nowa propozycja ma raz na zawsze zmienić ten stan rzeczy.
Głównym filarem Funduszu Rozwoju Samorządu jest przewidywalność i prosty algorytm oparty na liczbie mieszkańców. Każda gmina i samorząd z góry będą wiedziały, jaką kwotą dysponują w danym roku.
-Nawet małe gminy, jak choćby Zakrzewo w powiecie złotowskim, liczące poniżej 5 tysięcy mieszkańców, otrzymają coroczne minimum w wysokości 5 milionów złotych na inwestycje -podkreśla dr inż. Julian Brewka.
Co kluczowe, przyznane fundusze nie przepadają wraz z końcem roku budżetowego. Można je kumulować przez okres do 5 lat. Daje to włodarzom gmin swobodę w planowaniu większych, bardziej kosztownych przedsięwzięć, na które środki mogą być odkładane i łączone w kolejnych latach.
Program rozwiązuje także dotychczasowy problem wielu mniejszych samorządów (takich jak gmina Tarnówka czy Zakrzewo), które ze względu na brak wystarczających środków na wysoki wkład własny (np. 40–50%) musiały rezygnować z udziału w dotychczasowych projektach.
W przypadku Funduszu Rozwoju Samorządu dofinansowanie wynosi aż 90%. Wkład własny gminy to zaledwie 10%, co sprawia, że inwestycje stają się realne do zrealizowania dla każdego samorządu.
Dodatkowo projekt przewiduje dwa specjalne bonusy po 10%:
- Za lokalność (10%) – przyznawany przy rozliczeniu projektu, jeśli inwestycję zrealizują lokalni przedsiębiorcy (przy zachowaniu procedur Prawa zamówień publicznych).
- Za plan strategiczny (10%) – jeśli realizowane zadanie wpisuje się w strategię rozwoju lub bezpieczeństwo państwa.
Najważniejszy wniosek płynący z wystąpienia w Pile to zapowiedź pełnej apolityczności funduszu. Rozdzielanie środków nie będzie zależeć od sympatii politycznych rządzących czy przychylności władz centralnych.
– Dzisiaj będzie to wielki komfort dla samorządowców. Fundusz ma być w pełni apolityczny i uzależniony wyłącznie od liczby mieszkańców. Dlatego uważam, że to świetny projekt, z którego ucieszy się wielu gospodarzy gmin - podsumowuje Julian Brewka.

Napisz komentarz
Komentarze