Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 16 grudnia 2025 12:17
Reklama

Antykomunista, który został aktorem - Janusz Horodniczy

Podziel się
Oceń

Omawianie dziejów Żołnierzy Wyklętych z naszego regionu zamyka się w zasadzie w dwóch grupach. Pierwsza obejmuje konspiratorów, którzy podejmowali (w mniej lub bardziej czynny sposób) działalność antykomunistyczną na terenie północnej Wielkopolski (Krajnie). W drugiej znajdują się zaś osoby, które walczyły ze zbrodniczym totalitaryzmem w innych częściach kraju, a następnie przybyły na nasze ziemie w celu znalezienia bezpiecznego schronienia. Tymczasem jest jeszcze jedna kategoria osób. Mowa o ludziach, którzy zapisali w swoim życiorysie jakiś epizod związany z naszym regionem, po czym podjęli działalność antykomunistyczną w innych częściach kraju. W niniejszym artykule przedstawiam sylwetkę jednej z takich osób.

Współcześni kojarzą go głównie z mediami. Na stronie filmpolski.pl można przeczytać, że jako aktor zagrał m.in. w popularnych serialach telewizyjnych: „Ojciec Mateusz” i „Klan”. Ponadto, że był autorem kilkudziesięciu scenariuszy do filmów dokumentalnych (np. „Jaworzniacy czyli eksperyment pedagogiczny”). Obok tego to także wybitny satyryk (znakomicie prezentujący kultowe „Bajeczki o towarzyszu Leninie” Michaiła Zoszczenki), reżyser, dziennikarz radiowy... Lista jest bardzo długa. 

Nie ulega wątpliwości, że Janusz Horodniczy to niezwykle uzdolniona osoba. Warty podkreślenia jest przy tym fakt, że te wszystkie dokonania datują się od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Wcześniej Horodniczy odgrywał bowiem jedynie drobne epizody teatralne, odwiedzając od czasu do czasu prowincjonalne miasteczka. Co było tego przyczyną? Nie trudno zgadnąć, że antykomunistyczna postawa bohatera niniejszego artykułu.

Urodził się 5 września 1935 roku w Wilnie. Tam też spędził swoje dzieciństwo. Po ostatecznym zaanektowaniu Kresów Wschodnich II Rzeczpospolitej przez Sowietów w latach 1944-45, rodzina Horodniczych wyjechała do Wrocławia. Wychowanie patriotyczne połączone z młodzieńczym buntem spowodowały, że w nowym miejscu zamieszkania Janusz Horodniczy miał problemy w szkole. Po latach wspominał: „dawałem jawny upust moim zapatrywaniom. Na moją biedę buntownicze spostrzeżenia dotyczyły naszych i obcych wodzów wiszących w klasie zamiast Krzyża. Delikatnie mówiąc, te uwagi i moje poglądy nie przypadły kierownictwu szkoły do gustu. Wyrzucono mnie z trzaskiem.” W kolejnej wrocławskiej szkole podstawowej postawiono krnąbrnego ucznia do pionu, zostawiając go na drugi rok i to w ostatniej klasie. Na szczęście rodzice Janusza Horodniczego mieli pomysł jak zaradzić trudnej sytuacji syna. Wybawieniem od kłopotów miała okazać się Krajenka, w której posiadali bliskich krewnych.

 W mieście nad Głomią mieszkał między innymi stryj Janusza Horodniczego – Stanisław, który z zesłania na Syberię powrócił dzięki wstąpieniu do armii gen. Berlinga. Pobyt na nieludzkiej ziemi okupił jednak pogorszeniem stanu zdrowia, w tym utratą dwóch palców na skutek odmrożenia. Należy nadmienić, że Stanisław Horodniczy przez wiele lat był cenionym w regionie pedagogiem. W Krajence mieszkała także Anna Lachowicz – stryjenka Janusza. Pracowała jako nauczycielka w miejscowej szkole podstawowej. Jej mąż, Kostek Lachowicz, był zaś buchalterem w nadleśnictwie. Pomimo rozłąki z rodzicami Janusz Horodniczy z sentymentem odnosił się po latach do pobytu w Krajence. Oczywiście nie tylko dlatego, że ukończył miejscową szkołę podstawową z nagrodą jako najlepszy uczeń. Znacznie ważniejsze było dla niego bowiem to, co wpoili mu najbliżsi krewni. Chodziło o takie cechy jak: prawdomówność, punktualność, pracowitość i solidność. "To ideały, które we mnie zakorzeniono tak gruntownie, że do dziś stanowią podstawową dewizę mojego życia” - wspominał w jednym z wywiadów.  

Po Krajence kolejnym przystankiem w życiorysie Janusza Horodniczego stał się ponownie Wrocław. Zdał bowiem z wynikiem celującym egzamin do miejscowego Technikum Budowy Wagonów. Właśnie z tą szkołą związany był również początek jego działalności konspiracyjnej. W czerwcu 1951 roku wraz z dwoma przyjaciółmi (Bronisławem Ludkiewiczem oraz Bogusławem Grygorczykiem) założył bowiem antykomunistyczną grupę. Z czasem liczyła ona 30 osób. Była słabo uzbrojona. Posiadała jedynie pistolet, jedną rakietnicę oraz dwie kostki trotylu. Grupa prowadziła działalność werbunkową, propagandową (wymierzoną w ustrój komunistyczny) oraz rozsyłała listy z pogróżkami do dygnitarzy partyjnych. Ponadto miała na koncie udane akcje na siedziby ZMP we Wrocławiu. Ta o kryptonimie „Dzielnica” (6 lutego 1952 r.) polegała na włamaniu się do siedziby Związku Młodzieży Polskiej, zniszczeniu znajdujących się tam dokumentów, umieszczeniu antykomunistycznych haseł oraz zarekwirowaniu maszyny do pisania. Formacja planowała także wysadzenie mostu kolejowego, którym transportowano wojska sowieckie i broń (z braku środków technicznych odstąpiono jednak od realizacji tego pomysłu). Członkowie grupy szukali także kontaktu z innymi organizacjami na terenie kraju. To stało się jedną z przyczyn dekonspiracji. Główną rolę w rozbiciu grupy odegrali jednak zwerbowani przez UB tajni współpracownicy. Właśnie oni doprowadzili do serii aresztowań, które rozpoczęły się w sierpniu 1952 roku.

Procesy poszczególnych członków grupy miały miejsce od początku 1953 roku. Ten najważniejszy odbył się przed Wojskowym Sądem Rejonowym we Wrocławiu w dniach 28-31 stycznia. Sądzono w nim kierownictwo i założycieli kontrrewolucyjnej organizacji „Wrocław-Północ” (w aktach UB pojawiają się także nazwy „Batalion Młodzieżowy AK” oraz „Proletariat”). W ostatnim dniu procesu skazano: Janusza Horodniczego, Bogusława Grygorczyka oraz Bronisława Ludkiewicza na 15 lat pozbawienia wolności (na mocy amnestii kary zmniejszono pierwszym dwóm do 9 lat, a Ludkiewiczowi do 8 lat pozbawienia wolności), Jerzego Baniewicza na 10 lat pozbawienia wolności (na mocy amnestii karę zmniejszono do 6 lat). Jedyną kobietę w tym gronie, Irenę Flis, WSR we Wrocławiu skazał na 6 lat pozbawienia wolności (na mocy amnestii karę zmniejszono do 3 lat).

Janusz Horodniczy przetrzymywany był początkowo w siedzibie wrocławskiego WUBP, następnie w więzieniu we Wrocławiu. Później było Jaworzno, Rawicz oraz Strzelce Opolskie. W tym ostatnim Zakładzie Karnym pracował w kamieniołomach oraz przy piecach wapiennych. Było to katorżnicze i niezwykle niebezpieczne zajęcie. Ostatnim miejscem odbywania kary stało się Centralne Więzienie w Sieradzu, które opuścił w dniu 27 kwietnia 1956 roku na mocy amnestii. Po wyjściu na wolność nie prowadził już działalności antykomunistycznej. Mimo to był inwigilowany przez komunistyczną bezpiekę. Warto nadmienić, że zapiski o byłych członkach grupy „Wrocław Północ – Proletariat” („Batalion Młodzieżowy AK”) występują w dokumentach UB/SB niemal do końca istnienia systemu komunistycznego na ziemiach polskich. Do tego też czasu Janusz Horodniczy nie mógł rozwijać swoich licznych talentów. Stało się to możliwe dopiero po przeprowadzeniu transformacji ustrojowej po 1989 roku. 

żródła: akta IPN, 

You tube: Janusz Horodniczy opowiada o swojej książce "Młodsi od swoich wyroków" - YouTube

Janusz Horodniczy "Młodsi od swoich wyroków", wyd. Ludowa    Spółdzielnia Wydawnicza, 1997 r.

mutex/ocfipreoqyfb/mutex


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: 3°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 10 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: Podróżnik z przyszłościTreść komentarza: Jest już prawie "przyszły rok" a nadal nie stoję w kolejce, podziwiając gigantyczne zdjęcia jedzenia. To jak z tą wielką galerią i McDonalds? Za 10 lat?Data dodania komentarza: 15.12.2025, 21:32Źródło komentarza: WieśMac na wyciągnięcie ręki. McDonalds już wkrótce w Złotowie!Autor komentarza: odpTreść komentarza: W Uni Europejskiej jesteśmy wyzyskiwanym podnóżkiem a nie niezależnym i silnym państwem. W Niemczech jest najtańsza energia, w Polsce najdrozsza. Zamykają u nas kopalnie a u siebie nie. Jesteśmy niemiecką kolonią i rynkiem zbytu niepotrzebnych rzeczy i śmieci. Tworzą i narzucają nam prawo i jakieś bzdetne normy unijne, które nie wynikają z żadnej ekonomii ani ekologii . Skupy rolne nie przyjmują produktów od naszych rolników, bo zawalone są towarem z zagranicy . Umowy unijne zarzucają nas towarem szkodliwym pod wieloma względami, i często bez żadnych norm jak to co jest ściagane od Ukrów. Niedługo czeka nas zalew bezwartościowego mięsa z Merkosur. Masowe ściąganie do nas imigrantów i pozbywanie się imigranckich przestepców i darmozjadów z Niemiec, to tez sprawka niemieckiej Unii. Korzyści niestety nie widzę, bo nawet te ochłapy finansowe jakie dostajemy najpierw musimy wpłacić do tej unijnej kasy, zeby potem coś z tego dla siebie wyżebraćData dodania komentarza: 15.12.2025, 20:22Źródło komentarza: Stan wojenny na ziemiach powiatu złotowskiegoAutor komentarza: ZłotowiakTreść komentarza: Komentarz trafiony w samo sedno. Obejrzałem sobie sesję I tu muszę się zgodzić jak koronkiewicz załatwił resztę rady. Faktycznie śmieszne było wychwalanie budżetu przez jego pupile a tak naprawdę to bardzo żałosne, pokazuje to jak słaby poziom reprezentują radni od burmistrza. Trafne były spostrzeżenia pana Koronkiewicza i pana Wojtunia co do budżetu a największym hitem jest sama końcówka gdzie Koronkiewicz chciał złożyć wniosek na Kopinkę i niestety nie udostępnili mu możliwości złożenia, bardzo nerwowo zakończyli sesję. A to pokazuje tylko że Koronkiewicz ma jakąś wiedzę na temat Kopinkę co bardzo ich zburzyło nie wiedząc jak to nie dopuścić do Informacji Miejskiej więc pan cholera wraz z burmistrzem stali i szybko wyszli. Pokazuje to Jakie jest kolesiostwo i układzikiData dodania komentarza: 15.12.2025, 12:12Źródło komentarza: Złotów na pierwszym miejscu w rankingu. Marka „Złotów. Wielkopolskie Zdroje” nadal pracujeAutor komentarza: słabe to i podłeTreść komentarza: Do Niezłomnego1. Autorze wpisu pamiętaj, że w kulturze rzymskiej jest taka zasada, kiedy stawaisz zarzuty to powinieneć je przedstawić. To co próbujesz imputować jest bez znaczenia, każdy ma prawo robić i myśleć co uważa i tobie do tego zasie. Masz w sobie bolszewickie myślenie, pewnie pozostało to i pokutuje. Odpowiem ci w twoim stylu. Pewnie twoja rodzina albo jakiś członekj nosi w sobie bolszewicką krew, prawdopodobnie babka twoja była wmieszana w miniony ustrój poprzez niechcianą kopulację z łotewskim sołdatem. Lubisz jątrzyć i podsycać nienawiść ot taki twój sposób na życie a dowodem jest tego twoj wpis opatrzony nickiem Niezłomny1Data dodania komentarza: 15.12.2025, 09:51Źródło komentarza: Stan wojenny na ziemiach powiatu złotowskiegoAutor komentarza: HalinaTreść komentarza: W Złotowie po Joachimie Białek, w 1981r.Władzę przejął Stanisław Wełniak jakoNnaczelnik miasta. W Polsce w stanie wojennym internowano ponad 10 000 osób z Solidarnosci ,na czele z Lechem Wałęsą do Magdalenki,ośrodka wypoczynkowego w górach. A Jaruzelski przejął w Polsce władzę jako Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego i Jaruzelski tłumaczył ,że musiał wprowadzić stan wojenny i godzinę policyjną,że Radzieckie wojska stoją przy polskiej granicy i że chcą zacząć wojnę z Polską. Najgorzej i groźnie było w Katowicach na ul.Wincentego Pola przed Kopalnia wujek,a robotnicy podnieśli bunt bo chcieli zwalniać górników i wtedy ZOMO podjechało z bronią do protestujacych górników i zaczęli strzelac do tych "pyskatych".Zabili 9 górników. Nikt nie wiedział na czyj rozkaz strzelali. Osobiście słyszałam te wystrzały,choc odległośc 8km.Potem amfibie stały koło Teatru Im.Wyspiańskiego aby ludności pokazać,że nie ma żartów. W sklepach puste półki,wprowadzili kartki na art.spożywcze a za jedną kostką masła stałam trzy godziny ,więcej na miesiąc nie było.Za karpiem 4 godziny ,w kolejce. W sklepie mięsnym za lada stał rzeźnik i puste haki. Dlatego dziś Polska musi byc w NATO i UNI Europejskiej ,gdyż w jedności, w większej grupie jest SIŁA. Mamy obecnie przykład ,że Rosja napadła na Ukrainę bo nie była w NATO ani w UE i miała nieuregulowane granice więc stała się łatwym łupem choć jest Ukr.dwa razy większa od Polski. Teraz tym bardzie Sojusz z Unią E. jest wskazany ponieważ Trump i Putin są w wielkiej przyjażni a Tr.odcina się od Europy. Wolność nigdy nie jest dana na zawsze i dbajmy o naszą Ojczyznę Polskę.Data dodania komentarza: 14.12.2025, 16:01Źródło komentarza: Stan wojenny na ziemiach powiatu złotowskiegoAutor komentarza: Niezłomny 1Treść komentarza: Autor tego tekstu mija sie w wielu miejscach z prawdą. Jego rodzina prawdopodobnie była wmieszana w miniony ustrój którego on sam teraz tak nie nawiedzi. Facet lubi jątrzyć i podsycać nienawiść ot taki jego sposób na życie.Data dodania komentarza: 14.12.2025, 15:43Źródło komentarza: Stan wojenny na ziemiach powiatu złotowskiego
Reklama
Reklama