Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 3 października 2026 07:19

Czy to koniec owoców rewolucji kulturalnej Wełniaka? Dom Kultury reaktywacja?

Podziel się
Oceń

Odsunięcie od władzy lewicowego klubu "Zadbajmy o Złotów'' spowodowało, że pojawiła się szansa na sanację w złotowskim samorządzie. Jednym z jej elementów może być przywrócenie Domu Kultury w Złotowie.

Przypomnijmy, że "rewolucja kulturalna Wełniaka", podobnie do tej przeprowadzonej przez maoistowskie Chiny, miała swoje ofiary. Oczywiście mowa o instytucjach. W tym roku mija 14 rocznica likwidacji Domu Kultury w Złotowie oraz 10 rocznica utworzenia jednostki do zarządzania obiektami sportowymi i realizacji zadań quasi kulturalnych. Ojcem pomysłu był burmistrz Stanisław Wełniak i klub Lewica Razem. W trakcie kadencji 2002-2006 w błyskawicznym tempie, prawie jak w Chinach podczas rewolucji kulturalnej, zlecono zburzenie obiektu kina, o pięknej nazwie "Rodło" (z salą na ponad 300 miejsc siedzących, w której znajdowała się sprawna wentylacja, możliwość wjazdu dla osób niepełnosprawnych oraz niezbędne zaplecze), co w pewnym stopniu rodzi skojarzenie z historią Domu Polskiego, miejsca bliskiego Związkowi Polaków w Niemczech. Należy wyjaśnić, że w tym drugim przypadku chodziło o sprzedaż na wolnym rynku, czyli np. biznesmenowi spacerującemu z tragarzami (niosącymi telewizory, odkurzacze i tym podobny asortyment). Na marginesie warto zauważyć, że miłość tego biznesmena do symboli Związku Polaków w Niemczech nie była przypadkowa. Wystarczy popatrzeć na dwa połączone w miłosnym uścisku budynki, które stoją niedaleko ryczącego jelenia, by dojść do wniosku, że "cysorz to ma pewnie klawe życie". Oczywiście cysorz od zabytkowej zabudowy.

Stanisław Wełniak i Przyjaciele, po zburzeniu "Rodła", zadbali oczywiście o teren po rozbiórce. Nie stał długo pusty. Znany w regionie biznesmen przechodził przypadkiem z tragarzami i, postanowił zbudować w tym miejscu "Supermarket". Stanisław i Przyjaciele, zawsze otwarci na przedsiębiorczych ludzi, zapalili zielone światło dla tego biznesu i Złotowianie mogli cieszyć się zakupami, wychwalając geniusz Wełniaka przy okazji każdej sklepowej promocji. Pozostała kwestia, gdzie miłośnicy kina obejrzą w przyszłości film "Kler". Oczywiście i ten problem "Słońce Złotowa" rozwiązało błyskawicznie. Połowę mniejsza sala, niewygodne siedzenia dla ludzi wyższego wzrostu, wentylacja utrzymująca amazoński mikroklimat itp., musiały zadowolić nawet najwybredniejszych miłośników kultury. Dlatego przez ostatnie lata,  pokonywali kilkanaście stopni i inne naturalne przeszkody, by tylko móc obcować z kulturą. Pomysł Wełniaka okazał się, zdaniem jego ówczesnego dworu, strzałem w 10. Dobrych humorów włodarzom nie psuło nawet to, że historyczna nazwa "Rodło" zniknęła z przestrzeni publicznej.

Warto nadmienić, że w kadencji 2006-2010 podjęta została próba storpedowania pomysłu Stanisława i Przyjaciół. Doszło bowiem do reaktywacji Złotowskiego Domu Kultury na skutek uchwały ówczesnej Rady Miejskiej. Radni PiS, którzy tworzyli wówczas koalicyjną większość w RM, wycofali się jednak z pomysłu. Być może w ramach rehabilitacji za wspomnianą ułańską szarżę, przewodnicząca Chorabik zaistniała na pogrzebie "zasłużonego" w latach minionych, który mało nie trafił na salę bankietową zamiast do kostnicy. Zostawmy jednak umarłych, wróćmy do kultury. W tejże kadencji do administracji obiektami oraz koordynacją działalności rozrywkowej, której celem było m.in. zamawianie imprez, powstała instytucja pod nazwą Złotowskie Centrum Aktywności Społecznej.

W obecnej kadencji Rady Miasta pojawiła się szansa, że skutki "rewolucji kulturalnej Stanisława Wełniaka" przejdą do historii . W składzie Rady nie zasiadają bowiem już autorzy likwidacji Domu Kultury. Dawna koalicja ''Zadbajmy o Złotów” przekształcona z pierwotnie powstałej “Lewicy Razem” w zasadzie przeszła do historii. Z dawnego zaplecza Stanisława Wełniaka w Radzie pozostał tylko cień. Słychać piski, pojękiwania, ale głos sprzeciwu ma już tylko symboliczny charakter. Większość Rady opowiada się za sprawdzonymi rozwiązaniami, które widać w całej Polsce, począwszy od małych gmin, a na dużych miastach skończywszy. Czyżby zatem Dom Kultury miał powrócić?

Zapraszamy do relacji z punktu porządku obrad rady w którym odbyła się dyskusja oraz przyjęcie uchwały intencyjnej za powołaniem placówki.


Napisz komentarz

Komentarze

Bogna 27.02.2019 05:54 PM
Józefowska od bardzo długiego czasu występuje w różnych podmiotach, przy różnych osobach, w tym również obok czołowych postaci Platformy jak np Pan Augustyn. Partie występujące to cały koloryt lewactwa w Polsce, w tym Ogólnopolski Strajk Kobiet itd. Niestety trochę przez bierność lub też przez brak jedności w Pile bakterie poczuły się zbyt bardzo silne

Barbara 25.12.2018 03:41 PM
Budynek to jedyna bolączka braku domu kultury. Nie wspomniano o tym że w byłym (obecnym) gmachu zagnieździły się firmy komercyjne. Blokowane są pomieszczenia dla stowarzyszeń na rzecz podmiotów gospodarczych. To jest skandal.

Temperatura: 10°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Do Jan Serce Treść komentarza: Ja też się włączę do rozmowy. Nie rozumiem tego ataku na redaktora. Uważam że ma rację ujawniając politykierstwo jakiemu burmistrz i radni przyklaskują na sesjach, to fałszowanie prawdziwych intencji jest wyjątkowo żenujące i obleśne jak mają ludzi za debili. Liżą d.pę partyjniakom zamiast skupić się na pracy na rzecz mieszkańców. Miasto z powodu zaniedbań urzędu i marionetkowych radnych straciło kolejne dofinansowanie, tym razem w kwocie 7,5 mln. Bez dofinansowania to mieszkańcy będą musieli pokryć wydatki, a burmistrzowi jak widać z łatwością przychodzi czerpanie z cudzej kieszeni Data dodania komentarza: 2.10.2026, 22:11 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: pan Antek Treść komentarza: Czy prawomocny wyrok w sprawie znieważenia pana Grabińskiego z Brodnej przez Barabasza Marka zakończył działalność Barabasza w mediach lokalnych grajdoła pilskiego? Data dodania komentarza: 1.10.2026, 12:37 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: pan Zbychu Treść komentarza: Czy prawomocny wyrok z roku 2007 zakończył publiczną działalność medialną Mariusza Szalbierza i Anny Furtacz? Data dodania komentarza: 1.10.2026, 12:33 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: słowo na czwartek Treść komentarza: Ten obywatel ówczesnej PRL 15 sierpnia 1986 wyjechał legalnie na wycieczkę do Florencji w nagrodę po ukończeniu nauki w zawodówce. Nie miał jeszcze 18 lat. Nie wrócił do kraju, bo taka była umowa z rodzicami, którzy wobec akcji nielegalnych przesłuchań, pobicia na mieście przez znanego funkcjonariusza bezpieki polecili mu nie wracać, zgłosić się do Latiny i uzyskać status uchodźcy. Dokumenty o jego współpracy ze strukturami Solidarności podziemnej przewiózł do Brukselskiego Biura ksiądz Jankowski. Niestety dostały się w ręce Jerzego Milewskiego kapusty bezpieki i przetrzymane ponad miarę w Brukseli. Ten obywatel posiada status osoby represjonowanej w PRL. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 11:03 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: postanowienie Treść komentarza: Dopóki pan Stokłosa będzie utrzymywał w redakcji Tygodnika Nowego Mariusza Szalbierza, nie ma co marzyć o zaakceptowaniu postulatu o znajomości z Lemanowiczem na facebooku. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 19:31 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Pan Cewnik Treść komentarza: Czy Szalbierz sformułował ideę "Tłoka czekoladowego?" jako instrukcji spółkowania homoseksualnego do użytku uczestników marszu zboczeńców? Data dodania komentarza: 30.09.2026, 18:47 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki