Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 12:00

Grupa radnych skreśliła z budżetu zadanie opracowania dokumentacji trasy pieszo-rowerowej

Podziel się
Oceń

Sprawa nie jest jednak do końca oczywista. Radni twierdzą, że skreślili zadanie, ale są za inwestycją. Grupa radnych skandalem nazywa wywieszanie publiczne kartek z nazwiskami: kto i jak głosował w punkcie skreślenia zadania.

   W ostatnim czasie burmistrz Złotowa, Adam Pulit, znajduje się pod ciągłym ostrzałem. Do miana kanoniera nr 1 urosła radna Agnieszka Jęsiek-Barabasz, która podczas jednej z sesji huknęła zdrowo, bo padły oskarżenia o esbeckich działaniach, stosowaniu metod rodem z PRL, nieładnym zachowaniu, łamaniu kręgosłupów moralnych a nawet handlu ludźmi. Po takiej kanonadzie można by się spodziewać, że będą ranni i zabici.

    Nic bardziej mylnego. Nikt nie poległ z tego powodu, w ratuszu miejskim i starostwie powiatowym nie ma nawet rannych. Na dodatek do szturmu wymienionych budynków nie przystąpiły organa ścigania, na co zapewne liczyła radna dwojga nazwisk. Wychodzi więc na to, że pani Agnieszka świadomie strzelała ślepakami, albo ktoś jej te ślepaki podrzucił. Wiele wskazuje, że to opcja nr 2, bo radna wspominała o dobrym udokumentowaniu, czyli amunicja była z wiarygodnego źródła. Może nawet od/z Wojska Polskiego. Faktem pozostaje, że Pani Radna wystrzeliła. Później bohatersko nadstawiła własnej piersi i jak lwica osłaniała pozostałe w polu wojsko.

   Tu trzeba przypomnieć, że pozostali "komandosi" skoszarowani byli dzień wcześniej w jednej z restauracji, gdzie do późnych godzin wieczornych opracowywali plany budżetowego uderzenia. Co jedli i pili pozostaje tajemnicą. Widocznie jednak coś ciężkostrawnego, bo następnego dnia prawdziwego ognia dała tylko radna Agnieszka Jęsiek - Barabasz. Pozostali zaś nijak do jej męstwa nie przystawali. Stąd nasuwa się postulat do władz miasta: należy kupić telebim/duży telewizor - tak jak postulowała radna Agnieszka (plus stolik na kółkach), ustawić go koło jelenia na rondzie (zamiast na cmentarzu) i bohaterską Agnieszkę pokazywać gawiedzi (z przerwami na reklamy "trębacza zza jodły")

   W tym miejscu należy się wyjaśnienie, bo być może nie każdy Czytelnik śledzi polityczne gierki na złotowskiej scenie samorządowej. Kanonada radnej Jęsiek - Barabasz pojawiła się w kontekście spotkania Burmistrza Miasta Złotowa ze Starostą Złotowskim Ryszardem Goławskim, na którym także był Radny Rady Miasta Łukasz Piosik. Rzekomo wszystko zostało udokumentowane, Tymczasem cisza!!! Nikt nie złożył w tej sprawie zawiadomienia, nie toczy się też żadne postępowanie. Można zatem przypuszczać, że wypunktowanie zarzutów miało charakter przedstawienia do wywołania efektu, że burmistrz miasta jest politycznym despotą.

   Po wystąpieniu radnej Jęsiek Barabasz grupa radnych przystąpiła z zapałem do odczytywania poprawek, role były staranie podzielone, każdy z radnych miał swoją porcję propozycji do przegłosowania. Od samego początku sesji wyczuwalne było też podekscytowanie radnych. Niewykluczone, że było to następstwem tego, że grupa ugruntowała swoje przymierze w jednej ze złotowskich restauracji.

   O tym wieczornym spotkaniu radnych informował tylko nasz portal, pozostałe redakcje nie odnotowały przełomowego spotkania w sprawie budżetu. Interesujący jest fakt, że wiele więcej uwagi poświęcają mniej ważnym spotkaniom, w sprawach zasadniczo dużo mniejszej wagi. Nieoficjalne spotkanie radnych, gdzie zdecydowano o publicznych pieniądzach, o istotnych zmianach i wykreśleniach zadań, w tym kto i co zgłosi jako wniosek oraz jak głosować w poszczególnych punktach, uznano za prywatną sprawę radnych. Spotkanie zwyczajne i towarzyskie. Fakt uwiecznienia i publikacji przez nasz portal informacji nazwano skandalem i upadkiem moralnym mediów. Brakowało tylko słów, że zamordowaliśmy demokrację dopuszczając się tym samym zbrodni.

Przypominamy, że owocem wieczornego spotkania grupy radnych i w konsekwencji zgłaszanych wniosków, które wspólnie przegłosowywali są owoce w postaci:

Instalacja TELEBIMU na cmentarzu komunalnym celem transmisji uroczystości pogrzebowych. (Temat dość szerokim echem komentowany przez mieszkańców Złotowa) 

Skreślenie zadania z budżetu i przeniesienie do rezerwy wykonania dokumentacji budowy trasy pieszo rowerowej od Zwierzyńca w stronę amfiteatru i od strony Blękwitu do amfiteatru.

Skreślenie środków na wykonanie dokończenie pełnego uzbrojenia działki przeznaczonej na  tereny inwestycyjne. 

Skreślenie środków na remont Domu Polskiego w Złotowie

Skreślenie znacznej ilości środków z zadania na wykonanie remontu na ulicy Zamkowej. 

Przywrócenie napisu Kaczy dołek nad mostem na rzece Głomi. 

   W konsekwencji głosowania w mieście pojawiły się wątpliwości mieszkańców odnośnie słuszności wprowadzonych zmian. Pierwszym tematem, który oburzył mieszkańców była instalacja telebimu na cmentarzu komunalnym w Złotowie. Sytuacja okazała się na tyle skandaliczna, że radni próbowali zacierać słowo telebim utwierdzając w przekonaniu, że w zasadzie nie mają pomysłu na zadanie, następnie twierdzili że maja pomysł a chodzi o mały telewizorek na kółeczkach.

  Kolejnym tematem, który rozpoczął dyskusję wśród mieszkańców jest skreślenie zadania wykonania dokumentacji trasy pieszo rowerowej, która to została wskazana przez mieszkańców jako priorytet w ankiecie zorganizowanej przez urząd miasta. Na tablicach ogłoszeniowych pojawiły się ulotki wskazujące, kto z radnych przyczynił się do skreślenia pozycji z budżetu. Następnie pojawiła się odpowiedź w tej samej formie, że ścieżka rowerowa została uratowana, co jest manipulacją - bo przeniesienie zadania do rezerwy wyklucza realizację celu przez burmistrza! Interesujący jest fakt, że radni postanowili przeprowadzić prywatne dochodzenie, kto ośmielił się wywiesić ulotki z informacją o głosowaniu.

   Analizowano nawet zapis monitoringu. Sprawa jest o tyle absurdalna, że nie jest żadną tajemnicą kto wywiesił ulotki. Deklarację taką złożył krótko po sesji radny rady powiatu na profilu społecznościowym radnej Agnieszki Jęsiek -Barabasz. Jednak spekulacje i stworzenie atmosfery śledztwa w sprawie wieszania ulotek dało pożywkę dla wywołania skandalu. Wiele osób miało okazję wyżycia się na nieznanym sprawcy, którego czyn nie jest w żaden sposób penalizowany! Mało tego, forma ta jest popularna w demokratycznych państwach natomiast zwalczana jedynie w reżimach. Wyczuwa się zatem głosy, które tęsknią do karania tego typu akcji. Jedna z członków rady kobiet zdefiniowała ten czyn jako piętnowanie.  Natomiast były już radny powiatu wyraził swoje podejrzenia i wskazał na znanego w Złotowie sygnalistę, szuję i podżegacza. Były radny nie miał odwagi napisać wprost kogo miał na myśli.  Śledztwo trwa nadal.

   A my ponawiamy pytanie: co z zarzutami radnej Agnieszki Jęsiek Barabasz - funkcjonariusza publicznego, które padły na sesji Rady Miasta w Złotowie? Czy kilka ulotek na mieście ma większą wagę od zarzutów jednej z najważniejszych osób w mieście? Dziwna ta cisza!

 

 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 18°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Cieszę się, że wraca Pan do tej dyskusji bo wyraźnie brakuje w niej pewnych przesłanek i faktów. Odpowiem Panu bezpośrednio i bez ogródek, bo zależy mi na jasnych zasadach. Sama utrata dotacji czy kwestia środków finansowych to nie jest dla nas nowość ani „nieodkryty temat”. Dla nas utrata tych milionów to po prostu bezpośrednia konsekwencja konkretnych działań i stylu sprawowania władzy, o którym na portalu pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnę tylko nasze artykuły o funduszach szwajcarskich, o całkowitym zaniechaniu obranego wcześniej kierunku czy wręcz całopaleniu dotychczasowych wysiłków i wyznaczonego kierunku miasta. Co do środków z ZIT: pieniądze te przecież nie przepadną bezpowrotnie w próżni. System jest skonstruowany tak, że trafiają one do obszaru zintegrowanego i gmina Złotów doskonale je wykorzysta. Wygrywa sprytniejszy, ale te fundusze nie przejdą bokiem tak, jak stało się to z funduszami szwajcarskimi. Piszemy o mechanizmach, wałkowanie samego faktu utraty środków po raz kolejny, byłoby po prostu powielaniem tego samego a nawet zaprzeczaniu postawionej wcześniej tezie schematu, o którym alarmowaliśmy już wcześniej. Bardzo sprytnie jednak przy tej okazji przywołał Pan nazwisko radnego Koronkiewicza, zupełnie pomijając fakt, że to przecież on jest jednym z ojców obecnego stanu rzeczy. W kontekście Pana zarzutów o polityczne układy wygląda to wręcz podręcznikowo. Mamy tu do czynienia z klasycznym zjawiskiem socjologicznym i politycznym: podpalacz przychodzi jako gapi na swój własny pożar, kręci głową z udawanym przejęciem i głośno narzeka: „Ojej, ale się narobiło! Jak tak w ogóle można?!”. Pamiętam ten cały proces niezwykle dokładnie, doskonale wiemy, co dokładnie działo się wówczas wewnątrz tego klubu i komitetu. Posiadamy wiedzę u samego źródła. Dlatego uważam, że ojciec tego politycznego projektu nie powinien teraz udawać zaskoczonego i krytykować swojego własnego „dziecka” w sensie politycznym, kiedy owoce jego dawnych decyzji właśnie zbieramy. Jako redakcja nie unikamy trudnych tematów. Nie budujemy jednak artykułów na zawołanie, ale chętnie udostępnimy Panu miejsce na własne przemyślenia. Wspomniany teraz, można powiedzieć wyciąga dokumenty, pisze interpelacje i próbuje reżyserować emocje mieszkańców na sesjach a tak na prawdę gasi pożar, który sam wzniecił. Bliżej wyborów opublikujemy coś więcej w tej sprawie. Pozdrawiam po sąsiedzku z Mickiewicza! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: PrzyPOminalski Treść komentarza: W nadchodzących wyborach trafnie określona ,,wypięta do góry, zbita na czerwono dupa" już nikogo nie urzeknie ani nie uwiedzie. Czas tanich sztuczek i politycznego kamuflażu bezpowrotnie minął. Szczególnie ci działacze, którzy przy tej okazji wykazali się tak spektakularną, wręcz systemową amnezją dotyczącą swojego kolegi z Jastrowia, będą musieli w końcu publicznie pokajać. Tej sprawy po prostu nie da się przeczekać. Mieszkańcy mają dobrą pamięć, a ten cały teatr od początku do końca po prostu zbyt mocno śmierdzi. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:34 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu Cieszę się że porusza pan wszystkie sprawy ale jak ktoś tu niżej podpisał że nas mieszkańców nie za bardzo interesuje polityka i kłótnie polityczne jesteśmy bardziej zainteresowani rozwojem miasta i to co się w mieście dzieje. Po obejrzeniu sesji ciekawszym tematem jak dla mieszkańca jest właśnie utrata tych siedmiu i pół miliona złotych których jakoś nikt nie chce opisać dlaczego je utraciliśmy jak również i problemy pracownicze których wcześniej nie było. Na PZL raczej się nie doczekamy ponieważ Wiemy że to byli koledzy którzy razem startowali w aktualnościach czy złotowskich pl też ciężko teraz ujrzeć prawdę jak są zlecenia, pan który Myślałem, że bliżej do zrobienia takiego właśnie artykułu. Ale widzę że wszyscy unikacie tematów ważnych dla mieszkańców. Proszę obejrzeć jeszcze raz sobie sesję a przede wszystkim momenty dyskusyjne na temat dotacji gdzie pan Koronkiewicz dysponuje jakimiś dokumentami w tej sprawie a potwierdza też i pan Wojtuń. Czekam na artykuł Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:26 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: M Treść komentarza: Delegat pewnie byłby odpowiednio przedstawiony i ot cała różnica w tej rozgrywce. Przewodniczący w tym przypadku wyszedł z butów. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:33 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Mieszkam na Mickiewicza, to również aleja, która łączy się pod kątem prostym z Al. Piasta, na której Pan mieszka, więc jesteśmy sąsiadami. Podobnie jak Pan, nie należę do żadnej partii politycznej. Gdyby jednak tak było, nie miałbym najmniejszego problemu, by napisać o tym wprost. Chciałbym jasno podkreślić: nie mam absolutnie nic przeciwko debacie o sprawach naszego miasta. Wręcz przeciwnie! Jestem gorącym zwolennikiem dyskusji o rozwoju Złotowa, o jego wyzwaniach i o wszystkich sprawach, zarówno tych kluczowych, jak i nieistotnych. Tekst w żaden sposób nie ganił samej idei debaty. Zachęcam do ponownej, spokojnej lektury. Dotyczył wyłącznie nazywania rzeczy po imieniu, takimi, jakimi są w rzeczywistości, a nie w sposób zawoalowany, pokrętny i wprowadzający czytelników oraz mieszkańców w błąd. To bardzo prosta zasada przyzwoitości. Jeśli głos chce zabrać marszałek, polityk, przedstawiciel konkretnej partii czy działacz danej struktury z określonego okręgu, Przewodniczący powinien zapowiedzieć go wprost z imienia, nazwiska i pełnionej funkcji lub przynależności. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto i z jakiego nadania do nich przemawia. Stosowanie politycznego kamuflażu, nazywanie kogoś „mieszkańcem” na potrzebę chwili, a za sekundę „radnym” (mimo braku mandatu), po prostu narusza przejrzystość intencji. O to, i tylko o to w tym tekście chodziło. Co do pozostałych poruszonych przez Pana kwestii w pełni się zgadzam. To ważne tematy i trzeba się nimi zająć. Nie jest jednak tak, że stosujemy wyjątki. Do naszej redakcji dotąd nikt oficjalnie nie zgłosił się z tymi problemami a sami ich nie szukamy (choć akurat dziś mieliśmy już telefon, tyle że dotyczący innego pracownika). Często działamy interwencyjnie za kulisami: pomagamy, kierujemy sprawy do odpowiednich osób, instytucji lub odradzamy pewne kroki i nie każda taka interwencja musi od razu kończyć się publikacją artykułu. Nie oznacza to jednak, że są tematy, które ignorujemy. Dziękuję za Pana komentarz i głos w dyskusji. Pozdrawiam po sąsiedzku! Data dodania komentarza: 28.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: buu uu uu Treść komentarza: Pan z mównicy nie przygotowany mówiąc delikatnie. Wcześniej przy Szopinskim oklaskiwal otwarcie zlobka a na sesji byl krytyczny wobec tego. Pan pomylił się sie z powołaniem (brak wiedzy i doświadczenia w samorządzie)i dodatkowo przypisuje sobie nie swoje inwestycje. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 18:50 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.