Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 lutego 2026 10:41

ZŁOTÓW. Nie żyje Grzegorz Lubina

Podziel się
Oceń

W niedzielę 11 kwietnia 2021 r. zmarł Grzegorz Lubina. Ukończył studia wyższe na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i zdobył certyfikat językowy Uniwersytetu w Cambridge. Od 1995 r. przez prawie 22 lata był nauczycielem języka angielskiego i wychowawcą w I LO w Złotowie im. Marii Skłodowskiej-Curie.

Cieszył się poważaniem wśród uczniów i nauczycieli. Młodzież kochała swojego profesora, który uczył ich angielskiego na wysokim poziomie i często zachęcał do większych wysiłków i uczestnictwa w różnych konkursach. Dzięki Grzegorzowi Lubinie rywalizowali z młodzieżą z wielu miast Polski i pięknie reprezentowali szkołę.

Nauczyciel, który często był opiekunem grupy, nie krył dumny z ich osiągnięć i postawy. W finale ogólnopolskiego, międzynarodowego konkursu krasomówczego w języku angielskim ,,The International  Public Competition Speaking” w Bydgoszczy jego uczennica zajęła II miejsce w Polsce i reprezentowała Polskę na konkursie w Londynie. Popularyzował język angielski i organizował w szkole  ciekawe wystawy poświęcone Wielkiej Brytanii, które odwiedzali chętnie uczniowie z innych szkół. Przekształcił szkolne koło języka angielskiego w złotowski oddział Stowarzyszenia Ludzi Mówiących Po Angielsku (The English Speaking Union Złotów Branch), którego prezes Michael Senter przyjeżdżał do szkoły na zaproszenie Grzegorza Lubiny. Z inicjatywy złotowskiego nauczyciela, który był kościelnym szafarzem, odbyły się 4 msze św. (Holy Mass), w języku angielskim, które przygotowała młodzież ogólniaka pod jego opieką, a ostatnia z tych mszy odbyła się w intencji Michaela Sentera o powrót do zdrowia po wylewie.

Był organizatorem wielu festiwali piosenki tłumaczonej z języka polskiego na angielski i odwrotnie, które odbywały się w różnych złotowskich szkołach i cieszyły się dużym powodzeniem wśród dzieci i młodzieży. Dzięki jego pasji i wsparciu wielu z jego uczniów wybrało anglistykę jako kierunek studiów.

Był dobrym mężem i ojcem trójki dzieci.

Rodzinie, przyjaciołom, sąsiadom i znajomym składamy wyrazy współczucia.

 

Redakcja WASZE MEDIA


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: -2°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 16 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Powstrzymajcie ten obłędTreść komentarza: Każdy dodakowy wiatrak to kolejne dodatkowe koszty, które nam dopisują do rachunku. Zatrzymajmy ten obłęd bo niszczymy sie od wewnątrz.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 10:37Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: No tak, rozumiem no, no…Treść komentarza: Czyli poprzednia ekipa dobrze gospodarowała w szpitalu a obecna ekipa przetrfoniła kapitał z lokat, wyczyścili rachunek bieżący i jakby tego było mało stracili zysk z przychodów przechodząc na stałą stratę.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Wywiad K. Kuźmicza z A. Antoniewiczem-powrót po roku do gorących tematówAutor komentarza: Rysiek. HTreść komentarza: Jeden z radnych" p.k "odjechał na złotowskie.pl.Pochwalił się swoją wiedzą :wiem ale nie wiem,nie mam takiej wiedzy.......hahahaData dodania komentarza: 13.02.2026, 21:29Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: do Do Ad REMTreść komentarza: No nie, nie tak bo prezes na emeryturze nawet gdyby chciał zarządzać firmą z tylnego fotela nie mógł by tego robić, gdyby za nową prezeską MBZ stał Zarząd, część RN i większość udziałowców jak i pracowników. Nie ma takiego stanowiska jak "nieformalny prezes" ani "formalny" są tylko powołani, wybrani przez j/w lub wyłonieni z konkursu. Pani MBZ została wybrana i powołana nie tylko za zgodą odchodzącego prezesa a większością decyzyjną uprawnionych do tego spółdzielców. Ona sama się temu nie sprzeciwiała i nie wnosiła żadnych zastrzeżeń, zanim nie zderzyła się z ścianą swojej niemocy. Tak więc "wskazać" to możesz kogoś palcem ale to nie dotyczy spółdzielni w której, każdy jej udziałowiec ma głos decydujący o jej przyszłości. Oczywiście że można zadawać sobie pytanie, po co emerytowanemu prezesowi było zasiadanie w RN? Odpowiedzi są dwie; ktoś tego chciał i dla kasy. to kasa, nie od dzisiaj zmienia ludzi w wrogów dla ogółu nie myśląc o tym, że i ona może obrócić się przeciwko nim samym. Z drugiej strony tacy ludzie włącznie byłą już prezeską chcąc coś na cichym szwinglu zarobić, nic sobie z tego nie robią dopóki to nie ujrzy światła dziennego. Mleko się rozlało i tyle.Data dodania komentarza: 13.02.2026, 19:32Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: UCZCIWY SOŁTYSTreść komentarza: Radni chyba nie wiedzieli ,że Sypniewo leży przy jedynym poligonie-bombowisku w Europie.Data dodania komentarza: 13.02.2026, 19:09Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: Bezsenny po co ci ta "Kamaryla".Treść komentarza: Co ty człowieku piszesz! Twój atak nie ma nic wspólnego z sytuacją finansową Rolnika byłego prezesa bo to od jego zmiany, kiedy kierowniczka składu budowlanego została prezesem spółdzielni zaczął się problem wszystkich i wszystkiego. To ona po krótkim czasie, gdy poczuła się ważną osobistością w stosunku do wielu zaczęła zachowywać się jakby połknęła kij od szczotki. Przekonywanie krzykiem swoich racji nie zważając na to że otaczający ją ludzie też mają odczucia, zaczęły być odpychające od niej także z początku życzliwych jej ludzi. To że były prezes mial co chciał, wieszał bilbordy także wyborcze tych co teraz gubią Polskę i male firmy nie było i nie jest czynnikiem, który uszczuplałby stan finansów spółdzielni podczas jej prezesury . Od kilku lat uważająca się dzisiaj za niewinną ofiarę samej siebie, robiła z ludzi idiotów i to też w porozumieniu z samorządem miasta, który podsuwał jej potencjalnych kupców niby nie dochodowych nieruchomości. Jej bezczelnego zachowania i krzyków, traktowania znanych sobie ludzi z góry, nie da się usprawiedliwić i kto tego nie doświadczył, niech nie zabiera głosu. Zawsze uważała że ma rację co udowadniała swoim słowotokiem, więc do kogo dzisiaj te pretensje, tym bardziej że stary prezes nie wróci jako nowy prezes. Oczywiście że, gdy nic czego się dotknęła, nie przynosiło zamierzonych przez nią efektów, to już po roku swojej działalności zaczęła o to obwiniać byłego prezesa ale jaki tego był sens? Nikt kto kupuje cokolwiek, po 4 latach nie może mieć pretensji do sprzedającego że coś się popsuło i nie działa z powodu złej eksploatacji nabytej rzeczy. Nie da się o to obwiniać sprzedającego, bo nie powiedział jak to użytkować. Wiele tu się pisze, ale czy pani prezes naprawdę nie wiedziała z jaki stanem spółdzielni przed jej przejęciem ma do czynienia? Jeśli wiedziała i była przekonana o jakichkolwiek niedociągnięciach to dlaczego milczała, czy dlatego że podobnie jak poprzednik swoje nieruchomości zabudowane i nie zabudowane, które nie dawały oczekiwanego zysku, zbywała deweloperom dla latania dziur w budżecie spółdzielni. Po co to było zwłaszcza, gdy ze względu na inne czynniki ludzkie, które obecnie są najbardziej widoczne, nie powinno się nigdy robić!Data dodania komentarza: 13.02.2026, 18:57Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?