Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 lutego 2026 09:39

Adolf Hitler z wizytą w Złotowie

Podziel się
Oceń

Kanclerz Niemiec uchodzi za jednego z największych zbrodniarzy XX wieku. W tym niechlubnym rankingu zajmuje miejsce tuż po Mao Zedongu i Józefie Stalinie. Wyprzedza natomiast kilku innych morderców (m.in. króla Belgii Leopolda II). W III Rzeszy cieszył się ogromną popularnością. Czy także na Krajnie, którą odwiedził we wrześniu 1939 roku?

Z pewnością mógł liczyć na poparcie lokalnych niemieckich elit. Mowa głównie o zachodniej Krajnie, czyli ziemiach administrowanych przez Niemców również w okresie międzywojennym. Dowodem na to ulice, place i inne miejsca, których patronem był Adolf Hitler. Dlaczego Niemcy dość gremialnie wspierali Fuhrera i jego popleczników? Odpowiedź jest dość banalna. Chodziło o osobisty zysk. Na przykład wykorzystywanie niewolniczej pracy Polaków lub przejmowanie ich majątków. Oczywiście należy przy tym pamiętać, że niektórzy Niemcy zachowywali się w miarę przyzwoicie. Przykładem brat Maxa Schmelinga, bokserskiego mistrza świata w boksie, który pełnił funkcję policjanta w Krajence (za W. Kokowski "Polskie szeregi na Ziemi Złotowskiej, s. 252). To właśnie dzięki Schmelingowi (imienia nie udało mi się ustalić) Bernard Kokowski uniknął aresztowania, które z pewnością skutkowałoby dalszymi represjami. Kolejny przykład to Maria Gąszczak (została ścięta 28 września 1943 roku w Plötzensee) i jej przyjaźń z niemiecką rodziną Kugothów. Równie bliskie relacje utrzymywał z nimi także Feliks Marszałkowski - nauczyciel polskiej szkoły w Głomsku. O przyzwoitym zachowaniu podczas wojny rodziny Kugothów może świadczyć fakt, że tuż po wkroczeniu Sowietów, polscy pracownicy przymusowi stanęli w jej obronie.

Wspomniane przykłady nie mogą przesłonić faktu, że większość Niemców była beneficjentami zaborczej polityki Fuhrera i wyrażała na nią w różny sposób przyzwolenie. Najgorliwsi stawali się elementem nazistowskiego aparatu terroru. Przykładem landrat złotowski Ackmann, burmistrz Złotowa Brandt i im podobni. Warto zauważyć, że niektóre z takich osób osiągnęły stosunkowo wysoki szczebel kariery. Najbardziej znanym przykładem jest Wernher von Braun, który urodził się w 1912 roku w Wyrzysku. Opuścił to miasto w 1920 roku. Miało to związek z tym, że ta część Krajny znalazła się w granicach II Rzeczpospolitej. W okresie II wojny światowej Wernher von Braun był pomysłodawcą wykorzystania więźniów z obozów koncentracyjnych w przemyśle rakietowym. Tysiące z nich przypłaciło to życiem. Kolejne tysiące ludzi zmarły w wyniku eksplozji pocisków V2, których głównym konstruktorem był właśnie wspomniany SS-man. Oczywiście nie był on "krajeńskim rodzynkiem" w tym nazistowskim cieście. Wkrótce na portalu 77400.pl pojawią się m.in. artykuły na temat urodzonego w Krajence Heinza Lorenza (jako starosta w Wejherowie miał swój udział m.in. w zbrodni w Piaśnicy) oraz urodzonego w Złotowie Ericha Paula Mallacha (należał do oddziału Eskorty Osobistej Adolfa Hitlera (niem. Leibstandarte Adolf Hitler), był żołnierzem ochrony Nowej Kancelarii Rzeszy).

Należy też odnotować, że w zachodniej części Krajny widoczny bywał opór wobec polityki Hitlera. Wynikało to w głównej mierze z faktu, że mimo agresywnej polityki germanizacyjnej ziemie te nadal zamieszkiwał znaczny odsetek społeczności polskiej. Niewykluczone, że na jej konto należy zapisać incydent, który wydarzył się w 1932 roku w Zakrzewie. Mowa o okresie bezpośrednio poprzedzającym dojście Hitlera do władzy. Wówczas to na słupie telefonicznym powieszono kukłę przedstawiającą Hitlera. Jego język był wypuszczony na zewnątrz. Strój "zdobiła" zaś swastyka. Sprawców tego żartu, mimo starań lokalnych działaczy NSDAP, nie udało się ustalić. Problemem okazało się również ściągnięcie z słupa samej kukły. Uczynił to dopiero Żyd Willy Wilczek (Wilzig?). Za wykonanie tej specyficznej usługi otrzymał rzekomo 2 RM. Prawdopodobnie kukła przedstawiająca Fuhrera została później zakopana.

Tego rodzaju epizody nie miały już miejsca we wrześniu 1939 roku, kiedy to Adolf Hitler osobiście zawitał na Krajnę. Warto wspomnieć, że nie była to pierwsza wizyta Hitlera w tym regionie. 19 lipca 1932 roku przyszły wódz III Rzeszy przyleciał do Piły. Głównym punktem jego pobytu było przemówienie na zlocie bojówek hitlerowskich z całej Marchii Granicznej Poznańsko - Zachodniopruskiej. Impreza odbywała się w strugach rzęsistego deszczu. Mimo tego zgromadziła tysiące pilskich zwolenników nazizmu. 

Przemieszczanie po terenie przyfrontowym umożliwiał Hitlerowi „Fuhrersonderzug Ameryka”. Był to specjalny pociąg. W jego skład wchodził wagon wyposażony w urządzenia zasilające (generator car), wagon salonka, wagon konferencyjny, wagon do przewozu samochodów osobowych (na wyposażeniu znajdował się m.in terenowy sześcioosiowy Mercedes), wagon łączności. Pociąg chroniła załoga złożona z esesmanów. Ponadto działka przeciwlotnicze, które doczepione były na początku (zaraz za lokomotywą) i na końcu składu. 

W momencie wybuchu II Wojny Światowej Adolf Hitler przebywał w Berlinie. Jednak już 3 września 1939 r. ruszył w podróż na front. Pociąg 'Ameryka” zatrzymał się na stacji w Połczynie Zdroju. Stamtąd 4 września 1939 roku kawalkada samochodów (przez Szczecinek i Sępolno Krajeńskie) trafiła w okolice Świecia. Właśnie w tym miejscu Hitler (w asyście wysokich funkcjonariuszy państwowych) obserwował forsowanie Wisły przez oddziały niemieckie. W tym czasie pociąg przemieścił się z Połczyna Zdroju do Płytnicy (Plietnitz). Wieczorem 4 września 1939 roku, trasą przez Więcbork i Złotów, Adolf Hitler powrócił do pociągu (wcześniej koło Komierowa spotkał się z generałem Güntherem von Kluge, dowódcą 4. Armii oraz zjadł z żołnierzami obiad z kuchni polowej). Płytnica nie stała się jednak miejscem dłuższego postoju Kanclerza z powodu wpadki Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeszy. Zgodnie ze zwyczajem panującym przed wybuchem wojny poinformowało ono akredytowanych w Niemczech dyplomatów zagranicznych o miejscu pobytu głowy państwa. Ze względów bezpieczeństwa nastąpiła więc konieczność zmiany miejsca postoju pociągu. Poprzez ten epizod Płytnica zapisała się jednak w historii jako Kwatera Główna Führera. Z tej miejscowości pociąg przemieścił się w okolice Starej Łubianki (niektóre źródła wskazują, że było to jeszcze bliżej Piły).

5 września 1939 r. miał miejsce kolejny epizod związany z Hitlerem i obecnymi ziemiami powiatu złotowskiego. Pociąg wiozący Fuhrera zatrzymał się w Jastrowiu (Jastrow) lub Okonku (Ratzebuhr). Powodem był stacjonujący pociąg szpitalny. Kanclerz "spontanicznie" postanowił odwiedzić rannych żołnierzy, co zostało uwiecznione przez fotografa Heinricha Hoffmanna oraz odnotowane przez niemiecką agencję prasową.

Piotr Janusz Tomasz (Krajenka)

kontakt z autorem [email protected]

źródła:

Wspomnienia pana Alfonsa Tomke (Zakrzewo), (w zbiorach autora)

F. W. Seidler, D. Ziegert, Die Führerhauptquartiere Anlagen und Planungen im Zweiten Weltkrieg, Munchen 2001, s. 127

J. K. Kaczmarek, R. Rożeński, Jan Rożeński (1904 - 1968), Złotów 2015, s. 311-312

W. Kokowski, Polskie szeregi na Ziemi Złotowskiej, Krajenka 2013, s. 252

M. Tomkiewicz, Zbrodnia w Lasach Piaśnickich jako element zbrodni pomorskiej 1939 roku, ROCZNIK POLSKO-NIEMIECKI 2019, nr 27

J. Zdrenka, Złotów 1370-2020, 650 lecie miasta, Toruń 2020

L. Adamczewski, Pierwsza i ostatnia kwatera Hitlera, https://wydarzenia.interia.pl/, dostęp 22 grudnia 2010

J. Lamparska, "Amerika pod specjalnym nadzorem", Focus.pl, dostęp 11 kwietnia 2011

K. Kaczmarek, Führersonderzug „Amerika”. Mobilna kwatera Hitlera, www.obserwator międzynarodowy.pl, 30 listopada 2019

http://www.hitlerpages.com

 

 

 

mutex/ocfipreoqyfb/mutex


Napisz komentarz

Komentarze

Flatower 16.01.2024 09:05 PM
https://www.tracesofwar.com/persons/47824/Jasiek-Franz.htm - ze Stawnicy 😉

Piotr Janusz Tomasz 17.01.2024 01:02 PM
Dziękuję, interesujące.

Nemo 16.01.2024 07:02 PM
Na niemieckim forum jest Hans-Joachim Mallach ur w Flatow Westpreußen a nie Erich-Paul...

zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: -7°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 5 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: SerceTreść komentarza: W romantycznej scenerii komendy UB w Białymstoku poznało się ze sobą i zakochało w sobie dwóch ubeków. Jeden był płci męskiej i nazywał się Dziadzia, a drugi był ubekiem płci żenskiej i nazywał się Hana Rojer. Słodkim owocem tej ubeckiej love story stała się w 1953 roku Anna, która nosiła już nie nazwisko Dziadzia, lecz Dembowska. Została ona po latach pierwszą damą Tenkraju jako żona prezydenta Bronisława Komorowskiego, autora proroctwa dotyczącego Lecha Kaczyńskiego, któremu wywróżył, że "gdzieś poleci i problem się rozwiąże". Mimo tak pięknej historii miłosnej, my będziemy konsekwentni i ze względu na ubeckie pochodzenie pierwszej damy i po mieczu, i po kądzieli (czyli po pale i po pale) wzniesiemy dwa razy okrzyk : PRECZ Z KOMUNĄ!Data dodania komentarza: 19.02.2026, 22:39Źródło komentarza: Ojciec prezydentowej Marii KaczyńskiejAutor komentarza: Były członek SpółdzielniTreść komentarza: Pani Halino, porównanie do szpitala jest kompletnie nietrafione. Tam liczy się sprawne zarządzanie, a tutaj mamy do czynienia z rzeczywistością, której Pani najwyraźniej nie zna od kuchni. Pisze Pani o 'szkodnikach z dawnych lat', a prawda jest taka, że to za rządów wychwalanej przez Panią prezes wszystko zaczęło się sypać na dobre. ​Łatwo jest brać nagrody i pięknie mówić w mediach, ale trudniej szanować własnych pracowników, których ta Pani miała za nic. Widzimy tylko wierzchołek góry lodowej – pod płaszczem profesjonalizmu kryła się fałszywa gra i brak realnej wiedzy o tym, jak prowadzić taki biznes. Zamiast budować, prezeska wiedziała najlepiej wszystko, a w rzeczywistości nie wiedziała nic, co mogłoby realnie pomóc spółdzielni.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 09:29Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Widzę co piszą. 😡Treść komentarza: Dokładnie ze złotowskim portalem to lepiej zgubić jak znaleźć.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 06:09Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: JózefTreść komentarza: Pani Halina do " nadętego " napisała na czym polega łatwość życia bez rozwoju i samodzielności. "Katering i czekanie na posiłek", nie może być wzorem ani motywacja dla tych którzy przejmą spółdzielnię po ogłoszeniu jej upadłości. Działalność Rolnika w likwidacji nie wchodzi w grę bo na tym tylko ucierpią ludzie. Spółdzielnia jak pani pisze, musi zamknąć rozdział swojej działalności w dotychczasowej formie poprzez ogłoszenie upadłości. Prokuratura powinna sprawdzić jej działalność co najmniej od 20 lat a Sąd rozstrzygnąć kto, lub co jest powodem obecnej sytuacji. Po tym dopiero udziałowcy spółdzielni wiedząc na czym stoją i znając wartość majątku, mogą zacząć od nowa z nowym znakiem firmowym zakładu, spółdzielni, powołać nowy zarząd dla nowej firmy o podobnym profilu działania na rynku dla mieszkańców powiatu, tym samym swojego rozwoju. Oczywiście że mogła by to być inicjatywa rodzinna ale to na szeroką skalę nie ma racji bytu, bo jak widzimy po tym co się stało, mimo iż spółdzielnia kierowana przez rodzinę jak i stałych "zaufanych" latami, nie przyniosła nikomu korzyści. Zamiast wspólnie postarać się o wyciągnięcie spółdzielni z kłopotów, zaczęli obwiniać się nawzajem a to tylko może świadczyć o tym że w taki toksycznej atmosferze Spółdzielnia i tak by nie przetrwała.Data dodania komentarza: 17.02.2026, 18:15Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: do nadentego ale głupiegoTreść komentarza: przecież napisałam,że Spódz.Rolnik musi ogłosic upadłośc. Sa małżeństwa ,które prowadzą sklepy tylko we dwoje,nawet mam takich w rodzinie. Ale włączaj chłopie dowozu towaru-zaopatrzenia bo to inna Firma sie tym zajmuje. Jak chcesz obiad ?to dzwonisz i catering dowodzi. Takim cateringiem jest zaopatrzenie sklepów. jestes bardzo słabym w tym temacie. I wypraszam sobie "z całym szacunkiem" Jestes głupszy niżUstawa przewiduje. Nie umiesz dyskutowac z drugim człowiekiem tylko próbujesz kogos poniżac a nawet nie mapisałes ani swojego imienia ani swojego nazwiska i uważasz sie za kogo ? dupku jeden.Data dodania komentarza: 17.02.2026, 16:26Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: "Wszystkie grabie grabią do siebie "Treść komentarza: Pani Halino, z całym szacunkiem, ale pisze Pani o mrzonkach, które nie mają nic wspólnego z dzisiejszym rynkiem. Propozycja, by delikatesy prowadziło jedno małżeństwo, to przepis na szybkie zamknięcie interesu. Kto miałby tam siedzieć od rana do wieczora, w soboty i święta? Dwie osoby nie uciągną logistyki, dostaw i sprzedaży w 2026 roku, dbając o standardy, o których Pani marzy. ​Spójrzmy prawdzie w oczy: jeśli Spółdzielnia od 20 lat wykazuje zysk tylko dlatego, że wyprzedaje nieruchomości, a nie dlatego, że realnie zarabia na produkcji czy handlu, to ten model biznesowy jest martwy. Pudrowanie trupa nic nie da. ​Zamiast marzyć o 'rodzinnych sklepikach', jedynym rozsądnym i uczciwym rozwiązaniem dla udziałowców jest ogłoszenie upadłości, rzetelna wycena tego, co zostało, sprzedaż majątku po cenach rynkowych (a nie znajomym ) i sprawiedliwy podział pieniędzy między członków Spółdzielni. To jedyna droga, by ludzie odzyskali choć część swojego kapitału, zanim rada i kolejne nietrafione inwestycje przejedzą wszystko do zera.Data dodania komentarza: 17.02.2026, 13:17Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?