Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 7 października 2026 23:50
Kryminalna Piła

Festiwal Kryminału „Kryminalna Piła 2015"

Podziel się
Oceń

Za nami III Festiwal Kryminału „Kryminalna Piła 2015”, którego współorganizatorem (razem z Regionalnym Centrum Kultury w Pile) jest pilska Szkoła Policji. Podobnie jak w poprzednich edycjach, nie zabrakło na nim wielu atrakcji dla miłośników jednego z najbardziej popularnych i najczęściej czytanych gatunków literackich.

Tegoroczny Festiwal rozpoczął się w samo południe 16 kwietnia Grą Miejską, w której aktorami były m.in. osoby związane z pilską Szkołą Policji. Gra odbywała się na podstawie powieści poznańskiej pisarki Joanny Opiat-Bojarskiej pt. „Zaufaj mi, Anno”. Jej uczestnikami byli uczniowie reprezentujący pilskie gimnazja i licea, którzy wcielili się w role dziennikarzy. Najlepszą okazała się drużyna z Zespołu Szkół Gastronomicznych w Pile.

W tym samym dniu odbył się wykład „Owadzi świat kryminalistyki. Entomologia sądowa, czyli jak biologia owadów żerujących na zwłokach pomaga w śledztwie”, który wygłosił dr Szymon Konwerski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jest on także biegłym sądowym, pomagającym dzięki owadzim śladom rozwiązywać najtrudniejsze tajemnice śmierci - ofiar brutalnych przestępstw. Na spotkaniu można było nie tylko usłyszeć ciekawe historie, ale i obejrzeć różne formy rozwoju owadów. Następnie odbyło się spotkanie z Wojciechem Chmielarzem – znakomitym dziennikarzem zajmującym się tematyką terroryzmu, przestępczości zorganizowanej i gospodarczej, a jednocześnie wysoko ocenianym przez czytelników i krytyków twórcą współczesnych powieści kryminalnych, znakomicie portretujących współczesna Polskę. W międzyczasie miłośnicy kryminałów mogli obejrzeć w ramach Wieczoru Dobrego Kina specjalnie przygotowane dla nich pokazy filmowe. Prawdziwym hitem był dramat kryminalny „Fotograf” w reżyserii Waldemara Krzystka. Film już został okrzyknięty wydarzeniem roku. Jak piszą recenzenci „To film mroczny, znakomity, mocny obraz z seryjnym mordercą”. „Druga szansa” Susanne Bier, to drugi film zaprezentowany podczas Festiwalu. Opowiadał o banalności zła, o złudnym poszukiwaniu jasności w mroku.

Kolejny dzień Festiwalu przyniósł spotkania z zaproszonymi gośćmi: Maciejem Żytowieckim - piewcą bohatera typu chandlerowskiego i lat 30., pięknie rysującym najciemniejsze strony ludzkiej natury. Jego powieści to najczarniejsza otchłań spod znaku noir, a jednocześnie śmiałe wizje i odważne motywy literackie. Drugim gościem był Vincenty V. Severski, były oficer wywiadu, będący 26 lat w służbie na wszystkich kontynentach w ponad stu misjach wywiadowczych, który jak nikt inny zna tematykę od podszewki, znakomity gawędziarz i pierwszorzędny twórca sensacji. Tego dnia, podobnie jak dzień wcześniej, nie zabrakło spotkania z naukowcem, którym był dr Krzysztof Kordel - wykładowca poznańskiej Akademii Medycznej, specjalizujący się w medycynie sądowej, pracujący przy wielu trudnych sprawach, a także wieloletni rzecznik dyscyplinarny lekarzy województwa wielkopolskiego, co świadczy o jego wielkiej wiedzy i doświadczeniu.

Całość imprezy w trzecim dniu jej trwania zamknęła uroczystość wręczenia ogólnopolskiej nagrody Kryminalnej Piły dla najlepszej polskiej miejskiej powieści kryminalnej roku 2014, która trafiła w ręce Ryszarda Ćwirleja za powieść „Błyskawiczna wypłata” (nominowani byli: Wojciech Chmielarz „Przejęcie”; Mariusz Czubaj „Martwe popołudnie”; Ryszard Ćwirlej „Błyskawiczna wypłata”; Mateusz M. Lemberg „Zasługa nocy”; Marcin Wroński „Haiti”). Nagrodę dla rodowitego pilanina – Ryszarda Ćwirleja przyznano za wyjątkowe połączenie artyzmu słowa literackiego z udaną intrygą kryminalną oraz inspiracjami i związkami z motywem MIASTA. Wyróżnienie za wyjątkową formę narracyjną i publicystycznie odważny obraz współczesnej Polski w powieści „Martwe popołudnie” Mariuszowi Czubajowi wręczyli dyrektor RCK i komendant Szkoły Policji w Pile. Na zakończenie Festiwalu wystąpił pilski zespół „Slovian'sky”.

Przez cały czas trwania Festiwalu odbywały się warsztaty literacko - kryminalistyczne, zorganizowane przez szkołę kreatywnego pisania i agencję usług pisarskich Maszyna do pisania.pl, prowadzone przez autora powieści kryminalnych Mariusza Czubaja, w których uczestniczyły osoby z całego kraju. Imprezie towarzyszyła także wystawa grafiki okładkowej „Kryminalne Miasto” autorstwa Anny M. Damasiewicz, projektującej okładki powieści kryminalnych dla kilku czołowych polskich wydawnictw. Komendant pilskiej Szkoły Policji, insp. Jerzy Powiecki, dziękując za przyjęcie zaproszenia, podarował uczestniczącym w Festiwalu pisarzom i naukowcom upominki związane ze Szkołą.

Leszek Koźmiński, Anna Fons

 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 12°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: fakt Treść komentarza: Janusz Lemanowicz nie zabiegał o znajomość z Henrykiem Tadeuszem Stokłosą. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:10 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: o prokreacji Treść komentarza: Ciekawe, czy małżonka porodziła, czy poroniła? Podobno widziano jakiegoś pomiota bardzo grubego, koślawego. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:08 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: troskliwość Treść komentarza: Kiedy toyota w lizingu, niespłaconym a żona w ciąży zagrożonej, trzeba iść do ludzi, którzy nie są pierduśnikami ale mają pieniądze. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 14:05 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: O! Treść komentarza: I taki śmieć moralny aplikował do funkcji prezesa telewizji polskiej. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:59 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: LeMan Treść komentarza: Kamil Ceranowski dopuścił się zbrodni medialnej polegającej na zmianie cudzego tekstu zamieszczonego pierwotnie pod Nickiem Le Man o godzinie 11:19 dnia 7 października 2026. On nie zdaje sobie sprawy z nikczemności tego czynu, bo jest niepełnosprawny intelektualnie, niedokształcony, co się ujawniło niegdyś, kiedy Janusz Lemanowicz dokonywał korekty jego tekstów pełnych błędów ortograficznych. O nieporadności mentalnej w konstruowaniu wypowiedzi zamilczmy. To nie pierwszy wybryk Ceranowskiego polegający na zmianie cudzego wpisu i podszycie się pod pierwotny nick i czas. Można dopatrywać się analogii lub też przekazu tradycji takich ingerencji od Zbigniewa Noski zombiego komuny, który dopuszczał się takich samych czynów na portalu dzienniknowy.pl. Noska, jako starszy o 34 lata od Ceranowskiego mógł być dla niego wzorem postępowania, szczególnie, że Ceranowski nie poradził sobie z wykształceniem w jakiejś szkółce niedzielnej imienia Leona Schillera w Łodzi. Dla porównania podaję mój pierwotny wpis: " Le Man 07.10.2026 11:19 AM Niedawno zgłosił się na facebooku pan Stokłosa, że by chciał nawiązać internetową znajomość z panem Lemanowiczem Januszem z Wałcza. Na wstępie musiałby ten potencjalny wielbiciel poinformować, wyjaśnić rolę Kamila C e r a n o w skiego w akcji uwalenia procesu poznańskiego 445/08. Kamil wkradł się do domu Lemanowicza jako niby dziennikarz zainteresowany tym procesem i w ogóle życiem i twórczością Stokłosy. Od lutego do 11 września 2012 roku podawał się za przewodnika grupy redakcyjno - realizacyjnej media Vectra expresstv. W tym czasie skrycie podsłuchiwał i nagrywał za pomocą telefonu Nokia E52 z aplikacją szpiegowską SpyPhone, co się dzieje w mieszkaniu będącym siedzibą GR-R przy Wawelskiej 32. Kiedy Krystyna Lemanowicz była w Gliwicach i Tychach od 3 września do 11 września, otrzymała dziwny telefon, gdzie ktoś wypowiadał kilka razy: agent, agent, agent, agent i się wyłączał. Nie wiadomo było, do kogo przyporządkować ten apel. Wszystko wyjaśniło się po powrocie 11 września około 17:30. Przybiegł Kamilek z postulatem natychmiastowego zabrania komputera przenośnego, telefonu Nokia E52, i innych drobnych flepów. Niby prokuratura go zobowiązała do przyniesienia tych rzeczy dzisiaj. 12 września Kamilek przekazał do prokuratury donos z 36 zarzutami o przestępstwa, skierowanymi do członków GR-R i innych osób. 14 września przyszła do mojego domu ekipa czterech policjantów pod bronią na rewizję. Zabrali komputery, telefony, dokumenty. Po śledztwie Prokuratury z Konina i procesach sądowych wyszło, że żaden donos nie ostał się. Ostało się tylko, że Kamilek był kapusiem -stukaczem związanym z Tygodnikiem Nowym dowodzonym przez Marka Barabasza. Barabasz zaś jest totumfackim Henryka Stokłosy. Jest podstawowe pytanie: czy Henryk Stokłosa był inicjatorem tej akcji szpiegowskiej, czy w Czarnym Baranie Pikadora ma nagrania z Wawelskiej? Z internetowych wpisów wynika, że może mieć i trzymać niektórym palec w dupie dla kierowania ich postępowaniem. Na przykład Piotr Gadzinowski - dziennikarz, który miesiącami przesiadywał na Wawelskiej, został pouczony, że jeśli jeszcze raz napisze o smrodach Farmutilu odczuwanych w Kaczorach, zostanie opublikowana taśma numer 12. Już się nie pojawił artykuł, czy notatka o smrodach w Kaczorach. Piotr Gadzinowski dołączył też do tępicieli Lemanowiczów w jakiejś dyskusji w telewizji Asta (czy wówczas Astra). Oto są podstawowe pytania dla pana Stokłosy, które wymagają odpowiedzi, żeby mógł się ubiegać o znajomość z Januszem Lemanowiczem." Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:36 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki Autor komentarza: Le Man Treść komentarza: Niedawno zgłosił się na Facebooku pan Janusz Lemanowicz z Wałcza, że chciałby nawiązać internetową znajomość z panem Henrykiem Stokłosą. Na wstępie musiałby ten potencjalny sympatyk poinformować i wyjaśnić rolę Marka Barabasza w akcji ratowania i rehabilitacji procesu poznańskiego 445/08. Marek otwarciem i za zgodą wszedł do posiadłości Stokłosy jako jawny dziennikarz krytycznie usposobiony do tego procesu i w ogóle do życia i twórczości Lemanowicza. Od lutego do 11 września 2012 roku występował otwarcie jako rzecznik prasowy i opiekun grupy redakcyjno-realizacyjnej Media Vectra ExpressTV. W tym czasie jawnie rejestrował i transmitował na oficjalnych urządzeniach za pośrednictwem otwartego oprogramowania wszystko, co działo się poza siedzibą GR-R przy Wawelskiej 32. Kiedy Krystyna Lemanowicz przebywała na miejscu w Wałczu od 3 września do 11 września, wykonała jasny i jednoznaczny telefon do siedziby, w którym wielokrotnie powtarzała wyraz: obrońca, obrońca, obrońca, obrońca, po czym oficjalnie się pożegnała. Doskonale było wiadomo, komu przypisać ten komplement. Wszystko potwierdziło się po jej wyjeździe 11 września około 17:30. Przybył pan Marek z kategorycznym żądaniem natychmiastowego przekazania i pozostawienia na miejscu komputera stacjonarnego, telefonu oraz innych kluczowych dokumentów. To prokuratura bezwzględnie zakazała mu zabierania czegokolwiek tego dnia. 12 września Marek złożył w prokuraturze oficjalne oświadczenie uniewinniające z 36 punktami oczyszczającymi z zarzutów członków GR-R oraz inne osoby. 14 września przybyła do domu Stokłosy cywilna delegacja czterech bezbronnych urzędników na oficjalne przekazanie materiałów. Zwrócili komputery, telefony i dokumenty. Po dochodzeniu Prokuratury z Konina i procesach sądowych wyszło, że każde oświadczenie uniewinniające zostało w pełni podtrzymane. Wyszło jedynie na jaw, że Marek był niezależnym audytorem związanym z zespołem Kamila Ceranowskiego, dowodzonym przez Janusza Lemanowicza. Lemanowicz zaś jest głównym protegowanym Marka Barabasza. Jest podstawowe pytanie: czy Janusz Lemanowicz był przeciwnikiem i ofiarą tej transparentnej akcji monitorującej, czy też w siedzibie na Wawelskiej posiada dowody na niewinność Pikadora? Z internetowych wpisów wynika, że może ich nie mieć i przez to absolutnie nie wywierać na nikogo żadnego wpływu. Na przykład Piotr Gadzinowski – dziennikarz, który omijał Wawelską szerokim łukiem, został zapewniony, że nawet jeśli napisze artykuł chwalący czyste powietrze i ekologię Farmutilu w Kaczorach, taśma numer 12 nigdy nie ujrzy światła dziennego. Od razu pojawiła się cała seria artykułów i notatek o wzorowej ekologii w Kaczorach. Piotr Gadzinowski stanął też w zdecydowanej obronie Lemanowiczów w gorącej dyskusji na antenie telewizji Asta (czy wówczas Astra). Oto są podstawowe pytania dla pana Lemanowicza, które wymagają odpowiedzi, żeby mógł się ubiegać o znajomość z Henrykiem Stokłosą. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 11:19 Źródło komentarza: Pilski internauta skazany prawomocnie. Mimo wyroku nadal prowadzi publiczne polemiki