Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 lipca 2026 10:11
Felieton Piotra Janusza Tomasza

Zrobiony na wnuczka? Zwierzenia obywatela gorszego sortu.

Podziel się
Oceń

Arkadiusz Ł., bardziej znany jako "Hoss", wiele lat temu zapoczątkował oszustwo znane jako metoda „na wnuczka”. Rzecz jasna, proceder ten z czasem uległ udoskonaleniu i przybrał różne formy. Czy znalazłem się w gronie naiwniaków, którzy wpłacili pieniądze i liczą na szczęśliwy finał?

Odnoszę wrażenie, że jestem obywatelem gorszego sortu. Co ciekawe, ten stan rzeczy nie budzi już we mnie odruchu buntu. Wygląda więc na to, że rozpłynąłem się w zacnym gronie osób, bo większość obywateli NeoPRL, zwanej oficjalnie III Rzeczpospolitą, nosi właśnie ten przymiot. Zazwyczaj bycia obywatelem gorszego sortu się nie zauważa. Wystarczy jednak zetknąć się z systemem – fundamentalnymi zasadami funkcjonowania kraju nad Wisłą – i wszystko staje się jasne. Na przykład: zachorujesz i nie masz pieniędzy na prywatne leczenie. Co wtedy? Wtedy już wiesz na pewno, że jesteś obywatelem gorszego sortu.

Kilka miesięcy temu wybrałem się na otwarte spotkanie z człowiekiem, którego Sąd Okręgowy w Lublinie, Wydział IV Karny, uznał w 2024 roku za kłamcę lustracyjnego. Wykład tego obywatela – rzecz jasna lepszego sortu – odbył się w budynku zarządzanym przez lokalnego księciunia, Jakuba Pieniążkowskiego. Cóż mówił człowiek, przy którego nazwisku w archiwach IPN figuruje zwrot: tajny współpracownik komunistycznej bezpieki o pseudonimie „Wisłok”? Generalnie nic ciekawego. Zamiast naukowych treści dominowały tyrady na poboczne tematy. Przykładem może być komplementowanie starosty złotowskiego z Koalicji Obywatelskiej czy chwalenie się wizytą w głównej siedzibie Deutsche Banku.

Moje krytyczne uwagi (wyrażone tuż po spotkaniu) spowodowały, że przedstawiciele wojującej demokracji, obrońcy sądów i wszelkich wolności – czyli w skrócie uśmiechnięte środowisko „jebaćpisów” – postanowili obdarzyć mnie specyficznie pojmowaną miłością. Wyrazem tego stały się m.in. wpisy o treści: „pies ci mordę lizał, debilu”.

I tu wracamy do Hossa, który wymyślił metodę „na wnuczka”. Chciałem osobiście poznać autorów, którzy poświęcili swój cenny czas, a niewykluczone, że i obowiązki zawodowe, by określić mnie mianem „barana”. W tym celu udałem się do organów ścigania i złożyłem stosowne zawiadomienie. Na miejscu zostałem poinformowany, że sprawa jest dość skomplikowana. Po pierwsze, może nie udać się ustalić sprawców. Po drugie, to dopiero sąd zleci organom ścigania ich poszukiwanie. Był jeszcze trzeci warunek – miałem wpłacić pieniądze na wskazane przez sąd konto.

Pieniądze przelałem w listopadzie 2024 roku, czyli zachowałem się zgodnie z instrukcją pana sędziego. Przez kolejne pięć miesięcy nie dostałem jednak żadnej informacji, mimo że wysłałem dwa listy polecone do przedstawiciela „wolnych sądów”. Zapanowała cisza. W tym czasie, na co mam potwierdzoną informację, nikt nie wystąpił o udostępnienie adresów IP „tfu-rców” miłosnych wpisów pod moim adresem, czyli nie wykonał pierwszej czynności w ramach dochodzenia. Stąd logiczny wniosek: albo jestem obywatelem gorszego sortu, albo padłem ofiarą metody, którą zapoczątkował słynny Hoss. Aha, jest jeszcze trzecia możliwość.

Można bowiem hipotetycznie założyć, że w kraju nad Wisłą panuje całkowita tolerancja wobec wszelakich wypowiedzi w internecie. Rzecz w tym, że tak z pewnością nie jest. Przykładem nie tak dawna historia 66-letniej emerytki chorej na nowotwór, która zamieściła wpis odnoszący się do faceta w czerwonych portkach, którego postkomunistyczne media wylansowały na ikonę dobroczynności. Ten syn pułkownika Milicji Obywatelskiej (organu faktycznie podporządkowanego komunistycznej partii w okresie PRL) nie musiał pisać poleconych listów. Organa ścigania niczym myśliwskie ogary ruszyły bowiem do akcji. Ukazuje to dobitnie nalot na mieszkanie seniorki-internautki.

To oczywiście przykład ogólnopolski. Na naszym lokalnym podwórku nie było dotychczas tak spektakularnych akcji. Nie oznacza to jednak, że przedstawiciele organów ścigania nie odznaczają się błyskotliwością w sprawach dotyczących obywateli lepszego sortu. Przykładem może być przyboczny księciunia Pieniążkowskiego, który poczuł się obrażony wpisami internetowymi. Organa ścigania „w trybie pilnym i na poduszkach” podjęły odpowiednie czynności. Wzięły się za sprawę niczym Jack Cates (Nick Nolte) w słynnym filmie 48 godzin. Zatem można. Trzeba mieć tylko odpowiednie papiery i dobry rodowód. Życie pokazuje, że bonus daje taki peerelowski, najlepiej pełną gębą peerelowski.

Wydaje się wysoce prawdopodobne, że obywatele lepszego sortu, którzy popełnili w internecie obraźliwe wpisy w moim kierunku, zachowają bezkarność. Może nawet wyleją na mnie kolejne wiadro hejtu. W końcu – czego się bać? Ano jest czego. Sprawiedliwość bowiem czasami jest jak oliwa...

Pokazuje to historia byłego lidera Platformy/Koalicji Obywatelskiej w naszym regionie, który jakiś czas temu, otoczony wianuszkiem złotowskich elit, nawoływał do głosowania na Rafała Trzaskowskiego w wyborach na prezydenta RP. Mowa o Piotrze P., który nigdy nie darzył mnie sympatią i kiedyś w brzydki sposób wypowiadał się na łamach pewnego szmatławca pod moim adresem (słowo „szmatławiec” jest zasadne, bo rzetelni dziennikarze wysłuchują dwóch stron). Ów jegomość został właśnie skazany (wyrok nie jest prawomocny) za czyny pedofilskie na 11 lat pozbawienia wolności. Oczywiście nie czuję radości z tego powodu. Podejrzewam jednak, że pewną satysfakcję mogą czuć dziewczyny, które, według słów Aleksandra Antoniewicza, w 2014 roku złożyły zawiadomienie na policję w sprawie Piotra P. Sprawa została wówczas umorzona. Dano wiarę wpływowemu politykowi Platformy/Koalicji Obywatelskiej. Ten dalej mógł więc robić swoje, i to nie tylko w polityce. 

Czasami zatem opłaca się być obywatelem gorszego sortu – bo człowiek ma świadomość, że nie przykładał ręki do powstania tego rodzaju historii. Czy to samo może powiedzieć o sobie wielu „zacnych” obywateli naszego powiatu? W poszukiwaniu odpowiedzi odsyłam do wywiadu z Aleksandrem Antoniewiczem. Jest opublikowany na portalu 77400.pl.

PIOTR JANUSZ TOMASZ


Napisz komentarz

Komentarze

kos 01.04.2025 07:13 PM
Panie Piotrze, gdzie pan znalazł informację na temat wyroku Kokowskiego za kłamstwo lustracyjne? Ciekawią mnie szczegóły tej sprawy

Piotr Janusz Tomasz 01.04.2025 10:24 PM
IPN Lu 783/10 t. 3, pozdrawiam

nie dla idiotów 30.03.2025 11:14 AM
Kurcze, to naprawdę dobry tekst. Ogólnie. Ale przy okazji nie wiedziałam że Kokowski był tajnym współpracownikiem. To wszystko tłumaczy. Zatruwający Polaków germanofilizm i ta przychylność pewnych kręgów władzy

Towarzysz Głomiak 30.03.2025 06:31 PM
Tak i o ironio dostał wyrok za kłamstwo lustracyjne za czasów rudego.

He he 31.03.2025 02:54 PM
A gdzie to jest, w IPNie go nie ma

Do he he 31.03.2025 06:38 PM
Pod jego nazwiskiem w wikipedii jest info że był TW "Wisłok, a na stronie IPN znalazłam taką informację: https://inwentarz.ipn.gov.pl/node/3268413?language_content_entity=pl

brum 31.03.2025 07:49 PM
I dostał honorowego obywatela?

muchomor stulekochory 01.04.2025 09:00 PM
Od Wełniaka? Przecież to dodatkowy atut dla kapituły.

czekam z cierpliwością czekisty 27.03.2025 01:57 PM
Proszę podać nawziska wszystkich kurew, które głosowały za wyrzuceniem tej kobiety! Mamy prawo wiedzieć! Chcę wiedzieć komu nie podawać ręki!

Wypych 26.03.2025 09:12 AM
W tym szmatławcu został już tylko jeden szmaciarz i jego koń.

Błeeee 26.03.2025 10:25 PM
Koń?

Darek 26.03.2025 06:23 AM
No cóż, "demokracja warcząca"... To oczywiste, że będzie coraz więcej tych równiejszych od równych

Suytr 25.03.2025 11:32 PM
ten chuj siedzi teraz w Krajnie i gada z jakimś gosciem poniemiecku

Rafał 25.03.2025 04:56 PM
Mam podobne doświadczenia na tej i na innych płaszczyznach.

Temperatura: 27°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 20 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: ai Treść komentarza: Tamten wyrok uległ już zatarciu. Do głupka mediów wiejskich. Wyrok nie ulega zatarciu. On jest do końca świata i można go analizować w literaturze, na portalach wysłuchać pierdołowatych uzasadnień, pójść do biblioteki sądu i sobie poczytać. Kodeks karny przewiduje zatarcie skazania. Jeśli szukasz w Internecie "zatarcia wyroku" sztuczna inteligencja proponuje hasło "zatarcie skazania". Czyli nawet sztuczna inteligencja nie znajduje uzasadnienia do zatarcia wyroku. Głupki dziennikarstwa gminnego i tak niczego się nie nauczą. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 14:02 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: patologia ciąży Treść komentarza: Nie kończył, ale żona w ciąży, choćby zagrożonej. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 20:40 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: o zasrańcu Treść komentarza: Nie będzie zasraniec z redakcji 77400 ustalał na zaściankowym portaliku, kto jest sławny a kto nie. Jego Excelencja nie zabiega o sławę. To ciekawe jest bardzo, że żul żurnalistyki wiejskiej z mieściny Złotów pozwala sobie na klasyfikowanie kto troll, kto wielki dziennikarz po jakiejś niedokończonej szkółce Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej imienia Leona Schillera w Łodzi. Zaczynał, nie kończył. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 20:39 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: komisarz Rex Treść komentarza: Takie wpisy beznadziejne w swojej niekumatości są jak granat wrzucony do szamba. Ona są nie do zmycia, rozłażą się po mediach i powiększają rozmiary dezinformacji. Nie dają się skasować. Dla przykładu podajemy casus "tw Kmicic". Był w roku 1950 w zainteresowaniu bezpieki jako współpracownik rezydent, nie stworzył siatki i agentów i po trzech latach zrezygnowano z niego, tym bardziej, że był działaczem partyjnym w Egzekutywie komitetu powiatowego Wałcz. W przestrzeni medialnej gminnej i miejskiej Białośliwie - Śmiłowo - Piła - Złotów uporczywie jest przedstawiany jako stukacz od 1950 do 1979. Fakt, że dokumentację skasowano w 1979 wynika z ogólnego rozpiździaju administracyjnego w bezpiece. W ten sposób tworzy się negatywną legendę wbrew faktom. Faktycznie jest to robota przestępcza. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:49 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: deszyfrator Treść komentarza: *** to właściciel stacji telewizyjnej w spółce KonArt (konfident artysta), Kamil "toyota w lizingu" C e r a n o w s k i. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:29 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie! Autor komentarza: taka robota Treść komentarza: Tacy dziennikarze poszukujący, to dziadersi dziennikarstwa gminnego. Czy Mariusz Szalbierz odniósł się do źródeł swojego odkrycia? Czy może wirtualnie spółkował z tą osobą, która zmarła 15 lat przed enuncjacją a była o 41 lat starsza od amatora rewelacji pościelowych? Wiadomo, że szwendał się po mieszkaniu Lemanowiczów w trybie ubeckiego, białego przeszukania szczególnie troszcząc się o kibel i ocenę, czy lokatorzy podcierają się kartkami z wizerunkiem Stokłosy. Data dodania komentarza: 25.07.2026, 09:23 Źródło komentarza: Sławny pilski troll internetowy ps. Leman skazany prawomocnie!