Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 lutego 2026 02:03
XX rocznica śmierci Jana Pawła II - Papieża z Polski

Pierwszy taki pomnik - czyli o związkach Jana Pawła II z naszym regionem

Podziel się
Oceń

Jan Paweł II odpoczywał w naszym regionie. Niedaleko Tarnówki i Jastrowia (powiat złotowski) powstał pierwszy na świecie pomnik Papieża Polaka, który fakt ten upamiętnił. Miało to miejsce w 1979 roku. Z okazji XX rocznicy śmierci Jana Pawła II przypominamy o związkach Papieża Polaka z naszym regionem.
Pierwszy taki pomnik - czyli o związkach Jana Pawła II z naszym regionem

Źródło: Piotr Tomasz Facebook

16 października 1978 roku to niezwykle ważna data w historii naszego kraju. Tego dnia nad Kaplicą Sykstyńską w Watykanie wzniósł się biały dym, który obwieścił światu wybór nowego papieża. Pół godziny później kardynał Pericle Felici, wypowiedział tradycyjną formułę: "Zwiastuję wam radość wielką - mamy papieża: Najdostojniejszego i Najprzewielebniejszego Pana Świętego Kościoła Rzymskiego, Kardynała Karola Wojtyłę, który przybrał sobie imię Jan Paweł II". 

Prawie 27 lat później, 2 kwietnia 2005 r. świat obiegła smutna wiadomość. O godz. 21.37 Jan Paweł II odszedł do domu Pana. W ceremonii pogrzebowej uczestniczyły delegacje z ponad 150 państw, a w Polsce ogłoszona została sześciodniowa żałoba narodowa. Powstały  też setki miejsc upamiętniających pontyfikat Wielkiego Polaka. Między innymi w powiecie złotowskim.

Oczywiście Jan Paweł II postrzegany jest głównie jako osoba duchowna. Warto jednak wspomnieć, że był także człowiekiem o wielu pasjach. Między innymi wielkim miłośnikiem turystyki. Uwielbiał zwłaszcza wyprawy kajakowe. 

Jedna z nich miała miejsce w naszym regionie. Około 3,5 godziny spokojnej jazdy rowerowej ze Złotowa (w kierunku Płytnicy) znajduje się miejsce, w którym spędził urlop w 1978 roku, a więc krótko przed wyborem na papieża. Chodzi o jezioro Krępsko Średnie (Wrzosy). Uczestniczył wówczas w biwaku krakowskiego środowiska uniwersyteckiego. 

Wyprawy kajakowe, w tym i te nad jeziorem Krępsko, otaczała zawsze aura konspiracji. Uczestnicy obozu starali się nie afiszować. Nie ujawniali zwłaszcza tego, że przebywa z nimi ks. kardynał Karol Wojtyła, który nie cieszył się przychylnością komunistów. Ponadto na Wrzosach odprawiane były Msze św., co także powodowało konieczność zachowania dyskrecji. Interesujący jest fakt, że za ołtarz służył ułożony do góry dnem kajak, krzyż zrobiony był natomiast z dwóch związanych wioseł.

Na początku sierpnia 1979 roku grupa uczestników wspomnianego biwaku postanowiła upamiętnić pobyt Jana Pawła II na naszych terenach. Wymurowana została tablica (tzw. "placek"). Jest ona zapewne pierwszym na świecie pomnikiem Jana Pawła II. W rolę robotników wcielili się wykładowcy krakowskich uczelni, głównie Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wśród nich znajdowali się m.in.  E. i M. Wisłoccy oraz T. i P. Maleccy. Pomnik powstał w dniach 1 - 12 sierpnia 1979 roku. Przytwierdzony do drzewa brzozowy krzyż i tzw. "placek" ustawiono w miejscu, w którym Karol Wojtyła odprawiał Mszę świętą. 12 października 2003 roku, dla uczczenia 25. rocznicy pontyfikatu Jana Pawła II, nad brzegiem jeziora odprawiono nabożeństwo. Uroczystość połączona została z odsłonięciem nowego krzyża, który upamiętnił ćwierćwiecze pontyfikatu Karola Wojtyły - Wielkiego Polaka i Wielkiego Papieża. 

Gdzie leży "Kamień Papieski"?

Dojazd do Krępska, następnie jedziemy w kierunku stacji w Płytnicy. 

Od przejazdu kolejowego kierujemy się na zachód (w kierunku szosy Wałcz-Jastrowie). 

Po kilku kilometrach (po lewej stronie) znajduje się parking i tablica informacyjna.

źródło: Wojciech Kulesza "Ten pierwszy pomnik" (2012) oraz materiały własne autora


Napisz komentarz

Komentarze

Halina 13.12.2025 11:19 AM
Pamiętamy.Pamiętamy też 13 grudnia 1981r. i Nigdy więcej Stanu Wojennego,nigdy więcej kartek na żywność,nigdy więcej pustych półek w sklepach.Nigdy wiecej strzelania policji do swoich> śmierci 9-ciu z "Wujka" 1981r..Ta historia aby nigdy się nie powtórzyła.

Kim 03.04.2025 03:46 PM
Korea. Północna

8670 01.04.2025 11:39 PM
Pamiętamy Wielkiego Polaka!

Kibic 02.04.2025 01:32 PM
Lewandowskiego?

zachmurzenie duże

Temperatura: -1°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 998 hPa
Wiatr: 15 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: No tak, rozumiem no, no…Treść komentarza: Czyli poprzednia ekipa dobrze gospodarowała w szpitalu a obecna ekipa przetrfoniła kapitał z lokat, wyczyścili rachunek bieżący i jakby tego było mało stracili zysk z przychodów przechodząc na stałą stratę.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Wywiad K. Kuźmicza z A. Antoniewiczem-powrót po roku do gorących tematówAutor komentarza: Rysiek. HTreść komentarza: Jeden z radnych" p.k "odjechał na złotowskie.pl.Pochwalił się swoją wiedzą :wiem ale nie wiem,nie mam takiej wiedzy.......hahahaData dodania komentarza: 13.02.2026, 21:29Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: do Do Ad REMTreść komentarza: No nie, nie tak bo prezes na emeryturze nawet gdyby chciał zarządzać firmą z tylnego fotela nie mógł by tego robić, gdyby za nową prezeską MBZ stał Zarząd, część RN i większość udziałowców jak i pracowników. Nie ma takiego stanowiska jak "nieformalny prezes" ani "formalny" są tylko powołani, wybrani przez j/w lub wyłonieni z konkursu. Pani MBZ została wybrana i powołana nie tylko za zgodą odchodzącego prezesa a większością decyzyjną uprawnionych do tego spółdzielców. Ona sama się temu nie sprzeciwiała i nie wnosiła żadnych zastrzeżeń, zanim nie zderzyła się z ścianą swojej niemocy. Tak więc "wskazać" to możesz kogoś palcem ale to nie dotyczy spółdzielni w której, każdy jej udziałowiec ma głos decydujący o jej przyszłości. Oczywiście że można zadawać sobie pytanie, po co emerytowanemu prezesowi było zasiadanie w RN? Odpowiedzi są dwie; ktoś tego chciał i dla kasy. to kasa, nie od dzisiaj zmienia ludzi w wrogów dla ogółu nie myśląc o tym, że i ona może obrócić się przeciwko nim samym. Z drugiej strony tacy ludzie włącznie byłą już prezeską chcąc coś na cichym szwinglu zarobić, nic sobie z tego nie robią dopóki to nie ujrzy światła dziennego. Mleko się rozlało i tyle.Data dodania komentarza: 13.02.2026, 19:32Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: UCZCIWY SOŁTYSTreść komentarza: Radni chyba nie wiedzieli ,że Sypniewo leży przy jedynym poligonie-bombowisku w Europie.Data dodania komentarza: 13.02.2026, 19:09Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"Autor komentarza: Bezsenny po co ci ta "Kamaryla".Treść komentarza: Co ty człowieku piszesz! Twój atak nie ma nic wspólnego z sytuacją finansową Rolnika byłego prezesa bo to od jego zmiany, kiedy kierowniczka składu budowlanego została prezesem spółdzielni zaczął się problem wszystkich i wszystkiego. To ona po krótkim czasie, gdy poczuła się ważną osobistością w stosunku do wielu zaczęła zachowywać się jakby połknęła kij od szczotki. Przekonywanie krzykiem swoich racji nie zważając na to że otaczający ją ludzie też mają odczucia, zaczęły być odpychające od niej także z początku życzliwych jej ludzi. To że były prezes mial co chciał, wieszał bilbordy także wyborcze tych co teraz gubią Polskę i male firmy nie było i nie jest czynnikiem, który uszczuplałby stan finansów spółdzielni podczas jej prezesury . Od kilku lat uważająca się dzisiaj za niewinną ofiarę samej siebie, robiła z ludzi idiotów i to też w porozumieniu z samorządem miasta, który podsuwał jej potencjalnych kupców niby nie dochodowych nieruchomości. Jej bezczelnego zachowania i krzyków, traktowania znanych sobie ludzi z góry, nie da się usprawiedliwić i kto tego nie doświadczył, niech nie zabiera głosu. Zawsze uważała że ma rację co udowadniała swoim słowotokiem, więc do kogo dzisiaj te pretensje, tym bardziej że stary prezes nie wróci jako nowy prezes. Oczywiście że, gdy nic czego się dotknęła, nie przynosiło zamierzonych przez nią efektów, to już po roku swojej działalności zaczęła o to obwiniać byłego prezesa ale jaki tego był sens? Nikt kto kupuje cokolwiek, po 4 latach nie może mieć pretensji do sprzedającego że coś się popsuło i nie działa z powodu złej eksploatacji nabytej rzeczy. Nie da się o to obwiniać sprzedającego, bo nie powiedział jak to użytkować. Wiele tu się pisze, ale czy pani prezes naprawdę nie wiedziała z jaki stanem spółdzielni przed jej przejęciem ma do czynienia? Jeśli wiedziała i była przekonana o jakichkolwiek niedociągnięciach to dlaczego milczała, czy dlatego że podobnie jak poprzednik swoje nieruchomości zabudowane i nie zabudowane, które nie dawały oczekiwanego zysku, zbywała deweloperom dla latania dziur w budżecie spółdzielni. Po co to było zwłaszcza, gdy ze względu na inne czynniki ludzkie, które obecnie są najbardziej widoczne, nie powinno się nigdy robić!Data dodania komentarza: 13.02.2026, 18:57Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: XDTreść komentarza: Mój znajomy Paczek tam wykańcza te chaty.Data dodania komentarza: 13.02.2026, 16:45Źródło komentarza: Burmistrz Winkowska zatrzymała farmę wiatrową: Zwycięstwo mieszkańców nad lobbystami i "utraconymi milionami"