Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 09:32

Lekcja dla Prezydenta Dudy. Kwaśniewski poucza Głowę Państwa w kwestii ułaskawienia Wąsika i Kamińskiego

Podziel się
Oceń

Aleksander Kwaśniewski, mimo że w trakcie swojej prezydentury zaliczył dziesiątki wpadek, wciąż pozuje na autorytet. Co więcej, może liczyć na grono pomocników, które będzie utwierdzać go w tym przekonaniu. Jednym z takich narzędzi są zaproszenia do komentowania bieżących wydarzeń politycznych w mediach. Przykładem wywiad dla Wirtualnej Polski z 13.01.2024 r. Eksprezydent Kwaśniewski stwierdził w nim, że ostatnie działania Prezydenta Dudy wpływają nie tylko negatywnie na teraźniejszość, ale osłabiają również autorytet kolejnych prezydentów.

Młode pokolenie może nie wiedzieć, że słowa te wypowiada człowiek, który wywodzi się z partii komunistycznej, która dławiła wszelkie przejawy wolności. Przykładem cenzura w mediach. Oczywiście ten katalog jest znacznie szerszy. Zostawmy jednak PRL i jego upiory. Przejdźmy do III RP. W przywołanym wywiadzie Kwaśniewski powiedział też, odnosząc się do ułaskawień w okresie jego prezydentury, że większość dotyczyła "ludzkich kwestii". Potem zaczął opowiadać, że ułaskawił księdza, bo ten spowodował wypadek pod wpływem śpiączki cukrzycowej. Mówił też o ojcu małych dzieci... Naprawdę łaskawy Pan, oczy same zalewają się łzami.

Niestety nie opowiedział, a dziennikarz zapewne przez przypadek nie dopytał, o tzw. "kasjera lewicy" (bo tak ochrzciły media pewnego mordercę) i jego ułaskawienie w 1999 roku. Jest to tym bardziej zastanawiające, że historia ta szeroko opisywana była przez media. Najpierw te „prawicowe”, a potem te pozostałe, w tym Wirtualną Polskę. A o czym ta historia? 

Rozpoczyna się ona w 1970 roku. Młody człowiek zabija 75 letnią kobietę. Motyw – chęć zysku. Rok później zostaje skazany. Nie ma kary śmierci, otrzymuje 25 lat więzienia, a Rada Państwa łagodzi wyrok do 15 lat. Matematyka podpowiada, że na wolność powinien wyjść w roku 1986. Tymczasem już w 1979 r. otrzymuje przerwę w odbywaniu kary i wyjeżdża do Szwajcarii. Jak to było możliwe w realiach komuny i to w czasie obowiązywania stanu wojennego? To cud pierwszy. W Szwajcarii ów człowiek zmienia nazwisko - cud drugi. Rozpoczyna też błyskotliwą karierę w bankowości – zatem cud trzeci. Mamy też kolejny, bo w drugiej połowie lat 90. morderca - "kasjer lewicy" często przebywał w Polsce, bywał m.in. w Sejmie RP. 

Tak dochodzimy do roku 1997. Komuniści tracą ster rządów w Polsce. Do władzy dochodzi Akcja Wyborcza Solidarność. Są w niej ludzie związani obecnie z PiS lub Platformą Obywatelską (np. ministrami byli Ryszard Czarnecki i Leszek Balcerowicz). Rok później zbieg-morderca-"kasjer lewicy" zostaje zatrzymany w Szwajcarii. Następuje jego ekstradycja. Natychmiast zostaje uruchomiona budząca kontrowersje procedura ułaskawieniowa ze strony minister Hanny Suchockiej. Kończy ją ułaskawienie w trybie nadzwyczajnym przez związanego z lewicą prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego – cud piąty!

Oczywiście cuda te można mnożyć, tak jak pomnażały się na szwajcarskich kontach pieniądze bossów mafii (np. paliwowej) i różnych cwaniaków ze świata polityki i biznesu. A dlaczego akurat Szwajcaria? Dlaczego przenoszono środki z innych europejskich banków (np. z Kathrein Bank)? Były to oczywiście działania wyprzedzające, które miały związek z planowanym przez Polskę wejściem do Unii Europejskiej. Konta w bankach na terenie UE nie zapewniały odpowiedniej anonimowości i bezpieczeństwa. Co innego szwajcarskie banki, dla których trzymanie tajemnicy jest dogmatem. 

Niestety moje pokolenie było leniwe w swej masie. Nie chciało lub nie potrafiło zainteresować się historią i życiorysami osób, które przez lata kreowane były i są na autorytety. Trudno też przypuszczać, że coś w tej materii zmienią ludzie młodzi. Pozostaną zatem komuchy, których zegar biologiczny jeszcze tyka, i ich zstępni, którzy często już robią za "autorytety". Rozsiedli się bowiem we wszystkich partiach, głównych mediach itd. Ten tragiczny wizerunek "elyt" dopełniają różnej maści cwaniaczki. Dlatego też takie obrazy oglądamy dookoła nas i w coraz bardziej ocenzurowanych mediach. Dlatego również nie ma powodów do optymizmu. Dlatego porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie. Mam tu na myśli ludzi ideowych i świat "polskiej" polityki. 

 

 

źródło: "Niezwykle niebezpieczne". Kwaśniewski wskazuje ukryty motyw Dudy - WP Wiadomości


Napisz komentarz

Komentarze

:) 05.04.2024 06:19 PM
Taki myśliciel z redaktora i marnuje sie w Zlotowie

sudba cziełowjeka 11.02.2024 01:03 PM
Kwaśniewski jest oszustem wyborczym, ale nie jest kryminalistą, jak Kamiński i Wąsik, którzy nikogo nie oszukali.

Anastazja 22.01.2024 10:14 AM
Jego konstytucja zniszczy nasz Naród.

Taka prawda 13.01.2024 09:09 PM
Pieniądze nie mają barw politycznych.

Temperatura: 14°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: PrzyPOminalski Treść komentarza: W nadchodzących wyborach trafnie określona ,,wypięta do góry, zbita na czerwono dupa" już nikogo nie urzeknie ani nie uwiedzie. Czas tanich sztuczek i politycznego kamuflażu bezpowrotnie minął. Szczególnie ci działacze, którzy przy tej okazji wykazali się tak spektakularną, wręcz systemową amnezją dotyczącą swojego kolegi z Jastrowia, będą musieli w końcu publicznie pokajać. Tej sprawy po prostu nie da się przeczekać. Mieszkańcy mają dobrą pamięć, a ten cały teatr od początku do końca po prostu zbyt mocno śmierdzi. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:34 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu Cieszę się że porusza pan wszystkie sprawy ale jak ktoś tu niżej podpisał że nas mieszkańców nie za bardzo interesuje polityka i kłótnie polityczne jesteśmy bardziej zainteresowani rozwojem miasta i to co się w mieście dzieje. Po obejrzeniu sesji ciekawszym tematem jak dla mieszkańca jest właśnie utrata tych siedmiu i pół miliona złotych których jakoś nikt nie chce opisać dlaczego je utraciliśmy jak również i problemy pracownicze których wcześniej nie było. Na PZL raczej się nie doczekamy ponieważ Wiemy że to byli koledzy którzy razem startowali w aktualnościach czy złotowskich pl też ciężko teraz ujrzeć prawdę jak są zlecenia, pan który Myślałem, że bliżej do zrobienia takiego właśnie artykułu. Ale widzę że wszyscy unikacie tematów ważnych dla mieszkańców. Proszę obejrzeć jeszcze raz sobie sesję a przede wszystkim momenty dyskusyjne na temat dotacji gdzie pan Koronkiewicz dysponuje jakimiś dokumentami w tej sprawie a potwierdza też i pan Wojtuń. Czekam na artykuł Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:26 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: M Treść komentarza: Delegat pewnie byłby odpowiednio przedstawiony i ot cała różnica w tej rozgrywce. Przewodniczący w tym przypadku wyszedł z butów. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:33 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Mieszkam na Mickiewicza, to również aleja, która łączy się pod kątem prostym z Al. Piasta, na której Pan mieszka, więc jesteśmy sąsiadami. Podobnie jak Pan, nie należę do żadnej partii politycznej. Gdyby jednak tak było, nie miałbym najmniejszego problemu, by napisać o tym wprost. Chciałbym jasno podkreślić: nie mam absolutnie nic przeciwko debacie o sprawach naszego miasta. Wręcz przeciwnie! Jestem gorącym zwolennikiem dyskusji o rozwoju Złotowa, o jego wyzwaniach i o wszystkich sprawach, zarówno tych kluczowych, jak i nieistotnych. Tekst w żaden sposób nie ganił samej idei debaty. Zachęcam do ponownej, spokojnej lektury. Dotyczył wyłącznie nazywania rzeczy po imieniu, takimi, jakimi są w rzeczywistości, a nie w sposób zawoalowany, pokrętny i wprowadzający czytelników oraz mieszkańców w błąd. To bardzo prosta zasada przyzwoitości. Jeśli głos chce zabrać marszałek, polityk, przedstawiciel konkretnej partii czy działacz danej struktury z określonego okręgu, Przewodniczący powinien zapowiedzieć go wprost z imienia, nazwiska i pełnionej funkcji lub przynależności. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto i z jakiego nadania do nich przemawia. Stosowanie politycznego kamuflażu, nazywanie kogoś „mieszkańcem” na potrzebę chwili, a za sekundę „radnym” (mimo braku mandatu), po prostu narusza przejrzystość intencji. O to, i tylko o to w tym tekście chodziło. Co do pozostałych poruszonych przez Pana kwestii w pełni się zgadzam. To ważne tematy i trzeba się nimi zająć. Nie jest jednak tak, że stosujemy wyjątki. Do naszej redakcji dotąd nikt oficjalnie nie zgłosił się z tymi problemami a sami ich nie szukamy (choć akurat dziś mieliśmy już telefon, tyle że dotyczący innego pracownika). Często działamy interwencyjnie za kulisami: pomagamy, kierujemy sprawy do odpowiednich osób, instytucji lub odradzamy pewne kroki i nie każda taka interwencja musi od razu kończyć się publikacją artykułu. Nie oznacza to jednak, że są tematy, które ignorujemy. Dziękuję za Pana komentarz i głos w dyskusji. Pozdrawiam po sąsiedzku! Data dodania komentarza: 28.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: buu uu uu Treść komentarza: Pan z mównicy nie przygotowany mówiąc delikatnie. Wcześniej przy Szopinskim oklaskiwal otwarcie zlobka a na sesji byl krytyczny wobec tego. Pan pomylił się sie z powołaniem (brak wiedzy i doświadczenia w samorządzie)i dodatkowo przypisuje sobie nie swoje inwestycje. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 18:50 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Jan Serce Treść komentarza: Podpisuję się pod tym zapytaniem. Dlaczego redaktor porusza kwestie wojenki partyjnej, a nie porusza tematów istotnych i bliskich mieszkańcom? Szary mieszkaniec ma gdzieś politykę. Natomiast kwestia utraconego dofinansowania 7,5 mln zł powinna być dogłębnie wyjaśniona. Wiadomo, że z ust burmistrza prawdy się nie dowiemy. Więc jakiś rzetelny i sumienny redaktor mógłby się temu przyjrzeć i naświetlić temat. Czy rację ma burmistrz, czy może radny Koronkiewicz. Do dzieła panie redaktorze. To samo z traktowaniem pracowników. Radny Koronkiewicz porusza temat. Burmistrz zamiata pod dywan. Też chciałbym wiedzieć jaka jest prawda. Może tym by się redaktor też zajął? Pominę już fakt, że inne redakcje lokalne też milczą w tych tematach. Gdzie Ci niezależni dziennikarze, którzy dążą do prawdy? Data dodania komentarza: 28.09.2026, 15:56 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.