Leszczyński i spółka z o.o. a sprawa haniebnych plakatów

  • 19.11.2021, 12:32
  • Krzysztof Kuzmicz

Podziel się:

Oceń:

Leszczyński i spółka z o.o. a sprawa haniebnych plakatów
Mariusz Leszczyński w swoim ostatnim felietonie przyznał, że „radni miejscy wiedzą kto odpowiada za wywieszenie w mieście plakatów” z nazwiskami radnych sprzeciwiających się przyjęciu projektu Funduszy Norweskich w zaproponowanej formie, z których układał się napis „WON”. Skąd taka wiedza? Czyżby w dzikim ataku na burmistrza spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zbytnio się zagalopowała i odsłoniła swoje prawdziwe intencje? Czy poszukiwanie „haków” na burmistrza to już absolutny priorytet w redakcji Aktualności Złotowskich, który sprawia, że redaktorowi naczelnemu lampka nie zapala się nawet wtedy, gdy kompromituje siebie i swoich sprzymierzeńców?

Przypomnijmy, że plakaty pojawiły się w kilku miejscach po tym jak część radnych miejskich, należących do klubów „Połączył nas Złotów” i „Zadbajmy o Złotów” ponownie włożyła kija w szprychy rozpędzonego roweru, tym razem sprzeciwiając się przyjęciu projektu złożonego przez burmistrza w ramach Funduszy Norweskich. Wówczas w mieście pojawiły się plakaty, na których podano nazwiska radnych. Z części podkreślonych liter układał się napis „WON”, co było dość jasnym komunikatem do tych radnych, którzy blokują rozwój miasta, wyżej stawiając swoje własne interesy.

Działanie to dość szybko skrytykował burmistrz miasta, który potępił język nienawiści. Niemniej, jak wynika z naszej wiedzy, dotąd nie namierzono osoby lub osób odpowiedzialnych za tę akcję. Tym bardziej zaskakujące są słowa Mariusza Leszczyńskiego, redaktora naczelnego Aktualności Złotowskich, który w ostatnim numerze pisał:

- Oni (radni dop. redakcja) bez śledztwa doskonale wiedzą kto za tym stoi.

Czyżby więc ci radni czy też oddane im osoby zastosowali starą i doskonale znaną taktykę, w której wzięli sprawy w swoje ręce i postanowili pokazać jaka ta druga strona jest zła, brutalna, jak nawołuje do nienawiści, przy okazji samemu stawiając się w roli ofiary? Pierwsze pytanie, które się rodzi, to skąd radni wiedzą, kto stoi za całą akcją, skoro do tej pory nawet służbom miejskim nie udało się tego ustalić? Czyżby znali te osoby osobiście? Drugie, dlaczego do tej pory nie podzielili się tą wiedzą? Dlaczego bronią osób odpowiedzialnych za wywieszenie plakatów? Trzecie, dlaczego Mariusz Leszczyński po raz kolejny sugeruje, iż za atakiem stoi otoczenie burmistrza? Cała sprawa jest grubymi nićmi szyta. Wygląda jak niezbyt dopracowany plan, który został napisany na kolanie, a potem niechlujnie wcielony w życie. W sam raz odpowiada cechom, które posiada grupa niezbyt lotnych radnych i ich otoczenia.

Krzysztof Kuzmicz

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu 77400.tv z siedzibą w Złotowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
PodPIS
PodPIS 21.11.2021, 15:31
Skąd macie grafikę plakatu?
Subiekt
Subiekt 21.11.2021, 09:44
Oj jaki wielki ruch na portalu ile komentarzy, no jest moc.
Właśnie taka jest wasza pozycja na rynku .

Tyka
Tyka 21.11.2021, 15:29
Polonista gdyby sprawdzał pracę ucznia po wyrazie "taka pozycja" napisałby (jaka?) Musisz dookreślić swoją wypowiedź gdyż nic z niej nie wynika. To banalny komunał zazdrosnego bluzgacza, który dodatkowo nie potrafi posługiwac się językiem polskim.
stara prawda
stara prawda 19.11.2021, 22:41
Moralnośc Larwiusza to specyficzny podwójny system oceny działań zależnie od tego, kto je podejmuje. Jeżeli hańbi nasz to milczymy u naszego wroga przyszyjemy każdą gębę.
Rojters
Rojters 19.11.2021, 17:37
Radny mi mówił, że jedna radna była na marszu gdzie leciały Qrwy, ***i i też gazeta przemilczała zbrodnię.
Kaziu
Kaziu 19.11.2021, 14:39
No szkoda, że nikt z nich się tak nie obrusza na "zamknij się, kobieto" czy też internetowe wyzwiska jednego z lokalnych przedsiębiorców, choć w obu przypadkach wiadomo, czyja to sprawka. Nie wydaje mi się, żeby słowo "won" kogoś znieważało lub zniesławiało. To raczej przejaw krytyki w stosunku do działań radnych, do którego każdy ma prawo.
Autroportret
Autroportret 19.11.2021, 16:15
Co??? Nie było nic w rzetelnej gazecie o cyklu przekleństw radnego, wyzywaniu kobiety na debacie, wyzywaniu podczas sesji?? To jest niemozliwe, że nie dostrzegli tego profesjonalni dziennikarze i nie wrzucili na łamy opinotwórczego czasopisma, które w swojej wrażluiwości prawa kobiet ma w szczególnej opiece. Musiałeś Kaziu pominąć coś albo, było specjalne wydanie,które dotyczyło tego tematu.

Pozostałe