Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 08:10

Wbrew Pierwszemu Przykazaniu - figura Jezusa Chrystusa

Podziel się
Oceń

Okres międzywojenny to szczególny czas w historii Krajny. Jej zachodnia część dalej pozostała pod niemieckim zaborem. Pozostałe ziemie tego regionu znalazły się natomiast w granicach odrodzonej Polski. Miało to swoje reperkusje. Przykładem historia wsi Podróżna, która pozostała na terenie Niemiec. W 1929 roku celem niemieckiego ataku stała się tu figura św. Michała (stojąca w centrum wsi), z której zdarto girlandy z biało - czerwonych róż. Ponadto w budynku szkolnym kamieniami wybito szyby oraz zdemolowano znajdujący się wewnątrz sprzęt. Sprawcy zostali ustaleni. Byli nimi: Rudolf Marks, Fritz Patzer i i Karl Luter.
Wbrew Pierwszemu Przykazaniu -  figura Jezusa Chrystusa
Figura Jezusa - wieś Osówka, powiat złotowski

Wymienionych Niemców nie spotkała z tego tytułu znacząca sankcja. Złotowski sąd uniewinnił Rudolfa Marksa, pozostałym sprawcom wymierzył zaś symboliczne kary. Umorzono również wniosek o odszkodowanie za szkody, który złożył ks. Grochowski (proboszcz z Głubczyna). Oczywiście dziesięć lat później Niemcy nie bawili się już w zachowywanie jakichkolwiek pozorów praworządności. Wybuch II wojny światowej sprawił bowiem, że mogli okazać w całej krasie swoje prawdziwe oblicze. Szczególnie agresywne zachowania cechowały tych z Niemców, którzy należeli do partii nazistowskiej. Członkowie tej lewicowej organizacji (NSDAP) gnębili m.in. duchowieństwo Kościoła katolickiego i jego symbole.

Przykładem atak na kapliczkę Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zakrzewie. Jej architektem był Bernard Smolarek, budowniczym zaś Bernard Kokowski. Jej lokalizacja znajdowała się u zbiegu dróg: Drożyska Wielkie, Nowe Zakrzewo, Głomsk. O tym umiejscowieniu zdecydowali sołtys Jan Jasiek i ks. Bolesław Domański – przywódca Polaków Niemczech, do kwietnia 1939 roku proboszcz w Zakrzewie. Inwestycja została sfinansowana ze składek parafian. Poświęcenie tego obiektu sakralnego nastąpiło 17 czerwca 1929 roku. Najistotniejszym elementem kapliczki była figura Jezusa Chrystusa, która powstała w Poznaniu.

W dniach 25-30 września 1939 roku Niemcy przystąpili do niszczenia obiektu, mimo że parafię po zmarłym ks. Domańskim objął proboszcz z niemieckim rodowodem – Alfons Mehrsmann. Stało się tak zapewne z powodu tego, że kapliczka była mocno kojarzona z polskością tych ziem. W tym kontekście warto wspomnieć, że ówcześni Niemcy nazywali Zakrzewo „Małą Warszawą”. Ciekawy jest fakt, że proces niszczenia kapliczki przeciągnął się w czasie. Dewastacja trwała bowiem kilka dni.

Najpierw podłożono pod kapliczkę zbyt małą ilość ładunku wybuchowego, który wywołał niewielkie szkody. Kolejna próba, którą przeprowadzono po czterech dniach, prawdopodobnie była niewiele bardziej skuteczna. Dlatego dopiero członkowie Służby Pracy Rzeszy dokonali ostatecznego zniszczenia. Część ocalałego materiału zabrali miejscowi Niemcy. Pozostały gruz posłużył do utwardzenia drogi. W tej historii ciekawy jest fakt, że niemieckiemu barbarzyństwu oparła się figura Jezusa Chrystusa. Wynieśli ją z kaplicy dwaj naziści: Krause i Remus. Nie zrobili tego jednak z zamiarem jej oszczędzenia. Wrzucili ją bowiem do pobliskiego jeziora. 

Po kilku dniach stało się coś niezwykłego. Figura Jezusa Chrystusa nagle wypłynęła. Zauważyli to dwaj mieszkańcy wsi, Antoni Jasiek i i Franciszek Weinstock, którzy wyłowili ją z jeziora i przekazali później do zakrzewskiego kościoła. 

źródła:

P. Grzenda, Spełniły się moje marzenia: uczyłem w polskiej szkole, [w:] red. E. Makowski, Pamiętniki nauczycieli złotowskich, Poznań 1964, s. 53.

W. Kokowski, Polskie szeregi na ziemi złotowskiej, Krajenka 2013

Informacje zaczerpnięte od panów: Romana Rożeńskiego i Waldemara Wrzeszcza (FB).


Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 11°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: PrzyPOminalski Treść komentarza: W nadchodzących wyborach trafnie określona ,,wypięta do góry, zbita na czerwono dupa" już nikogo nie urzeknie ani nie uwiedzie. Czas tanich sztuczek i politycznego kamuflażu bezpowrotnie minął. Szczególnie ci działacze, którzy przy tej okazji wykazali się tak spektakularną, wręcz systemową amnezją dotyczącą swojego kolegi z Jastrowia, będą musieli w końcu publicznie pokajać. Tej sprawy po prostu nie da się przeczekać. Mieszkańcy mają dobrą pamięć, a ten cały teatr od początku do końca po prostu zbyt mocno śmierdzi. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:34 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Ryszard Treść komentarza: Panie Kamilu Cieszę się że porusza pan wszystkie sprawy ale jak ktoś tu niżej podpisał że nas mieszkańców nie za bardzo interesuje polityka i kłótnie polityczne jesteśmy bardziej zainteresowani rozwojem miasta i to co się w mieście dzieje. Po obejrzeniu sesji ciekawszym tematem jak dla mieszkańca jest właśnie utrata tych siedmiu i pół miliona złotych których jakoś nikt nie chce opisać dlaczego je utraciliśmy jak również i problemy pracownicze których wcześniej nie było. Na PZL raczej się nie doczekamy ponieważ Wiemy że to byli koledzy którzy razem startowali w aktualnościach czy złotowskich pl też ciężko teraz ujrzeć prawdę jak są zlecenia, pan który Myślałem, że bliżej do zrobienia takiego właśnie artykułu. Ale widzę że wszyscy unikacie tematów ważnych dla mieszkańców. Proszę obejrzeć jeszcze raz sobie sesję a przede wszystkim momenty dyskusyjne na temat dotacji gdzie pan Koronkiewicz dysponuje jakimiś dokumentami w tej sprawie a potwierdza też i pan Wojtuń. Czekam na artykuł Data dodania komentarza: 29.09.2026, 07:26 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: M Treść komentarza: Delegat pewnie byłby odpowiednio przedstawiony i ot cała różnica w tej rozgrywce. Przewodniczący w tym przypadku wyszedł z butów. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:33 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Kamil Ceranowski Treść komentarza: Panie Ryszardzie, Mieszkam na Mickiewicza, to również aleja, która łączy się pod kątem prostym z Al. Piasta, na której Pan mieszka, więc jesteśmy sąsiadami. Podobnie jak Pan, nie należę do żadnej partii politycznej. Gdyby jednak tak było, nie miałbym najmniejszego problemu, by napisać o tym wprost. Chciałbym jasno podkreślić: nie mam absolutnie nic przeciwko debacie o sprawach naszego miasta. Wręcz przeciwnie! Jestem gorącym zwolennikiem dyskusji o rozwoju Złotowa, o jego wyzwaniach i o wszystkich sprawach, zarówno tych kluczowych, jak i nieistotnych. Tekst w żaden sposób nie ganił samej idei debaty. Zachęcam do ponownej, spokojnej lektury. Dotyczył wyłącznie nazywania rzeczy po imieniu, takimi, jakimi są w rzeczywistości, a nie w sposób zawoalowany, pokrętny i wprowadzający czytelników oraz mieszkańców w błąd. To bardzo prosta zasada przyzwoitości. Jeśli głos chce zabrać marszałek, polityk, przedstawiciel konkretnej partii czy działacz danej struktury z określonego okręgu, Przewodniczący powinien zapowiedzieć go wprost z imienia, nazwiska i pełnionej funkcji lub przynależności. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto i z jakiego nadania do nich przemawia. Stosowanie politycznego kamuflażu, nazywanie kogoś „mieszkańcem” na potrzebę chwili, a za sekundę „radnym” (mimo braku mandatu), po prostu narusza przejrzystość intencji. O to, i tylko o to w tym tekście chodziło. Co do pozostałych poruszonych przez Pana kwestii w pełni się zgadzam. To ważne tematy i trzeba się nimi zająć. Nie jest jednak tak, że stosujemy wyjątki. Do naszej redakcji dotąd nikt oficjalnie nie zgłosił się z tymi problemami a sami ich nie szukamy (choć akurat dziś mieliśmy już telefon, tyle że dotyczący innego pracownika). Często działamy interwencyjnie za kulisami: pomagamy, kierujemy sprawy do odpowiednich osób, instytucji lub odradzamy pewne kroki i nie każda taka interwencja musi od razu kończyć się publikacją artykułu. Nie oznacza to jednak, że są tematy, które ignorujemy. Dziękuję za Pana komentarz i głos w dyskusji. Pozdrawiam po sąsiedzku! Data dodania komentarza: 28.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: buu uu uu Treść komentarza: Pan z mównicy nie przygotowany mówiąc delikatnie. Wcześniej przy Szopinskim oklaskiwal otwarcie zlobka a na sesji byl krytyczny wobec tego. Pan pomylił się sie z powołaniem (brak wiedzy i doświadczenia w samorządzie)i dodatkowo przypisuje sobie nie swoje inwestycje. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 18:50 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji. Autor komentarza: Jan Serce Treść komentarza: Podpisuję się pod tym zapytaniem. Dlaczego redaktor porusza kwestie wojenki partyjnej, a nie porusza tematów istotnych i bliskich mieszkańcom? Szary mieszkaniec ma gdzieś politykę. Natomiast kwestia utraconego dofinansowania 7,5 mln zł powinna być dogłębnie wyjaśniona. Wiadomo, że z ust burmistrza prawdy się nie dowiemy. Więc jakiś rzetelny i sumienny redaktor mógłby się temu przyjrzeć i naświetlić temat. Czy rację ma burmistrz, czy może radny Koronkiewicz. Do dzieła panie redaktorze. To samo z traktowaniem pracowników. Radny Koronkiewicz porusza temat. Burmistrz zamiata pod dywan. Też chciałbym wiedzieć jaka jest prawda. Może tym by się redaktor też zajął? Pominę już fakt, że inne redakcje lokalne też milczą w tych tematach. Gdzie Ci niezależni dziennikarze, którzy dążą do prawdy? Data dodania komentarza: 28.09.2026, 15:56 Źródło komentarza: Kardioznacznik i korpobełkot w atmosferze paraliżu i dzikiej owacji.