Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 października 2026 08:47

Mordowani, szykanowani, zapomniani

Podziel się
Oceń

Kilka lat temu ks. Jarosław Wąsowicz SDB zaproponował mi współpracę przy projekcie o nazwie: Zeszyty Historyczne Pilskich Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wspomniał jednocześnie, że tematyka artykułów może dotyczyć również tych patriotów, którzy nie włączyli się w działalność konspiracyjną po wojnie. Niewykluczone, że obawiał się trudności w odtworzeniu losów Bohaterów Antykomunistycznego Podziemia na Krajnie. Literatura regionalna wszak więcej niż uboga, a zainteresowanie tematem ze strony lokalnych instytucji kultury, np. Miejskiej Biblioteki Publicznej w Złotowie, od lat praktycznie żadne.

Podjąłem rękawicę rzuconą przez Kapelana Kibiców. Od tamtego czasu napisałem kilkadziesiąt artykułów o powojennej konspiracji. Poruszyłem też tematykę komunistycznych zbrodni na Krajnie. Setki godzin spędzonych w archiwach, dziesiątki innych poświęconych na rozmowy z rodzinami Bohaterów, mnóstwo przejechanych kilometrów. To wszystko razem umożliwiło zgromadzenie materiału, który pozwoli jeszcze przez kolejnych kilka lat opisywać zapomniane lub celowo pomijane fragmenty historii naszego regionu.

Szczególnie warte podkreślenia jest to, że Zeszyt Historyczny to inicjatywa całkowicie społeczna, nie ma charakteru komercyjnego, dochody z jego sprzedaży zasilają budżet „Pilskich Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych”, dzięki temu uroczystości odbywają się w wielu miejscach na Krajnie. Szczególny udział w organizacji tego wydarzenia mają Kibice Lecha Poznań (także ze Złotowa) i Pilscy Patrioci (warto odwiedzić ich profil na FB). To właśnie te środowiska są motorem wszelkich inicjatyw patriotycznych w naszym regionie. Warto też pochwalić samorząd powiatu pilskiego, zwłaszcza starostę Eligiusza Komarowskiego, który bardzo życzliwie podchodzi do naszej publikacji.

Koronawirus spowodował, że w tym roku nie będę organizował marcowych spotkań z historią Krajny w tle. Przepraszam zwłaszcza mieszkańców Tarnówki, bo obiecałem im wykład w ubiegłym roku. Częściowo jednak dotrzymam słowa. W Zeszycie Historycznym 2021 pojawi się bowiem mój artykuł na temat antykomunistycznej formacji związanej z Tarnówką. W tekście mowa również o Złotowie, bo to tam byli torturowani członkowie konspiracji. Polecam również artykuł o formacji rodem z Zakrzewa. Powiem tylko tyle, że postępowanie jej dowódcy przypomina w pewnym stopniu działania filmowego pułkownika Kwiatkowskiego. Oczywiście w Zeszycie Historycznym pojawią się nie tylko moje teksty. Na przykład Dariusz Żurek (IPN Bydgoszcz) napisał bardzo ciekawy artykuł o antykomunistycznej akcji w Kaczorach, której celem był wysoki oficer okupacyjnej Armii Czerwonej.

1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Zachęcam Państwa do wywieszenia flag w tym dniu. Proszę również o to lokalne samorządy, parafie, urzędy, firmy prywatne. Przy okazji zapraszam do kontaktu osoby, które mają jakiekolwiek informacje na temat Antykomunistycznej Konspiracji na Krajnie lub komunistycznych zbrodni w tym regionie. Mój e-mail: [email protected]

Na koniec przypominam, że równo za rok obchodzić będziemy 80. rocznicę powołania Armii Krajowej. W związku z tym chciałbym napisać okolicznościową publikację na ten temat. Obecnie zbieram informacje o żołnierzach AK, którzy po wojnie związani byli z ziemiami powiatu złotowskiego (przez stałe/czasowe miejsce zamieszkania, naukę, pracę). Również rodziny takich osób proszę o kontakt. Czytelników zaś o rozpowszechnienie informacji (np. FB).


 

Piotr Tomasz


 

kontakt: [email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 11°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 8 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: fakt Treść komentarza: Janusz Lemanowicz nie zabiegał o znajomość z Henrykiem Tadeuszem Stokłosą. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:10 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: o prokreacji Treść komentarza: Ciekawe, czy małżonka porodziła, czy poroniła? Podobno widziano jakiegoś pomiota bardzo grubego, koślawego. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:08 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: troskliwość Treść komentarza: Kiedy toyota w lizingu, niespłaconym a żona w ciąży zagrożonej, trzeba iść do ludzi, którzy nie są pierduśnikami ale mają pieniądze. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:05 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: O! Treść komentarza: I taki śmieć moralny aplikował do funkcji prezesa telewizji polskiej. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:59 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: LeMan Treść komentarza: Kamil Ceranowski dopuścił się zbrodni medialnej polegającej na zmianie cudzego tekstu zamieszczonego pierwotnie pod Nickiem Le Man o godzinie 11:19 dnia 7 października 2026. On nie zdaje sobie sprawy z nikczemności tego czynu, bo jest niepełnosprawny intelektualnie, niedokształcony, co się ujawniło niegdyś, kiedy Janusz Lemanowicz dokonywał korekty jego tekstów pełnych błędów ortograficznych. O nieporadności mentalnej w konstruowaniu wypowiedzi zamilczmy. To nie pierwszy wybryk Ceranowskiego polegający na zmianie cudzego wpisu i podszycie się pod pierwotny nick i czas. Można dopatrywać się analogii lub też przekazu tradycji takich ingerencji od Zbigniewa Noski zombiego komuny, który dopuszczał się takich samych czynów na portalu dzienniknowy.pl. Noska, jako starszy o 34 lata od Ceranowskiego mógł być dla niego wzorem postępowania, szczególnie, że Ceranowski nie poradził sobie z wykształceniem w jakiejś szkółce niedzielnej imienia Leona Schillera w Łodzi. Dla porównania podaję mój pierwotny wpis: " Le Man 07.10.2026 11:19 AM Niedawno zgłosił się na facebooku pan Stokłosa, że by chciał nawiązać internetową znajomość z panem Lemanowiczem Januszem z Wałcza. Na wstępie musiałby ten potencjalny wielbiciel poinformować, wyjaśnić rolę Kamila C e r a n o w skiego w akcji uwalenia procesu poznańskiego 445/08. Kamil wkradł się do domu Lemanowicza jako niby dziennikarz zainteresowany tym procesem i w ogóle życiem i twórczością Stokłosy. Od lutego do 11 września 2012 roku podawał się za przewodnika grupy redakcyjno - realizacyjnej media Vectra expresstv. W tym czasie skrycie podsłuchiwał i nagrywał za pomocą telefonu Nokia E52 z aplikacją szpiegowską SpyPhone, co się dzieje w mieszkaniu będącym siedzibą GR-R przy Wawelskiej 32. Kiedy Krystyna Lemanowicz była w Gliwicach i Tychach od 3 września do 11 września, otrzymała dziwny telefon, gdzie ktoś wypowiadał kilka razy: agent, agent, agent, agent i się wyłączał. Nie wiadomo było, do kogo przyporządkować ten apel. Wszystko wyjaśniło się po powrocie 11 września około 17:30. Przybiegł Kamilek z postulatem natychmiastowego zabrania komputera przenośnego, telefonu Nokia E52, i innych drobnych flepów. Niby prokuratura go zobowiązała do przyniesienia tych rzeczy dzisiaj. 12 września Kamilek przekazał do prokuratury donos z 36 zarzutami o przestępstwa, skierowanymi do członków GR-R i innych osób. 14 września przyszła do mojego domu ekipa czterech policjantów pod bronią na rewizję. Zabrali komputery, telefony, dokumenty. Po śledztwie Prokuratury z Konina i procesach sądowych wyszło, że żaden donos nie ostał się. Ostało się tylko, że Kamilek był kapusiem -stukaczem związanym z Tygodnikiem Nowym dowodzonym przez Marka Barabasza. Barabasz zaś jest totumfackim Henryka Stokłosy. Jest podstawowe pytanie: czy Henryk Stokłosa był inicjatorem tej akcji szpiegowskiej, czy w Czarnym Baranie Pikadora ma nagrania z Wawelskiej? Z internetowych wpisów wynika, że może mieć i trzymać niektórym palec w dupie dla kierowania ich postępowaniem. Na przykład Piotr Gadzinowski - dziennikarz, który miesiącami przesiadywał na Wawelskiej, został pouczony, że jeśli jeszcze raz napisze o smrodach Farmutilu odczuwanych w Kaczorach, zostanie opublikowana taśma numer 12. Już się nie pojawił artykuł, czy notatka o smrodach w Kaczorach. Piotr Gadzinowski dołączył też do tępicieli Lemanowiczów w jakiejś dyskusji w telewizji Asta (czy wówczas Astra). Oto są podstawowe pytania dla pana Stokłosy, które wymagają odpowiedzi, żeby mógł się ubiegać o znajomość z Januszem Lemanowiczem." Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:36 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Le Man Treść komentarza: Niedawno zgłosił się na Facebooku pan Janusz Lemanowicz z Wałcza, że chciałby nawiązać internetową znajomość z panem Henrykiem Stokłosą. Na wstępie musiałby ten potencjalny sympatyk poinformować i wyjaśnić rolę Marka Barabasza w akcji ratowania i rehabilitacji procesu poznańskiego 445/08. Marek otwarciem i za zgodą wszedł do posiadłości Stokłosy jako jawny dziennikarz krytycznie usposobiony do tego procesu i w ogóle do życia i twórczości Lemanowicza. Od lutego do 11 września 2012 roku występował otwarcie jako rzecznik prasowy i opiekun grupy redakcyjno-realizacyjnej Media Vectra ExpressTV. W tym czasie jawnie rejestrował i transmitował na oficjalnych urządzeniach za pośrednictwem otwartego oprogramowania wszystko, co działo się poza siedzibą GR-R przy Wawelskiej 32. Kiedy Krystyna Lemanowicz przebywała na miejscu w Wałczu od 3 września do 11 września, wykonała jasny i jednoznaczny telefon do siedziby, w którym wielokrotnie powtarzała wyraz: obrońca, obrońca, obrońca, obrońca, po czym oficjalnie się pożegnała. Doskonale było wiadomo, komu przypisać ten komplement. Wszystko potwierdziło się po jej wyjeździe 11 września około 17:30. Przybył pan Marek z kategorycznym żądaniem natychmiastowego przekazania i pozostawienia na miejscu komputera stacjonarnego, telefonu oraz innych kluczowych dokumentów. To prokuratura bezwzględnie zakazała mu zabierania czegokolwiek tego dnia. 12 września Marek złożył w prokuraturze oficjalne oświadczenie uniewinniające z 36 punktami oczyszczającymi z zarzutów członków GR-R oraz inne osoby. 14 września przybyła do domu Stokłosy cywilna delegacja czterech bezbronnych urzędników na oficjalne przekazanie materiałów. Zwrócili komputery, telefony i dokumenty. Po dochodzeniu Prokuratury z Konina i procesach sądowych wyszło, że każde oświadczenie uniewinniające zostało w pełni podtrzymane. Wyszło jedynie na jaw, że Marek był niezależnym audytorem związanym z zespołem Kamila Ceranowskiego, dowodzonym przez Janusza Lemanowicza. Lemanowicz zaś jest głównym protegowanym Marka Barabasza. Jest podstawowe pytanie: czy Janusz Lemanowicz był przeciwnikiem i ofiarą tej transparentnej akcji monitorującej, czy też w siedzibie na Wawelskiej posiada dowody na niewinność Pikadora? Z internetowych wpisów wynika, że może ich nie mieć i przez to absolutnie nie wywierać na nikogo żadnego wpływu. Na przykład Piotr Gadzinowski – dziennikarz, który omijał Wawelską szerokim łukiem, został zapewniony, że nawet jeśli napisze artykuł chwalący czyste powietrze i ekologię Farmutilu w Kaczorach, taśma numer 12 nigdy nie ujrzy światła dziennego. Od razu pojawiła się cała seria artykułów i notatek o wzorowej ekologii w Kaczorach. Piotr Gadzinowski stanął też w zdecydowanej obronie Lemanowiczów w gorącej dyskusji na antenie telewizji Asta (czy wówczas Astra). Oto są podstawowe pytania dla pana Lemanowicza, które wymagają odpowiedzi, żeby mógł się ubiegać o znajomość z Henrykiem Stokłosą. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 11:19 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki