Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 lutego 2026 13:38

Woda jest, pani prezes nie ma, czyli stand-up na sesji miejskiej

Podziel się
Oceń

Ostatnią sesję rady miejskiej Złotowa ponownie można zaszufladkować w kategorii "komedia". W stand-upera zabawił się m.in. radny Krzysztof Żelichowski.

Smaczków z ostatniej sesji można wybrać sporo, ale nam szczególnie do gustu przypadł aktorsko-komediowy występ radnego Krzysztofa Żelichowskiego. Już sam początek można nazwać małą kompromitacją. Małą tylko dlatego, że duża miała dopiero nadejść. Radny Żelichowski powiedział "Fundusze Norweskie miały być w styczniu, miały być w kwietniu, mają być w czerwcu. Pewno nie będzie". Odniósł się tym samym do naboru wniosków, w którym udział bierze właśnie Złotów, jako jedno z kilkudziesięciu miast w kraju, których projekty zostały zakwalifikowane do finałowego etapu, w którym uzyskać będzie można nawet kilkadziesiąt milionów złotych wsparcia. Radny wykazał się sporą niewiedzą lub też na siłę próbował wbić szpilkę władzom miejskim. Niemniej spieszymy z informacją: wyniki zostaną ogłoszone w pierwszej kolejności przez organizatorów w terminie, który oni wskażą. Żaden z samorządów biorących udział w walce o fundusze nie ma wpływu na termin ich ogłoszenia. Niemniej, zabijając nudę w oczekiwaniu na wyniki radnemu polecamy stronę www.eog.gov.pl. Tam może dowiedzieć się czym są Fundusze Norweskie oraz jak działa mechanizm przyznawania środków. 

Ale czy z radnym Żelichowskim może być mowa o nudzie? Na sesji z pewnością nie. Już kilka chwil później kontynuował swój występ w stylu stand-up sięgając po butelkę wody i mówiąc "Woda, którą się chwalimy. Która jest najlepszą wodą w Polsce. Pani prezes, która doprowadziła do tego, że ta woda jest taka wspaniała, gdzie jest?". Dalej kontynuował swoją narrację stwierdzając, iż była pani prezes MZWiK straciła stanowisko, gdyż była nieposłuszna. Otóż z ogólnodostępnej wiedzy wynika, iż pani prezes straciła stanowisko przede wszystkim dlatego, że nie przystąpiła do decydującego etapu konkursu na to stanowisko. Poddała się. Zrezygnowała. Skapitulowała. Złożyła broń. Czy przeczuwała, że inni kandydaci mogą zaprezentować się lepiej od niej? Tego się nie dowiemy. Wiemy natomiast, że zamiast podjąć walkę położyła na stół zwolnienie lekarskie i tyle ją widziano. Od 1 lipca MZWiK będzie mieć nowego prezesa.

Występ radnego Żelichowskiego, choć momentami śmieszny, traktować należy zatem w kategoriach uwłaczania intelektowi mieszkańców Złotowa, którym próbował przedstawić swoją wersję wydarzeń, daleko odbiegającą od ogólnodostępnych faktów. Gorsze od tego marnej jakości show może być tylko to, jeśli radny Żelichowski rzeczywiście traktuje poważnie to, co mówił. Jego samego chyba należy już przestać tak właśnie traktować. 


Napisz komentarz

Komentarze

Mariolka 27.06.2021 12:17 AM
A kiedy radny Kulasek zada swoje słynne pytanie o nieobecność na obradach rady? Zygę punktował, więc? Miłośniku Wełniaka, Krzysztofie, do dzieła!

Do Mariolki 27.06.2021 09:36 PM
To radni mają obowiązek brać udział w sesjach i komisjach Burmistrz jest na sesjach tylko gościem, może przyjść, ale nie musi. I nie musi się tłumaczyć. Ale to właśnie jemu nie przyznali wotum zaufania min z powodu nieobecności na komisji w sprawie wodociągów. Wg nich burmistrz nie ma prawa nie przyjśc – np.choroba nie moze być przeszkodą - nieobecność na wspomnianym spotkaniu komisji to wg nich "aroganckie postępowanie", które "ylko ten konflikt eskalowało". Radni, w odróżnieniu do burmistrza, pomimo spoczywającego na nich obowiązkach, często opuszczają spotkania, komisje, a także sesje tłumacząc się różnie: a to chorobą, a to wizytą u lekarza, a to wyjazdem i nie wiadomo czym jeszcze. Ale oczywiście to burmistrza obarczają winą za kłótnie nawet między sobą, za brak kompromisu, za to nawet że nie czytają dokumentów, które podpisują. Zmiany dot. dofinansowania do wodociągów były co najważniejsze czarno na białym opisane w Uzasadnieniu do uchwały i wystarczyło tylko to przeczytać

Pytko Pytacki 14.09.2021 10:25 AM
Jak się gania po mieście z gołymi atrybutami w okolicach miednicy (po łacinie pelvis), nie ma czasu na edukację. Wystarczy bowiem wiedzieć, gdzie jest duupa, gdzie paszcza, gdzie wlot do macicy, gdzie końcówka do spółkowania. Po co więcej?

historyk 09.09.2021 08:13 PM
Leman – lennik, zobowiązany do pełnienia służby zbrojnej w zamian z nadane dobra ziemskie.

Goryl 26.06.2021 11:49 AM
Jak Złotów otrzyma grant to zapewne "towarzystwo tenisowe" będzie chciało w zarząd te środki. A co? Nie ? Przecież przestawili domek własnymi siłami.

Frank 24.06.2021 02:59 PM
Teraz złorzeczą a jak dostaniemy kasę FN to się larwy zlecą! Zobaczycie. Banda rozzuchwalona i niesyta nigdy!

AA 24.06.2021 03:20 PM
Domyślam się, że oni wcale nie chcą żeby miasto dostało tę kasę, bo wtedy mogliby wytłumaczyć swój brak uczestnictwa w spotkaniach i w ogóle brak zainteresowania, i już to słyszę :Żelichowskiego: Ble, ble, ble, a nie mówiłem, miasto i tak nie zdobyło tych pieniędzy. Cały czas próbują rozwalić ten projekt - tam jest wpisany min. amfiteatr - więc atakują burmistrza, żeby coś z tym zrobił, żeby projekt się rozjechał i żebyśmy tej kasy nie dostali

Gregor 27.06.2021 05:09 PM
Los nie dopuści, żeby taka menda triumfowała. Złotów dostanie dotację.

BB 24.06.2021 02:49 PM
Karma wraca, ludzie napełnieni złością nie mają racji. Chciałbym zobaczyć ryj tego buca jak dostaniemy fundusze. W życiu jest tak, że dobro zawsze lubi zaskakiwać. Ś r a ć więc na pajaca i poczekajmy spokojnie na fundusze.

Dusigrosz 24.06.2021 07:02 AM
Ta woda w pierwszej kolejności jest dość droga, ale o tym jakoś się nie mówi...

odp 24.06.2021 03:22 PM
A gdzie nie jest drogo ?

stop 23.06.2021 07:12 PM
Jakie miłe zaskoczenie, że ktoś wreszcie pisze prawdę na temat tego co się dzieje na sesjach. Do tej pory spółdzielnia czuła, że wobec braku krytyki w mediach, może sobie pozwalać na każde chamskie i nieetyczne zachowanie. Brak merytorycznego podejścia, bełkot i personalne ataki to tam niestety norma. Powinni współpracować z burmistrzem i działać w granicach prawa, a nie prowadzić polityczne gierki. Czas z tym zrobić porządek

Sygnalizacja świetlna 3 i 5 obrazek 23.06.2021 05:03 PM
To wskazuje,że Iwan była z ukladu i teraz jest ujsdanie psów. Jak to mówią- Uujjebbaałl się kolejny przyczółek w samprządowej dojarce.

qwerty 23.06.2021 02:52 PM
Cudownie, że ich tak celnie i na bieżąco punktujecie! A trzeba, bo to, co się tam odwala, to naprawdę przechodzi ludzkie pojęcie.

Słoń morski 23.06.2021 02:14 PM
On jest z Zakrzewa, nie ze Złotowa. W Złotowie takich morsów nie ma.

nie rozumiem 24.06.2021 04:00 PM
więc jakim prawem jest w tej radzie i się tak wymądrza ?!

elektorat pojedynczy 09.09.2021 08:05 PM
Nie zagłosuję już więcej na Piotra Głowskiego. Powinien zachować bezstronność a nie przychylać się do hucpy bandy pederastów i lesb. Oczekiwalibyśmy - ci nierówni - aby ktoś napisał pracę "Rola dewiacyjnego seksu w procesie uzwierzęcenia człowieka".

zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 988 hPa
Wiatr: 21 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: pytankoTreść komentarza: Sprawa w Sądzie Pracy przeciwko SR z powództwa pracownika piekarni w Radawnicy już zakończona?Data dodania komentarza: 13.02.2026, 11:28Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Do Ad REMTreść komentarza: Czyli tu wszystko dotyczy sporu MBZ kontra KB. Dlatego racje maja ludzie, którzy mówią, że nieformalnym prezesem decyzyjnym jest KB. Formalni prezesi sa tylko tarcza przed opinia publiczną i odpowiedzialnością. Nic nie dzieje się bez jego zgody i tak jest też teraz. Z automatu wskazał prezesa, bez konkursu wedle swojego przekonania.Data dodania komentarza: 13.02.2026, 11:17Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: ROManTreść komentarza: Masz rację, ale kładziesz takie błędy ortograficzne, że odwraca to uwagę i trudno się emocjonalnie skupić nad sensem. Prześledź ten wpis i wyciągnij wnioski, bo to straszne i śmieszne.Data dodania komentarza: 13.02.2026, 11:03Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: Ad REM.Treść komentarza: Cóż, sam artykuł na temat poprzedniego prezesa widać ułożony chronologicznie latami po to aby tylko dołożyć wiele do tego czego swoimi siłami doprowadziła Spółdzielnię M B. Ziomek! Przykładem niech będzie data "sprzedaży nieruchomości w 2020r w Nowym Dworze bez poinformowania i bez konsultacji z nową prezes Ziomek" i to wtedy, gdy nie była "nową prezes". To samo dotyczy odwołania członka SB o którym o dziwo wszyscy wiedzieli oprócz pani Ziomek? wiedząc że odgórnym zadaniem tego prezesa, tak samo jak w wielu włodarzy, dyrektorów różnych instytucji miast i gmin po zmianie ustrojowej, było zabezpieczenie członkom SB, TW, KO, ZOMO ORMO sekretarzom PZPR-u lekkiego i dobrego życia a na to pozwalali poprzedni jak i obecni członkowie zarządu. Hipokryzją pani M. Ziomek w obronie swoich "dokonań" jest stawianie zarzutów prezesowi K.B. dotyczących nie tylko jego decyzji a zarządu, członków i RN sprzed 30 tu -20 lat działalności w sprawie zbywania nieruchomości GS Rolnik, ile ona wtedy miała lat?? To co robi wygląda na rzucanie swoich domysłów pod wiatr, aby ilość zarzutów miała przykryć jej odpowiedzialność za czas jej prezesury. Sam zarzut w pkt 6 art jest dziecinny"brak transparentnego przekazania spółdzielni nowemu prezesowi". Czy ona o tym nie wiedziała w chwili jej przejmowania, tylko teraz po osłabieniu kondycji finansowej spółdzielni to zauważyła, dlaczego nie wcześniej? Czy ona w ogóle wie jak prezesurę GS Rolnik przejmował prezes K.B. i jakie wtedy były czasy transparentności i pokory. Zanim rzuci kamieniem niech pomyśli, dlaczego odstąpiła od planowanych inwestycji poprzednika, których projekty były gotowe o oplacone. To że po zmianie Rządu pieniądze traciły na wartości w zastraszającym tempie, nie może być dla niej usprawiedliwieniem bo starania o realizację tego co zaczął poprzednik delikatnie mówiąc były marne stąd obecny stan finansów to jej odpowiedzialność. Nie wiem czy z tego też powodu warto było wyciągać sprawy sprzed ponad 30 lat tym bardziej że obecny dług i kłopoty spółdzielni są dzisiaj i nic do tego maja odległe czasy. Co do zarzutów pracowniczych, choć coś w tym jest, to tylko to środowisko może się wypowiadać na ten temat a nie ploty ich znajomych. Jedno co jest niepodważalną prawdą w tym, to to że oboje z pomocą włodarzy Urządu Miasta w Złotowie są tymi, których działania przeciwko ludziom były niegodne i narażające ich na ogromne straty, co nie znaczy że oni im tego nie wybaczą, ale na pewno tego nie zapomną a tą swoją kanonadą wzajemnych oskarżeń, sami się pogrążyli!Data dodania komentarza: 13.02.2026, 11:00Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Z boku patrzącTreść komentarza: Na tym portalu złotowskie.pl cała ta sytuacja była przedstawiona w innym świetle. Widzę teraz że warto opisać dwie strony medalu, i dopiero wyciągać wnioski. W starciu z takim gigantem, ta mała grupa ludzi, reprezentującą mieszkańców Sypniewa, która działa charytatywnie nie ma szans. Dlatego wielki szacun dla nich ,za wytrwałoś i mobilizację.Napewno mieszkańcy będą wam wdzięczni,no i brawa dla portalu 77400.pl za to że wspiera tę grupę, oraz p.Burmistrz Ewę Winkowską za jej postawę i słuszną decyzję, biorąc pod uwagę wszystkie argumenty mieszkańcówi i decyzję organów (Mon,Lasy polskie,Brawo),oraz mieszkańcom Sypniewa. Brawa terz dla radnego Andrzeja Kisiela.Swoją postawą dał przykład że najważniejszy jest człowiek,nizalerznie jakiego jest ugrupowania politycznego,i nasz kraj Polska. Fajnie że jeszcze są ludzie którzy potrafią bezinteresownie, walczyć o dobro swojej miejscowości i kraju. WIELKI SZACUNEK !Data dodania komentarza: 13.02.2026, 07:09Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: Odp. do "kochanego".Treść komentarza: Tak, najważniejsze jest pouczanie innych, omijając swój styl nakazowo poglądowy co kto może i do czego ma prawo. Otóż pisanie o niepublikowanie komentarzy w temacie Spółdzielni, dotyczyło tych wyrażanych w wulgarny sposób, choćby poprzez pomawianie byłego prezesa o kradzież i wciąganiem w to jego rodziny co jest poważnym nie sprawdzonym zarzutem zagrożonym odpowiedzialnością karną. Zresztą także wulgarne komentarze kierowane w stronę byłej pani prezes, są nie na miejscu i nie wnoszą nic w dyskusję o jej działalności. Każdy kto choć trochę orientuje się w sytuacji, pomijając jak zaznaczono wcześniej ich całkowity brak kręgosłupa moralnego w stosunku do czynów skierowanych przeciwko ludziom, którzy mieli pecha poznać obu prezesów, ten wie to co przytacza wielu, że tyle ile w mieście jak i okolicznych wsiach majątku GS. Rolnik upłynniła pani prezes, tego jej poprzednik nie zrobił przez 15 lat przed swoim odejściem. W tym temacie pobiła go na głowę. Co do troski mieszkańców Zlotowa zmartwionych losem spółdzielni i funkcjonowania sklepów, to tego problemu przed zmianą prezesów też nie było. I to powinno być przedmiotem dyskusji osób nie prowadzących interesów, umów z prezesami, tym bardziej że w art. jest mowa o upadłości lub likwidacji Spółdzielni Rolnik. Sprawy dotyczące finansowej sytuacji spółdzielni powinny zostać w gestii zarządu i członków Spółdzielni Rolnik a rozstrzygnięcie dokonane przez uprawnione organy sprawdzające. Pytanie czasowego prezesa o powiedzenie prawdy w sprawie podejrzenia "lobbowania" jest tak samo naiwnym oczekiwaniem, jak twierdzenie że zwolniona pani prezes wygra z poprzednim prezesem, widząc jakim betonem się otoczył. Zresztą przeszłość byłych komunistów w mieście w którym Komunizm się nie skończył a w potrzebie łączy ich towarzyszy w jeden nierozerwalny łańcuch tak samo jak i w innych sprawach w Polsce, też jest naiwnością. Tak więc dyskusja tak, ale z kulturą słowa.Data dodania komentarza: 13.02.2026, 00:59Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?