Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 24 października 2026 08:57

Z Jastrowia do piłkarskiej Ekstraklasy

Podziel się
Oceń

Marcin Grabowski, który piłkarskie szlify zdobywał w Polonii Jastrowie i Sparcie Złotów znów puka do bram Ekstraklasy. Niedawno jeden z portali zajmujący się tematyką Fortuna 1 Ligi przyjrzał się temu piłkarzowi, a w materiale nie zabrakło wątków związanych z naszym regionem.
Z Jastrowia do piłkarskiej Ekstraklasy
Marcin Grabowski

Autor: Bruk-Bet Termalica

Najzwinniejsza lewa noga w regionie - tak zatytułowano materiał o Marcinie Grabowskim, który w tym sezonie jest podstawowym graczem zespołu Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Zawodnik ten wystąpił we wszystkich ośmiu ligowych meczach swojego klubu zbierając bardzo dobre noty. A że jego drużyna zajmuje aktualnie drugie miejsce w tabeli, toteż Grabowski ma podstawy, by marzyć o powrocie do piłkarskiej Ekstraklasy, gdzie debiutował w barwach Wisły Kraków. 

- Debiut w barwach Wisły był spełnieniem moich marzeń. Ja chłopak z małej miejscowości kiedyś nie sądziłbym, że dane mi będzie grać w Wiśle. Udowodniłem, że nawet ktoś taki jak ja z małej miejscowości może się wybić i zadebiutować w ekstraklasie - wspomina Grabowski w wywiadzie dla strony 1liga.org.

W materiale nie zabrakło również powrotu do lat, w których Grabowski stawiał pierwsze kroki na piłkarskich boiskach. Jego pierwszy trener wspomina, że już wówczas w młodym chłopaku dostrzegał iskierkę, która pozwalała wierzyć, że zajdzie daleko.

- Do mojej grupy trampkarzy dołączył, będąc trzy lata młodszym od kolegów, którym sięgał do pasa. Ale na lewym skrzydle brykał niesamowicie - mówi Radosław Chiliński. - Znak charakterystyczny? Bardzo dobra lewa noga i szybkość. Był tak dynamiczny, przepraszam... jest dalej, że świetnie hulał na lewej stronie obrony lub pomocy. Chłopaki byli wyżsi o dwie głowy, a on ich przewyższał umiejętnościami. Myślę, że urodził się z talentem do gry na skrzydle. 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 8°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: 6/11 Treść komentarza: Chatgpt? Data dodania komentarza: 23.10.2026, 23:30 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: "Samozwańczy szeryf" Treść komentarza: Panie ??? nie dziennikarz a OBOWIĄZEK DZIENNIKARZA To zagadnienie w polskim prawie jest ściśle powiązane z wymogiem zachowania szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Zasada ta potocznie bywa nazywana regułą „niech zostanie wysłuchana i druga strona”. Oto szczegóły prawne: 1. Jaki to akt prawny i artykuł? • Ustawa: Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. 2018 poz. 1914 z późn. zm.). • Przepis: Art. 12 ust. 1 pkt 1. 2. Treść przepisu Art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego: „Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło”. 3. Jak sądy interpretują ten obowiązek? Choć sam artykuł nie używa wprost słów wysłuchanie obu stron, Sąd Najwyższy oraz sądy powszechne jednolicie przyjmują, że obowiązek ten wprost wynika z nakazu zachowania szczególnej staranności i rzetelności. W praktyce orzeczniczej oznacza to, że: 1. Obowiązek kontaktu ze stroną krytykowaną. Przed publikacją materiału o charakterze krytycznym, śledczym lub zarzucającym komuś niewłaściwe postępowanie, dziennikarz ma prawny obowiązek skontaktować się z tą osobą, instytucją i umożliwić jej ustosunkowanie się do zarzutów. 2. Wyłączenie bezprawności. Jeśli dziennikarz rzetelnie próbuje wysłuchać drugiej strony np. wysyła pytania z odpowiednim czasem na odpowiedź, wypełnia swój obowiązek staranności. Nawet jeśli druga strona odmówi komentarza lub go zignoruje, dziennikarz ma prawo opublikować materiał, zaznaczając, że podjął próbę kontaktu. 3. Konsekwencje braku próby kontaktu: Zaniechanie próby wysłuchania drugiej strony przed publikacją jest traktowane przez sądy jako niedochowanie staranności dziennikarskiej. W przypadku procesu o ochronę dóbr osobistych np. z art. 24 Kodeksu cywilnego przeważnie decyduje to o przegranej dziennikarza lub wydawcy. CDN.. Prawdę bardzo wyraźnie słychać. A w temacie to jest podejrzenie „Niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego” przez niektórych radnych miasta Złotów a dotyczy znanego od dawna tematu Data dodania komentarza: 23.10.2026, 14:41 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Posrałeś się Kamil ze strachu! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:50 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Sojourner Treść komentarza: W aktualnościach robili z tego dziadygi księcia na białym koniu. Pach, trach i okazało się, że on jeździ na takim koniu, co to ma tylko łeb doczepiony do kanciastego kija. Jak się na to mówi? Lajkoń...? Lajkonkiewicz? Lajkonkierwicz? Lajkoronkiewicz? Jakoś tak chyba, co nie? Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:45 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Grupa Badawcza LOC Treść komentarza: Doszły słychy, że w Złotowie funkcjonuje Jarosław Lemanowicz. Ostrzegamy, że nie jest on krewnym Janusza Lemanowicza z Warszawy. Żeby komuś nie przyszło do głowy skrzywdzić tego ktosia z okoliczności pokrewieństwa, którego nie ma. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:40 Źródło komentarza: Wielka farma słoneczna i potężne wiatraki. Zalesie, Pieczynek i Zawilce przed wielką zmianą Autor komentarza: Dubiska Treść komentarza: Teraz na policję wchodziła nauczycielka z ekonoma, żona byłego radnego. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 17:32 Źródło komentarza: „Samozwańczy” szeryf rusza na radnych