Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 14 października 2026 04:28

Zielona Przyszłość po złotowsku

Podziel się
Oceń

W czasach, gdy cały świat idzie w stronę zwiększania świadomości ekologicznej, gdy niemal linczem kończą się niekiedy próby najmniejszych wycinek drzew, a różnego rodzaju instytucje wykładają grube miliony na działania proekologiczne, w Złotowie grupka osób wciąż protestuje przeciwko nasadzeniu lip przy alei Piasta. W walce wspiera ich przewodniczący Rady Miejskiej Jakub Pieniążkowski, wiceprezes zarządu…Złotowskiego Stowarzyszenia Ekologicznego „Zielona Przyszłość”.

Cała historia zaczęła się pod koniec 2020 roku, gdy przy alei Piasta postanowiono zasadzić 26 sadzonek lipy drobnolistnej. Wcześniej takich akcji w Złotowie było na pęczki. Chociażby w 2019 roku uczniowie Szkoły Katolickiej oraz Szkoły Podstawowej nr 3 również wykonywali nasadzenia wzdłuż alei Piasta. Nie protestował nikt. Również nikt nie protestował, gdy rok do roku dokonywano nasadzeń w ramach projektu, który odbił się szerokim echem w całym kraju, a więc „Fabryka Czystego Powietrza”. To akcja ekologiczna, w ramach której w 2017 roku zasadzono 300 drzew w sześciu miejscach Złotowa (brak protestów), w 2018 roku kolejnych 307 drzew (brak protestów), w 2019 następne 65 drzew i 205 krzewów (brak protestów), a w 2020 roku łącznie 650 drzew i 30 sztuk krzewów (brak protestów).

Dlaczego więc przeszkadzają akurat mierzące aktualnie zaledwie około dwóch metrów sadzonki lipy, które zostały zasadzone osiem metrów od budynków? Od razu pojawiły się głosy, iż jest to działanie nakierowane na korzyści polityczne. I rzeczywiście, bardzo szybko przy tym temacie zaczęli krążyć samorządowcy, a twarzą walki o usunięcie lip z miejsca, gdzie zostały posadzone stał się Jakub Pieniążkowski, przewodniczący Rady Miejskiej w Złotowie. Czy posiada on kompetencje w zakresie ekologii? Wydawać by się mogło, że tak, gdyż na co dzień pełni on rolę wiceprezesa zarządu założonego 18 lutego 2021 roku Złotowskiego Stowarzyszenia Ekologicznego „Zielona Przyszłość”. Jak czytamy:

„Celem stowarzyszenia jest propagowanie zasad i prowadzenie działań ekologicznych, w szczególności:

a) kreowanie i wspieranie lokalnych inicjatyw proekologicznych,

b) wspieranie oraz promowanie społecznej aktywności ekologicznej i zdrowotnej,

c) edukacja ekologiczna i zdrowotna wśród dzieci i młodzieży

d) promowanie przedsiębiorczości i działalności gospodarczej prowadzonej z poszanowaniem środowiska naturalnego oraz w oparciu o zasady zrównoważonego rozwoju,

e) informowanie opinii publicznej o stwierdzonych przypadkach degradacji środowiska,

f) propagowanie walorów krajobrazowo-turystycznych regionu.”

Dość ciekawe założenia w kontekście działalności wiceprezesa, któremu internauci dość szybko wytknęli niewiedzę. Jak wynika z artykułu, który ukazał się na portalu zlotowskie.pl mieszkańcom przeszkadza, że „za sprawą już stojących drzew w mieszkaniach jest ciemno, a do tego, z powodu małej ilości słońca, mieszkańcy walczą z wilgocią w domach”. Przypomnijmy, że ramię w ramię z mieszkańcami głoszącymi tak oderwane od rzeczywistości tezy idzie pan Pieniążkowski, wiceprezes stowarzyszenia, którego jednym z celów jest edukacja ekologiczna. Jak jednak edukować, jeśli samemu podpisuje się własnym nazwiskiem pod tezami, które zostały zrównane w ziemią? Pod wspomnianym artykułem na portalu zlotowskie.pl czytamy m.in.:

- Radzę radnym, by dokształcili się (uczyć należy się całe życie- szczególnie zajmując tak odpowiedzialne stanowisko zaufania społecznego) co wpływa na poziom wilgotności w pomieszczeniach. Każdy budynek ma plan, między innymi wentylacji- radzę sprawdzić projekt i wykonanie tejże. Zwrócić też można uwagę na rodzaj okien i ich montaż. Niektóre mają bardzo ograniczoną wentylację- przy oknach plastikowych starego typu to niestety standard. Mam drzewo- które posiało się samo- dosłownie jego korona jest 1.5 metra od okna. Od ponad 20lat. Nie odczuwam, by zwiększyło ono wilgotność w pomieszczeniu, natomiast latem chroni przed zbytnim nasłonecznieniem.

- Czytaliście ten sam artykuł co ja? Jeśli im wilgotno z powodu miernej ekspozycji na słońce to dodatkowe źródło cienia nie poprawi im, a wręcz przeciwnie.

- Czy to pierwsi ludzie w Złotowie, którzy mają drzewa za oknem? Nie, ale pierwsi którzy za argument do wysadzenia drzew podali wilgoć...

- Jak dla mnie powinni jeszcze więcej drzew na sadzić.... Miasto na tym skorzysta. A grzyb w domu nie robi się od cienia drzewa tylko od nie dogrzania domu w okresie grzewczym np.

- Nikomu nie można dogodzić. Jak ciemno w domu to proponuję żarówki wymienić a nie obwiniać drzewa.

- Będzie ciemno i wilgotno? Latem kiedy za dużo słońca i sucho? Czy jesienią i zimą gdy drzewa nie mają liści?

- Wilgoć w domu bo na ogrzewaniu się oszczędza.

- A komu drzewa przeszkadzają? Wycinają źle ,sadza też źle ....co za naród.

- To zróbta ze Złotowa drugą Warszawę mało drzew a więcej budynków i ulic gdzie od spalin z aut i kominów idzie się podusić.

- Ludzie przez covid za dużo w domach siedzą i chyba już z niedotlenienia zaczyna im się wgląd rzeczywistość zaginać. Proponuję otworzyć okna, przewietrzyć budynek i głowy.

- Widzę, że burmistrz komuś bardzo przeszkadza.

To tylko malutka część ze wszystkich komentarzy osób, które nie zgadzają się z postulatami garstki mieszkańców budynku przy alei Piasta i przewodniczącego Pieniążkowskiego. Co ciekawe, zgody nie ma także wśród wszystkich sąsiadów. Przeciwne stanowisko ma chociażby pani Jolanta, współwłaścicielka jednego z lokali:

- Państwo M, którzy tak bardzo chcą usunąć drzewa mieszkają na piętrze i dziwi mnie, że przeszkadzają im malutkie drzewka i już widzą problem i wiążą to z wilgocią, a prawda jest taka, że to stara kamienica i czy przesadzą drzewka czy nie problem nie zniknie, może gdyby wycieli cały park? Ale to i tak dotyczy ludzi którzy zajmują parter, ale mi te drzewa ani park nie przeszkadza, lubię zieleń – czytamy.

Komentarze te pokazują, że mieszkańcy Złotowa w zdecydowanej większości nie zgadzają się z postulatami garstki mieszkańców wspieranych przez przewodniczącego Rady Miejskiej, a co więcej podważają jego kompetencje i założenia, na których oparto narrację w tym sporze. Zresztą sam artykuł jest przykładem jak brudna gra toczy się wokół tej sprawy. Jego tytuł „Skarga na burmistrza zasadna” już spotkał się z odpowiedzią i żądaniem sprostowania, bowiem zakłamuje rzeczywistość i wprowadza mieszkańców w błąd.

A wszystko to w czasach, gdy zewsząd płyną sygnały, że o ekologię warto dbać. Pamiętacie jaka burza pojawiła się, gdy w internecie publikowano mapkę z planowanymi wycinkami lasów, która wywołała ogólnopolskie oburzenie? A ile śmiechu (przez łzy) było z Kutna, gdzie za 40 mln zł zrealizowano inwestycję, która zamieniła plac Wolności w „imperium betonu”, usuwając przy tym wiekowe drzewa? Część komentujących apelowała wówczas, by sprawą zajęła się prokuratura. Z drugiej strony, na działania proekologiczne wciąż można uzyskać potężne środki. Nie dalej, jak kilka tygodni temu Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego ogłosił konkurs w dziedzinie ekologii i ochrony zwierząt oraz ochrony dziedzictwa przyrodniczego. Wcześniej 2 miliony złotych przeznaczono na „Program poprawy warunków fitosanitarnych rodzin pszczelich poprzez wsparcie zakupu pokarmów pszczelich”. Wcześniej UMWW wspierał zakup sadzonek drzew miododajnych…czyli m.in. lipy drobnolistnej. Tymczasem w Złotowie garstka osób wspierana z przewodniczącym Rady Miejskiej związanym ze „stowarzyszeniem ekologicznym” staje okoniem i wbrew opinii władz miejskich, wbrew woli większości mieszkańców i wbrew aktualnej dbałości o ekologię prowadzi swoją prywatną wojenkę.


Napisz komentarz

Komentarze

pytam 19.05.2021 03:51 PM
Kolejny atak w tej sprawie – wniosek złozyli : Jęsiek-Barabasz (prezes stowarzyszenia ekologicznego !- bardzo dziwne, bo w statucie mają odmienne kierunki działania) , Koronkiewicz (który mieszka pod lasem, więc z pewnością wybudował się tam, bo mu drzewa przeszkadzają ) i Kulasek (czemu jemu drzewa przeszkadzają? też nie rozumem). Moze należałoby uaktywnić prawdziwych ekologów- niech się wypowiedzą w sprawie. Dlaczego radni nie liczą się ze zdaniem wszystkich mieszkańców tej ulicy? Dlaczego tylko, niczym nieuzasadnione pretensje państwa M., mają dla nich znaczenie?

Gf 20.05.2021 02:32 PM
A jak się nazywają Ci na M?

do Gf 20.05.2021 09:20 PM
Media nie podają, ale pewnie są na zdjęciu , na którym jest też Pieniążkowski – dumny z siebie wiceprezes stowarzyszenia ekologicznego – artykuł leszcza "Skarga na burmistrza zasadna" z 07.04.2021. Co ciekawe radni z Komisji Skarg uznali tę skargę za niezasadną (!), a rada ( 5-radnych) przegłosowała inaczej tzn.że skarga nie jest niezasadna. Teraz chcą aby na kolejnej sesji poprawić uchwałę żeby był jednoznaczny przekaz że skarga zasadna

uzup. 20.05.2021 09:39 PM
Tych 5-radnych to oczywiście Wełniak, Koronkiewicz, Jęsiek, Pieniążkowski, no i Kolera, który na sesjach głosuje tak jak były burmistrz, no albo się wstrzymuje :) Panie dyrektorze, taki przykład anty-eko dawać młodzieży? Młodzież zasadziła, a teraz co, maja wykopywać, tak ?

Temperatura: 9°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 17 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Darek Treść komentarza: Toż ten artykuł jest pełen ironii... Data dodania komentarza: 13.10.2026, 20:34 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: fluktuacja Treść komentarza: Kiełka zapytaj. On Ci prawdę powie. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 13:41 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Dasiu. Dokładnie tak, jak Pan piszesz. W Jastrowiu ludzie, którzy się z nami kontaktowali, robili to z dwóch powodów: po pierwsze, sprzeciwiali się planom budowy, a po drugie mieli dość lokalnej prasy, która pod pozorem zainteresowania ich problemami zrobiła z nich kompletnych idiotów. Zgłosili się do nas i resztę już znamy. Po publikacji artykułu o Zalesiu napisał do mnie mieszkaniec Jastrowia, mój dobry znajomy. Żartobliwie zauważył, że ludzie mogą nie wyłapać mojej ironii i pomyślą, że przybiłem w tym temacie jakiś „deal”. Odpisałem mu, że to całkiem możliwe. Jednak będąc na zebraniu i czując panującą tam atmosferę, postanowiłem wyłączyć w sobie wszelkie podejrzenia ustawki i po prostu wejść w narrację proponowaną przez uczestników. Zanim to zrobiłem, rozejrzałem się po sali. Mieszkam w Złotowie od pół wieku, więc szukałem znajomych twarzy ze wsi Zawilce, ludzi, którzy powinni być bezpośrednio zainteresowani zebraniem. Uznałem, że skoro ich brak, to temat jest dla nich znany albo obojętny. Popłynąłem więc z nurtem zebrania: zalałem kawę i przy rozwarstwiającym się wafelku słuchałem licytacji o pas zieleni. To były twarde negocjacje. Strony wyszarpywały sobie każdy metr odległości od farmy PV. Mężczyzna siedzący obok nas od początku zebrania nie dawał sobie wejść w słowo i ambitnie walczył o te metry. To dało mi wyraźny sygnał, że dla zebranej tam społeczności szerokość pasa zieleni jest absolutnym kluczem. Nieobecność pozostałych należało uznać za znak, że są zaspokojeni, nawet przy minimalnym rozmiarze pasa. Co do wsi, w której większość mieszkańców mają w przyszłości stanowić Złotowianie: samych mieszkańców wsi Zawilce na sali mogłem policzyć na palcach jednej dłoni. Obok mnie siedział jeden przyszły mieszkaniec, a po lewej stronie widziałem jeszcze dwie osoby z tej okolicy. Na jakiej więc podstawie miałem w tamtym momencie uznać tę inwestycję za niechcianą? Jakie miałem do tego przesłanki? Pomijam już moją własną autoironię cała nadzieja w tym, że ktoś się w końcu wku... Choć moje losy na starość wiążę z inną częścią gminy (bliską, bo na Dzierzążenku), to osobiście uważam te plany za bardzo smutne dla tej pięknej okolicy. Szkoda po prostu, że mieszkańcy tak łatwo dają się ugotować tym terrorystom. Panie Daś, przeczytaj artykuł pod linkiem, przeanalizuj ilustracje i pomyśl jeszcze raz co autor chciał Wam powiedzieć. Pozdrawiam Data dodania komentarza: 13.10.2026, 13:40 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Rajmund Treść komentarza: Powinna powstać jakaś specjalna komisja językowa, bo tradycyjny słownik po prostu przestaje wystarczać. Wszystkie znane dotąd określenia – „przebite dno”, „pod Warszawą mułu” czy „upadek” – całkowicie się zużyły i są zbyt słabe na to, co dzieje się w kraju pod rządami obecnej koalicji. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 13:17 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: kos Treść komentarza: To prawda, ten zachwyt nad wiatrakami i panelami (podyktowany ewidentnie czyimś interesem) jest nie na miejscu, bo w rzeczywistości z ekologią to nie ma nic wspólnego. Ale doceniam fakt, że chociaż pisze wprost, ze chodzi o wiatraki i panele, a nie jak u leszcza w sposób zawoalowany o "odnawialnych źródłach energii", tamten tekst to typowa propaganda samorządowa, urzędniczy bełkot, żadnych konkretów Data dodania komentarza: 13.10.2026, 11:49 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Mnemozyna Treść komentarza: Czy Kamil Ceranowski 12 września 2012 roku doniósł do prokurator Wierzejewskiej - Raczyńskiej donos 36 zarzutów karnych, które upadły w śledztwie i sądzie? Czy on jako fałszywy delator poniósł konsekwencje karne swojej zbrodni? Data dodania komentarza: 13.10.2026, 11:33 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą