Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 11:07

Stefania Polechońska - Archiwum Historii Mówionej portalu 77400.pl

Podziel się
Oceń

Władze komunistyczne (w latach 1944-89) zamordowały tysiące Polaków. Nie miało przy tym znaczenia kogo zabijano, bito lub komu złamano życie. Istotna była obrona zbrodniczej ideologii, radzieckiej hegemonii w Europie Środkowo-Wschodniej oraz pozycji tych, którzy za judaszowe srebrniki postanowili wiernie służyć okupantowi. Wrogiem mógł stać się każdy, wystarczyło znaleźć się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie. Tak stało się w przypadku brata mieszkanki Lędyczka - pani Stefanii Polechońskiej

Relacja o Janie Polechońskim, pełnym energii młodym człowieku, powoduje głębokie wzruszenie. Od tragicznych wydarzeń na Wybrzeżu minęło ponad 50 lat. Słowa Stefanii Polechońskiej sprawiają jednak, że przed oczami słuchającego raz po raz pojawiają się obrazy: młodego mężczyzny, jego ukochanej, dziecka, które szykuje się do przyjścia na świat... Dalej jest cios, który zadaje człowiek w mundurze z orłem na czapce. Śmiercionośna kula przeszyła pierś młodego człowieka, bo taki rozkaz wydał oficer mieniący się Polakiem. Zginął młody człowiek, bo mordowanie bliźnich zaaprobowały osoby, które fałszywie kazali nazywać siebie „towarzyszami”.

17 grudnia 1970 roku komunistyczne wojsko otworzyło ogień w stronę robotników, którzy szli do pracy. W rejonie przystanku kolejki elektrycznej Gdynia-Stocznia śmierć poniosło 13 osób, a kilkudziesięciu robotników zostało ciężko rannych. Wśród poległych znalazł się Jan Polechoński. To jednak nie koniec historii. Władza ludowa nie miała bowiem serca wobec tych, których dosięgła jej karząca ręka. Tak jak w 1963 roku ciało Józefa Franczaka oddano bez odciętej głowy, tak i w 1970 roku potęgowano cierpienie rodzin, zezwalając na pochówek bez należnego ceremoniału. Pogrzeby odbywały się skrycie, około pierwszej w nocy. Teren otaczali żołnierze, którzy zamiast Polski bronili zbrodniczego systemu.

 

Historycy dołączyli śmierć Jana Polechońskiego do zbrodni PRL-u. Czy jednak statystyka jest właściwą miarą ludzkich tragedii? Przecież nie ma w niej dziecka, które nie przyszło na świat w następstwie decyzji komunistycznych przywódców. Nie ma żony, która po tych wydarzeniach nie wyszła już nigdy za mąż, z trudem znosząc ciężar tak bolesnego doświadczenia. Nie ma matki i ojca, rodzeństwa, innych bliskich osób. Tego cierpienia z pewnością nie jest w stanie oddać żadna statystyka, zrekompensować jakiekolwiek odszkodowanie, nawet słowo „przepraszam” oprawcy w polskim mundurze.

 

 - materiał filmowy zrealizowaliśmy wspólnie z kolegami w 2011 r.


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 8°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 8 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Amanda Hegseth Treść komentarza: Oto moje świadectwo o tym, jak zostałem członkiem Illuminati. Lord Felix pomógł mi odzyskać życie, gdy byłem już na skraju śmierci. Po około dwóch latach i sześciu miesiącach – w czasie których doświadczyłem zdrady ze strony wielu innych członków Illuminati – byłem całkowicie załamany i zrujnowany finansowo. Pewnego dnia, przeglądając internet, natrafiłem na wpis wielkiego członka Illuminati, Lorda Felixa. Napisał on, że jako członek Illuminati można stać się sławnym, bogatym i odnieść sukces w życiu. Skontaktowałem się z nim, wyjaśniłem swoją sytuację, a on wskazał mi proces rejestracji. Opłaciłem przystąpienie do organizacji i zostałem wtajemniczony w Światowy Porządek Illuminati (World Order of the Illuminati). Otrzymałem wszelkie wytyczne i dowiedziałem się, że po inicjacji nowi członkowie otrzymują nagrodę w wysokości 2 000 000 dolarów w gotówce. Dzięki pomocy Lorda Felixa zostałem w pełni przyjęty w szeregi Illuminati. Jeśli wcześniej padłeś ofiarą oszustów, spróbuj skontaktować się z Lordem Felixem – to Twoja najlepsza szansa, by osiągnąć w życiu to, o czym marzysz. Możesz się z nim skontaktować przez WhatsApp pod numerem +2348168034022. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 04:39 Źródło komentarza: Rok pism, jeden telefon i znak pod folią. Tak wygląda walka o bezpieczeństwo w Świętej Autor komentarza: pferd Treść komentarza: Lajkonik. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 20:47 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: TXV Treść komentarza: NOV Data dodania komentarza: 26.10.2026, 20:46 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: D00pa Treść komentarza: A gdzie w tym wszystkim radny Koronkiewicz? Data dodania komentarza: 25.10.2026, 21:38 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: akuszerka Treść komentarza: A nie mógł Kmicic5079 zakotwiczyć w jakiej damie w konwencji "strzał z boku"? Data dodania komentarza: 25.10.2026, 14:09 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: MaMaFuMiCa Treść komentarza: Miałbyś rację gdyby chodziło o artykuł i personalizację. To luźna forma a sjąd wiesz ile telefonów zrobili? Data dodania komentarza: 25.10.2026, 12:45 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych