Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 27 kwietnia 2026 03:01

Wbrew Pierwszemu Przykazaniu - figura Jezusa Chrystusa

Podziel się
Oceń

Okres międzywojenny to szczególny czas w historii Krajny. Jej zachodnia część dalej pozostała pod niemieckim zaborem. Pozostałe ziemie tego regionu znalazły się natomiast w granicach odrodzonej Polski. Miało to swoje reperkusje. Przykładem historia wsi Podróżna, która pozostała na terenie Niemiec. W 1929 roku celem niemieckiego ataku stała się tu figura św. Michała (stojąca w centrum wsi), z której zdarto girlandy z biało - czerwonych róż. Ponadto w budynku szkolnym kamieniami wybito szyby oraz zdemolowano znajdujący się wewnątrz sprzęt. Sprawcy zostali ustaleni. Byli nimi: Rudolf Marks, Fritz Patzer i i Karl Luter.
Wbrew Pierwszemu Przykazaniu -  figura Jezusa Chrystusa
Figura Jezusa - wieś Osówka, powiat złotowski

Wymienionych Niemców nie spotkała z tego tytułu znacząca sankcja. Złotowski sąd uniewinnił Rudolfa Marksa, pozostałym sprawcom wymierzył zaś symboliczne kary. Umorzono również wniosek o odszkodowanie za szkody, który złożył ks. Grochowski (proboszcz z Głubczyna). Oczywiście dziesięć lat później Niemcy nie bawili się już w zachowywanie jakichkolwiek pozorów praworządności. Wybuch II wojny światowej sprawił bowiem, że mogli okazać w całej krasie swoje prawdziwe oblicze. Szczególnie agresywne zachowania cechowały tych z Niemców, którzy należeli do partii nazistowskiej. Członkowie tej lewicowej organizacji (NSDAP) gnębili m.in. duchowieństwo Kościoła katolickiego i jego symbole.

Przykładem atak na kapliczkę Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zakrzewie. Jej architektem był Bernard Smolarek, budowniczym zaś Bernard Kokowski. Jej lokalizacja znajdowała się u zbiegu dróg: Drożyska Wielkie, Nowe Zakrzewo, Głomsk. O tym umiejscowieniu zdecydowali sołtys Jan Jasiek i ks. Bolesław Domański – przywódca Polaków Niemczech, do kwietnia 1939 roku proboszcz w Zakrzewie. Inwestycja została sfinansowana ze składek parafian. Poświęcenie tego obiektu sakralnego nastąpiło 17 czerwca 1929 roku. Najistotniejszym elementem kapliczki była figura Jezusa Chrystusa, która powstała w Poznaniu.

W dniach 25-30 września 1939 roku Niemcy przystąpili do niszczenia obiektu, mimo że parafię po zmarłym ks. Domańskim objął proboszcz z niemieckim rodowodem – Alfons Mehrsmann. Stało się tak zapewne z powodu tego, że kapliczka była mocno kojarzona z polskością tych ziem. W tym kontekście warto wspomnieć, że ówcześni Niemcy nazywali Zakrzewo „Małą Warszawą”. Ciekawy jest fakt, że proces niszczenia kapliczki przeciągnął się w czasie. Dewastacja trwała bowiem kilka dni.

Najpierw podłożono pod kapliczkę zbyt małą ilość ładunku wybuchowego, który wywołał niewielkie szkody. Kolejna próba, którą przeprowadzono po czterech dniach, prawdopodobnie była niewiele bardziej skuteczna. Dlatego dopiero członkowie Służby Pracy Rzeszy dokonali ostatecznego zniszczenia. Część ocalałego materiału zabrali miejscowi Niemcy. Pozostały gruz posłużył do utwardzenia drogi. W tej historii ciekawy jest fakt, że niemieckiemu barbarzyństwu oparła się figura Jezusa Chrystusa. Wynieśli ją z kaplicy dwaj naziści: Krause i Remus. Nie zrobili tego jednak z zamiarem jej oszczędzenia. Wrzucili ją bowiem do pobliskiego jeziora. 

Po kilku dniach stało się coś niezwykłego. Figura Jezusa Chrystusa nagle wypłynęła. Zauważyli to dwaj mieszkańcy wsi, Antoni Jasiek i i Franciszek Weinstock, którzy wyłowili ją z jeziora i przekazali później do zakrzewskiego kościoła. 

źródła:

P. Grzenda, Spełniły się moje marzenia: uczyłem w polskiej szkole, [w:] red. E. Makowski, Pamiętniki nauczycieli złotowskich, Poznań 1964, s. 53.

W. Kokowski, Polskie szeregi na ziemi złotowskiej, Krajenka 2013

Informacje zaczerpnięte od panów: Romana Rożeńskiego i Waldemara Wrzeszcza (FB).


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 3°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 10 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: KwintoTreść komentarza: Tak dobry w podwyżkach podatków i wydawaniu kasy w inwestycje bez pokrycia.Data dodania komentarza: 26.04.2026, 20:44Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: GracjanTreść komentarza: Dobry Burmistrz co wy chcecie przecież to dopiero projekt dlatego ludzie mogą sie teraz wypowiedzieć i się poprawi te niezgodności i tyleData dodania komentarza: 26.04.2026, 14:13Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Po obejrzeniu tego filmiku nie mam wątpliwości że ten facet z brodą piastujący stanowisko burmistrza Łobżenicy nie ma zielonego pojęcia o pracy samorządowej i współpracy z mieszkańcami. Panie Burmistrzu, Łobżenica to nie Białoruś a burmistrz to nie Łukaszenka. U nas burmistrz musi służyć mieszkańcom a nie odwrotnie. Mieszkańcy Łobżenicy to ludzie honoru i nie pozwolą sabą pomiatać. Ma Pan jeszcze dwa lata żeby te stosunki z mieszkańcami poprawić. Rządzenie Gminą to nie klece ie wierszy.Data dodania komentarza: 26.04.2026, 13:53Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?Autor komentarza: Strażnik, czy likwidator?Treść komentarza: Obecna sytuacja w Spółdzielni rzuca nowe światło na lata milczenia wielu jej członków. Nie jest tajemnicą, że większość z nich to jednocześnie pracownicy, którzy przez lata obawiali się o swoje zatrudnienie. Styl zarządzania byłego Prezesa, a obecnie Zastępcy Przewodniczącego Rady Nadzorczej, opierał się na personalizacji decyzji oraz pamiętliwości wobec osób o odmiennym zdaniu. ​Szczególnie zastanawia fakt, że Zastępca RN jakiś czas temu zadbał o zdobycie uprawnień likwidatora, finansując ten proces ze środków Spółdzielni. Jakby tego było mało, za wspólne pieniądze zdobył on również uprawnienia w zakresie BHP. Czy już wtedy przygotowywano grunt pod wygaszanie działalności, przy jednoczesnym zapewnianiu sobie prywatnych korzyści zawodowych kosztem wspólnoty? To szczyt hipokryzji, gdy osoba kreująca się na surowego strażnika uczciwości, notorycznie doszukująca się u pracowników skłonności do kradzieży, sama od lat realizuje scenariusz budzący ogromne wątpliwości etyczne. ​Wydaje się, że tworzenie atmosfery nieustannych podejrzeń wobec podwładnych było jedynie strategią odwracania uwagi od własnych, niejasnych poczynań. Choć na zebraniach wciąż panuje cisza wymuszona latami zależności, historia naszej Spoldzielni uczy, że dotychczas to jedynie zwykli pracownicy ponosili konsekwencje, podczas gdy osoby zarządzające cieszyły się poczuciem nietykalności. Dotychczasowy sposób kierowania organizacją dowodzi, że interesy zarządzających rozmijały się z dobrem wspólnoty spółdzielczej. ​Fakty – takie jak nabyte za wspólne pieniądze uprawnienia do likwidacji majątku czy certyfikaty BHP – pozostają niezaprzeczalnym świadectwem rzeczywistych intencji osób sterujących Spółdzielnią „z tylnego siedzenia”. Z dużą dozą spokoju i wnikliwości będę obserwować, jak ta sytuacja rozwinie się w najbliższym czasie. Najwyższa pora, by fakty – raz wyciągnięte na światło dzienne – doczekały się rzetelnego rozliczenia, a zasada bezkarności elit odeszła do przeszłości. Cierpliwość w takich sprawach jest najlepszym doradcą.Data dodania komentarza: 25.04.2026, 20:19Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: 60 K na garnitury z LGDTreść komentarza: Pogromił Grab z Poznania, to sygnał dla Szycha aby mimo beznadziei tejże władzy trwał w koalicji.Data dodania komentarza: 25.04.2026, 09:02Źródło komentarza: Odwołali Antoniewicza z zarządu powiatu!Autor komentarza: ObserwtorTreść komentarza: Wspaniała reakcja Pana Burmistrza obraził się jakby ktoś mu zabrał zabawki w piaskownicy. Zero szacunku dla ludzi obrócić się tyłem na pięcie od swoich wyborców czy tak to powinno wyglądać?? Chyba nie. Czas głośno powiedzieć, że ten Pan to Wielka Pomyłka!!!Data dodania komentarza: 24.04.2026, 18:50Źródło komentarza: Rewitalizacja czy konfrontacja?