Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 05:47
XX rocznica śmierci Jana Pawła II - Papieża z Polski

Pierwszy taki pomnik - czyli o związkach Jana Pawła II z naszym regionem

Podziel się
Oceń

Jan Paweł II odpoczywał w naszym regionie. Niedaleko Tarnówki i Jastrowia (powiat złotowski) powstał pierwszy na świecie pomnik Papieża Polaka, który fakt ten upamiętnił. Miało to miejsce w 1979 roku. Z okazji XX rocznicy śmierci Jana Pawła II przypominamy o związkach Papieża Polaka z naszym regionem.
Pierwszy taki pomnik - czyli o związkach Jana Pawła II z naszym regionem

Źródło: Piotr Tomasz Facebook

16 października 1978 roku to niezwykle ważna data w historii naszego kraju. Tego dnia nad Kaplicą Sykstyńską w Watykanie wzniósł się biały dym, który obwieścił światu wybór nowego papieża. Pół godziny później kardynał Pericle Felici, wypowiedział tradycyjną formułę: "Zwiastuję wam radość wielką - mamy papieża: Najdostojniejszego i Najprzewielebniejszego Pana Świętego Kościoła Rzymskiego, Kardynała Karola Wojtyłę, który przybrał sobie imię Jan Paweł II". 

Prawie 27 lat później, 2 kwietnia 2005 r. świat obiegła smutna wiadomość. O godz. 21.37 Jan Paweł II odszedł do domu Pana. W ceremonii pogrzebowej uczestniczyły delegacje z ponad 150 państw, a w Polsce ogłoszona została sześciodniowa żałoba narodowa. Powstały  też setki miejsc upamiętniających pontyfikat Wielkiego Polaka. Między innymi w powiecie złotowskim.

Oczywiście Jan Paweł II postrzegany jest głównie jako osoba duchowna. Warto jednak wspomnieć, że był także człowiekiem o wielu pasjach. Między innymi wielkim miłośnikiem turystyki. Uwielbiał zwłaszcza wyprawy kajakowe. 

Jedna z nich miała miejsce w naszym regionie. Około 3,5 godziny spokojnej jazdy rowerowej ze Złotowa (w kierunku Płytnicy) znajduje się miejsce, w którym spędził urlop w 1978 roku, a więc krótko przed wyborem na papieża. Chodzi o jezioro Krępsko Średnie (Wrzosy). Uczestniczył wówczas w biwaku krakowskiego środowiska uniwersyteckiego. 

Wyprawy kajakowe, w tym i te nad jeziorem Krępsko, otaczała zawsze aura konspiracji. Uczestnicy obozu starali się nie afiszować. Nie ujawniali zwłaszcza tego, że przebywa z nimi ks. kardynał Karol Wojtyła, który nie cieszył się przychylnością komunistów. Ponadto na Wrzosach odprawiane były Msze św., co także powodowało konieczność zachowania dyskrecji. Interesujący jest fakt, że za ołtarz służył ułożony do góry dnem kajak, krzyż zrobiony był natomiast z dwóch związanych wioseł.

Na początku sierpnia 1979 roku grupa uczestników wspomnianego biwaku postanowiła upamiętnić pobyt Jana Pawła II na naszych terenach. Wymurowana została tablica (tzw. "placek"). Jest ona zapewne pierwszym na świecie pomnikiem Jana Pawła II. W rolę robotników wcielili się wykładowcy krakowskich uczelni, głównie Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wśród nich znajdowali się m.in.  E. i M. Wisłoccy oraz T. i P. Maleccy. Pomnik powstał w dniach 1 - 12 sierpnia 1979 roku. Przytwierdzony do drzewa brzozowy krzyż i tzw. "placek" ustawiono w miejscu, w którym Karol Wojtyła odprawiał Mszę świętą. 12 października 2003 roku, dla uczczenia 25. rocznicy pontyfikatu Jana Pawła II, nad brzegiem jeziora odprawiono nabożeństwo. Uroczystość połączona została z odsłonięciem nowego krzyża, który upamiętnił ćwierćwiecze pontyfikatu Karola Wojtyły - Wielkiego Polaka i Wielkiego Papieża. 

Gdzie leży "Kamień Papieski"?

Dojazd do Krępska, następnie jedziemy w kierunku stacji w Płytnicy. 

Od przejazdu kolejowego kierujemy się na zachód (w kierunku szosy Wałcz-Jastrowie). 

Po kilku kilometrach (po lewej stronie) znajduje się parking i tablica informacyjna.

źródło: Wojciech Kulesza "Ten pierwszy pomnik" (2012) oraz materiały własne autora


Napisz komentarz

Komentarze

Halina 13.12.2025 11:19 AM
Pamiętamy.Pamiętamy też 13 grudnia 1981r. i Nigdy więcej Stanu Wojennego,nigdy więcej kartek na żywność,nigdy więcej pustych półek w sklepach.Nigdy wiecej strzelania policji do swoich> śmierci 9-ciu z "Wujka" 1981r..Ta historia aby nigdy się nie powtórzyła.

Kim 03.04.2025 03:46 PM
Korea. Północna

8670 01.04.2025 11:39 PM
Pamiętamy Wielkiego Polaka!

Kibic 02.04.2025 01:32 PM
Lewandowskiego?

Temperatura: 11°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Mieszkam na Mickiewicza, to również aleja, która łączy się pod kątem prostym z Al. Piasta, na której Pan mieszka, więc jesteśmy sąsiadami. Podobnie jak Pan, nie należę do żadnej partii politycznej. Gdyby jednak tak było, nie miałbym najmniejszego problemu, by napisać o tym wprost. Chciałbym jasno podkreślić: nie mam absolutnie nic przeciwko debacie o sprawach naszego miasta. Wręcz przeciwnie! Jestem gorącym zwolennikiem dyskusji o rozwoju Złotowa, o jego wyzwaniach i o wszystkich sprawach, zarówno tych kluczowych, jak i nieistotnych. Tekst w żaden sposób nie ganił samej idei debaty. Zachęcam do ponownej, spokojnej lektury. Dotyczył wyłącznie nazywania rzeczy po imieniu, takimi, jakimi są w rzeczywistości, a nie w sposób zawoalowany, pokrętny i wprowadzający czytelników oraz mieszkańców w błąd. To bardzo prosta zasada przyzwoitości. Jeśli głos chce zabrać marszałek, polityk, przedstawiciel konkretnej partii czy działacz danej struktury z określonego okręgu, Przewodniczący powinien zapowiedzieć go wprost z imienia, nazwiska i pełnionej funkcji lub przynależności. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto i z jakiego nadania do nich przemawia. Stosowanie politycznego kamuflażu, nazywanie kogoś „mieszkańcem” na potrzebę chwili, a za sekundę „radnym” (mimo braku mandatu), po prostu narusza przejrzystość intencji. O to, i tylko o to w tym tekście chodziło. Co do pozostałych poruszonych przez Pana kwestii w pełni się zgadzam. To ważne tematy i trzeba się nimi zająć. Nie jest jednak tak, że stosujemy wyjątki. Do naszej redakcji dotąd nikt oficjalnie nie zgłosił się z tymi problemami a sami ich nie szukamy (choć akurat dziś mieliśmy już telefon, tyle że dotyczący innego pracownika). Często działamy interwencyjnie za kulisami: pomagamy, kierujemy sprawy do odpowiednich osób, instytucji lub odradzamy pewne kroki i nie każda taka interwencja musi od razu kończyć się publikacją artykułu. Nie oznacza to jednak, że są tematy, które ignorujemy. Dziękuję za Pana komentarz i głos w dyskusji. Pozdrawiam po sąsiedzku! Data dodania komentarza: 28.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: buu uu uu Treść komentarza: Pan z mównicy nie przygotowany mówiąc delikatnie. Wcześniej przy Szopinskim oklaskiwal otwarcie zlobka a na sesji byl krytyczny wobec tego. Pan pomylił się sie z powołaniem (brak wiedzy i doświadczenia w samorządzie)i dodatkowo przypisuje sobie nie swoje inwestycje. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 18:50 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Jan Serce Treść komentarza: Podpisuję się pod tym zapytaniem. Dlaczego redaktor porusza kwestie wojenki partyjnej, a nie porusza tematów istotnych i bliskich mieszkańcom? Szary mieszkaniec ma gdzieś politykę. Natomiast kwestia utraconego dofinansowania 7,5 mln zł powinna być dogłębnie wyjaśniona. Wiadomo, że z ust burmistrza prawdy się nie dowiemy. Więc jakiś rzetelny i sumienny redaktor mógłby się temu przyjrzeć i naświetlić temat. Czy rację ma burmistrz, czy może radny Koronkiewicz. Do dzieła panie redaktorze. To samo z traktowaniem pracowników. Radny Koronkiewicz porusza temat. Burmistrz zamiata pod dywan. Też chciałbym wiedzieć jaka jest prawda. Może tym by się redaktor też zajął? Pominę już fakt, że inne redakcje lokalne też milczą w tych tematach. Gdzie Ci niezależni dziennikarze, którzy dążą do prawdy? Data dodania komentarza: 28.09.2026, 15:56 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Na samym wstępie wyjaśniam, nie jestem za żadną partią czy komitetem lub innym zbiorowiskiem, pisze jako zwykły mieszkaniec Al. Piasta. No to do rzeczy , obejrzałem sobie w większości sesje i nie rozumie tego artykułu panie Kamilu ponieważ uważam, że każdy mieszkaniec ma prawo do wypowiedzi a że jest czy z takiej czy innej partii to mi jest obojętne aby to były dobre pomysły dla miasta, bo niestety jak na razie to Ci panowie nic nie wnoszą. Nie rozumie też panie Kamilu czemu akurat uderza pan w ten temat gdzie wcześniej został rozwinięty bardzo ciekawy temat UTRATY dofinansowania w wysokości 7 500 mln zł na tereny inwestycyjne. Tam pan Koronkiewicz obnażył mówienie mieszkańcom nie prawdy co do przyczyny utraty tych nie małych pieniędzy. Tam również pan Wojtuń również wyprostował ich co do tego kto rozpoczął działania tych terenów bo chcieli sobie przypisać panowie. Drugim ciekawym tematem było na samym końcu mowa o pracowniku który robi zarzuty burmistrzom a z tego co się mówi, ubyło w urzędzie bardzo dużo dobrych fachowych pracowników ( mówi się o 25 osobach ) No i pytam pana, panie Kamilu czemu w wiadomościach wszyscy nabrali wody w usta. Czy to nie wygodny temat dla burmistrza więc trzeba siedzieć cicho? a to w tedy śmierdzi układami co powoduje wiarygodność portali informacyjnych . proszę się nad tym zastanowić. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 12:52 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Źle dla zasady Treść komentarza: No tak, widać, ze felieton to dzieło PISarza. To musi być źle ocenione, to serduszko. Gdyby wystąpił delegat porzuconego posła w stanie co najmniej chwiejnym, to byłoby ok. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Obserwator ETCP Treść komentarza: Przy okazji mieszkańca ze Złotowa czy ma ktoś wiedzę kiedy rusza ponownie proces mieszkańca z Jastrowia? Data dodania komentarza: 28.09.2026, 11:12 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.