Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 23:13

Nie zapadłem się pod ziemię – odpowiadam Mariuszowi rodem z lubelskiego

Podziel się
Oceń

Lato 2014 roku. W regionie trwa ożywiona debata na temat sprzedaży "Domu Polskiego" w Złotowie. Mowa o symbolicznym budynku dla Polaków, którzy zamieszkują Krajnę od pokoleń. Historia tej nieruchomości to znakomity przykład na to, że tezy o germańskiej dominacji na „Ziemi Złotowskiej”, lansowane także współcześnie przez cenionych naukowców o niemieckim rodowodzie, są fałszywe.
Nie zapadłem się pod ziemię – odpowiadam Mariuszowi rodem z lubelskiego

Autor: foto: fragment okładki Panoramy Złotowskiej z 5 sierpnia 2014 roku

Siedem lat temu, za pośrednictwem stacji ExpressTV Piła, jako pierwszy w regionie zaapelowałem o zaniechanie sprzedaży „Domu Polskiego” na cele komercyjne. Niemal jednocześnie pojawił się apel Klubu Gazety Polskiej w tej sprawie, który napisałem wspólnie z Dariuszem Żurkiem. Wygraliśmy! Uczciwie należy jednak napisać, że w obronie tego symbolu działalności Polaków w Niemczech brało udział wiele środowisk. Było wsparcie polityczne ze strony Zjednoczonej Prawicy (m.in. Wiesława Fidurskiego i Jerzego Podmokłego, którzy zażądali referendum w tej sprawie) oraz organizacji społecznych („Rodzina Rodła” z Wrocławia, organizacje polonijne z terenu Niemiec i in.). Ważną rolę odegrały w tej batalii również niektóre media (Tv Trwam, 77400.pl, ExpressTV Piła, Panorama Złotowska). Informowały bowiem rzetelnie o całej sprawie i przy okazji nagłośniły temat.

Zwycięstwo nie przyszło oczywiście łatwo. Z drugiej strony barykady znalazła się bowiem potężna firma, która była zdeterminowana zakupem obiektu na własne cele. W tym samym kierunku podążały także ówczesne władze Złotowa, z burmistrzem Stanisławem Wełniakiem na czele, które podjęły kroki mające na celu zbycie nieruchomości. Pomysłowi sprzedaży przyklasnęły też niektóre media. Przykładem te należące do redaktora/biznesmena Mariusza L. (uwaga: wymienionego redaktora/biznesmena nie należy już kojarzyć z żółtymi gazetkami, które reklamowały produkty pewnej potężnej firmy).

Od batalii o „Dom Polski” minęło 7 lat. W tym czasie zmienił się rząd w Polsce oraz wybrani zostali nowi parlamentarzyści. Zmienili się też niektórzy radni Miasta Złotowa i sam burmistrz. Ponadto nowi ludzie przejęli ster w Muzeum Ziemi Złotowskiej. Wiele się zatem zmieniło od tamtego czasu. Nie dotyczy to jednak „Domu Polskiego”. Z ówczesnych postulatów został zrealizowany tylko jeden. Przed budynkiem stanął pomnik ks. Bolesława Domańskiego (na szczęście nie ławeczka). Inne, niestety, poszły w zapomnienie. Dlaczego tak się stało?

Odpowiedź przynosi zamieszanie wokół książki prof. Joachima Zdrenki „Złotów 1370-2020”. Z osób publicznych, tylko radny Łukasz Piosik miał odwagę zachować się przyzwoicie i stanąć w obronie historii Polaków z tej części Krajny. Reszta solidarnie milczała. Z zażenowaniem obserwowałem zwłaszcza tchórzowskie uniki środowisk, które tak często uderzają w patriotyczną nutę. Cisza zapanowała od Gdańska po Wrocław, od Warszawy po Szczecin. Także lokalni patrioci nabrali wody w usta. Coś tam jedynie szeptali po kątach. Czy zatem możliwe było ożywienie „Domu Polskiego” i pielęgnowanie idei ludzi "Rodła" w oparciu o te środowiska? Nie! To co dopiero oczekiwać tego od burmistrza Pulita, jego zaplecza oraz opozycji w Radzie Miejskiej w Złotowie, którzy „dzieło” prof. Zdrenki sfinansowali i promowali.

W „epokowym dziele” „Złotów 1370-2020” nie ma hasła „Dom Polski” (s. 141-142). Profesor wymienia za to domy handlowe: Leichentritt, Seelert, Berliner, Kahnemann. Niewykluczone, że w przyszłości wspomni również o niedawno zbudowanej galerii handlowej. Warto podkreślić, że jej lokalizacja sprawiła, że „Dom Polski” częściowo zniknął z pejzażu miasta i tym samym przestał być jedną z wizytówek Złotowa. Trudno nie zauważyć w tym fakcie pewnej korelacji z książką „Złotów 1370-2020”.

Dla Polaków z Krajny „Dom Polski” jest ważnym obiektem – pomnikiem historii. Wiele wskazuje, że niektórzy potomkowie osiedleńców tego nie rozumieją. Dla nich walka o tożsamość tych ziem to jedynie „lokalne polskie piekiełko”. Tak napisał ostatnio Mariusz rodem z lubelskiego, który dodatkowo „podgrzał”swój felieton odniesieniem do konfliktu na linii najemcy „Domu Polskiego” – burmistrz Pulit.

Przyznam, że po przeczytaniu tego tekstu poczułem wielki niesmak. Odreagowałem lekturą materiałów archiwalnych, które opowiadają o niemieckich zbrodniach na Krajnie. Mowa w nich m.in. o oprawcach – członkach Selbstschutzu. Ciekawe nazwiska i intrygujące powiązania rodzinne, które korzeniami sięgają współczesności. Oczywiście lektura i napisanie tekstu potrwa pewien czas. Dlatego polecam coś w zamian. Mowa o publikacji Wojciecha Kokowskiego „Polskie szeregi na Ziemi Złotowskiej”. Książka opowiada prawdziwą historię Krajny. Stanowi więc znakomite antidotum na treści zawarte w publikacji „Złotów 1370-2020” oraz teksty człowieka rodem z lubelskiego.

 

Piotr Tomasz

rodem z Krajny

ps. Wyrażam słowa szacunku dla ludzi, którzy 7 lat temu bronili "Domu Polskiego" w Złotowie i w jakikolwiek sposób, np. za pośrednictwem FB, krytycznie wypowiedziały się na temat treści zawartych w publikacji "Złotów 1370-2020". Dziękuję również osobom z naszego regionu, które wspierają mnie w promowaniu historii Krajny. Trwajmy!


Napisz komentarz

Komentarze

Darek 09.09.2021 05:29 PM
Wytrwamy :)

precyzer 04.05.2022 12:26 PM
***y kut asy

darwinizm współczesny 11.05.2022 09:42 PM
Na Galapagos są jeszcze prócz legwanów żółwie słoniowe. Mogą ważyć do rawie pół tony. To jakiego zaganiacza by miały dla chętnej laski! Ale tatuś nie przestrzegał przed żółwiami.

Tomek G 09.09.2021 12:39 PM
Panie Piotrze. Środowiska lokalne działajace w mojej wsi zastraszył jakiś *** z jakiego Instytutu Kaszubskiego. Wiem bo bardzo to przeżywała i często wspominała o tym.

To nie jest tajemnica Tomku 09.09.2021 04:20 PM
Ten jakiś .......z Instytutu Kaszubskiego kazał zamknąć buzię nie tylko działaczom z Twojej wsi. To było zastraszenie skuteczne i systemowe. Właściwie to nie jest , żadna tajemnica bo ludzie są lekko zbulwersowani i opowiadają o tym. Jeszcze nie głośno ale ta sprawa bulwersuje i raczej nie da się jej wyciszyć na dłuższą metę. A Wam droga redakcjo polecam zainteresować się sprawą, kto działał w tej sprawie, żeby działaczom ZPwN i Krajniakom zamknąć usta. Ponoć Instytut Kaszubski to doskonały trop.

/\ 05.05.2022 09:50 PM
Mordę ma zajebistą, pełny wypas. Wypasł się w czasie istnienia w ramach Vectra Media express TV grupy redakcyjno-realizacyjnej, na obiadkach, kiedy zawsze wpadał niespodzianie w porze obiadowej.

Temperatura: 13°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: pytak Treść komentarza: Czy chodzi o Jarosław Lemanowicz ze Złotowa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 20:17 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Franciszkanin Treść komentarza: A czy ktoś wie kiedy rusza proces ,,mieszkańca” Zakrzewa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu. Nie wiem co tam było wcześniej czy coś gasi czy nie gasi, ja odnoszę się do tego co widziałem na sesji. Strata siedmiu milionów jest bardzo duża strata jak również i te szwajcarskie co pan pisze ale jeżeli nie będziecie o tym pisać to ludzie o tym też nie będą wiedzieć. Każdego mieszkańca interesuje to co się dzieje teraz Jakie są perspektywy na przyszłość Ja również w ten sposób tak patrzę pomimo że rzadko oglądam sesję zaciekawiła mnie po prostu ta ostatnia o której pan pisał i widzę że jest tylko kilku radnych którzy zabierają głos a reszta siedzi jak strusie A czy to coś dobrego przyniesie to przyszłość pokażę Pozdrawiam Data dodania komentarza: 29.09.2026, 12:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Cieszę się, że wraca Pan do tej dyskusji bo wyraźnie brakuje w niej pewnych przesłanek i faktów. Odpowiem Panu bezpośrednio i bez ogródek, bo zależy mi na jasnych zasadach. Sama utrata dotacji czy kwestia środków finansowych to nie jest dla nas nowość ani „nieodkryty temat”. Dla nas utrata tych milionów to po prostu bezpośrednia konsekwencja konkretnych działań i stylu sprawowania władzy, o którym na portalu pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnę tylko nasze artykuły o funduszach szwajcarskich, o całkowitym zaniechaniu obranego wcześniej kierunku czy wręcz całopaleniu dotychczasowych wysiłków i wyznaczonego kierunku miasta. Co do środków z ZIT: pieniądze te przecież nie przepadną bezpowrotnie w próżni. System jest skonstruowany tak, że trafiają one do obszaru zintegrowanego i gmina Złotów doskonale je wykorzysta. Wygrywa sprytniejszy, ale te fundusze nie przejdą bokiem tak, jak stało się to z funduszami szwajcarskimi. Piszemy o mechanizmach, wałkowanie samego faktu utraty środków po raz kolejny, byłoby po prostu powielaniem tego samego a nawet zaprzeczaniu postawionej wcześniej tezie schematu, o którym alarmowaliśmy już wcześniej. Bardzo sprytnie jednak przy tej okazji przywołał Pan nazwisko radnego Koronkiewicza, zupełnie pomijając fakt, że to przecież on jest jednym z ojców obecnego stanu rzeczy. W kontekście Pana zarzutów o polityczne układy wygląda to wręcz podręcznikowo. Mamy tu do czynienia z klasycznym zjawiskiem socjologicznym i politycznym: podpalacz przychodzi jako gapi na swój własny pożar, kręci głową z udawanym przejęciem i głośno narzeka: „Ojej, ale się narobiło! Jak tak w ogóle można?!”. Pamiętam ten cały proces niezwykle dokładnie, doskonale wiemy, co dokładnie działo się wówczas wewnątrz tego klubu i komitetu. Posiadamy wiedzę u samego źródła. Dlatego uważam, że ojciec tego politycznego projektu nie powinien teraz udawać zaskoczonego i krytykować swojego własnego „dziecka” w sensie politycznym, kiedy owoce jego dawnych decyzji właśnie zbieramy. Jako redakcja nie unikamy trudnych tematów. Nie budujemy jednak artykułów na zawołanie, ale chętnie udostępnimy Panu miejsce na własne przemyślenia. Wspomniany teraz, można powiedzieć wyciąga dokumenty, pisze interpelacje i próbuje reżyserować emocje mieszkańców na sesjach a tak na prawdę gasi pożar, który sam wzniecił. Bliżej wyborów opublikujemy coś więcej w tej sprawie. Pozdrawiam po sąsiedzku z Mickiewicza! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: PrzyPOminalski Treść komentarza: W nadchodzących wyborach trafnie określona ,,wypięta do góry, zbita na czerwono dupa" już nikogo nie urzeknie ani nie uwiedzie. Czas tanich sztuczek i politycznego kamuflażu bezpowrotnie minął. Szczególnie ci działacze, którzy przy tej okazji wykazali się tak spektakularną, wręcz systemową amnezją dotyczącą swojego kolegi z Jastrowia, będą musieli w końcu publicznie pokajać. Tej sprawy po prostu nie da się przeczekać. Mieszkańcy mają dobrą pamięć, a ten cały teatr od początku do końca po prostu zbyt mocno śmierdzi. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:34 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu Cieszę się że porusza pan wszystkie sprawy ale jak ktoś tu niżej podpisał że nas mieszkańców nie za bardzo interesuje polityka i kłótnie polityczne jesteśmy bardziej zainteresowani rozwojem miasta i to co się w mieście dzieje. Po obejrzeniu sesji ciekawszym tematem jak dla mieszkańca jest właśnie utrata tych siedmiu i pół miliona złotych których jakoś nikt nie chce opisać dlaczego je utraciliśmy jak również i problemy pracownicze których wcześniej nie było. Na PZL raczej się nie doczekamy ponieważ Wiemy że to byli koledzy którzy razem startowali w aktualnościach czy złotowskich pl też ciężko teraz ujrzeć prawdę jak są zlecenia, pan który Myślałem, że bliżej do zrobienia takiego właśnie artykułu. Ale widzę że wszyscy unikacie tematów ważnych dla mieszkańców. Proszę obejrzeć jeszcze raz sobie sesję a przede wszystkim momenty dyskusyjne na temat dotacji gdzie pan Koronkiewicz dysponuje jakimiś dokumentami w tej sprawie a potwierdza też i pan Wojtuń. Czekam na artykuł Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:26 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.