Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 21 lutego 2026 18:28

Podążajmy za siostrą Marią

Podziel się
Oceń

Ponad miesiąc temu byłem w Poznaniu. W jednym z regionalnych mediów opowiadałem o zbrodniczym systemie komunistycznym, który w latach 1945-1989 zbierał swoje krwawe żniwo także na Krajnie. Wracając na stację PKP zauważyłem Murzynkę, która przechodziła przez jezdnię w miejscu do tego niedozwolonym. Nie zwróciłem jej uwagi. Być może zaniechanie wynikało z podświadomej obawy, że mogłaby się poskarżyć do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Polacy powoli dochodzą do punktu, w którym zamiast maseczek przywdzieją kaganiec poprawności. Bywam na Zachodzie. Tam ludzie już dawno wyposażeni są w ten atrybut. Nie poruszają więc pewnych tematów, które granice poprawności mogłyby naruszyć. Coś tam opowiedzą po spożyciu większej ilości alkoholu, coś zasugerują półsłówkami podczas przyjacielskiej rozmowy. Publicznie nie powtórzą jednak swoich poglądów, bo nie chcą się narazić na otrzymanie piętna „piewcy mowy nienawiści” i wiążący się z tym ostracyzm, zwłaszcza biczowanie ze strony mediów.

Na Krajnie pierwsze jaskółki tego rodzaju zachowań obserwujemy już od pewnego czasu. Sam doświadczyłem fali hejtu, kiedy to ośmieliłem się skrytykować fakt zaprezentowania „genderowej” maseczki na oficjalnej stronie Urzędu Miasta w Krajence. Prawdziwie zatrwożył mnie jednak materiał z 28 kwietnia 2020 roku, który zamieściła TV Asta z Piły. Dotyczył on siostry Marii, która prowadzi (obecnie zdalnie) lekcje religii dla uczniów w jednej z pilskich szkół. Warto zaakcentować, że wyczuwalną dezaprobatę wobec jej postawy wyraził także dziennikarz TV Asta. Świadczy o tym wielce wymowny komentarz lektora materiału filmowego: „ta sprawa zapewne spowoduje powrót pytania o umieszczanie lekcji religii w programie nauczania w szkołach”.

W tym miejscu należy postawić pytanie: jakiej to zbrodni dopuściła się Katechetka? Odpowiadam: Siostra przygotowała prezentację dla uczniów, z której wynikało między innymi, że aktywiści KPH i LGBTQ zachęcają do niemoralnych zachowań z punktu widzenia nauki katolickiej. W nawiązaniu do tych treści uczniowie mieli przygotować wypracowanie. Niektórzy jednak byli tak ambitni, że wyszli poza to zadanie i napisali donos do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Czy tym gestem nawiązali do rodzinnych tradycji z lat dawno minionych? Na to pytanie w tej chwili nie znam odpowiedzi. Faktem jest jednak, że lokalne media podchwyciły temat, a fala hejtu wobec Katechetki przelała się przez internet. Dla każdego myślącego człowieka oczywiste jest jednak, że siostra Maria napisała prawdę i ma rację. Grzech jest grzechem, a naruszenie zasad zawsze prowadzi do katastrofy. 

Wspomniana na wstępie Murzynka z Poznania przeszła przez ulicę bezpiecznie. Niewykluczone jednak, że kiedyś wpadnie pod samochód. Podobnie tragiczny los może spotkać ludzi, którzy po drogach życia podążają za radami aktywistów z KPH i LGBTQ. Dlatego dobrze, że są nauczyciele pokroju siostry Marii, którzy mają odwagę mówić młodzieży prawdę o realnych zagrożeniach, nie bacząc przy tym na ostracyzm ze strony „postępowych sił narodu”, które chcą nam nałożyć kaganiec poprawności. Taka postawa daje też siłę ludziom którzy zbłądzili, bo przecież grzech dotyka każdego. Chrześcijanin jednak z nim walczy. Odwrotnie postępowy lewak. On go akceptuje i stara się wprowadzić jako normę społeczną. Przykładem kwestia eliminacji osób niepełnosprawnych ze społeczeństwa. Wystarczy przeczytać postulaty Ruchu „Piekło” (nie mylić po oznakowaniu z Hitlerjugend).

Na koniec chciałbym podkreślić, że Katechetka wyraźnie zaakcentowała w swojej prezentacji, że nie wolno naruszać nietykalności fizycznej osób o odmiennej orientacji seksualnej. Nie nawoływała więc do przemocy i nienawiści. Wyraźnie kontrastuje to z zachowaniami środowisk, które od lat idą pod sztandarami „gender” m.in. w naszym regionie. Przykładem Pani, która o problemie „hejtu” opowiadała nie tylko w lokalnych mediach, ale nawet w ogólnopolskiej telewizji za prezesury pana Jacka Kurskiego. Warto wejść na jej profil FB. Zapytać o zwrot „Fuck You Godek” i inne podobne określenia. Warto też poinformować o tym Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Katolicy, zwłaszcza zrzeszeni w ruchach pro-life, coraz częściej doświadczają bowiem przemocy w Polsce. Nie tylko słownej. Najwyższy czas powiedzieć temu stop. Podążajmy za siostrą Marią.

Piotr Janusz Tomasz

(Krajenka)

 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Paweł W 29.04.2020 03:00 PM
Panie Piotrze. Obecnie trzeba na lewactwo uważać gdyż są rozjuszeni i agresywni. Niedawno lewak napadł na kierowcę antypedofilskiej ciężarówki! Brało w tym udziałem kilku agresorów. Doszło do tego 25 kwietnia na warszawskim Ursynowie. Napadnięty kierowca udostępnił nagranie, na którym jeden z bandytów w wulgarny sposób wielokrotnie grozi napadniętemu, który mimo to zachowuje się nie tylko spokojnie, ale wręcz kulturalnie.

Beata '63 07.03.2018 09:56 PM
Proszę pana Mariusza sz o odpowiedź!!!

zachmurzenie duże

Temperatura: 3°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 22 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Szacunek dla sprzedawczyń!Treść komentarza: Tak też było swego czasu w PSS, gdzie prezes tonął w długach latami a obwiniał o to pracowników sklepów a mimo to przyjmował choćby towar " mięso" tonami, które nie sprzedane samo wychodziło z Lady na nogach robali. Którakolwiek z sprzedawczyń odezwała się w tej sprawie, zauważanej od lat była zwalniana z pracy z bagażem długu za nie sprzedane mięso i inne towary, on tę swoją nieudolność wyliczał im w manko. Tak więc jeśli ktokolwiek pisze o kradzieży przez pracowników, najpierw niech się przyjmie do pracy w jako sprzedawca nietrwałych produktów a jak się nie zorientuje w czym rzecz, wyjdzie jako ofiara czyjejś nieudacznikami niezależnej od pracowników sklepów. Jak skończyły PSS-y wiemy, co będzie z Spółdzielnią nie. Całe szczęście że obu prezesów już nie ma, a może ktoś jeszcze jest? Tego nie wiemy, dlaczego?Data dodania komentarza: 21.02.2026, 12:41Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: pani HalinoTreść komentarza: Proszę nie rzucać kamieniami w chorych, którzy z bólem nie do zniesienia jeszcze korzystają z leczenia w tym szpitalu. Oni nic nie mają do dyrekcji szpitala ale niech pani nie pisze o dobrej jego kondycji, gdyby tak było starosta nie występował by o zwolnienie szpitala z płacenia podatków. To co było dobre minęło, pani dyrektor szpitala była by w innej sytuacji gdyby nie cięcia NFZ, gdyby nie zmiana polityczna a za nią zmniejszenie nakładów na leczenie, w tym likwidacja oddziałów, szpitali, tylko po to by na siłę kupować, wiatraki i zalegające uzbrojenie z krajów, przepełniające ich składowiska i magazynach. Pani dyrektor szpitala z normalnymi nakładami, dała by radę ale pani prezes Spółdzielni Rolnik niezależna od dofinansowania z budżetu państwa, przy jej zarządzaniu, podejściu do ludzi i sytuacji firmy od początku było wiadomo że nie!. Zresztą tonąc w długach, sama nagłośniła temat tak jakby szukała ratunku wśród tych, którzy byli tylko konsumentami w punktach, które były w jej władaniu a których miała za nic. W jej prezesowaniu liczył się tylko jej głos, ona sama, stąd i sama z swoim świadomym wynaturzeniem na zewnątrz, myśląc że całą winę zrzuci na poprzednika, została. Spółdzielnia może istnieć?, szpital musi być tym bardziej że jest " powiatowym!".Data dodania komentarza: 21.02.2026, 12:25Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: PracownikTreść komentarza: Zgadzam sie w 100% z Przedsiębiorcą. Gdzie była rada nadzorczaa przez ten caly czas. Przecież to ona akceptowała większość decyzji byłej prezes.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 15:40Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: PrzedsiębiorcaTreść komentarza: Jako przedsiębiorca, znający tą firmę od lat, miałem "przyjemność" spotkać się z byłą prezes Brylańską-Ziomek. Trudno mi zrozumieć jak taka osoba mogła kierować tak dużym podmiotem , ponieważ sposób zarządzania nie miał nic wspólnego z profesjonalizmem. W mojej ocenie to był styl oparty na arogancji i braku kompetencji menadżerskich. To doprowadziło do problemów finansowych i kadrowych. Trudno wskazać jakiekolwiek realne osiągnięcia czy inicjatywy, które przyniosłyby firmie trwałe korzyści. To musiało się tak skończyć.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 12:56Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: do wyżejTreść komentarza: ..stara tępa dzidaData dodania komentarza: 20.02.2026, 11:30Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Do HalinyTreść komentarza: Pani Halino, obiektywnie rzecz ujmując: pani przedmówca wypowiedział się w sposób kulturalny, nie wiem czy ma rację, ale wyraził swoje zdanie nie używając obraźliwych słów, a pani niestety brakuje kultury. Moim zdaniem to pani nie umie dyskutować. Co to są za argumenty w rodzaju "dupku jeden"? Spodziewam się, że zaraz bedę kolejną ofiarą pani agresji, ale wkurzył mnie ten pani hejtowy słowotokData dodania komentarza: 20.02.2026, 10:59Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?