Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 lutego 2026 13:37

ZAKRZEWO. Nie żyje Edmund Bindek

Podziel się
Oceń

W wieku 80 lat zmarł Edmund Bindek, zasłużony mieszkaniec gminy Zakrzewo, wielki miłośnik sportu, organizator i propagator wielu wydarzeń.

Informację o śmierci podała na swoim profilu facebookowym gmina Zakrzewo. 

- Z głębokim żalem informujemy, że w wieku 80 lat odszedł od nas niezwykle zasłużony dla Gminy Zakrzewo mieszkaniec, Pan Edmund Bindek. Przez kilkadziesiąt lat czynnie uczestniczył w życiu społecznym, był członkiem i przewodniczącym Rady Sołeckiej Wsi Zakrzewo, przewodniczącym LZS Zakrzewo i Grupy Odnowy Wsi, organizatorem wielu turniejów, wielkim propagatorem i miłośnikiem sportu, oddanym swojej pracy nauczycielem - czytamy. 

Edmund Bindek w 1972 roku otrzymał tytuł „Zasłużonego działacza kultury fizycznej”, kilkukrotnie został wyróżniony „Nagrodą Kuratora”, w roku 2007 otrzymał Medal Komisji Edukacji Narodowej. Ponadto może poszczycić się Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi oraz Złotą Odznaką ZNP. Od 1994 do 2019 r. roku Edmund Bindek był przewodniczącym Zarządu Okręgowego Związku Nauczycielstwa Polskiego, przewodniczącym Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, pełnił też rolę kierownika Hali Sportowo-Widowiskowej w Zakrzewie. W ostatnich latach był aktywny na polu kulturalnym, gdyż należał do Grupy Spektaklowej seniorów działającej przy Domu Polskim w Zakrzewie.

- Pan Edmund był człowiekiem bardzo pracowitym, kreatywnym, cenionym wśród mieszkańców gminy, dla młodzieży stanowiącym autorytet godny naśladowania. Rodzinie, przyjaciołom i wszystkim bliskim ś.p. Pana Edmunda Bindka składamy serdeczne kondolencje. Cześć Jego Pamięci - czytamy na profilu gminy Zakrzewo. 


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: -1°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 12 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: PrzedsiębiorcaTreść komentarza: Jako przedsiębiorca, znający tą firmę od lat, miałem "przyjemność" spotkać się z byłą prezes Brylańską-Ziomek. Trudno mi zrozumieć jak taka osoba mogła kierować tak dużym podmiotem , ponieważ sposób zarządzania nie miał nic wspólnego z profesjonalizmem. W mojej ocenie to był styl oparty na arogancji i braku kompetencji menadżerskich. To doprowadziło do problemów finansowych i kadrowych. Trudno wskazać jakiekolwiek realne osiągnięcia czy inicjatywy, które przyniosłyby firmie trwałe korzyści. To musiało się tak skończyć.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 12:56Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: do wyżejTreść komentarza: ..stara tępa dzidaData dodania komentarza: 20.02.2026, 11:30Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Do HalinyTreść komentarza: Pani Halino, obiektywnie rzecz ujmując: pani przedmówca wypowiedział się w sposób kulturalny, nie wiem czy ma rację, ale wyraził swoje zdanie nie używając obraźliwych słów, a pani niestety brakuje kultury. Moim zdaniem to pani nie umie dyskutować. Co to są za argumenty w rodzaju "dupku jeden"? Spodziewam się, że zaraz bedę kolejną ofiarą pani agresji, ale wkurzył mnie ten pani hejtowy słowotokData dodania komentarza: 20.02.2026, 10:59Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: RTTreść komentarza: Odklejony, gdyby nie Pan Aleksander nikt o tym już by nie mówił.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 10:13Źródło komentarza: Wywiad K. Kuźmicza z A. Antoniewiczem-powrót po roku do gorących tematówAutor komentarza: SerceTreść komentarza: W romantycznej scenerii komendy UB w Białymstoku poznało się ze sobą i zakochało w sobie dwóch ubeków. Jeden był płci męskiej i nazywał się Dziadzia, a drugi był ubekiem płci żenskiej i nazywał się Hana Rojer. Słodkim owocem tej ubeckiej love story stała się w 1953 roku Anna, która nosiła już nie nazwisko Dziadzia, lecz Dembowska. Została ona po latach pierwszą damą Tenkraju jako żona prezydenta Bronisława Komorowskiego, autora proroctwa dotyczącego Lecha Kaczyńskiego, któremu wywróżył, że "gdzieś poleci i problem się rozwiąże". Mimo tak pięknej historii miłosnej, my będziemy konsekwentni i ze względu na ubeckie pochodzenie pierwszej damy i po mieczu, i po kądzieli (czyli po pale i po pale) wzniesiemy dwa razy okrzyk : PRECZ Z KOMUNĄ!Data dodania komentarza: 19.02.2026, 22:39Źródło komentarza: Ojciec prezydentowej Marii KaczyńskiejAutor komentarza: Były członek SpółdzielniTreść komentarza: Pani Halino, porównanie do szpitala jest kompletnie nietrafione. Tam liczy się sprawne zarządzanie, a tutaj mamy do czynienia z rzeczywistością, której Pani najwyraźniej nie zna od kuchni. Pisze Pani o 'szkodnikach z dawnych lat', a prawda jest taka, że to za rządów wychwalanej przez Panią prezes wszystko zaczęło się sypać na dobre. ​Łatwo jest brać nagrody i pięknie mówić w mediach, ale trudniej szanować własnych pracowników, których ta Pani miała za nic. Widzimy tylko wierzchołek góry lodowej – pod płaszczem profesjonalizmu kryła się fałszywa gra i brak realnej wiedzy o tym, jak prowadzić taki biznes. Zamiast budować, prezeska wiedziała najlepiej wszystko, a w rzeczywistości nie wiedziała nic, co mogłoby realnie pomóc spółdzielni.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 09:29Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?