Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 14:55

Problemy Maffashion. Złotowianka musiała przeprosić...prezesa TVP

Podziel się
Oceń

Maffashion, czyli Julia Kuczyńska musiała przeprosić TVP i Jacka Kurskiego za swoje komentarze w sprawie występu Rafała Brzozowskiego w konkursie Eurowizji. W podpisie pod przeprosinami napisała "Julia ze Złotowa".

Cała historia zaczęła się w momencie, gdy Jacek Kurski, prezes Telewizji Polskiej w jednym z wpisów uznał, iż występ Rafała Brzozowskiego na Eurowizji był jednym z najlepszych w tej edycji. Zareagowała na to m.in. Julia Kuczyńska, znana szerzej jako Maffashion złotowianka, która skomentowała: 

- Co ty Jacek bredzisz? (…) To tylko ty naraziłeś Rafała na ten hejt, wybierając według własnego widzimisię osobę, która będzie nas reprezentować! I nieważne, że ludzie byli oburzeni, negowali ten wybór. Ktoś inny miał polecieć jako reprezentant naszego kraju, bo tak głosowali ludzie. Wybrali Alicję Szemplińską. 

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Zespół prasowy TVP domagał się od blogerki sprostowania. Ta szybko umieściła je w swoich mediach społecznościowych. 

- Uprzejmie informuję, iż to nie szanowny Pan Prezes Jacek Olgierd Kurski wybrał na reprezentanta naszego kraju w konkursie piosenki szanownego Pana Rafała Brzozowskiego. Kłaniam się w pas i biję w pierś. Z poważaniem. Julia ze Złotowa - dodając do tego zdjęcie kartki z napisem "To nie Jacek Kurski wybrał Rafała". 

Trzeba przyznać, że złotowianka z całej sytuacji wybrnęła w dość ciekawy sposób. 


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 10°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1034 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: II stopień demokracji walczącej Treść komentarza: Srający gównem postać czarzasta wśró leminga miniąca się murszałkiem kibla nie wpuszcza dziennikarzy do sejmu/senatu. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 10:35 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Stu Treść komentarza: Tusk kombinuje nam Stan Wyjątkowy. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 10:22 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Prezes jest nagi Treść komentarza: O SM Piast macie zamiar milczeć? Grubas już u kolegi jest pucowany. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:20 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców? Autor komentarza: Herr komendante! Treść komentarza: Przy okazji pana deklaracji wziął pan komendant współodpowiedzialność także za tych bandziorów, którzy napadli na Państwo Holecckich, którzy to Państwo postawili swoje auto PRAWIDŁOWO!, na terenie prywatnym należącym do parafii, ponadto za zgodą proboszcza parafii. Policja nie miała prawa stawiać tam żadnego znaku drogowego, nie miała nawet prawa tam wejść ani podejmować jakiejkolwiek interwencji. Ponadto że ci policjanci nie byli tam przypadkowo, nie trzeba nawet wspominać. O tym, że nagrania z interwencji oczywiście także nie mają, również. Także czekamy komendancie na pana apel potepiający tych policjantów celem oczyszczenia całej służby, która cierpi przez tuSSkowych podpalaczy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:55 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Proces gnilny Treść komentarza: Ryży gnije na naszych oczach. Porównując to baterii w telefonie to pozostało tego jeszcze 3% max. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:42 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: Panie komendancie biją w tarabany! Treść komentarza: Panie komendancie! Alarm. Szykuj pan oddział! Bunt w policji stołecznej i piasecznej!! Funkcjonariusze ODMÓWILI usunięcia demonstrantów sprzed Trybunału Konstytucyjnego! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 13:20 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy