Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 08:35
Ludzie Stokłosy nie stali za wyłączeniem prądu w mieszkaniu Lemanowiczów

Akcja kryptonim ,,Bulaj" minęło kilka lat i sprawa się wyjaśniła

Podziel się
Oceń

Pilska grupa pomocnicza prokuratora Roberta Kiełka monitoruje kluczowego świadka w sprawie Henryka Stokłosy

Po latach wyszła sprawa na światło dzienne, jednak to nie ludzie od Stokłosy stali za wyłączeniem prądu i manipulacjami w sieci domowej Lemanowiczów. Warto jednak sprawę przybliżyć o co chodziło i od poczatku opisać akcję pod znanym kryptonimie ,,Bulaj" 

W Pile i okolicach miała siedzibę i obszar działania grupa pomocnicza prokuratora Roberta Kiełka. Skupiona na opiece nad potencjalnymi świadkami, którzy mogli zeznawać przeciwko Henrykowi Stokłosie, miała wiele innych zadań, mających docelowo pomóc w skutecznym skazaniu Henryka Stokłosy. W opisanym studium przypadku zaprezentujemy materiał operacyjny, który nie jest rejestracją metod, ale sam w sobie jest wytworem operacyjnym grupy. Jego celem było zapewnienie świadkom stanu psychofizycznego oraz raportowanie o tym prokuratorowi. Dla wyjaśnienia: świadek, mimo że jest po tej samej stronie, został podstępnie zwabiony, a nagranie wykonano w ukryciu. Specyficzny okrągły kształt kadru wynika z kamuflażu, w jaki uzbrojono kamerę. Wykonano specjalne mocowanie w segregatorze, na którego grzbietowej części znajdował się otwór. Regał z wieloma segregatorami nie wzbudzał podejrzeń, więc Marian Janowiak nie mógł spodziewać się, że skierowana jest na niego kamera-dokładnie naprzeciwko fotela, który został dla niego wyznaczony.

Prowadząca rozmowę Krystyna Lemanowicz w początkowej fazie nagrania wykonała fortel, który dodatkowo odwrócił uwagę Mariana Janowiaka. Wskazała mu inne potencjalne źródło rejestracji dźwięku, ostentacyjnie odkładając laptop z ławy dla czystości i bezpieczeństwa. Te wyreżyserowane zabiegi miały na celu zadbanie o szczegóły i uniknięcie wpadek, które mogłyby spłoszyć Mariana Janowiaka. Dlatego szczególną uwagę poświęcono Marianowi Janowiakowi – kluczowemu świadkowi oskarżenia w procesie toczącym się przed Sądem Okręgowym w Poznaniu pod przewodnictwem sędziego Mariusza Sygreli. W przyszłości opiszemy i zaprezentujemy równie ciekawe metody manipulacji świadkami, choć te będą pozbawione subtelności – w zamian zastosowana zostanie bezpośrednia perswazja i mobilizacja świadków.

Za aprobatą prokuratora Roberta Kiełka i z dosłaną serią tematów do poruszenia spotkanie zorganizowano w mieszkaniu operacyjnym Lemanowiczów przy ulicy Wawelskiej w Pile. Celem było wykluczenie sugestii, że Marian Janowiak „odpływa” od linii prokuratury i zbliża się do Henryka Stokłosy. Grupa dziennikarzy śledczych: K L, J M, K C – przeprowadziła wywiad z Marianem Janowiakiem, służący ocenie merytorycznej jego postawy. Wstępne nagranie operacyjne wskazuje na swobodną atmosferę, w której świadek wypowiada poglądy mogące podważyć wiarygodność jego zeznań w sądzie.

Kluczowe wyzwania dla zespołu

  • Wiarygodność świadka: 

    Marian Janowiak w sposób pewny siebie przedstawia swoje przekonania, co spędza sen z powiek zespołu i prokuratora.

  • Praca nad linią obrony: 

    Zadaniem grupy jest przekonanie go, by nie powtarzał tych wątków w sądzie, nawet jeśli sam je uważa za istotne. Największą trudnością jest wyjaśnienie Marianowi Janowiakowi, że jego opis zdarzeń metafizycznych i pojednania z Bogiem w podeszłym wieku jest chwalebny, ale w oczach składu sędziowskiego będzie okolicznością wysoce nieodpowiednią do przekonania o swojej wiarygodności.

  • Presja czasu: 

    Okres przed przesłuchaniem zapowiada się jako intensywna praca nad korektą narracji Mariana Janowiaka.

Na tym etapie nie oceniamy treści zeznań Mariana Janowiaka ani okoliczności sprawy – to zadanie dla czytelników i sądu. Zapraszamy do dyskusji w komentarzach: co sądzicie o tej sytuacji? Czy takie operacje świadkami to standardowa praktyka?

Akcja Bulaj – skąd nazwa?


Jak wynika z opisu osób działających w grupie G P S sto sto, przechwycone nagranie nazwano w ich slangu „Akcja Bulaj”. Jak się okazało, ludzie Henryka Stokłosy nie docenili nagrania na tyle, by użyć go na swoją korzyść. Materiał został doceniony przez sąd apelacyjny, który znaczną jego część wykorzystał w argumentacji wyroku. Los sprawił, że żadna ze stron nie powoływała się bezpośrednio na rewelacje Mariana Janowiaka w procesie pierwszej instancji, co spowodowało, że dopiero w apelacji sąd potraktował to w sposób szczególny – z powodu neutralności tego źródła. To świetny przykład dla studentów prawa: zeznania nie mają tak wielkiego znaczenia, co swobodne opowiadanie wśród ludzi pozornie udających przyjaciół. Nie można im odebrać, że zapewnili mu poczucie swobody i bezpieczeństwa – Janowiak popłynął na całego i powiedział, co wiedział. To w przeszłości było cenniejsze niż to, co zeznawał, i jedno przesądziło o wiarygodności drugiego. Sąd miał materiał, który miał służyć jako instruktaż i monitoring jednej strony, a posłużył na korzyść drugiej.

Prezentujemy oryginalny zapis przesłuchania Mariana Janowiaka z mieszkania operacyjnego przy ulicy Wawelskiej. [Kliknij tutaj]


Napisz komentarz

Komentarze

pan Janek 29.08.2026 09:48 AM
W chwili nagrywania rozmowy Janowiak i Krystyna nie byli świadkami bo sąd ich już przesłuchał dawniej. Mogli sobie gwarzyć gdziekolwiek o czym akurat by sobie zamarzyli.

.,. 10.03.2026 11:24 AM
Mieszkanie przy Wawelskiej nie było obiektem tajnych służb co jakaś durna wagina dialogująca, Magda Janczewska, nie wiadomo skąd, może z Tuczna, zapodaje w swoim idiotycznym tekście. Było i jest to mieszkania moje, którego użyczyłem od stycznia 2012 roku do 11 września 2012 roku jako siedzibę Grupy Redakcyjno - Realizacyjnej Media Vectra expressTV z siedzibą główną przy ul. Dąbrowskiego 8 w Pile ósme piętro. Było to na prośbę Kamila ***ego redaktora i właściciela firmy medialnej Cyranwod, który uważał, że jego operator kamery Jakub Wicher jest gnojkiem i za parę złotych sprzeda informacje konkurencji. Mieszkanie zostało udostępnione bezpłatnie, co się nie zgadza z ogólną teorią bezpieki, która opłacała lokale konspiracyjne dla celów operacyjnych.

. 10.03.2026 11:11 AM
"Ludzie Stokłosy nie stali za wyłączeniem prądu w mieszkaniu Lemanowiczów". Ludzie Stokłosy natomiast 21 lipca 2012 roku 2 nocy oblali balkon i okna jakimiś glutami i defoliantem. Umarły natychmiast wszystkie rośliny. Jebać ludzi Stokłosy. Policja nic nie zrobiła.

New York Times 29.10.2026 11:32 AM
Korkmaz penetruje kichę Roberta Lemanowicza

Ryżym 31.10.2026 10:27 AM
Ryży przejebie tę bitwę z Polakami. Nich chuj zdechnie!

Jasio pastuszek 01.11.2026 10:43 AM
Gdzie Niemiec wetknie swój gestapowski nos, tam zawsze jest klęska, rozwałka, śmierć, pożoga. Nie darmo flaga niemiecka jest apoteozą pożaru. Pożar, to zniszczenie. Taki jest Tusk.

enek Ciupaga 02.11.2026 02:45 PM
Jak żem kiedyś oglądał protesty ludzkie z paleniem opon, to faktycznie jest tak: z początku kolor żółty, potem wyżej czerwony z na samej górze czarny. Wypisz wymaluj germańska flaga ma takie uporządkowanie barw narodowych. Pożar, zniszczenie, pożoga,

Lech Bolek 02.11.2026 02:46 PM
ma być: Zenek Ciupaga

uMilena 02.11.2026 02:41 PM
Wódka penetruje organizm furfante mediów gminnych, od lat komuny i służby wojskowej 1982-83 regularnie zaopatrując intelekt, pamięć w procedury zanikowe. Jako totumfacki Wielkiego Smrodatora jest gotów na wszelkie łajdactwa dla wódki, kiełbasy i porcji rosołowych. Podobno nie jada pasztetowej z szacunku dla pały ormowsko-zomowskiej tatusia pieszczotliwie nazywanej pasztetówką.

Bystrzak 02.11.2026 02:50 PM
Ale potem jeszcze on zrobił magistra w dziedzinie politologii specjalność dziennikarstwo! To jak z tym intelektem zredukowanym? Coś tu nie gra.

dyplomatołki 02.11.2026 02:51 PM
Collegium Humanum jest tworem mnogim.

MO Żeleńskiego Kazio 02.11.2026 03:06 PM
Leman, słyszałem, że oberwałeś pasztetową od sierżanta Kamińskiego w nocy 25 lipca 1982! Wielki kozak a dał się sprać?

. 10.03.2026 11:08 AM
Nagranie rozmowy z Janowiakiem miało miejsce 9 sierpnia 2012. Lemanowicz i Janowiak nie byli już w dyspozycji sądu okręgowego w Poznaniu. W tym czasie w mieszkaniu na Wawelskiej działała grupa redakcyjno-realizacyjna Media Vectra expressTV. Zgodnie z prawem prasowym przystąpiła do kompletacji materiałów dziennikarskich "Henryk Stokłosa, życie i dzieło". Wszystkie trzy osoby bezpośrednio zaangażowane miały formalny status dziennikarza i miały korzystać z ochrony prawa prasowego. Janowiak zgłosił Krystynie Lemanowicz, że dzieją się ruchy w kierunku przekonania któregoś ze świadków o atrakcyjnej formie świadczenia za świadczenia. Do tej roboty finansowy geniusz "Wielki Smrodator" zapragnął użyć znanego mu od wielu lat specjalistę ekonomicznego Janowiaka, co on uważał za nadużycie. Ta wieść dotarła do oskarżonego przez Kamila ***ego, który w tej grupie był kretem Stokłosy. Wystąpił on z ideą nagrania rozmowy (nie przesłuchania) z Panem Marianem. *** zapewnił środki techniczne, w tym kamerę ukrytą w segregatorze na dokumenty. Również on włączył i zainstalował kamerę na półce z innymi segregatorami, skoroszytami, biurokracją biurową. *** nagrywał rozmowę zdalnie, bez wiedzy pozostałych członków grupy redakcyjno - realizacyjnej. Jednocześnie jest w innym miejscu informacja, że z pobliskiego budynku korzystając, Grupa Pościgowo - Szpiegująca 100Kłosy również nagrywała całość, bo *** - stukacz Stokłosy dał cynk, kiedy będzie impreza z nagraniem. Po odejściu Janowiaka natychmiast zjawił się ***, zabrał wszystkie flepy, urządzenia z przyrzeczeniem, że od razu je wyśle do Prokuratury Warszawskiej. Jeszcze tego samego dnia przywiózł płytkę z nagraniem, że jednak on nie ma czasu i żeby wysłał ktoś z grupy redakcyjno-realizacyjnej.

Amanda 29.10.2026 11:28 AM
Oto moje świadectwo o tym, jak zostałem członkiem Illuminati. Lord Felix pomógł mi odzyskać życie, gdy byłem już na skraju śmierci. Po około dwóch latach i sześciu miesiącach – w czasie których doświadczyłem zdrady ze strony wielu innych członków Illuminati – byłem całkowicie załamany i zrujnowany finansowo. Pewnego dnia, przeglądając internet, natrafiłem na wpis wielkiego członka Illuminati, Lorda Felixa. Napisał on, że jako członek Illuminati można stać się sławnym, bogatym i odnieść sukces w życiu. Otrzymałem wszelkie wytyczne i dowiedziałem się, że po inicjacji nowi członkowie otrzymują nagrodę w wysokości 2 000 000 dolarów w gotówce. Dzięki pomocy Lorda Felixa zostałem w pełni przyjęty w szeregi Illuminati. Jeśli wcześniej padłeś ofiarą oszustów, spróbuj skontaktować się z Lordem Felixem – to Twoja najlepsza szansa, by osiągnąć w życiu to, o czym marzysz. Możesz się z nim skontaktować przez WhatsApp pod numerem +2348168034022.

goj 02.11.2026 02:56 PM
Inicjacja polega na pozbyciu się napletka. Kiedyś niechcący wdepnąłem do jesziwy na Brooklynie. Tam rabin gonił dziewczęta: rodzić, rodzić, rodzić. Ma nas być jako gwiazd na niebie!

Kamil 02.11.2026 03:00 PM
*** - Ceranowski

Temperatura: 5°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1032 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama Marcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
KOMENTARZE
Autor komentarza: fakt Treść komentarza: Sesje i posiedzenia komisji są w UM. Radni dokumenty dostają na służbowe laptopy (rozumiem, że zabezpieczone), to co jej strzeliło żeby robić kopie dokumentów i biegać z nimi po mieście. Premedytacja i głupota = konieczne zgłoszenie do UODO Data dodania komentarza: 3.11.2026, 07:47 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców? Autor komentarza: Symetria POdłości Treść komentarza: Wielki szacunek dla gen. Andrzeja Bartkowiaka za wczorajsze słowa, obala w całości tuskobełkot Boronia. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 23:32 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy Autor komentarza: :{ Treść komentarza: Czego wy do chuja się obawiacie? To samochód Radnej Ostatek. Kara za ujawnienie danych RODO może byc wyższa niż jej dochody z mandatu radnej i komisji. Do tego dochodzi co ma z wyjazdów do hoteli na balangi i SPA. W bilansie może się ta polityka nie opłacać. U Ktrawczyka nei wiem ile wyciąga. Głupia nie jest, pewnie umie liczyć. Do tego zlecienia z Trójki. Kasa jest, kasa się zgadza. Moja tyle nie ma co ona, a się chwali zawsze. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 23:13 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców? Autor komentarza: Grzegorz Piękoś Treść komentarza: Do idioty PIPI Podział stanowisk samorządowych (szczeble strukturalne):Stanowiska urzędnicze (w tym podinspektor, referent, inspektor, główny specjalista itp.) – to tutaj skierowany na start pracownik odbywa służbę przygotowawczą i zdaje egzamin końcowy (pisemny i/lub ustny), aby móc kontynuować pracę i zostać pełnoprawnym urzędnikiem. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 23:09 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców? Autor komentarza: Krzysztof Z B Treść komentarza: Szanowna Redakcja, Dobrze, że chociaż Wy nie macie pełnych portkach przed złotowskimi układami. To, co AL przedstawiło niedawno spółdzielni, to zwykła, wygładzona papka bzdur, która ma zamknąć ludziom usta. Wysłałem Wam na komunikator listę naprawdę trudnych pytań do Buczka – takich, których Leszczyński nigdy w życiu nie pozwoli zadać, bo jest w układzie z grubasem-prezesem, który tańczył po klatce w gaciach. Śmiało możecie je zadać, mam z pewnego i dobrego źródła potwierdzenie, że wszystkie te informacje są w 100% prawdziwe. Warto przy okazji rozliczeń (szczególnie pozycja nr 6 – wydatki na prasę) zapytać wprost: ile dokładnie z naszych spółdzielczych pieniędzy poszło na "Wydawnictwo Leszczyńskich"? To idealny dowód na jawne finansowanie układu z kieszeni mieszkańców spółdzielni SM Piast. Kolejny potężny temat to cenzura i sponsorowanie za naszą krwawicę tzw. „mafii tenisowej”. Zderzcie to proszę z majątkiem samego Buczka – zapytajcie publicznie o środki, jakie zgromadził w akcjach Synektika i Syn2Bio. Do tego dochodzą sprawy: Zakupu mieszkań z masy spółdzielczej (mowa o kilkunastu lokalach!), Grubych rozliczeń z firmą wymieniającą balkony, Oficjalnych i nieoficjalnych zleceń na tenis oraz na miejscowe „aktualności”. Liczę, że podejdziecie do tej dokumentacji poważnie i bezkompromisowo. Mieszkańcy mają dość płacenia na ich prywatny folwark. W Złotowie tylko Wy możecie temat potraktować poważnie. Potap to też ułożona menda, która donosi i boi sie pisać o układach. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 23:04 Źródło komentarza: Dane osobowe na parkingu. Tak w Złotowie chroni się prywatność mieszkańców? Autor komentarza: rolka papieru Treść komentarza: Pamiętacie Filipa Rowickiego? O policjancie zrobiło się głośno podczas marcowych protestów rolników w 2024 roku, gdy internauci okrzyknęli go jednym z najbardziej agresywnych funkcjonariuszy. Prywatnie mężczyzna był związany z Dianą Stankiewicz, uczestniczką 6. edycji programu „Rolnik szuka żony”. Dokładnie rok po ślubie ich sielanka legła w gruzach. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 22:15 Źródło komentarza: Policja między służbą państwu a politycznym posłuszeństwem. O bezrefleksyjności złotowskiej komendy