Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 lutego 2026 05:54

Cenny regionalizm: Krajeńskie Drogi do Niepodległej

Podziel się
Oceń

Krajenka obchodzi w tym roku 600-lat nadania praw miejskich. Z tej okazji Krajeńskie Towarzystwo Historyczne wpadło na pomysł wydania książki: Krajeńskie do Niepodległej.

 

 

 

 - Skąd pomysł na wydanie książki?

KTH - W 2018 roku obchodziliśmy 100-tną rocznicę odzyskania niepodległości. Z tej okazji odbył się wykład w KOK na temat udziału mieszkańców Krajenki w walkach o niepodległość Polski. Do tego dochodzi jubileusz Krajenki, która właśnie rozpoczęła obchodzenie jubileuszu nadania praw miejskich. Książka wpisuje się w te wydarzenia i pozostawia trwały ślad. 

- Henryk Brodziak napisał kiedyś książkę o Krajence, czy nie jest to zatem kopiowanie jego pomysłu?

KTH - Książka Henryka Brodziaka opowiada głównie o tworzeniu się gospodarki i kultury w Krajence po II wojnie światowej. Publikacja "Krajeńskie drogi do Niepodległej wychodzi poza ten schemat. Mówi przede wszystkim o ludziach, którzy mieszkali na Ziemi Krajeńskiej i tutaj przywieźli swoją historię. Do tego dopisane zostały fragmenty z dziejów Krajenki, których Henryk Brodziak z różnych powodów nie poruszył.

- W jaki sposób pozyskiwano materiały do książki?

KTH - To głównie praca w archiwach i poszukiwania w bibliotekach. Miały również miejsce ogłoszenia w mediach oraz w tradycyjny sposób, czyli np. za pomocą plakatów rozklejanych na mieście. W ten sposób udało się np. dotrzeć do rodzin bohaterów z Krajenki, którzy mieszkają poza Polską.

- Czy każdy będzie miał okazję zapoznać się z książką?

KTH - Pomysł był taki, by każdy mieszkaniec gminy Krajenka mógł się z nią zapoznać. Stąd w 2018 roku został napisany projekt, który po ponad rocznym oczekiwaniu uzyskał aprobatę. Dzięki temu pozyskano środki na wydanie publikacji. Oczywiście pokryły one tylko część kosztów. Poszukiwania w archiwach, napisanie książki i szereg innych czynności zostało wykonanych za darmo. Dzięki temu, że nie jest to komercyjny projekt, niektórzy mieszkańcy Ziemi Krajeńskiej otrzymają książkę do rąk własnych. Inni będą musieli skorzystać z bibliotek.

- Skąd pochodzą środki?

KTH - Za pośrednictwem Lokalnej Grupy Działania "Krajna Złotowska" pozyskano środki z Europejskiego Funduszu Rolnego na Rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie. Instytucją Zarządzająca PROW 2014-2020  jest Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Projekt to dzieło Krajeńskiego Towarzystwa Historycznego. Całość współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach działania „Wsparcie dla rozwoju lokalnegow ramach inicjatywy LEADER”, poddziałania „ Wsparcie na wdrażanie operacji w ramach strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność” w ramach projektu grantowego pt. „Inwestujemy w dziedzictwo historyczne i kulturowe Krajny Złotowskiej” PROW 2014-2020.

- W jaki sposób warto zachęcić mieszkańców gminy Krajenka do sięgnięcia po tę publikację?

KTH - Idea napisania książki zaaktywizowała ludzi do zainteresowania się historią regionu. Natomiast sama publikacja porusza szereg ciekawych wątków, które zapewne będą stanowić novum dla wielu mieszkańców. Oczywiście historia gminy Krajenka nie jest łatwa. Trudno bowiem przejść obojętnie wobec ofiar nazizmu i komunizmu. Warto jednak ją poznać. Spojrzeć z innej strony, poszerzyć horyzonty, bo przecież większość mieszkańców gminy Krajenka wychowała się jedynie na podręcznikach szkolnych i przekazie medialnym.

Dziękuję za rozmowę


Napisz komentarz

Komentarze

słabe opady śniegu

Temperatura: 2°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 981 hPa
Wiatr: 4 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Odp. do "kochanego".Treść komentarza: Tak, najważniejsze jest pouczanie innych, omijając swój styl nakazowo poglądowy co kto może i do czego ma prawo. Otóż pisanie o niepublikowanie komentarzy w temacie Spółdzielni, dotyczyło tych wyrażanych w wulgarny sposób, choćby poprzez pomawianie byłego prezesa o kradzież i wciąganiem w to jego rodziny co jest poważnym nie sprawdzonym zarzutem zagrożonym odpowiedzialnością karną. Zresztą także wulgarne komentarze kierowane w stronę byłej pani prezes, są nie na miejscu i nie wnoszą nic w dyskusję o jej działalności. Każdy kto choć trochę orientuje się w sytuacji, pomijając jak zaznaczono wcześniej ich całkowity brak kręgosłupa moralnego w stosunku do czynów skierowanych przeciwko ludziom, którzy mieli pecha poznać obu prezesów, ten wie to co przytacza wielu, że tyle ile w mieście jak i okolicznych wsiach majątku GS. Rolnik upłynniła pani prezes, tego jej poprzednik nie zrobił przez 15 lat przed swoim odejściem. W tym temacie pobiła go na głowę. Co do troski mieszkańców Zlotowa zmartwionych losem spółdzielni i funkcjonowania sklepów, to tego problemu przed zmianą prezesów też nie było. I to powinno być przedmiotem dyskusji osób nie prowadzących interesów, umów z prezesami, tym bardziej że w art. jest mowa o upadłości lub likwidacji Spółdzielni Rolnik. Sprawy dotyczące finansowej sytuacji spółdzielni powinny zostać w gestii zarządu i członków Spółdzielni Rolnik a rozstrzygnięcie dokonane przez uprawnione organy sprawdzające. Pytanie czasowego prezesa o powiedzenie prawdy w sprawie podejrzenia "lobbowania" jest tak samo naiwnym oczekiwaniem, jak twierdzenie że zwolniona pani prezes wygra z poprzednim prezesem, widząc jakim betonem się otoczył. Zresztą przeszłość byłych komunistów w mieście w którym Komunizm się nie skończył a w potrzebie łączy ich towarzyszy w jeden nierozerwalny łańcuch tak samo jak i w innych sprawach w Polsce, też jest naiwnością. Tak więc dyskusja tak, ale z kulturą słowa.Data dodania komentarza: 13.02.2026, 00:59Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: .Treść komentarza: To nie jest ściek na ogół pracowników?:"te całe pomyje wylewane na prezeskę Magdę są zapewne przez osoby zwolnione za kradzież ,i inne przewinienia.pracownicy chodzą tam ja święte krowy ,nie raz wygląda to tak jakby za darmo w spółdzielni pracowali ." Spoko, dalej o piekarni - nie wiem,.nie widziałem,.jak są dowody proszę bardzo. Ale ten cytat nie dotyczy tylko udowodnionych przewinień, a pracowników. O moich działaniach mało wiesz.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 21:06Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: do wiesniakówTreść komentarza: Tę wiochę PTUSZA trzeba spychaczem przesunąć od dróg wszystkich.Nie ciemnota zawistna sie nauczyData dodania komentarza: 12.02.2026, 19:09Źródło komentarza: S11 w Tarnówce: Samorządowcy z Ptuszy mówią „NIE” wariantom 4 i 5Autor komentarza: Shut upTreść komentarza: Ten bełkot w kilku miejscach to Kaziu? He, he, dobreData dodania komentarza: 12.02.2026, 17:58Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: daj już spokójTreść komentarza: Kaziu przestań juz pierdolić, przepraszam, farmazony. Odwołałeś prezesa teraz powołasz nowego i tak do końca. Jaka rada? Nie ściemniaj , nikt nie jest na tyle głupi, żeby Ci uwierzyć.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 15:42Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Filip MoszTreść komentarza: Panie Kamilu, masz rację kolejna rezygnacja wstrząsa pilskim starostwem. Pani skarbnik zrezygnowała z funkcji zaledwie po pół roku pracy, stając się trzecią osobą, która nie chce zarządzać finansami powiatu pod rządami koalicji "13 grudnia". Po Natalii Domek to kolejny sygnał niestabilności w pionie finansowym. Ta sytuacja rodzi pytania o zarządzanie kadrami i stabilność budżetu powiatu. Czy to efekt presji politycznej, obciążeń pracą czy konfliktów wewnętrznych? Lokalne źródła potwierdzają, że decyzja zapadła nagle, a oficjalne komunikaty starostwa na razie milczą na ten temat.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 15:39Źródło komentarza: Pielęgniarki ze Złotowa alarmują: zator płatniczy za 2025 r.! Szpital kontruje prawnikiem