Podczas gdy kondycja Szpitala Powiatowego w Złotowie budzi coraz większy niepokój, dyrekcja placówki przyjęła niespotykaną dotąd taktykę: ignorowanie terminów, prawniczą gimnastykę i zasłanianie się kuriozalnymi interpretacjami.
Czy mieszkańcy i radni powiatu powinni mieć dostęp do informacji o wydatkach publicznego szpitala, w tym o kwotach wypłacanych osobie kierującej Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym?
Wokół tego pytania narasta spór dotyczący Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie. Jeden z wnioskodawców skierował sprawę na drogę sądową, a radny powiatowy wystąpił z szeroką interpelacją dotyczącą SOR, stanowisk kierowniczych i zewnętrznej obsługi prawnej.
Zaczęło się od prostego zapytania o transparentność. Gdy po głośnych wydarzeniach w Szpitalu Południowym w Warszawie radny sąsiedniego samorządu (a zarazem były starosta pilski) Eligiusz Komarowski postanowił sprawdzić, jak wyglądają wydatki na obsługę i koordynację Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych (SOR) w regionie, inne placówki odpowiedziały bez zbędnej zwłoki. W Złotowie trafił jednak na betonowy mur. Sprawa zamiast rzetelnej odpowiedzi doczekała się dwukrotnych decyzji odmownych, przetrzymywania pism tygodniami oraz skarg do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu.
To jednak nie wszystko. W tym samym czasie urzędujący Przewodniczący Komisji Zdrowia, radny Aleksander Antoniewicz, musi składać oficjalne wnioski kontrolne i przypominać dyrekcji o ustawowych terminach. Pytania, na które władze szpitala za wszelką cenę nie chcą odpowiedzieć bezpośrednio publiczności ani mediom, dotyczą m.in. kluczowych kwestii:
- Tajemniczy kontrakt na SOR: Ile setek tysięcy złotych z publicznej kasy trafia co miesiąc do prywatnej praktyki lekarskiej koordynatora SOR po wygaśnięciu oficjalnego konkursu ofert?
- Bezkonkursowi dyrektorzy: Jak to możliwe, że funkcja Zastępcy Dyrektora ds. Medycznych jest sprawowana w trybie „pełnienia obowiązków" miesiącami, z pominięciem otwarcie ogłaszanych konkursów publicznych?
- Zewnętrzne kancelarie za publiczne pieniądze: Ile wynosi opływająca ze szpitala rzeka pieniędzy na zewnętrzne firmy prawnicze, podczas gdy placówka zatrudnia własnego radcę?
Poniżej przedstawiamy szczegółową analizę dokumentów i faktów, które dyrekcja Szpitala Powiatowego w Złotowie próbuje za wszelką cenę utajnić przed mieszkańcami Powiatu Złotowskiego.
Do naszej [email protected] trafiły trzy informacje o toczących się postępowaniach. Dzisiaj zostaliśmy powiadomieni o konferencji, niestety, wysłane zaproszenie trafiło do nas w porze, kiedy konferencja była już zakończona. Pozostaje nam pracować tylko na dostarczonych dokumentach, a na odpowiedzi zwrotne przyjdzie poczekać.
Materiał wskazuje na spór o udostępnienie informacji dotyczących wydatków Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie oraz na zarzuty dotyczące czasu rozpatrywania sprawy. Z przepisów wynika, że doszło do naruszenia prawa o tym jednak, jak określić to naruszenie w kodeksowych widełkach może rozstrzygnąć sąd administracyjny i wstępnie prokurator.
Co wynika z dokumentów
Sprawa dotyczy przede wszystkim wynagrodzenia i podstaw współpracy z lekarzem wskazywanym przez szpital jako kierujący SOR, a także procedur dotyczących stanowisk kierowniczych i kosztów zewnętrznej obsługi prawnej.
- Eligiusz Komarowski złożył 18 czerwca 2026 r. wniosek o informacje dotyczące miesięcznych kwot wypłaconych lek. Krzysztofowi Jarzyńskiemu za okres od stycznia 2025 r. do maja 2026 r. Wniosek miał dotyczyć samych kwot i podstaw współpracy, a nie dokumentów podatkowych.
- Szpital odmówił udostępnienia informacji decyzją z 6 lipca 2026 r. Po wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z 8 lipca decyzja podtrzymująca odmowę została datowana na 20 sierpnia 2026 r.
- Skarżący twierdzi, że doszło do przewlekłości: między wnioskiem a decyzją miały minąć 43 dni, a szpital według przedstawionej skargi nie zawiadomił wnioskodawcy o przyczynach opóźnienia ani o nowym terminie załatwienia sprawy. To twierdzenie ma być przedmiotem osobnej skargi do WSA w Poznaniu.
- W treści skargi wskazano również, że szpital w późniejszym piśmie miał argumentować, iż decyzja została podpisana 22 lipca, natomiast jej przekazanie 20 sierpnia miało charakter organizacyjno-techniczny. Skarżący kwestionuje tę argumentację.
- Radny powiatu złotowskiego Aleksander Antoniewicz 3 września 2026 r. skierował interpelację do dyrekcji szpitala powiatowego. Pyta m.in. o aktualną umowę dotyczącą kierowania lub koordynacji SOR, miesięczne kwoty wypłat od lutego do sierpnia 2026 r., sumę wypłat za 2025 r., obsadę stanowiska zastępcy dyrektora ds. medycznych oraz wydatki na zewnętrzną obsługę prawną.
Dyrektor szpitala odmówił udostępnienia tych informacji decyzją z 6 lipca. Wnioskodawca złożył następnie 8 lipca wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Decyzja podtrzymująca odmowę została datowana na 20 sierpnia 2026 r.
Spór o wynagrodzenie koordynatora SOR
Druga skarga dotyczy samej odmowy udostępnienia danych finansowych. Skarżący argumentuje, że informacje o wydatkowaniu środków przez publiczny podmiot leczniczy powinny podlegać jawności, szczególnie gdy dotyczą osoby pełniącej funkcję kierowniczą lub koordynacyjną w SOR.
Z dokumentów wynika, że szpital wskazywał lek. Krzysztofa Jarzyńskiego jako lekarza kierującego oddziałem SOR. W rozstrzygnięciu konkursu ofert nr 214/2024 przywołanym w skardze-przedmiot współpracy opisano jako pełnienie funkcji lekarza kierującego lub koordynatora. W ocenie skarżącego jest to argument za udostępnieniem przynajmniej kwot wypłacanych z publicznych środków.
Autor skargi podnosi ponadto, że współpraca miała opierać się na kontrakcie cywilnoprawnym z indywidualną specjalistyczną praktyką lekarską, a nie na umowie o pracę. W jego ocenie odmowa udostępnienia wszystkich informacji, bez rozważenia przekazania samych kwot, była nieproporcjonalna. Są to jednak zarzuty strony skarżącej, które wymagają oceny sądu.
Napisz komentarz
Komentarze