Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 04:43

PHILIPS Piła z rekordem frekwencji!

Podziel się
Oceń

25. jubileuszowa edycja Półmaratonu PHILIPS Piła z rekordem frekwencji! Tytuły mistrzowskie dla Artura Kozłowskiego i Katarzyny Kowalskiej

W niedzielę odbyła się 25. jubileuszowa edycja Międzynarodowego Półmaratonu PHILIPS Piła. Zawody posiadały rangę Mistrzostw Polski w półmaratonie. W rywalizacji mężczyzn tytuł mistrzowski wywalczył Artur Kozłowski, a Mistrzynią Polski została Katarzyna Kowalska. Jubileuszową edycję pilskiego półmaratonu ukończyła rekordowa liczba 3091 zawodników.

Zwycięzcą 25. Półmaratonu PHILIPS Piła okazał się Kenijczyk Robert Mbithi, który samotnie dotarł do mety w czasie 1:02:29. Drugi był Artur Kozłowski z czasem 1:04:36, trzeci Mariusz Giżyński z czasem 1:04:52, a czwarty Arkadiusz Gardzielewski z wynikiem 1:05:23. Cała trójka polskich zawodników stanęła na podium Mistrzostw Polski. Dla Artura Kozłowskiego to drugi w karierze tytuł mistrzowski na dystansie półmaratonu, poprzedni wywalczył w Pile w 2008 roku.

Start w Pile był dla mnie elementem przygotowań do jesiennego startu w maratonie, więc tym bardziej cieszę się, że zdobyłem tytuł Mistrza Polski w półmaratonie. Kilka minut przed biegiem rozpętała się straszna wichura i ulewa, stąd warunki do biegu nie były najlepsze. Od początku biegłem bez zegarka, nie wiedząc zupełnie na jaki czas biegniemy, ani jakie mamy międzyczasy. Skupiałem się tylko na swobodnym biegu. Większość dystansu biegliśmy w małej grupie 3 Polaków i jednego zawodnika z Meksyku. Przez większość dystansu tempo nie było zbyt szybkie, dopiero na 16 kilometrze zaatakował Mariusz Giżyński, a ja około 17 kilometra poprawiłem atak dobiegając z bezpieczną przewagą do mety. Teraz przede mną 7 tygodni ciężkich przygotowań maratońskich w większości spędzonych w Jakuszycach i po tym okresie czeka mnie walka na trasie maratonu we Frankfurcie.”

 

Mariusz Giżyński pojechał do Piły na półmaraton bezpośrednio po ciężkich sesjach treningowych.

Pracuję bardzo ciężko, żeby wrócić na swój poziom sportowy w maratonie. W ostatnim tygodniu nie odpuściliśmy treningu. Mój nowy trener Leonid Shvetsov zafundował mi od wtorku do piątku 3 trudne sesje treningowe. W sobotę wahałem się czy w ogóle jechać do Piły, ponieważ walczyłem z małą infekcją. Dzisiaj od samego startu "biegło mi się" genialnie. Z pewnością gdyby warunki atmosferyczne były sprzyjające, uzyskałbym nowy rekord życiowy. Trudno jest samemu nadawać tempo, kiedy bardzo mocno wieje. Mimo wszystko cieszę się, że udało mi się zdobyć medal Mistrzostw Polski na krótszym dystansie - to dla mnie bardzo ważne. – powiedział po starcie Mariusz Giżyński.

Po biegu Arkadiusz Gardzielewski powiedział, że udział w pilskim półmaratonie traktował bardzo poważnie ponieważ zależało mu na uzyskaniu rezultatu zbliżonego do rekordu życiowego (1:03:28).

Wydaje mi się, że trochę za dużo myślałem o nowym rekordzie, ponieważ w ostatnim etapie przygotowań byłem już lekko przetrenowany poprzez zbyt forsowny trening. Przełożyło się to na złe samopoczucie w trakcie biegu już od samego początku. Przy dobrej dyspozycji kolegów mogłem tylko patrzeć, jak odjeżdża ,,złoty pociąg". Pozostała mi walka o utrzymanie trzeciej pozycji do samej mety. Niewątpliwie duży wpływ na bieg miały warunki atmosferyczne, tuż przed startem rozpadało się i w trakcie całego biegu towarzyszył nam rzęsisty deszcz oraz mocny wiatr. Na domiar złego na drodze powstawało z każdą minutą coraz więcej kałuż, których już nawet nie było sensu omijać. Na pewno aura odstraszyła większość kibiców, których w Pile nigdy nie brakuje. Potwierdziło się również, że pilski półmaraton jest biegiem, na którym bije się rekordy życiowe, o czym świadczą rezultaty uzyskane w tych ciężkich warunkach przez znajomych oraz innych uczestników. Półmaraton w Pile jest zorganizowany na wysokim poziomie i zmierza w dobrym kierunku.”

Wśród kobiet pilski półmaraton wygrała Białorusinka Maryna Damantsevitch z czasem 1:12:13, sześć sekund za nią finiszowała Meksykanka Vianey De La Rosa Rojas. Trzecie miejsce zajęła Katarzyna Kowalska, która z czasem 1:12:39 sięgnęła po tytuł Mistrzyni Polski. Wyprzedziła o prawie 3 minuty drugą w klasyfikacji Annę Szyszka (1:15:36) i o prawie 4 minuty Karolinę Pilarską (1:16:50).

Po biegu Katarzyna Kowalska powiedziała, że nie przygotowywała się specjalnie do startu w Pile, tylko pobiegła z treningu. „Brakowało mi trochę bardziej dynamicznego biegania, gdy dziewczyny zaatakowały troszkę zostałam z tyłu, ponieważ nie dysponowałam wystarczającą mocą przyspieszenia. Spodziewałam się lepszego wyniku, ale patrząc na te warunki, jakie tu panowały – wiatr i deszcz uważam, że to jednak jest dobry wynik.”

Z przebiegu imprezy bardzo zadowolony był Henryk Paskal, pomysłodawca i dyrektor Półmaratonu PHILIPS Piła. „To był wspaniały jubileusz naszego półmaratonu w Pile! Dziękujemy wszystkim 3091 zawodnikom, którzy dotarli do mety i odebrali medal z wizerunkiem naszej Mistrzyni, wybitnej biegaczki Wandy Panfil. Mimo trudnych warunków atmosferycznych wielu biegaczy od wczoraj legitymuje się nowym rekordem życiowym na dystansie 21,097km. Szczególne podziękowania należą się wszystkim wolontariuszom, partnerom i sponsorom, bez których nasza impreza nie miałaby szansy tak pięknie i dynamicznie się rozwijać. ” – powiedział po półmaratonie.

Międzynarodowy Półmaraton PHILIPS Piła to obowiązkowa pozycja w kalendarzu startowym wielu biegaczy. Bieg odbywa się zawsze w pierwszą niedzielę września i ten termin pilskiego biegu gwarantuje jego uczestnikom doskonałe przetarcie przed wrześniowymi maratonami w Berlinie oraz Warszawie. Jednym z kilku powodów, dla których zawodnicy tak chętnie i często przyjeżdżają co roku do Piły, jest trasa tego półmaratonu. Organizatorzy wytyczyli płaską i bardzo szybką trasę, która pozwala osiągać dobre wyniki oraz poprawiać rekordy życiowe. Trasa biegu posiada atest IAAF, AIMS oraz PZLA.


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 14°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: ai Treść komentarza: Tamten wyrok uległ już zatarciu. Do głupka mediów wiejskich. Wyrok nie ulega zatarciu. On jest do końca świata i można go analizować w literaturze, na portalach wysłuchać pierdołowatych uzasadnień, pójść do biblioteki sądu i sobie poczytać. Kodeks karny przewiduje zatarcie skazania. Jeśli szukasz w Internecie "zatarcia wyroku" sztuczna inteligencja proponuje hasło "zatarcie skazania". Czyli nawet sztuczna inteligencja nie znajduje uzasadnienia do zatarcia wyroku. Głupki dziennikarstwa gminnego i tak niczego się nie nauczą. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 14:02 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: patologia ciąży Treść komentarza: Nie kończył, ale żona w ciąży, choćby zagrożonej. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 20:40 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: o zasrańcu Treść komentarza: Nie będzie zasraniec z redakcji 77400 ustalał na zaściankowym portaliku, kto jest sławny a kto nie. Jego Excelencja nie zabiega o sławę. To ciekawe jest bardzo, że żul żurnalistyki wiejskiej z mieściny Złotów pozwala sobie na klasyfikowanie kto troll, kto wielki dziennikarz po jakiejś niedokończonej szkółce Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej imienia Leona Schillera w Łodzi. Zaczynał, nie kończył. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 20:39 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: komisarz Rex Treść komentarza: Takie wpisy beznadziejne w swojej niekumatości są jak granat wrzucony do szamba. Ona są nie do zmycia, rozłażą się po mediach i powiększają rozmiary dezinformacji. Nie dają się skasować. Dla przykładu podajemy casus "tw Kmicic". Był w roku 1950 w zainteresowaniu bezpieki jako współpracownik rezydent, nie stworzył siatki i agentów i po trzech latach zrezygnowano z niego, tym bardziej, że był działaczem partyjnym w Egzekutywie komitetu powiatowego Wałcz. W przestrzeni medialnej gminnej i miejskiej Białośliwie - Śmiłowo - Piła - Złotów uporczywie jest przedstawiany jako stukacz od 1950 do 1979. Fakt, że dokumentację skasowano w 1979 wynika z ogólnego rozpiździaju administracyjnego w bezpiece. W ten sposób tworzy się negatywną legendę wbrew faktom. Faktycznie jest to robota przestępcza. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:49 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: deszyfrator Treść komentarza: *** to właściciel stacji telewizyjnej w spółce KonArt (konfident artysta), Kamil "toyota w lizingu" C e r a n o w s k i. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:29 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: taka robota Treść komentarza: Tacy dziennikarze poszukujący, to dziadersi dziennikarstwa gminnego. Czy Mariusz Szalbierz odniósł się do źródeł swojego odkrycia? Czy może wirtualnie spółkował z tą osobą, która zmarła 15 lat przed enuncjacją a była o 41 lat starsza od amatora rewelacji pościelowych? Wiadomo, że szwendał się po mieszkaniu Lemanowiczów w trybie ubeckiego, białego przeszukania szczególnie troszcząc się o kibel i ocenę, czy lokatorzy podcierają się kartkami z wizerunkiem Stokłosy. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:23 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie!