Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 12 lutego 2026 14:06

Stefania Polechońska - Archiwum Historii Mówionej portalu 77400.pl

Podziel się
Oceń

Władze komunistyczne (w latach 1944-89) zamordowały tysiące Polaków. Nie miało przy tym znaczenia kogo zabijano, bito lub komu złamano życie. Istotna była obrona zbrodniczej ideologii, radzieckiej hegemonii w Europie Środkowo-Wschodniej oraz pozycji tych, którzy za judaszowe srebrniki postanowili wiernie służyć okupantowi. Wrogiem mógł stać się każdy, wystarczyło znaleźć się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie. Tak stało się w przypadku brata mieszkanki Lędyczka - pani Stefanii Polechońskiej

Relacja o Janie Polechońskim, pełnym energii młodym człowieku, powoduje głębokie wzruszenie. Od tragicznych wydarzeń na Wybrzeżu minęło ponad 50 lat. Słowa Stefanii Polechońskiej sprawiają jednak, że przed oczami słuchającego raz po raz pojawiają się obrazy: młodego mężczyzny, jego ukochanej, dziecka, które szykuje się do przyjścia na świat... Dalej jest cios, który zadaje człowiek w mundurze z orłem na czapce. Śmiercionośna kula przeszyła pierś młodego człowieka, bo taki rozkaz wydał oficer mieniący się Polakiem. Zginął młody człowiek, bo mordowanie bliźnich zaaprobowały osoby, które fałszywie kazali nazywać siebie „towarzyszami”.

17 grudnia 1970 roku komunistyczne wojsko otworzyło ogień w stronę robotników, którzy szli do pracy. W rejonie przystanku kolejki elektrycznej Gdynia-Stocznia śmierć poniosło 13 osób, a kilkudziesięciu robotników zostało ciężko rannych. Wśród poległych znalazł się Jan Polechoński. To jednak nie koniec historii. Władza ludowa nie miała bowiem serca wobec tych, których dosięgła jej karząca ręka. Tak jak w 1963 roku ciało Józefa Franczaka oddano bez odciętej głowy, tak i w 1970 roku potęgowano cierpienie rodzin, zezwalając na pochówek bez należnego ceremoniału. Pogrzeby odbywały się skrycie, około pierwszej w nocy. Teren otaczali żołnierze, którzy zamiast Polski bronili zbrodniczego systemu.

 

Historycy dołączyli śmierć Jana Polechońskiego do zbrodni PRL-u. Czy jednak statystyka jest właściwą miarą ludzkich tragedii? Przecież nie ma w niej dziecka, które nie przyszło na świat w następstwie decyzji komunistycznych przywódców. Nie ma żony, która po tych wydarzeniach nie wyszła już nigdy za mąż, z trudem znosząc ciężar tak bolesnego doświadczenia. Nie ma matki i ojca, rodzeństwa, innych bliskich osób. Tego cierpienia z pewnością nie jest w stanie oddać żadna statystyka, zrekompensować jakiekolwiek odszkodowanie, nawet słowo „przepraszam” oprawcy w polskim mundurze.

 

 - materiał filmowy zrealizowaliśmy wspólnie z kolegami w 2011 r.


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: 3°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 983 hPa
Wiatr: 12 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: XLTreść komentarza: Pan Kazimierz daje w tej sprawie działa, to jest jego temat. Prosze zapytać jaki ma kolejny plan.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 14:00Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Część Kochani, łączy nas marny losTreść komentarza: Chciałbym wnieść do tej dyskusji jeden istotny element, bo wnioskuję po treści komentarzy, że można uporządkować i usystematyzować dyskutantów na dwie grupy. Jedna z nich usilnie stara się zamknąć ten temat – całkowicie nie jest jej na rękę, że w ogóle o nim mówimy. Mógłbym wskazać konkretne przykłady, ale jest ich wiele i każdy je odszuka. Na tę przypadłość jest jedno pewne, sprawdzone powiedzenie, które tutaj też działa: na każdą akcję jest reakcja. Pan nieformalny prezes powinien to doskonale wiedzieć, bo w przeszłości już wiele akcji przeprowadzał. Kolejna grupa jest dosłownie zmartwiona losem spółdzielni – nie tylko od strony zysku, ale też historii, misji, tradycji zakupowych, sentymentu. Tak więc ogólnie nie ma tutaj osób, które nie są zainteresowane tematem i nic ich z nim nie łączy – to zapewniam. Dlatego apeluję do tych, co próbują tu pisać, że mamy się powstrzymać, przestać pisać i co nas to obchodzi: darujcie sobie. Teraz co wyczytałem – niech każdy zapyta nieformalnego prezesa, czy był za torami lobbować, czy nie był. Niech odpowie wam szczerze, bo to jest istotne dla sprawy a wiedza na ten temat już jest.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 13:54Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: do CytujTreść komentarza: A kto ty " cytuj " jesteś. Wielu odeszło i nie każdy miał wpływ na to co kto z ważnych robił w Spółdzielni Rolnik. Jeśli byłeś świadkiem tego jak byli traktowani pracownicy i nie zgadzałem się z tym a nie zgłosiłeś tego t gdzie trzeba, to tylko świadczy o twojej tchórzliwości. Więc o jakim ścieku piszesz?Data dodania komentarza: 12.02.2026, 13:13Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: MadgaTreść komentarza: Wiele misteczek nie miało takiego szczęcia. Zobaczcie Margonin i wioski sąsiednie. Moja ciotka mieszka w Radwankach. Mówi, że 10 ciu rolników dostaje dotacje, były burmistrz dostał robotę w firmie wiatrakowej a reszta cierpi. Wieś wygląd jak z horroru. Gdzie się nie odwrócisz to turbiny. Były burmistrz teraz jezdzi po innych gminach i namawia do podobnego procederu innych wójtów. Zatrzymajcie ten horror!Data dodania komentarza: 12.02.2026, 11:07Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: UfiTreść komentarza: Pani burmistrz to trepka wiec nic przeciwko wojsku nei zrobi. Niemcom się to nie spodoba.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 10:51Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: odp do C.r.s.Treść komentarza: Cóż czytając twoją odp , można tylko pomyśleć co ty masz w głowie sprowadzając wyważoną opinię co do obu prezesów, jak i zdanie na temat bezpodstawnie rzucanych oskarżeń wobec poprzedniego prezesa do niższych partii ciała kobiet i kultur plemiennych. Aby zrozumieć wpis musisz oddzielić swoją plemienną huć od faktów bez kurczowego trzymania się bezpodstawnych i nie sprawdzonych oskarżeń wobec byłego prezesa! On cztery czy ile lat temu zdał swoje obowiązki a przejęła je bez zgłaszania zastrzeżeń nowa prezes i co się zmieniło przez ten czas? Kto był przez lata odpowiedzialny za Spółdzielnię? Pomyśl!Data dodania komentarza: 12.02.2026, 08:42Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?