Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 marca 2026 08:54

Miejsce cudów - Górka Klasztorna

Podziel się
Oceń

Nazwa Górka Klasztorna powstała w 1923 roku. Stało się tak po przybyciu do tego miejsca Księży Misjonarzy Świętej Rodziny. Poprzednio nazywano ją Górką na Krajnie. Blisko 950 lat temu objawiła się tu Maryja. Było to pierwsze tego typu zdarzenie odnotowane na ziemiach polskich.
Miejsce cudów - Górka Klasztorna
Fragment Misterium Męki Pańskiej w Górce Klasztornej

Autor: Piotr Tomasz Facebook

W „Rocznikach Serafickich czyli Kronice Konwentu Ojców Bernardynów w Górce koło Łobżenicy” znajduje się następujący opis tego wydarzenia. „W roku 1079 po narodzeniu Chrystusa, Najjaśniejsza Maryja Panna raczyła się objawić nad studzienką obecnego cmentarza, nie w postaci wizerunku namalowanego czy rzeźbionego, ale w żywej postaci jaśniejącej niebieskim blaskiem, trzymając na łonie Boskie Dzieciątko. Studnia ta była wykopana przez pasterzy dla pojenia bydła. Objawienie to widział jeden z pasterzy, pilnujący swego bydła, który to przerażony tak wielkim blaskiem, upadł na ziemię. A skoro podniósł oczy i ujrzał niewysłowiony majestat i chwałę Matki Bożej, z jak najwyższą czcią oddał Jej pokłon pełen uwielbienia, z jak największą pobożnością na jaką mógł się zdobyć, starał się ją uczcić. To samo uczyniły nieme i nierozumne zwierzęta, klęcząc na ziemi i schylając swe karki dla uczczenia wielkiej Pani nieba i ziemi. Ponieważ dość długo trwało to święte widzenie, wspomniany pasterz pobiegł do najbliższej wsi zwanej Rataje, oddalonej zaledwie o jedną milę włoską i opowiedział przedziwne sprawy Boże. Stamtąd wielki tłum ludu przyszedł (i) zobaczył ciągle jeszcze klęczące bydlęta”.

Objawienie na Krajnie zbiegło się w czasie ze śmiercią św. Stanisława ze Szczepanowa, który z rozkazu króla Bolesława II został stracony za zdradę. Jest on jednym z patronów Polski oraz świętym Kościoła katolickiego. Jego zabójstwo miało miejsce 11 kwietnia 1079 roku w Krakowie. Niewątpliwie wydarzenie to stało się impulsem do rozwoju chrześcijaństwa na ziemiach polskich. Podobnie rzecz się miała za sprawą cudu na Krajnie, bo przez kolejne wieki pielgrzymowały do Górki Klasztornej tysiące osób, prosząc za pośrednictwem Matki Najświętszej o wszelkie łaski. Przykładem księżna Gryzelda z Zamoyskich Wiśniowiecka, małżonka sławnego księcia Jeremiego i zarazem matka króla Michała Korybuta, która przybyła do Sanktuarium Góreckiego w 1672 roku, polecając Matce Najświętszej swoją rodzinę i nieszczęsną Ojczyznę (nawiedzoną w tym czasie przez najazd turecki). Zapiski w „Rocznikach Serafickich” podają, że ostatnie dwie mile drogi księżna przebyła pieszo.

O dokonanych cudach za pośrednictwem Matki Bożej świadczą liczne wota dziękczynne. Na przykład Józef Radliński - przywódca Konfederatów Barskich na okręg nakielski, ofiarował dar za ocalenie życia trzech córek. Miał zresztą ku temu uzasadnione powody. Do mieszkania w którym przebywały córki wpadł granat i mimo wybuchu nie zabił żadnej nich. Górka Klasztorna to również miejsce licznych nawróceń. Zapis z 1718 roku mówi o Żydzie, który po zmianie wiary wychował dwóch swoich synów na kapłanów katolickich. Warto wspomnieć jeszcze o słynnym źródełku, które znajduje się na terenie Sanktuarium. Jego woda ma właściwości lecznicze. Dowodzi tego m.in. świadectwo Jana Grzybowskiego - organisty z kościoła parafialnego w Łobżenicy, którego matka została uleczona dzięki niej z paraliżu. Zdarzenie miało miejsce w 1942 roku. Właściwości zdrowotne wody z „cudownego źródełka” potwierdzają zresztą środowiska naukowe w Polsce. 

Z Górką Klasztorną związane są również tragiczne historie. Pierwszy drewniany kościół pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, który prawdopodobnie powstał w 1111 roku, został spalony w czasach reformacji. Sprawczynią była Urszula Ostrożanka – właścicielka dóbr łobżenickich i fanatyczna kalwinistka. „Jędzę Ostrożankę”, bo tak nazywano ją na Krajnie, spotkała za to kara. Kobieta spadła z urwiska. Nie przestraszyło to jednak jej syna - Andrzeja Krotowskiego, który nakazał zasypanie kamieniami studzienki z cudownym źródełkiem. Protestanckie wybryki ukrócił dopiero starosta Krzysztof Kościelecki, który zagroził, że nie zawaha się przelać krwi dla ukrócenia prześladowań katolików. Dla wzmocnienia ich wymowy przybył do Górki Klasztornej wraz z rodziną i nadwornym kapelanem (proboszczem z Głubczyna). 

Również nowy kościół i pomieszczenia klasztorne, pobudowane w XVII i XVIII wieku, dopadła fala prześladowań ze strony innowierców. W nocy z 24 na 25 kwietnia 1907 roku doszło do wielkiego pożaru. W jego wyniku spłonął ołtarz główny wraz z cudownym obrazem Matki Bożej. Świątynia przed podpaleniem została ograbiona. Najtragiczniejsze dzieje tego miejsca związane są jednak z okresem II wojny światowej. Klasztor w Górce Klasztornej przekształcono wówczas w tymczasowy obóz koncentracyjny. Mordy na jego terenie dokonywane były z niebywałym okrucieństwem. Niezwykle tragiczny los spotkał zwłaszcza Annę Jaworską – bohaterkę Powstania Wielkopolskiego, która została rozerwana żywcem przez grupę Żydów. Rozkaz do wykonania kaźni wydali niemieccy cywile, którzy zrzeszeni byli w tzw. Selbstschutzu. Podobnie okrutnie postąpili Niemcy z duchowieństwem z Krajny, które więzili na terenie klasztoru. Zostali oni rozstrzelani w nocy z 11 na 12 listopada 1939 roku w Paterku koło Nakła. Szacuje się, że niemieccy cywile dokonali ponad 200 zbrodni na ludności polskiej i żydowskiej z terenu Łobżenicy. 

Najstarsze Sanktuarium Maryjne w Polsce przez wieki było pod opieką Bernardynów. Dnia 23 kwietnia 1923 ówczesny Kardynał Dalbor - Prymas Polski, uzyskawszy w Rzymie zgodę władz zakonnych, przekazał Sanktuarium w Górce Klasztornej Zgromadzeniu Księży Misjonarzy Świętej Rodziny. W tym roku obchodzimy więc setną rocznicę tego wydarzenia. Chociażby z tego powodu warto odwiedzić to piękne miejsce i poznać jego historię. Kto wie, a może także doświadczyć cudu. 

Piotr Janusz Tomasz

(20 marca 2023, Krajenka)

kontakt: [email protected]

 

 

źródła:

ks. Zachariasz Kruże, Swastyka nad Górką Klasztorną, 1987

Piotr Zygmunt Pietrzak, Historia Górki Klasztornej, Sanktuarium - Historia (opoka.org.pl), dostęp: 17 marca 2023, 

HYDROGEOCHEMIA CUDOWNEJ WODY W GÓRCE KLASZTORNEJ, WIELKOPOLSKA HYDROGEOCHEMISTRY OF WONDERFUL WATER IN GÓRKA KLASZTORNA (WIELOKOPOLSKA, CENTRAL POLAND) Dorota Pietrucin, Stefan Satora, Tomasz Kotowski Uniwersytet Rolniczy w Krakowie, 13_4_215.pdf (actapol.net)

Akta IPN, zbiory własne autora


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie małe

Temperatura: 6°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: .,.Treść komentarza: Mieszkanie przy Wawelskiej nie było obiektem tajnych służb co jakaś durna wagina dialogująca, Magda Janczewska, nie wiadomo skąd, może z Tuczna, zapodaje w swoim idiotycznym tekście. Było i jest to mieszkania moje, którego użyczyłem od stycznia 2012 roku do 11 września 2012 roku jako siedzibę Grupy Redakcyjno - Realizacyjnej Media Vectra expressTV z siedzibą główną przy ul. Dąbrowskiego 8 w Pile ósme piętro. Było to na prośbę Kamila ***ego redaktora i właściciela firmy medialnej Cyranwod, który uważał, że jego operator kamery Jakub Wicher jest gnojkiem i za parę złotych sprzeda informacje konkurencji. Mieszkanie zostało udostępnione bezpłatnie, co się nie zgadza z ogólną teorią bezpieki, która opłacała lokale konspiracyjne dla celów operacyjnych.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 11:24Źródło komentarza: Akcja kryptonim ,,Bulaj" minęło kilka lat i sprawa się wyjaśniłaAutor komentarza: .Treść komentarza: "Ludzie Stokłosy nie stali za wyłączeniem prądu w mieszkaniu Lemanowiczów". Ludzie Stokłosy natomiast 21 lipca 2012 roku 2 nocy oblali balkon i okna jakimiś glutami i defoliantem. Umarły natychmiast wszystkie rośliny. Jebać ludzi Stokłosy. Policja nic nie zrobiła.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 11:11Źródło komentarza: Akcja kryptonim ,,Bulaj" minęło kilka lat i sprawa się wyjaśniłaAutor komentarza: .Treść komentarza: Nagranie rozmowy z Janowiakiem miało miejsce 9 sierpnia 2012. Lemanowicz i Janowiak nie byli już w dyspozycji sądu okręgowego w Poznaniu. W tym czasie w mieszkaniu na Wawelskiej działała grupa redakcyjno-realizacyjna Media Vectra expressTV. Zgodnie z prawem prasowym przystąpiła do kompletacji materiałów dziennikarskich "Henryk Stokłosa, życie i dzieło". Wszystkie trzy osoby bezpośrednio zaangażowane miały formalny status dziennikarza i miały korzystać z ochrony prawa prasowego. Janowiak zgłosił Krystynie Lemanowicz, że dzieją się ruchy w kierunku przekonania któregoś ze świadków o atrakcyjnej formie świadczenia za świadczenia. Do tej roboty finansowy geniusz "Wielki Smrodator" zapragnął użyć znanego mu od wielu lat specjalistę ekonomicznego Janowiaka, co on uważał za nadużycie. Ta wieść dotarła do oskarżonego przez Kamila ***ego, który w tej grupie był kretem Stokłosy. Wystąpił on z ideą nagrania rozmowy (nie przesłuchania) z Panem Marianem. *** zapewnił środki techniczne, w tym kamerę ukrytą w segregatorze na dokumenty. Również on włączył i zainstalował kamerę na półce z innymi segregatorami, skoroszytami, biurokracją biurową. *** nagrywał rozmowę zdalnie, bez wiedzy pozostałych członków grupy redakcyjno - realizacyjnej. Jednocześnie jest w innym miejscu informacja, że z pobliskiego budynku korzystając, Grupa Pościgowo - Szpiegująca 100Kłosy również nagrywała całość, bo *** - stukacz Stokłosy dał cynk, kiedy będzie impreza z nagraniem. Po odejściu Janowiaka natychmiast zjawił się ***, zabrał wszystkie flepy, urządzenia z przyrzeczeniem, że od razu je wyśle do Prokuratury Warszawskiej. Jeszcze tego samego dnia przywiózł płytkę z nagraniem, że jednak on nie ma czasu i żeby wysłał ktoś z grupy redakcyjno-realizacyjnej.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 11:08Źródło komentarza: Akcja kryptonim ,,Bulaj" minęło kilka lat i sprawa się wyjaśniłaAutor komentarza: EdzioTreść komentarza: Dzieki tej ideol9gii miliony w Polsce nauczono pisać i czytać. dostały wykształcenie. mieszkanua i pracęData dodania komentarza: 7.03.2026, 10:37Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: czas tykaTreść komentarza: To bez znaczenia ,,czyje" to są zarzuty. Wystarczy odnieść się , żę są nieprawdziwe i po sprawie. Wydaje się jednak, że nie jest to takie proste. Dochodzą mnei słuchy, że zaproponowali Chórowi Cecylia jakieś ochłapy od rady nadzorczej. Dla jasności nie chodzi mi o kwoty czy rodzaj datku ale to, że rządzi bez najmniejszej żenady i podejmuje decyzję RN czyi jej fasodowy zastepca przewodniczacego rady. Pani iza jest tylko wydmuszką, która nawet została postawiaona przed publicznym spotkaniem z chórem jako niemota. Inicjatywa od lat jest tej samej osoby, która podejmuje decyzje kto, komu, ile i za co. Jesli coś nie tak to wypad!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 20:15Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Minęło kilka tygodni...Treść komentarza: Toć interpretacja. Ciekawość moja do takich wniosków Cię doprowadziła? Mam inne zdanie o zarzutach ex prezes. Ale gdybam sobie, bo milczenie rady żeby "uciszyć" sprawdzę to strzał w kolano :)Data dodania komentarza: 5.03.2026, 22:12Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?