Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 14 lipca 2026 05:51

Pod znakiem Armii Krajowej - mieszkańcy powiatu złotowskiego w konspiracji

Podziel się
Oceń

Czy w okresie II wojny światowej na terenach Kreis Flatow działały jakieś komórki konspiracyjne? Na taką możliwość wskazuje mapa Pomorskiego Okręgu Armii Krajowej „Reich”, na której zaznaczony jest III Inspektorat „Odra”, którego teren działania obejmował także ziemie powiatu złotowskiego. Jakąś poszlaką jest również to, że organizacja „Odra” skupiała w swoich szeregach polskich jeńców wojennych. Mogli oni zatem przeniknąć m.in. na teren Kreis Flatow i świadczyć pracę przymusową na rzecz tutejszych Niemców. Począwszy od 1945 roku na zachodnią Krajnę przybywali z pewnością ludzie, którzy w okresie II wojny światowej należeli do organizacji podziemnych funkcjonujących na okupowanych terenach II Rzeczpospolitej. Marian Dąbrowski, ks. Klemens Średziński, Maksymilian Bytkowski... Takich nazwisk można wymienić dziesiątki. Tymczasem próżno szukać informacji o nich np. w Izbie Pamięci w Złotowie. Stąd właśnie pomysł na niniejszy cykl, w którym zamierzam opowiedzieć o ich losach. Przy okazji zapraszam rodziny byłych żołnierzy AK do kontaktu.

Armia Krajowa była integralną częścią Polskich Sił Zbrojnych. Została powołana do życia 14 lutego 1942 roku rozkazem gen. Władysława Sikorskiego. W 2024 roku obchodzimy więc 82. rocznicę jej utworzenia. Trzeba przy tym pamiętać, że AK była sukcesorką Związku Walki Zbrojnej – struktury konspiracyjnej utworzonej w listopadzie 1939 roku. Pierwszym dowódcą Armii Krajowej był gen. Stefan Grot–Rowecki. Szacuje się, że w szczytowym okresie formacja ta liczyła od 200 do nawet 400 tysięcy członków. Organizację rozwiązano rozkazem generała Leopolda Okulickiego z 19 stycznia 1945 roku.
 

Przynależność do Armii Krajowej posiadało w swoim życiorysie wielu mieszkańców zachodniej Krajny. Jednym z nich był Józef Juszczyk, który przybył tu po wojnie z terenu powiatu przedborskiego. Pierwszy epizod w działalności podziemnej zaliczył jeszcze przed formalnym zaprzysiężeniem do konspiracji. Wiosną 1940 roku dostarczał bowiem żywność i zboże dla Oddziału Wydzielonego WP, którym dowodził major Henryk Dobrzański, legendarny „Hubal”. W tym samym roku Józef Juszczyk wstąpił do Związku Walki Zbrojnej (późniejsza AK) i przyjął pseudonim „Tajny”. W trakcie pobytu w konspiracji używał także pseudonimu „Jaskółka”. Należał do drużyny kpr. Antoniego Musiała „Oracza” z Korytna, a w końcowym okresie wojny do grupy dywersyjnej komendy pod obwodu AK „Żytomierz”.

„Jaskółka” brał udział w wielu akcjach zbrojnych. Najgłośniejszą z nich był atak na więzienie w Radomsku w nocy z 7 na 8 sierpnia 1943 roku. Operacją dowodził por. Stanisław Sojczyński „Zbigniew”. W jej trakcie Józef Juszczyk został przydzielony do 15–osobowej grupy szturmowej, której zadaniem było uwolnienie przetrzymywanych konspiratorów z Radziejowic. Realizacja tego planu zakończyła się pełnym sukcesem. Juszczyk przyczynił się także do uratowania życia Wacławowi Stali ps. „Orzech”. Podczas jednej z akcji wspólnie z Janem Patkiem ps. „Kanał” przeprawili się przez rzekę Pilicę, przenosząc na drugą stronę rannego kolegę. Józef Juszczyk w konspiracji przebywał do momentu wejścia Sowietów, które zastało go 18 stycznia 1945 roku w Korytnie. Kilka tygodni później zdecydował się na wyjazd na „Ziemie Odzyskane”. Wybór padł na Augustowo w gminie Krajenka, gdzie jego ojciec otrzymał gospodarstwo rolne. Podczas pobytu na Krajnie Juszczyk pracował w Wielkopolskim Przedsiębiorstwie Przemysłu Ziemniaczanego w Pile. W miejscu zamieszkania udzielał się zaś społecznie. Między innymi 28 kwietnia 1946 roku wybrano go naczelnikiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Augustowie. Józef
Juszczyk zmarł 26 grudnia 1979 roku w Korytnie. Pochowany został na cmentarzu w Pile, w której mieszkał przez ostatnie lata swego życia.
 

Kolejny członek Armii Krajowej – Józef Bińczak ps. „Kasa” także miał swój udział w uwolnieniu uwięzionych przez Niemców członków konspiracji. W jego przypadku była to akcja na więzienie w Opatowie. Zdarzenie miało miejsce w nocy z 12 na 13 marca 1943 roku. W jej wyniku uwolniono około 80 osób. W okresie niemieckiej okupacji Józef Bińczak uczestniczył również w wielu innych akcjach partyzantów w tym rejonie. Szeregi konspiracji opuścił późnym latem 1945 roku zgłaszając się do Komisji Likwidacyjnej AK. Na mocy jej postanowień został zweryfikowany do stopnia plutonowego. Przez pewien czas po ujawnieniu wiódł w miarę spokojne życie (m.in. zawarł związek małżeński). Zainteresowanie komunistycznej „bezpieki” spowodowało jednak, że ze względów bezpieczeństwa postanowił opuścić Opatów. Wybór padł na Krajenkę. Po ukończeniu specjalistycznych kursów zajmował się melioracją krajeńskich pól. Do miasta nad Głomią sprowadził także najbliższą rodzinę. Po kilku latach pobytu, wykorzystując odwilż październikową 1956 roku, zdecydował się jednak na powrót do Opatowa, którego już do końca życia nie opuścił. Ciekawostką jest fakt, że Józef Bińczak miał obywatelstwo USA. Urodził się bowiem w 1918 roku w Stanach Zjednoczonych, skąd wyemigrował wraz z rodziną w 1924 roku przenosząc się na stałe w granice II Rzeczpospolitej6. Zmarł w 1990 roku.
 

Patriotyczną kartę w Armii Krajowej zapisał również Edmund Kaszewski. Podczas niemieckiej okupacji mieszkał w Warszawie. Do AK wstąpił 7 lipca 1943 roku przyjmując pseudonim „Zbir”. Podczas Powstania Warszawskiego służył w pułku „Baszta” w batalionie „Karpaty” w kompanii K–1. Już podczas pierwszego dnia walk został ciężko ranny. Kontynuował jednak walkę z Niemcami, kończąc udział w Powstaniu dopiero 27 września 1944 roku na Mokotowie. W niewoli niemieckiej przetrzymywany był w obozie przejściowym dla jeńców AK – szpital Św. Stanisława w Skierniewicach, a następnie wywieziony został do Stalagu XI–A Altengrabow – Arbeitskommando nr 395/3 Hecklingen. Po wyzwoleniu przez wojska alianckie i krótkim pobycie w Armii Andersa, Edmund Kaszewski zdecydował się na powrót na ziemie polskie. Ostateczny wybór padł na Ziemię Krajeńską, gdzie objął niewielkie gospodarstwo we wsi Łońsko. W drugiej połowie lat 40. XX wieku blisko współpracował z ks. Klemensem Średzińskim – proboszczem Bługowa i byłym członkiem AK. Współtworzył razem z nim Towarzystwo Przyjaźni Polsko–Brytyjskiej, które w sposób nieformalny działało w latach 1947–1948 w Krajence i innych miejscowościach na Krajnie. Między innymi z tego powodu postrzegany przez komunistyczną „bezpiekę” jako „element niepewny politycznie” i inwigilowany. W okresie PRL–u był cenionym pracownikiem krajeńskiej stolarni. Zmarł 9 lipca 2011 roku. Pochowany jest na cmentarzu w Krajence.
 

W zbiorach fundacji gen. Elżbiety Zawackiej „Zo” znajduje się informacja, że do konspiracyjnej organizacji TOW „Gryf Pomorski” i Armii Krajowej należał Jakub Kortas, który w okresie II wojny światowej mieszkał na terenie Czerska na Pomorzu. Według zapisów archiwalnych, w jego mieszkaniu znajdowała się składnica broni oraz konspiracyjne dokumenty. Niestety brak bliższych szczegółów na temat podziemnej działalności Kortasa. Z tego powodu przesądzić jego jakikolwiek udział w wysadzeniu pociągu pod Czarną Wodą. Akcja ta została przeprowadzona z zamysłem zabicia Adolfa Hitlera. Według ustaleń polskiego wywiadu, to właśnie w tym pociągu miał podróżować przywódca III Rzeszy. Po zakończeniu wojny Jakub Kortas przyjechał na teren Krajenki. Przez wiele lat pracował jako zawiadowca stacji PKP. Podobnie jak wielu innych byłych żołnierzy AK postrzegany był przez komunistyczną „bezpiekę” jako „element wrogi władzy ludowej”.

Wkrótce na 77400.pl pojawią się bardziej szczegółowe życiorysy żołnierzy Armii Krajowej. W najbliższym Zeszycie Historycznym Pilskich Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych zamieszczony zostanie biogram Mariana Dąbrowskiego, który związany był z wsią Górzna koło Złotowa i przez szereg lat należał do AK w rejonie Siedlec. To pokłosie spotkania z Jego wnuczką, z którą miałem okazję porozmawiać podczas obchodów PDPŻW w Krajence. Niech ten przykład będzie zachętą dla Państwa, że warto się ze mną skontaktować.

źródła: Wykaz byłych członków AK, NSZ i PSL z terenu powiatu złotowskiego sporządzony przez funkcjonariuszy PUBP w Złotowie, IPN Sz 00103/234/14., Wspomnienia Stefani Lesikowskiej Szalewskiej, Wspomnienia Jaskółki, Fundacja Generał Elżbiety Zawackiej, Archiwum i Muzeum Pomorskie Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Polek w Toruniu, sygn. K4/4 Pom., Wykaz podejrzanego elementu po sekcji I Wydziału III, IPN Sz 00103/234/14., Powstańczy biogram Edmunda Kaszewskiego ps. „Zbir”, strona internetowa Muzeum
Powstania Warszawskiego: https://www.1944.pl/powstancze–biogramy/edmund–kaszewski, 20392.html, Sprawa obiektowa kryptonim „Iskra” dot. osób należących do „Towarzystwa Przyjaźni Polsko–Brytyjskiej” w pow. wyrzyskim i złotowskim, IPN By 069/99., Red., Z albumu rodziny emigrantów, Samorządowe Pismo Społeczno–Kulturalne, Opatów XI – XII 2014., H. Brodziak, 100 lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Krajence, Krajenka 1989, W. Zawadzki, Przedborski Słownik Biograficzny, https://psbprzedborz.pl/juszczyk–jozef/, W. Zawadzki, Przedborski Słownik Biograficzny, https://psbprzedborz.pl/juszczyk–jozef/, materiały własne autora


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 15°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czekamy na Wasz powrót do Ojczyzny Polski. Treść komentarza: Dzisiaj, w 83 Rocznicę Rzezi Wołyńskiej , jesteśmy myślami z pomordowanymi Polakami, którzy czekają na swoje pogrzeby na Polskiej Ziemi. My Polacy także czekamy na ten czas aby Was godnie pochować bo zamordowani przez U P A leżą w masowych dołach , małe dzieci, kobiety w ciąży i mieszkańcy dawnej Polski na Wołyniu . Chwała i Cześć pomordowanym Polakom . Będziecie na zawsze w naszej Pamięci !!! Data dodania komentarza: 11.07.2026, 11:04 Źródło komentarza: Wniosek o uroczyste obchody 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Pile Autor komentarza: Niech posłucha co my myślimy o UPA. Treść komentarza: Zaproście Żeleńskiego na te Obchody Rzezi Wołyńskiej. Data dodania komentarza: 9.07.2026, 23:54 Źródło komentarza: Wniosek o uroczyste obchody 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Pile Autor komentarza: 11 Lipca Święto Narodowe Treść komentarza: W całej Polsce wywieszamy Flagi Państwowe. Uroczystości odbędą się w wielu miastach Polski. Prezydent będzie na Podkarpaciu gdzie UPA mordowało. Data dodania komentarza: 9.07.2026, 21:59 Źródło komentarza: Wniosek o uroczyste obchody 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Pile Autor komentarza: stefan Treść komentarza: KŁAMCY< KŁAMCY KŁAMCY tyle można powiedzieć o nich. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 11:28 Źródło komentarza: Druga strona sporu znów próbuje zabrać głos. Sesja Rady Miejskiej w wersji kadłubkowej [AKTUALIZACJA] Autor komentarza: KUPA mięci Treść komentarza: Droga Redakcjo, warto dopisać jeszcze jeden ważny aspekt tej sprawy. Próba przeniesienia „Anakondy” w okolice jednego z „sponsorów” obecnej ekipy rządzącej miastem dobrze pokazuje, jak działa dziś ta szeroko rozumiana drużyna w Złotowie i jakie mechanizmy wychodzą na światło dzienne. Trudno oprzeć się wrażeniu, że mieliśmy do czynienia z próbą spłaty obietnic wyborczych! Na siłę uatrakcyjnienia terenu przy „Zaciszu” zgodnie z oczekiwaniami właściciela, zresztą wielokrotnie i głośno artykułowanymi. Warto przypomnieć choćby wystąpienie radnego Krzysztofa Koronkiewicza na sesji, gdy apelował o takie warunki zabudowy, jakich oczekuje właściciel, argumentując, że w razie sprzedaży lokalu „nie będzie gdzie chodzić na kawę”, a sam lokal darzy sentymentem i dobrymi wspomnieniami, chadzał tam na radki. Ten sposób uzasadniania decyzji przestrzennych dobrze pokazuje, jak blisko potrafią się spotkać prywatne preferencje z publicznym interesem. Operacja ostatecznie się nie udała. Urzędnicy z poziomu ministerstwa sprowadzili burmistrza na ziemię, jasno wskazując, że takich decyzji nie da się przeprowadzić w zgodzie z obowiązującymi przepisami. Nie udało się też „przyniesienie na tacy” warunków, jakie, według relacji, zakładano dla tego terenu podczas kampanii, gdy obiecywano sobie szeroką współpracę po zmianie władzy, bo poprzednik rzekomo „się nie słuchał”. W obronie tych obietnic ostatecznie stanęło prawo: zarówno w przypadku „Anakondy”, jak i w przypadku wysokich blokowisk, które miały być kolejnym elementem tej samej układanki. Pytanie, czy niedoszły beneficjent tych decyzji zachowa się konsekwentnie i po raz kolejny sięgnie po nocne nagrania pełne wulgaryzmów pod adresem rady i burmistrza, jak zdarzało się wcześniej. Jeżeli miałoby to być konsekwentne działanie, takie nagranie powinno krążyć w mediach społecznościowych już od miesiąca. Tymczasem na razie widzimy tylko ciszę, nikt nie woła do ssania gały. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 08:40 Źródło komentarza: Druga strona sporu znów próbuje zabrać głos. Sesja Rady Miejskiej w wersji kadłubkowej [AKTUALIZACJA] Autor komentarza: wymyslili jakis Panteon Treść komentarza: Ukraina jako państwo ,istnieje od 1991 roku,wczesniej te ziemie należały do Polski,Rosji i Turcji. Otrzymali czarnoziemy bardzo urodzajne i tereny,zadbane i uprzemysłowione. Obecnie Zełeński oprócz nadania ich armii,nazwę UPA to jeszcze ich "Duma" uchwaliła Panteon ku czci banderowców. Widocznie nie zalezy im aby wejść do struktur Unii Europejskiej. Z sąsiadami są w konflikcie.Chcą być sami ? Data dodania komentarza: 1.07.2026, 12:22 Źródło komentarza: Wniosek o uroczyste obchody 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Pile