Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 lutego 2026 06:25

„Wypijmy Kieliszek Czystej Wody”

Podziel się
Oceń

Test wody pitnej na zamówienie, czy to możliwe w Złotowie? Nowy prezes MZWiK Piotr Powiertowski o obecnej inwestycji, sytuacji spółki, taryfach i chęci wprowadzenia testu kranówki dla tych, co nie dowierzają lub chcą być pewni jej dobrej jakości. Rozmowę prowadzi Krzysztof Kuźmicz.

Krzysztof Kuźmicz: Mieszkańcy z przyjemnością usłyszeliby kilka słów o nowym prezesie Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Złotowie, skąd pochodzi, jaka jest jego historia.

Piotr Powiertowski: Jestem ze Złotowa, urodziłem się tutaj. Jest to moje rodzinne miasto, ale po skończeniu szkoły średniej, po maturze wyprowadziłem się do Poznania, aby kontynuować edukację na studiach wyższych.

Pana wykształcenie nie jest ściśle powiązane z branżą.

Był kontrkandydat mający wieloletnie doświadczenie. Jestem inżynierem-konstruktorem. Moje wykształcenie to budowa maszyn i zarządzanie, a konkurs dotyczył stanowiska prezesa, a nie specjalisty w danej dziedzinie, których w MZWiK nie brakuje. Głównym kryterium była umiejętność zarządzania. Najwidoczniej w tej kwestii kontrkandydat mógł być mniej doświadczony.

Jakie jest Pana doświadczenie zawodowe?

Kilkanaście lat pracy dla Grupy Kapitałowej Euro-Tax.pl S.A. Pracę zacząłem szybko – zaraz po maturze. Wtedy była to jeszcze mała rodzinna firma, teraz to największa firma w Europie Środkowej zajmująca się zwrotami podatków dla naszych emigrantów.

Mając możliwość pracy i wpływ na rozwój tak prężnej firmy można się sporo nauczyć. Skąd pomysł na start w konkursie?

W Euro-tax osiągnąłem bardzo dużo. Stworzyłem własny dział, strategiczny dla spółki. Wdrożyłem masę procesów i projektów. Kierowałem fantastycznym zespołem młodych ludzi, zaangażowanych w swoją pracę, ale w pewnym momencie zrozumiałem, że dotykam sufitu. To co chciałem zdobyć, już zdobyłem. Ostatnie miesiące zajmowałem się tylko szkoleniami i monitorowaniem procesów. Wtedy właśnie trafiłem na ogłoszenie. Pomyślałem, że spróbuję. Traktowałem to jak podsumowanie swojej kariery zawodowej z możliwością dalszego rozwoju i to po powrocie do rodzinnego miasta.

Jeden z lokalnych dziennikarzy porównał Pana podjęcie pracy jako prezesa spółki do przesiadki z kuca na konia. Nie uważa Pan tego za obraźliwe?

Firma, w której Pan pracował dotychczas, to spółka notowana na giełdzie. Może dziennikarz nie miał pojęcia o specyfice pracy i zasięgu firmy?

Zdziwiło mnie takie porównanie. Porównanie Grupy Kapitałowej o zasięgu międzynarodowym do kuca…

Brak rozeznania w temacie.

Jaka jest różnica w zarządzaniu w obecnej spółce, a w firmie, w której pracował Pan dotychczas?

Zarządzanie w poprzedniej spółce było na zaawansowanym poziomie. Już sam awans na kierownika poprzedzało kilkumiesięczne szkolenie z wynajętym z zewnątrz mentorem, ekspertem. Dziś zarządzanie które realizuje w spółce, to podstawy które w Euro-Tax.pl mam za sobą.

Kontakt z pracownikami rozpoczął się szybciej niż samo rozpoczęcie umowy, jak to się stało?

Zależało mi, aby rozeznać się w sytuacji i kondycji spółki, dlatego poprosiłem Radę Nadzorczą o możliwość wprowadzenia o trzy tygodnie przed oficjalnym rozpoczęciem umowy.

Lokalne media pisały o aferze z załącznikiem w konkursie. Dziś dokładnie może Pan przeanalizować procedurę jaką narzucają przepisy dotyczące konkursu. Czy jakieś nieścisłości miały miejsce w trakcie procedury?

Konkurs nie był łatwy, trwał prawie dwie godziny, z czego dużą większość stanowiły pytania o członków rady. Wszystko wyglądało bardzo transparentnie.

Jak pracuje się Panu z załogą?

Zespół jest bardzo doświadczony. Z taką wiedzą i kompetencjami spółka powinna się tylko rozwijać. Każdy problem jest omawiany. Uważam, że wspólnie zawsze znajdziemy rozwiązanie. Do pracy idę z uśmiechem, a wychodzę z satysfakcją.

Skoro tak, to w jaki sposób Pana zdaniem spółka powinna się rozwijać. Mówią, że przyszedł Pan na końcówkę kiedy poprzednia prezes zrobiła najtrudniejsze, a Pan będzie spijał piankę. Świetnej jakości woda, wymiana sieci, modernizacja oczyszczalni i co dalej?

Myślę, że nikt by nie odpuścił, gdyby tak łatwo było spijać same sukcesy, a już na pewno nie moja poprzedniczka, która z pewnością włożyła w projekt bardzo dużo pracy, ale nie mnie to oceniać. Moim zadaniem jest zakończyć inwestycję. Oczywiście jest to niemożliwe bez pracy załogi, której powinniśmy zawdzięczać chociażby obecny stan wody. Sama spółka jest na wysokim poziomie w swoich obszarach. Uważam że ma duże zasoby, aby stać się rozpoznawalną marką dla mieszkańców Złotowa. Firmą która wyjdzie poza obszar swoich podstawowych zadań i przedstawi ciekawą ofertę dla mieszkańców.

Co ma Pan na myśli, może Pan doprecyzować?

Nie chcę jeszcze zdradzać szczegółów, ze względu na konkurencję. Chciałbym, aby był to kierunek bardziej komercyjny, ale też zgodny ze strategią rozwoju miasta. Jako solidna marka dla mieszkańców naszej aglomeracji oraz zespół, który nie boi się wyzwań. Jako partner dla miasta i mieszkańców. Takie miejsce gdzie pracownicy czują satysfakcję z pracy.

Czy chce Pan zrobić ze spółki korporację skoro wychowany jest Pan właśnie przez korporacyjny system?

Przede wszystkim chodzi mi o podniesienie efektywności i innowacyjności spółki, a nie tworzenie korporacji. Ważne jest też spojrzenie prokonsumenckie. Chcę udowodnić, że spółka komunalna może konkurować z sektorem prywatnym. Na jakie problemy natrafił Pan w spółce? Brak taryfy oraz duża inwestycja do dokończenia. To są tematy, które są w tej chwili priorytetem. Nie rezygnuję też z działań związanych z moją wizją.

Co z taryfą?

To były pierwsze działania jakie podjąłem. Pierwszy wniosek taryfowy Wody Polskie odrzuciły ze względu na zbyt duże podwyżki. Bez zaakceptowanej taryfy nie ukończymy największej inwestycji w mieście. Po objęciu stanowiska przystąpiliśmy do opracowania nowej. Tutaj ukłon dla pań z działu księgowego. W 13 dni opracowana została nowa propozycja taryfy. Kiedy wejdzie, podwyżki będą niższe blisko o połowę niż zakładane pierwotnie.

Trzeba trzymać kciuki. Jaki jest stan realizacji trwającej inwestycji?

Na końcówce można powiedzieć. Natomiast jak to bywa przy tak dużych inwestycjach, końcówka jest najtrudniejsza. Jestem dobrej myśli.

Jak widzi Pan sprawę Funduszy Norweskich i udział spółki w projekcie Złotów Wielkopolskie Zdroje?

Jeśli są obszary, gdzie spółka mogłaby działać, to powinna być partnerem w tym wielkim projekcie. Zdroje to już nie tylko wizja, ale konkretne działania. Są tam obszary związane z wodą. Chcemy tam działać. Kontrowersyjnym tematem na sesjach rady miejskiej była sprawa przekazania środków na realizowane dotychczas inwestycje.

Część radnych atakowało burmistrza, że utrudnia realizowanie inwestycji w spółce. W zeszłym roku dofinansowanie z miasta zostało przekazane w kwocie około 5 mln zł. Część tej kwoty nie została wykorzystana w 2020r.?

Jeśli przekazywanie takich kwot w celu realizacji inwestycji można nazwać utrudnianiem, to z niecierpliwością czekam na kolejne utrudnianie. Racjonalnym jest dla miasta rozłożenie dofinansowania na część kredytowaną przez siebie i przez spółkę. Zabezpiecza to miasto w razie innych potrzebnych inwestycji. Jednak musi zostać zachowana równowaga, tak aby spółka swobodnie mogła realizować zaplanowane projekty. Niewykorzystana kwota była potrzebna zaraz na początku kolejnego roku. Czyli można stwierdzić, że środki zostały zamrożone?

Na ten czas tak, ale wiadomo było, że będą potrzebne jak tylko realizacja projektu ruszy dalej. Jednak można było przeznaczyć chociaż część tych środków na tak mocno akcentowane dziś zapotrzebowanie jak kryte korty tenisowe czy amfiteatr?

Te decyzje już były podjęte, więc nie warto gdybać. Inwestycja się przeciąga. Trzeba ją skończyć jak najszybciej. Możliwe, że środki mogłyby pokryć inne ważne inwestycje. Nie mnie dzisiaj rozstrzygać o tym co było. Moim głównym celem jest zakończenie obecnej inwestycji. Jeżeli kiedykolwiek dojdzie do takiej sytuacji, że odpowiednie działanie spółki będzie mogło wpłynąć na zwiększenie możliwości inwestycyjnych miasta, to takie działania powinny być podjęte. Oczywiście pod warunkiem jej bezpieczeństwa finansowego.

Co sądzi Pan o nieprzyznaniu całej kwoty 5mln na rok 2021 dla MZWiK przez miasto? Czy ewentualny kredyt jaki miałaby zaciągnąć spółka spowoduje wzrost taryfy w takim stopniu jak wzrost płac, który miał miejsce przez ostatnie lata?

Oczywiste jest, że najłatwiej byłoby zarządzać spółką, która dostaje to, o co poprosi. Jak już mówiłem, będąc właścicielem spółki racjonalne jest takie dysponowanie finansami, które spowoduje najlepsze możliwości inwestycyjne dla spółki jak i samego właściciela. Płace nie są najważniejszą składową do kosztów taryfy. Sam kredyt też nieznacznie wpłynie na taryfę.

Jaki wpływ na wzrost taryfy miałby kredyt który spółka miałaby zaciągnąć do zakończenia projektu?

Dokładna kwota nie jest jeszcze znana. Można powiedzieć, że wpływ będzie znikomy około 0,5% taryfy. Jak zmiana taryfy wpłynie na zysk spółki? W nowej taryfie podwyżki są na tyle niższe że będzie miało to wpływ na planowany wcześniej zysk spółki. Zysk będzie niższy.

Dlaczego nastąpił brak akceptacji poprzedniej propozycji taryf?

Wody Polskie uzasadniały, że wzrost cen był zbyt duży.

A co spowodowało wysoki wzrost cen?

Media podają, że podatki od nieruchomości zaraz obok amortyzacji.

W takim razie jaki procent wzrostu zawierają podatki, za które odpowiedzialne jest miasto?

Podatków w taryfie jest kilka. Miedzy innymi podatki do miasta oraz do gminy. Dla miasta idzie mniejsza cześć. Wzrost będzie stanowił około 1 % całej taryfy.

Ile miała mieć wzrostu procentowo taryfa proponowana przez Panią Iwańską, której nie zaakceptowały Wody Polskie?

Około 24% porównując ostatni rok taryfowy z obecną taryfą.

Ile taryfa która została zaproponowana obecnie?

Mam nadzieje, że Wody Polskie zaakceptują nową taryfę, wzrost będzie o około połowę niższy.

Dlaczego spółka nie obsługuje klientów mailowo?

Jeszcze. Już pracujemy nad wdrożeniem fakturowania drogą elektroniczną. 

Zanim w Radzie Nadzorczej zasiedli radca prawny i skarbnik, wiceburmistrz namawiała do niższych podwyżek płac. Dopiero w tym roku zostały znacznie obniżone. Na jakim poziomie stanął kompromis, jeśli chodzi o podwyżki płac na najbliższe lata?

Rada nadzorcza i spółka ustaliły ją na około 2-2,5%.

A jaki był w poprzednich latach?

Większy, nie analizowałem tego dokładnie.

Jak skomentowałby Pan zarzuty stawiane przez media, że w radzie nadzorczej, która jednocześnie pełniła rolę komisji konkursowej zasiada, aż trzech pracowników UM?

Na takie zarzuty odsyłam do ustawy o spółkach komunalnych. Kto miałby zasiadać skoro w 100% właścicielem jest miasto.

Co sądzi Pan o kranówce w Złotowie ?

Ma nie tylko dobry smak, ale również bardzo dobre parametry. Nie używamy od wielu lat chemii do uzdatniania. Możemy być z niej dumni, bo jest zdrowsza niż woda butelkowana.

Mówimy o jakości wody. Jaką mamy gwarancję, że ta dobra, pitna dociera do wszystkich?

Chciałbym aby w przyszłości, dla każdego mieszkańca była możliwość sprawdzenia jakości jego wody z kranu. Tak, aby była pewność, że wszystkie przyłącza gwarantują odpowiednią jakość.

Kiedy to będzie możliwe ?

Najszybciej po zakończeniu obecnej, dużej inwestycji.

Skoro woda jest tak dobra, czy powinniśmy położyć większy nacisk na marketing i promocję? Czy to potrzebne w spółce komunalnej?

Tak. W mojej wizji jest to niezbędne do osiągnięcia wyznaczonych celów. A promowanie tak zdrowej wody to wręcz obowiązek. Możemy użyć hasła „Wypijmy kieliszek czystej wody”.

Wkrótce 110-lecie wieży ciśnień, będzie jakieś święto?

Jest pomysł! Mam go w głowie, aczkolwiek na razie zajmuję się inwestycją, to jest najważniejsze. 110-lecie wieży będzie na pewno i myślę, że będzie ciekawym wydarzeniem. O tym jeszcze nie teraz.

Jeśli już mówimy o wieży to chyba warto wspomnieć o znalezisku?

Pływak z wieży znaleźli pracownicy. Bardzo dawno służył on do obsługi mechanizmu zegarowego, wskazującego poziom wody. Ja go tylko odnowiłem, kilka godzin czyszczenia i oto efekt. Chciałem aby był to taki ukłon w stronę pracowników, zanim oficjalnie obejmę funkcję. Wieża jest dla nich bardzo ważna, to nasza ikona spółki. Jest duże przywiązanie. Chciałbym aby wieża „żyła”, była ikoną miasta, żeby gromadzili się wokół niej ludzie, projekty i inicjatywa. Ona jest naprawdę piękna i ma ogromny potencjał.


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: -6°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 22 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: HalinaTreść komentarza: Owszem,Owsiak nie sporzadza Sprawozdań finansowych ponieważ ma FUNDACJE i dlatego zwolniony jest ,gdyż Ustawa o rachunkowości pozwala mu tylko na uproszczone rozliczanie przychodów i kosztów. (za tę Akcję zarobił 33 miliony) to powinien miec spółkę S.A. a nie Fundację.Moim zdaniem to niesprawiedliwe.Data dodania komentarza: 4.02.2026, 19:46Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiemAutor komentarza: do wyżejTreść komentarza: Piguły może nie mszcza się na pacjentach ale lekceważą. Dla nich w pracy telefon własny z internetem jest ważniejszy od pacjentów.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 16:34Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiemAutor komentarza: pytamTreść komentarza: Dlaczego Owsik nie sporządza Sprawozdań tak jak inne organizacje, których zobliguje do tego prawo?! Jaki procent ze składek na chore dzieci trafia do jego kieszeni? Dlaczego może bezkarnie obrażać i nawoływać do nienawiści? Dlaczego ma takie wsparcie ze strony służb i instytucji państwowych? Dlaczego nauczyciele, zaangażowani w pomoc i wciągający do tej "pomocy" dzieci, są wybiórczy i ślepi na tę niesprawiedliwość?Data dodania komentarza: 3.02.2026, 11:44Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiemAutor komentarza: nie masz racji PacjentkoTreść komentarza: Pacjentka bzdury piszesz.To jest Dyrektorka Aneta Kaufka a nie żona męża Kaufkowa.Niedozwolone nazewnictwo w Polsce.Dyr.ma czas nienormowany, w nocy musi tez pracowac,w sytuacjach zagrożenia czyjegoś zycia, więc moze wyjsć na zakupy dla szpitala w dzień,A ty jesteś złośliwa TRĄBA.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 09:27Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiemAutor komentarza: Rozpozna kto apolityczną kurweTreść komentarza: Dojechał... „JE*AĆ PIS! JE*AĆ PIS! JE*AĆ PIS! JE*AĆ PIS! JE*AĆ PIS! JE*AĆ PIS!” „Zapowiadałem Krzysztofa Krawczyka, nie żyje. Jerzego Połomskiego, nie żyje. Marzę o tym żeby zapowiedzieć Jarosława Kaczyńskiego” „Zbliżają się wybory i musimy iść zagłosować… trzeba wygrać z tą sepsą hahahaha” „Bardzo chciałem zaangażować się politycznie” „Jak Wałęsa wskaże komu to z baśki przyłożę” „Pier*olić polityków!” „Nie będę współpracował z drugą stroną polityczną!” Czy to jakieś teksty Tuska? Trzaskowskiego? Nie! Czy to wrzaski z najbardziej obrzydliwych antyPiSowych prostestów? Nie. Czy to Lempart wrzeszcząca z nienawiści? Nie... To wszystko teksty spod znaku serduszka. Sponsorowane przez WOŚP... w sensie przez obywateli wrzucających do puszek na chore dzieci... Zawsze w tle, na koszulkach i czapkach było logo Wielkiej Orkiestry! Miłość? Pomaganie ponad podziałami? Dzieciaczki najważniejsze? HAHAHA naiwniacy. Owsiak dojechał emerytkę. Stało się. W sądzie zapadł wyrok. Emerytka za głupi wpis z życzeniem śmierci została skazana na pół roku więzienia, zakaz zbliżania się i grzywnę. Odsiadka jest w zawiasach. Co to oznacza? Oznacza to tyle, że Owsiak okazał się kłamcą. Kobiecie na rozprawie powiedział, że ma świętego Jurka przeprosić. Ona stwierdziła, że przeprosi jak Owsiak przeprosi za nazywanie ludzi sepsą, więc święty wycofał propozycję. Duma została urażona, foch strzelony i maluczką kobietę trzeba było dojechać. Gdzie tu kłamstwo? A no Owsiak nie został przeproszony, więc stwierdzono, że Jerzy Owsiak boi się o swoje życie i sika w czerwone gacie ze strachu przed emerytką…. Przepraszam za ton, no ale jak inaczej? Proponował jej ugodę i przytulenie się. Ta uraziła jego dumę i sąd zakazał jej się zbliżać do Owsiaka, wpis z życzeniami śmierci uznał za groźbę karalną wystarczającą do osadzenia w więzieniu… To ta niesamowicie groźna kobieta, której wpis przestraszył Owsiaka wystarczy żeby przeprosiła? Ale jak nie przeprosiła, to jednak jest skrajnie niebezpieczna i Owsiak obawia się o swoje życie? No ale bo ktoś tu ma zblendowany mózg, albo chodziło tylko o dojechanie kobiety, bo podniosła rękę nad klawiaturę i ośmieliła się urazić świętość. Niesamowite. Przypomnijmy, że mówimy nie o twarzy WOŚP, tylko o prężnym działaczu politycznym. POlitycznym. Już wcześniej mówił że może dać w ryj za obrażanie innego polityka (Bolka), śmiał się z sepsy, robiąc wielką bilbordową kampanię w czasie wyborczej walki i ostatecznie przyznał, że bardzo zaangażował się politycznie, bo zależało mu na tym. Nie da się ukryć, skoro na jego imprezach, do których obrzydliwie wykorzystywany był WOŚP i pieniądze od naiwnych darczyńców, skandowano je*ać PiS i życzono Kaczyńskiemu szybkiej śmierci… Życzono śmierci, publicznie, ze sceny i policja nie wparowała na chatę jak do tej emerytki o 6 rano? Tak. Życzono śmierci Kaczyńskiemu, a nie Owsiakowi, helo. Owsiak nie żałuje zaangażowania politycznego. Ramię w ramię z Tuskiem szedł w POwskiej paradzie, no i później rząd się odwdzięczał. Owsiak wiec nie żałuje. „Pier… polityków” stwierdził ze sceny Owsiak, a my dokładnie wiemy, których. Oczywiście może człek robić chce, ale na litość… cześć moich obserwujących nadal próbuje ludziom wmówić, że święty Jerzy się politycznie nie angażuje :D. No to wszyscy razem z pieniędzy WOŚPu wołajmy: „je*ać, a druga strona PiS”! No i powiedzmy sobie szczerze za Jureczkiem. Jeżeli oglądacie i wspieracie Republikę… no to Orkiestra wami gardzi i z wami nie gra. WOŚP nie pomaga ponad podziałami. Tworzy podziały. Niszczy mosty i wspiera tylko wybranych. Dzieci są mniej ważne niż wrogość do danej stacji telewizyjnej. Wielka Orkiestra POlitycznej Pomocy Jaki ma to związek z pomaganiem i z chorymi dziećmi? Żaden. Jaki z polityczną nawalanką i dzieleniem Polaków? Oj duży. Tak na koniec, widziałem w tym roku trzy serduszkowe naklejki. Aż TRZY! A znam coraz wiecej ludzi, którzy po prostu wstydzą się gdzieś to sobie naklejać. Ciekawe, bo kiedyś ci sami ludzie wrzucali cokolwiek, żeby dostać naklejkę, nakleić w widoczne miejsce nawet tylko dlatego, żeby mieć spokój od kolejnych puszkowiczów... Wybaczcie, że znowu o tym i że tak mało postów, ale leżę po operacji kręgosłupa i jakoś mi prościej napisać od siebie o tym, niż się skupiać aktualnie na poważniejszych sprawach ze świata polityki. Do tego jest to mój profil, wiec idąc za radą klasyka "róbta co chceta!". SIEMA!Data dodania komentarza: 30.01.2026, 21:26Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiemAutor komentarza: komTreść komentarza: No i znowu zemszczą się na pacjentachData dodania komentarza: 30.01.2026, 17:56Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiem