Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 09:51

Czym jest hostia i od kiedy ją spożywamy?

Hostia z języka łacińskiego możemy przetłumaczyć na słowo ofiara – właśnie z tym wiąże się jej symbolika. Zgodnie z nauką Kościoła Katolickiego, przyjmując komunię świętą, tym samym spożywamy Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. Czym jednak jest hostia i od kiedy ją spożywamy?
  • 15.04.2022 02:00 PM
  • Autor: Grupa Tipmedia
Czym jest hostia i od kiedy ją spożywamy?

Hostia – czym jest i jak powstaje?

Hostia to niekwaszony, przaśny chleb pod postacią okrągłego opłatka z mąki pszennej. Wykorzystywany jest on podczas sprawowania mszy świętej i często posiada zdobienia z motywem religijnym – przykładowo przedstawiającym krzyż czy monogram Chrystusa. Możemy wyróżnić wielką hostię, którą kapłan przyjmuje w trakcie Eucharystii, jak i małe hostie, zwane komunikantami – te rozdaje się wiernym podczas przyjmowania komunii świętej.

Proces produkcji takiej hostii nie jest jednak pozbawiony pewnych wymogów – w Kodeksie Prawa Kanonicznego możemy znaleźć warunki, które musi ona spełniać. Chleb wykorzystywany podczas Mszy świętej powinien być niekwaszony, czysto pszenny i świeżo upieczony, tak aby nie było żadnego niebezpieczeństwa zepsucia. Tworzy się go z ciasta powstałego poprzez zmieszanie mąki pszennej z wodą – niedozwolone jest używanie innego rodzaju mąki, jak i dodawanie jakichkolwiek innych produktów, przykładowo cukru czy miodu, gdyż jest to nadużycie.

Hostia jest przeznaczona do celebracji Mszy świętej, jak i ekspozycji Najświętszego Sakramentu. Warto wykorzystać do tego produkt wykonany w pełnym poszanowaniu obowiązujących norm liturgicznych – zobacz więcej na holyart.pl.

Symbolika hostii

Podczas sakramentu Eucharystii dochodzi do przemiany chleba w Ciało oraz wina w Krew Jezusa Chrystusa. Przeistoczenie to w wierze katolickiej ma charakter nieodwracalny, trwały. Dochodzi do tego poprzez konsekrację, która występuje w trakcie eucharystycznej liturgii. Dzieje się to wtedy, gdy kapłan wypowiada między innymi te same słowa, które Jezus przekazał podczas Ostatniej Wieczerzy: Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy: To jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane.

Warto jednak wspomnieć o tym, że nie wszystkie wyznania chrześcijańskie zgadzają się z trwałym charakterem przeobrażenia hostii. Możemy się w nich spotkać z uznaniem, że Ciało i Krew Zbawiciela są realnie obecne w chlebie i winie jedynie podczas sprawowania sakramentu.

W trakcie mszy w obrządku rzymskim Kościoła katolickiego kapłan wykonuje jedną czynność, którą niezwykle łatwo można przeoczyć. Odłamuje on mały kawałek konsekrowanej hostii i upuszcza ją do kielicha z konsekrowanym winem. Nie wypowiada wtedy żadnych słów, następuje milczenie. Kryje się za tym pewna symbolika – ma to reprezentować jedność z papieżem i biskupem miejsca. Zwyczaj ten sięga swą historią aż do wczesnego Kościoła.

Ta czynność posiada również inne znaczenie – ma ona stanowić swego rodzaju przypomnienie o jedności celebracji Mszy świętej. Msza jest pamiątką jednej ofiary, której dokonał Jezus Chrystus, kiedy został ukrzyżowany. Eucharystia posiada udział w tej jednej, jedynej ofierze.

Od kiedy spożywamy hostię?

Nazwa hostia upowszechniła się w VIII wieku, za panowania Karolingów, co pozwala wywnioskować, że w tamtych czasach odróżniano już dwie formy chleba – ten przeznaczony do sprawowania liturgii oraz spożywania w innych okolicznościach.

Hostie pod postacią okrągłego opłatka zaczęły zyskiwać popularność w XII wieku, kiedy to wytwarzano je w klasztorach. Produkowano wtedy niewielkich rozmiarów, płaskie wyroby – przyczyną było to, że można je było przechowywać w większych ilościach, jak i przez znacząco dłuższy czas.

Przyjmowanie Ciała i Krwi Jezusa jest nie tylko obowiązkiem, ale i przywilejem każdego chrześcijanina. Zapoczątkował to Chrystus, kiedy to jego uczniowie spożyli chleb i wino. Wtedy też zwrócił się on do nich słowami: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. My jednak obecnie przyjmujemy jedynie chleb, nie pijemy wina podczas Mszy świętej. Co ciekawe, podawanie Komunii świętej jedynie pod postacią chleba zyskało na popularności w XIII wieku ze względów praktycznych – podczas mszy kapłan musiał umożliwić przyjęcie Jezusa dużej liczbie zgromadzonych wiernych. I właśnie też z tego powodu również teraz podczas Mszy świętej przyjmujemy jedynie hostię.

Materiał Partnera


Temperatura: 15°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: ciekawość Treść komentarza: Co na to pan Henryk Stokłosa, który ostatnio chce się przytulić na facebooku do Janusza Lemanowicza? Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:29 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Signum temporis Treść komentarza: Wraca insynuacja wypowiedziana przez Mariusza Szalbierza w roku 2006, że Janusz Lemanowicz uczestniczył w zabójstwie Ryszarda Winkowskiego. Ta enuncjacja ukazała się w Tygodniku Nowym za czasów, kiedy redaktorem naczelnym był właśnie Mariusz Szalbierz, wieśniak z Białośliwia. To przejaw kryminalnego hejtu ze strony mafijnego układu powiatowego zależnego od tuzów gospodarki smrodowej. Pomówiony zwrócił się do śledczych policji o zajęcie stanowiska w tym zgłoszeniu publicznym. Komenda Wojewódzka Policji odpowiedziała, że osoba pomówiona przez Szalbierza w prasie nie jest stroną postępowania w sprawie tego zabójstwa. Na jakiś czas pomawiacze ucichli, aż któregoś dnia jakaś kurew ze Złotowa, Orłowska wystąpiła na jakimś forum internetowym, że to nie stary Lemanowicz, a jego syn, który często balował na dyskotekach koło dworca, nagle zniknął, wyjechał do USA. I to on miał być sprawcą, czy współsprawcą zbrodni. Orłowska relacjonuje swoje myśli nieuczesane jak by była świadkiem balang dyskotekowych w czasie, gdy zginął Ryszard Winkowski. W tym czasie miała ona 12-13 lat. Ciekawe ile forsiastych facetów przeleciało w krzakach tego kurwiszona. Dzisiaj ponownie ten układ mafijno-kurewski wraca do fałszywego oskarżenia mieszając różne byty, różne zdarzenia i inkryminując znowu nielubianym obywatelom czyny zbrodnicze. To oni, ci pomawiacze są zbrodniarzami. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:03 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: pytak Treść komentarza: Czy chodzi o Jarosław Lemanowicz ze Złotowa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 20:17 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Franciszkanin Treść komentarza: A czy ktoś wie kiedy rusza proces ,,mieszkańca” Zakrzewa? Data dodania komentarza: 29.09.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu. Nie wiem co tam było wcześniej czy coś gasi czy nie gasi, ja odnoszę się do tego co widziałem na sesji. Strata siedmiu milionów jest bardzo duża strata jak również i te szwajcarskie co pan pisze ale jeżeli nie będziecie o tym pisać to ludzie o tym też nie będą wiedzieć. Każdego mieszkańca interesuje to co się dzieje teraz Jakie są perspektywy na przyszłość Ja również w ten sposób tak patrzę pomimo że rzadko oglądam sesję zaciekawiła mnie po prostu ta ostatnia o której pan pisał i widzę że jest tylko kilku radnych którzy zabierają głos a reszta siedzi jak strusie A czy to coś dobrego przyniesie to przyszłość pokażę Pozdrawiam Data dodania komentarza: 29.09.2026, 12:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Cieszę się, że wraca Pan do tej dyskusji bo wyraźnie brakuje w niej pewnych przesłanek i faktów. Odpowiem Panu bezpośrednio i bez ogródek, bo zależy mi na jasnych zasadach. Sama utrata dotacji czy kwestia środków finansowych to nie jest dla nas nowość ani „nieodkryty temat”. Dla nas utrata tych milionów to po prostu bezpośrednia konsekwencja konkretnych działań i stylu sprawowania władzy, o którym na portalu pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnę tylko nasze artykuły o funduszach szwajcarskich, o całkowitym zaniechaniu obranego wcześniej kierunku czy wręcz całopaleniu dotychczasowych wysiłków i wyznaczonego kierunku miasta. Co do środków z ZIT: pieniądze te przecież nie przepadną bezpowrotnie w próżni. System jest skonstruowany tak, że trafiają one do obszaru zintegrowanego i gmina Złotów doskonale je wykorzysta. Wygrywa sprytniejszy, ale te fundusze nie przejdą bokiem tak, jak stało się to z funduszami szwajcarskimi. Piszemy o mechanizmach, wałkowanie samego faktu utraty środków po raz kolejny, byłoby po prostu powielaniem tego samego a nawet zaprzeczaniu postawionej wcześniej tezie schematu, o którym alarmowaliśmy już wcześniej. Bardzo sprytnie jednak przy tej okazji przywołał Pan nazwisko radnego Koronkiewicza, zupełnie pomijając fakt, że to przecież on jest jednym z ojców obecnego stanu rzeczy. W kontekście Pana zarzutów o polityczne układy wygląda to wręcz podręcznikowo. Mamy tu do czynienia z klasycznym zjawiskiem socjologicznym i politycznym: podpalacz przychodzi jako gapi na swój własny pożar, kręci głową z udawanym przejęciem i głośno narzeka: „Ojej, ale się narobiło! Jak tak w ogóle można?!”. Pamiętam ten cały proces niezwykle dokładnie, doskonale wiemy, co dokładnie działo się wówczas wewnątrz tego klubu i komitetu. Posiadamy wiedzę u samego źródła. Dlatego uważam, że ojciec tego politycznego projektu nie powinien teraz udawać zaskoczonego i krytykować swojego własnego „dziecka” w sensie politycznym, kiedy owoce jego dawnych decyzji właśnie zbieramy. Jako redakcja nie unikamy trudnych tematów. Nie budujemy jednak artykułów na zawołanie, ale chętnie udostępnimy Panu miejsce na własne przemyślenia. Wspomniany teraz, można powiedzieć wyciąga dokumenty, pisze interpelacje i próbuje reżyserować emocje mieszkańców na sesjach a tak na prawdę gasi pożar, który sam wzniecił. Bliżej wyborów opublikujemy coś więcej w tej sprawie. Pozdrawiam po sąsiedzku z Mickiewicza! Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:03 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.