Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 16:15

Kontrowersje wokół publikacji „Złotów1370-2020” cz.2

Podziel się
Oceń

Profesor Zdrenka w swojej najnowszej książce postuluje upamiętnienie dra Messerschmidta (złotowski lekarz), któremu Instytut Pamięci Narodowej przypisuje zbrodnie na Romach. Ile tego rodzaju „kwiatków” zawiera jubileuszowe opracowanie? Odkrywamy przed naszymi Czytelnikami zapisy kontrowersyjnej publikacji.
Kontrowersje wokół publikacji „Złotów1370-2020” cz.2
Joahim Zdrenka, „Złotów 1370-2020”. Obraz cyfrowy. Zdjęcie stron 54-55 ,które użyto w kompilacji graficznej wstępu do artykułu pt. Kontrowersje wokół publikacji „Złotów1370-2020” cz.2, data publikacji: 2021-03-14 16:22:53

W poprzednim odcinku omówiony został wstęp do książki prof. Zdrenki. W ostatnich akapitach jej autor wyjaśnia, że publikacja została podzielona na 2 części. W pierwszej przedstawiono dzieje ziemi złotowskiej i Złotowa (s. 15-84). Druga natomiast to zbiór haseł zbliżonych do formy encyklopedycznej (s. 87-552). Pracę uzupełnia bibliografia.

Przejście do omówienia pierwszej części książki rozpocząć wypada od przypomnienia podziału, który naukowiec dokonał już we wstępie. "Polak – katolik, Niemiec – ewangelik". Jest to konieczne dla zrozumienia przesłania książki. Nie stanowi ona, i jest to zdanie całej redakcji, próby obiektywnego przedstawienia dziejów ziemi złotowskiej, lecz jest jedynie subiektywnym spojrzeniem naukowca. Owoce tego widoczne są w całej publikacji. Stosunkowo najmniej jednak w części pierwszej, która stanowi omówienie dziejów ziemi złotowskiej 1370-2020. Przyjrzyjmy się zatem zapisom zamieszczonym na stronach 15-84.

Niemal natychmiast nasuwa się pytanie do Autora (Honorowy Obywatel Złotowa). Praca dotyczy jubileuszu lat 1370-2020. Logiczne zatem, że omówienie dziejów powinno zahaczać o cały ten okres. Tymczasem są istotne braki. Mowa na przykład o latach 1939-1945. Przypomnijmy, że to w tym czasie na ziemi złotowskiej prześladowano Polaków (np. obozy, wysiedlenia), Żydów (wysadzenie synagogi jeszcze przed tzw. „Kryształową nocą”, deportacje) i Romów (zbrodnicza działalność lekarzy w Szpitalu Powiatowym w Złotowie, która polegała na przymusowej sterylizacji, czasami przeprowadzanej bez znieczulenia). W pierwszej części Profesor w zasadzie pomija również lata 1945-2020. Warto przypomnieć, że Złotów liczy sobie 650 lat. Odejmijmy od tego 81 lat (wojna i okres powojenny). Wychodzi z tego, że omówione w książce dzieje Złotowa ograniczają się do zaledwie 570 lat. Oczywiście jest to jedynie pobieżne wyliczenie, bo analiza treści pierwszej części nakazuje ujmować kolejne. Czy zatem praca prof. Zdrenki nawiązuje do jubileuszu tylko z nazwy?

Niewątpliwie część pierwsza książki jest najmniej kontrowersyjna. Wynika to głównie z faktu, że Autor w wielu miejscach przytacza informacje zaczerpnięte z tzw. Tek Dworzaczka. Warto wspomnieć, że profesor Włodzimierz Dworzaczek był wybitnym badaczem społeczeństwa szlacheckiego dawnej Rzeczypospolitej, genealogiem i historykiem kultury. Z jego spuścizny od lat korzysta wielu badaczy. Profesor Zdrenka nie jest więc prekursorem i nie odkrywa przed nami nieznanych dotąd kart historii. Oczywiście jego nowatorski wkład również da się w książce „Złotów 1370-2020” zauważyć. Przykładem spisy nazwisk niektórych mieszkańców, które Profesor przytoczył z dokumentów znajdujących się w AP w Szczecinie. Wykazy zajmują np. strony 62-84. Czy jednak w ten sposób Czytelnik dowiaduje się czegoś istotnego na temat lokalnej historii? Raczej nie. Książka jedynie zwiększa swoją objętość.

Pan Profesor wymienia także poszczególnych właścicieli Złotowa, rzecz jasna polskich i niemieckich. Na przykład Andrzejowi Karolowi Grudzińskiemu (Polak) poświęca ledwie jeden akapit, w którym wymienia jego żonę i zstępnych. Czyżby był to tak mało interesujący bohater? „Wielkopolski Kmicic”, bo tak niektórzy określają Andrzeja Karola, najpierw sprzedał się Szwedom, a później, podobnie jak sienkiewiczowski bohater, zrehabilitował się w walce z nimi. Symbolizuje to zwłaszcza bitwa pod Lubrzem, w której przyczynił się do pokonania dziesięciokrotnie liczniejszych sił króla szwedzkiego. Interesujące, że znacznie więcej miejsca prof. Zdrenka poświęca Fryderykowi Leopoldowi I (aż dwie strony!). Autor wspomina m.in. o tym, że mieszkańcy Złotowa mieli okazję pożegnać „swego księcia”. W 1931 roku kondukt żałobny zatrzymał się bowiem w tym mieście. Ten fakt został zaakcentowany dodatkowo trzema fotografiami.

W tej części książki znajdują się również opisy rozwoju gospodarczego miasta i regionu, które stanowią wynik pracy prof. Zdrenki i jego, naszym zdaniem, subiektywnego postrzegania historii regionu. Autor akcentuje zwłaszcza złoty okres po Zjednoczeniu Niemiec, któremu na przeszkodzie nie stanęła nawet I wojna światowa. Większą rolę odegrało inne wydarzenie, tj. podział powiatu złotowskiego, który miał miejsce w 1920 roku. Należy wtrącić, że było to pokłosie utworzenia II Rzeczpospolitej. Złotów, Zakrzewo, Krajenka znalazły się po niemieckiej stronie. Więcbork, Sępólno Kraj, Kamień Kraj. po polskiej. Prof. Zdrenka wyraża w tym miejscu pogląd, że „ Powstanie państwa polskiego wzmogło nie tylko konflikt narodowy, odczuwalny również w samym Złotowie, ale spowodowało dość dużą migrację ludnościową z Polski do Niemiec i odwrotnie” (s.59).

W tej części książki (s. 15-84) próżno szukać argumentów, że konflikt narodowy trwał już od dziesięcioleci i utworzenie Państwa Polskiego niczego nie wzmogło (poza nadziejami Polaków z tej części Krajny, że ziemie te wrócą do Macierzy). Stroną agresywną byli oczywiście Niemcy! Dlatego Panu Profesorowi, bo może nie zna tego cytatu, wypada przypomnieć słowa kanclerza Zjednoczonych Niemiec, Otto von Bismarcka, który kilkadziesiąt lat przed powstaniem II Rzeczpospolitej, mówił: „ jeżeli chcemy istnieć, nie możemy uczynić nic innego, jak tylko ich (Polaków) wytępić. Nie należy winić wilka za to, że Bóg uczynił go takim, jakim jest. Co nie znaczy oczywiście, że nie powinno się go zastrzelić, gdy tylko trafi się po temu okazja”. Koniec cytatu. Warto wspomnieć, że okazja do „zabijania wilków” nadarzyła się podczas II wojny światowej, z czego Niemcy skwapliwie skorzystali. Przypomnieć też, że okres 1939 -1945 został pominięty w pierwszej części książki prof. Zdrenki. Oczywiście nie do końca.

Profesor Zdrenka porusza bowiem ponownie (wcześniej uczynił to także we wstępie) kwestię zajęcia miasta przez Armię Czerwoną i podległą jej „Armię Berlinga”. Twierdzi przy tym, że w trakcie walk o miasto nie wyrządzono „żadnych większych szkód” (źródło?). Główne straty spowodowała zaś „soldateska radziecka i polska” tuż po zajęciu Złotowa. Historyk używa przy tym nieprecyzyjnego sformułowania o spaleniu „parunastu” budynków. Sarkastycznie można napisać, ze jest to epokowe odkrycie Pana Profesora. Zostawmy jednak złośliwości, wróćmy do meritum.

Profesor Zdrenka, i to aż w dwóch miejscach (s. 60 i 84), porusza kwestię usuwania niemieckich symboli z przestrzeni miasta. Wskazuje też odpowiedzialnych, tj. „władzę komunistyczną” (s. 60) i „starostę złotowskiego” (s. 84). Dlaczego dla pana prof. Zdrenki to tak ważna kwestia? W "Zarysie dziejów" (pierwsza część książki) pominął przecież wiele istotniejszych szczegółów z historii ziemi złotowskiej (np. działalność V Dzielnicy ZPwN). Na emocjonalny stosunek Autora do tematu może wskazywać cytat z drugiej części książki, w której poruszono m.in. kwestię utworzenia Cmentarza Wojskowego w Złotowie. Prof. Zdrenka porównuje jego "budowniczych" do nazistów i stwierdza jednocześnie, że „zniszczenie cmentarza ewangelickiego oceniane jest jako akt antyniemiecki, skierowany przeciwko ewangelikom złotowskim” (s.132). (Cmentarz Wojskowy znajduje się częściowo na jego miejscu).

W tym miejscu stawiamy kropkę, bo druga część opracowania, która zawiera najwięcej kontrowersyjnych treści, luki w przytoczonych faktach i zwyczajne błędy, zostanie omówiona w kolejnym z artykułów „Wokół książki „Złotów 1370-2020”.

CDN...

Redakcja 77400.pl


Napisz komentarz

Komentarze

Gerfeiter 15.03.2021 12:52 PM
Stalingrad już był. Kursk za chwilę.

Darek 15.03.2021 07:38 AM
Jak dotychczas, to mecz do jednej bramki. Miała być publikacja z poziomu, przynajmniej, ekstraklasy, a tu poziom podwórkowy... Chyba że, ale to ju na pewno teoria spiskowa lub przynajmniej wymysł z gatunku s-f, mecz został sprzedany. Czyżby na zlecenie (lub by się przypodobać) bukmacherom zza Odry?

Gang Olsena 14.03.2021 11:31 PM
Ciekawe co na to pewne towarzystwo? Trzeba leśnych dziadków trochę rozruszać.

Temperatura: 9°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Proces gnilny Treść komentarza: Ryży gnije na naszych oczach. Porównując to baterii w telefonie to pozostało tego jeszcze 3% max. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:42 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Panie komendancie biją w tarabany! Treść komentarza: Panie komendancie! Alarm. Szykuj pan oddział! Bunt w policji stołecznej i piasecznej!! Funkcjonariusze ODMÓWILI usunięcia demonstrantów sprzed Trybunału Konstytucyjnego! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 13:20 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Skasuj pan ten wpis bo z nim zostaniesz Treść komentarza: Zastępcy Żurka uderzają w Tuska. Mowa o zbrojnej grupie przestępczej Pięciu zastępców Prokuratora Generalnego uderza w Donalda Tuska i Waldemara Żurka. W zawiadomieniu dotyczącym wydarzeń wokół TK mowa o podejrzeniu popełnienia wyjątkowo poważnych przestępstw. Zastępcy Żurka składają zawiadomienie W poniedziałek 2 listopada Stowarzyszenie Prokuratorów Ad Vocem poinformowało, że pięciu zastępców Prokuratora Generalnego wysłało zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstw związanych z wydarzeniami z 30 i 31 października. Pod dokumentem wymieniono pięć nazwisk: Dariusza Barskiego, Roberta Hernanda, Tomasza Janeczka, Michała Ostrowskiego i Krzysztofa Sieraka. Zawiadomienie dotyczy premiera Donalda Tuska, ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego, ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, a także Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka, nieustalonych dowódców akcji policyjnej i innych osób. Dokument skierowano do zastępcy Prokuratora Generalnego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Beaty Marczak. Grupa przestępcza o charakterze zbrojnym? Tak napisano w zawiadomieniu Autorzy pisma powołują się na art. 128 § 1 i 3 oraz art. 258 § 2 Kodeksu karnego. Wskazują na podejrzenie działań wymierzonych w konstytucyjny organ państwa. W dokumencie czytamy o: Działalności zmierzającej bezpośrednio do urzeczywistnienia celu w postaci usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej – Trybunału Konstytucyjnego i jego Prezesa oraz wywierania przemocą wpływu na czynności urzędowe ww. organów konstytucyjnych. Autorzy zawiadomienia wskazują, że działania te miały zostać podjęte: w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym. Art. 258 § 2 Kodeksu karnego dotyczy udziału w zorganizowanej grupie albo związku mających charakter zbrojny lub zmierzających do popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym. W dokumencie mowa o napaści na prezydenta Na tym jednak nie koniec. Drugi wątek zawiadomienia dotyczy wydarzeń, które rozegrały się podczas nocnej wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym. Drugie z opisywanych przestępstw dotyczy czynnej napaści na Prezydenta RP w dniu 31 października 2026 roku podczas jego wejścia do siedziby Trybunału Konstytucyjnego przy Al. Szucha 13a w Warszawie. W tym przypadku autorzy dokumentu wskazują na art. 135 § 1 Kodeksu karnego, dotyczący czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ad Vocem wskazuje, kto powinien zająć się sprawą Stowarzyszenie Ad Vocem podkreśla, że zawiadomienie powinno zostać rozpoznane przez Beatę Marczak. Jedyną osobą, która może rzetelnie i niezależnie rozpoznać to zawiadomienie, jest Zastępca Prokuratora Generalnego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Beata Marczak, zwłaszcza że dotyczy ono m. in. czynu z art. 258 par. 2 kk, a więc działania zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym – przekazano w komunikacie. Stowarzyszenie zaznacza również, że sprawy nie powinien nadzorować Waldemar Żurek, ponieważ sam został wymieniony w zawiadomieniu. Gorąco wokół Trybunału Konstytucyjnego. Żurek wykonał pierwszy ruch Przypomnijmy, że w piątek 30 października minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego pięciu wniosków o uchylenie immunitetów. Cztery dotyczą prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, a jeden wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Jak informowaliśmy na Tysol.pl, dokumenty liczą łącznie 224 strony. Do Trybunału przekazano również 50 tomów akt dotyczących czynów wskazanych we wnioskach. Spór o kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego W tym samym czasie doszło do gwałtownego zaostrzenia konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenia przewidujące miesięczną przerwę w wykonywaniu czynności służbowych przez Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego. Ogłosiła również „przejęcie obowiązków” związanych z kierowaniem TK. W opublikowanym na oficjalnym profilu Trybunału Konstytucyjnego na platformie X komunikacie zarzucono bezprawne przejęcie strony internetowej TK i podkreślono, że prezesem pozostaje Bogdan Święczkowski, a wiceprezesem Bartłomiej Sochański. Prezydent przerwał lot do Senegalu Wydarzenia wywołały zdecydowaną reakcję prezydenta Karola Nawrockiego, który przerwał zagraniczną podróż do Senegalu i wrócił do Polski. W oświadczeniu Pałacu Prezydenckiego działania wokół Trybunału określono jako naruszenie porządku konstytucyjnego i siłowe przejęcie organu państwa. Bogdan Święczkowski nie zamierza ustępować. W niedzielę 1 listopada pojawił się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, gdzie domagał się umożliwienia mu wejścia do budynku. Podkreślił, że nadal pełni funkcję prezesa TK i nie został z niej odwołany. Wtorek może być kolejnym ważnym dniem Na wtorek 3 listopada zaplanowano Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którego zwołanie przez Korwin-Piotrowską budzi sprzeciw dotychczasowego kierownictwa TK. Co więcej, tego samego dnia odbędzie się także nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego, zwołane przez I prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego. Tematem spotkania będą zagrożenia dla porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:30 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: W czyim imieniu? Treść komentarza: Panie komendancie, miałeś pan okazję siedzieć cicho i zostać po stronie przyzwoitości. Publikacje tego listu była rozkazem? Konsultował to pan z policjantami? Pamietaj, że komendantura się kiedys kończy a człowiekiem będziesz pan do padołu pozostać, chodzić do sklepu, do lekarza i patrzeć ludziom w oczy. Parlamentarzyści już całej opozyjcji od lewicy do prawicy interweniują i przeprowadzają kontrole poselskie w MSWiA ws. działań policji w Trybunale Konstytucyjnym. Politycy chcą ustalić, kto wydał rozkazy dotyczące siłowego wejścia do TK i wprowadzenia do budynku osób wybranych przez Sejm. Śliwka zwrócił przy tym uwagę na wydarzenia z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. "Jak to jest możliwe, że na placu Trybunału Konstytucyjnego stoi 700, 800 funkcjonariuszy policji, w pewnym momencie nawet ponad tysiąc, a polski prezydent jest szarpany przez jakichś uzurpatorów?" Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:26 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: BolekP Treść komentarza: Im władza słabsza i przestępcza tym więcej potrzebuje policji przeciw społeczeństwu. Niech sobie to komendant wypisze na pulpicie. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 11:17 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Trudne sprawy pod dywan Treść komentarza: Dopilnujcie, żeby to zgłosić do UODO albo przynajmiej potwierdzić czy zostało zgłoszone. Pieniażek nie ma natury legalisty, pewnie wysiłki idą jak to wygasić niż prawidłowo załatwić. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 10:59 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców?