Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 marca 2026 21:16

Leszczyński i spółka z o.o. a sprawa haniebnych plakatów

Podziel się
Oceń

Mariusz Leszczyński w swoim ostatnim felietonie przyznał, że „radni miejscy wiedzą kto odpowiada za wywieszenie w mieście plakatów” z nazwiskami radnych sprzeciwiających się przyjęciu projektu Funduszy Norweskich w zaproponowanej formie, z których układał się napis „WON”. Skąd taka wiedza? Czyżby w dzikim ataku na burmistrza spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zbytnio się zagalopowała i odsłoniła swoje prawdziwe intencje? Czy poszukiwanie „haków” na burmistrza to już absolutny priorytet w redakcji Aktualności Złotowskich, który sprawia, że redaktorowi naczelnemu lampka nie zapala się nawet wtedy, gdy kompromituje siebie i swoich sprzymierzeńców?

Przypomnijmy, że plakaty pojawiły się w kilku miejscach po tym jak część radnych miejskich, należących do klubów „Połączył nas Złotów” i „Zadbajmy o Złotów” ponownie włożyła kija w szprychy rozpędzonego roweru, tym razem sprzeciwiając się przyjęciu projektu złożonego przez burmistrza w ramach Funduszy Norweskich. Wówczas w mieście pojawiły się plakaty, na których podano nazwiska radnych. Z części podkreślonych liter układał się napis „WON”, co było dość jasnym komunikatem do tych radnych, którzy blokują rozwój miasta, wyżej stawiając swoje własne interesy.

Działanie to dość szybko skrytykował burmistrz miasta, który potępił język nienawiści. Niemniej, jak wynika z naszej wiedzy, dotąd nie namierzono osoby lub osób odpowiedzialnych za tę akcję. Tym bardziej zaskakujące są słowa Mariusza Leszczyńskiego, redaktora naczelnego Aktualności Złotowskich, który w ostatnim numerze pisał:

- Oni (radni dop. redakcja) bez śledztwa doskonale wiedzą kto za tym stoi.

Czyżby więc ci radni czy też oddane im osoby zastosowali starą i doskonale znaną taktykę, w której wzięli sprawy w swoje ręce i postanowili pokazać jaka ta druga strona jest zła, brutalna, jak nawołuje do nienawiści, przy okazji samemu stawiając się w roli ofiary? Pierwsze pytanie, które się rodzi, to skąd radni wiedzą, kto stoi za całą akcją, skoro do tej pory nawet służbom miejskim nie udało się tego ustalić? Czyżby znali te osoby osobiście? Drugie, dlaczego do tej pory nie podzielili się tą wiedzą? Dlaczego bronią osób odpowiedzialnych za wywieszenie plakatów? Trzecie, dlaczego Mariusz Leszczyński po raz kolejny sugeruje, iż za atakiem stoi otoczenie burmistrza? Cała sprawa jest grubymi nićmi szyta. Wygląda jak niezbyt dopracowany plan, który został napisany na kolanie, a potem niechlujnie wcielony w życie. W sam raz odpowiada cechom, które posiada grupa niezbyt lotnych radnych i ich otoczenia.


Napisz komentarz

Komentarze

Koro 15.03.2022 07:15 PM
Dzisiaj też byli przeciw. DRAMAT

PodPIS 21.11.2021 03:31 PM
Skąd macie grafikę plakatu?

Subiekt 21.11.2021 09:44 AM
Oj jaki wielki ruch na portalu ile komentarzy, no jest moc. Właśnie taka jest wasza pozycja na rynku .

Tyka 21.11.2021 03:29 PM
Polonista gdyby sprawdzał pracę ucznia po wyrazie "taka pozycja" napisałby (jaka?) Musisz dookreślić swoją wypowiedź gdyż nic z niej nie wynika. To banalny komunał zazdrosnego bluzgacza, który dodatkowo nie potrafi posługiwac się językiem polskim.

stara prawda 19.11.2021 10:41 PM
Moralnośc Larwiusza to specyficzny podwójny system oceny działań zależnie od tego, kto je podejmuje. Jeżeli hańbi nasz to milczymy u naszego wroga przyszyjemy każdą gębę.

Rojters 19.11.2021 05:37 PM
Radny mi mówił, że jedna radna była na marszu gdzie leciały Qrwy, ***i i też gazeta przemilczała zbrodnię.

Kaziu 19.11.2021 02:39 PM
No szkoda, że nikt z nich się tak nie obrusza na "zamknij się, kobieto" czy też internetowe wyzwiska jednego z lokalnych przedsiębiorców, choć w obu przypadkach wiadomo, czyja to sprawka. Nie wydaje mi się, żeby słowo "won" kogoś znieważało lub zniesławiało. To raczej przejaw krytyki w stosunku do działań radnych, do którego każdy ma prawo.

Autroportret 19.11.2021 04:15 PM
Co??? Nie było nic w rzetelnej gazecie o cyklu przekleństw radnego, wyzywaniu kobiety na debacie, wyzywaniu podczas sesji?? To jest niemozliwe, że nie dostrzegli tego profesjonalni dziennikarze i nie wrzucili na łamy opinotwórczego czasopisma, które w swojej wrażluiwości prawa kobiet ma w szczególnej opiece. Musiałeś Kaziu pominąć coś albo, było specjalne wydanie,które dotyczyło tego tematu.

bezchmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 8 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: .,.Treść komentarza: Mieszkanie przy Wawelskiej nie było obiektem tajnych służb co jakaś durna wagina dialogująca, Magda Janczewska, nie wiadomo skąd, może z Tuczna, zapodaje w swoim idiotycznym tekście. Było i jest to mieszkania moje, którego użyczyłem od stycznia 2012 roku do 11 września 2012 roku jako siedzibę Grupy Redakcyjno - Realizacyjnej Media Vectra expressTV z siedzibą główną przy ul. Dąbrowskiego 8 w Pile ósme piętro. Było to na prośbę Kamila ***ego redaktora i właściciela firmy medialnej Cyranwod, który uważał, że jego operator kamery Jakub Wicher jest gnojkiem i za parę złotych sprzeda informacje konkurencji. Mieszkanie zostało udostępnione bezpłatnie, co się nie zgadza z ogólną teorią bezpieki, która opłacała lokale konspiracyjne dla celów operacyjnych.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 11:24Źródło komentarza: Akcja kryptonim ,,Bulaj" minęło kilka lat i sprawa się wyjaśniłaAutor komentarza: .Treść komentarza: "Ludzie Stokłosy nie stali za wyłączeniem prądu w mieszkaniu Lemanowiczów". Ludzie Stokłosy natomiast 21 lipca 2012 roku 2 nocy oblali balkon i okna jakimiś glutami i defoliantem. Umarły natychmiast wszystkie rośliny. Jebać ludzi Stokłosy. Policja nic nie zrobiła.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 11:11Źródło komentarza: Akcja kryptonim ,,Bulaj" minęło kilka lat i sprawa się wyjaśniłaAutor komentarza: .Treść komentarza: Nagranie rozmowy z Janowiakiem miało miejsce 9 sierpnia 2012. Lemanowicz i Janowiak nie byli już w dyspozycji sądu okręgowego w Poznaniu. W tym czasie w mieszkaniu na Wawelskiej działała grupa redakcyjno-realizacyjna Media Vectra expressTV. Zgodnie z prawem prasowym przystąpiła do kompletacji materiałów dziennikarskich "Henryk Stokłosa, życie i dzieło". Wszystkie trzy osoby bezpośrednio zaangażowane miały formalny status dziennikarza i miały korzystać z ochrony prawa prasowego. Janowiak zgłosił Krystynie Lemanowicz, że dzieją się ruchy w kierunku przekonania któregoś ze świadków o atrakcyjnej formie świadczenia za świadczenia. Do tej roboty finansowy geniusz "Wielki Smrodator" zapragnął użyć znanego mu od wielu lat specjalistę ekonomicznego Janowiaka, co on uważał za nadużycie. Ta wieść dotarła do oskarżonego przez Kamila ***ego, który w tej grupie był kretem Stokłosy. Wystąpił on z ideą nagrania rozmowy (nie przesłuchania) z Panem Marianem. *** zapewnił środki techniczne, w tym kamerę ukrytą w segregatorze na dokumenty. Również on włączył i zainstalował kamerę na półce z innymi segregatorami, skoroszytami, biurokracją biurową. *** nagrywał rozmowę zdalnie, bez wiedzy pozostałych członków grupy redakcyjno - realizacyjnej. Jednocześnie jest w innym miejscu informacja, że z pobliskiego budynku korzystając, Grupa Pościgowo - Szpiegująca 100Kłosy również nagrywała całość, bo *** - stukacz Stokłosy dał cynk, kiedy będzie impreza z nagraniem. Po odejściu Janowiaka natychmiast zjawił się ***, zabrał wszystkie flepy, urządzenia z przyrzeczeniem, że od razu je wyśle do Prokuratury Warszawskiej. Jeszcze tego samego dnia przywiózł płytkę z nagraniem, że jednak on nie ma czasu i żeby wysłał ktoś z grupy redakcyjno-realizacyjnej.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 11:08Źródło komentarza: Akcja kryptonim ,,Bulaj" minęło kilka lat i sprawa się wyjaśniłaAutor komentarza: EdzioTreść komentarza: Dzieki tej ideol9gii miliony w Polsce nauczono pisać i czytać. dostały wykształcenie. mieszkanua i pracęData dodania komentarza: 7.03.2026, 10:37Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: czas tykaTreść komentarza: To bez znaczenia ,,czyje" to są zarzuty. Wystarczy odnieść się , żę są nieprawdziwe i po sprawie. Wydaje się jednak, że nie jest to takie proste. Dochodzą mnei słuchy, że zaproponowali Chórowi Cecylia jakieś ochłapy od rady nadzorczej. Dla jasności nie chodzi mi o kwoty czy rodzaj datku ale to, że rządzi bez najmniejszej żenady i podejmuje decyzję RN czyi jej fasodowy zastepca przewodniczacego rady. Pani iza jest tylko wydmuszką, która nawet została postawiaona przed publicznym spotkaniem z chórem jako niemota. Inicjatywa od lat jest tej samej osoby, która podejmuje decyzje kto, komu, ile i za co. Jesli coś nie tak to wypad!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 20:15Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?Autor komentarza: Minęło kilka tygodni...Treść komentarza: Toć interpretacja. Ciekawość moja do takich wniosków Cię doprowadziła? Mam inne zdanie o zarzutach ex prezes. Ale gdybam sobie, bo milczenie rady żeby "uciszyć" sprawdzę to strzał w kolano :)Data dodania komentarza: 5.03.2026, 22:12Źródło komentarza: Sprawa Spółdzielni Rolnik wymaga wyjaśnień – czy odwołanie to odwet za ujawnienie nieprawidłowości?