Nazista starostą złotowskim – czyli na Krajnie „za Niemca” (cz. 5)

  • 28.04.2021, 23:03 (aktualizacja 10.05.2021, 12:13)
  • Piotr Tomasz

Podziel się:

Oceń:

Nazista starostą złotowskim – czyli na Krajnie „za Niemca” (cz. 5) Pommersche Grenzlandzeitung 3 październik 1942 (źródło KBZPNP)
Niemieckie represje wobec ludności polskiej przybierały różne formy. Z reguły wspomina się o tych najbardziej drastycznych. Mowa zatem o mordach, torturach, znęcaniu się psychicznym i fizycznym (np. w obozach koncentracyjnych). Standardowo natomiast pomija się działalność niemieckiego aparatu administracyjnego, zwłaszcza tego niższego szczebla. Tymczasem także on był ważnym trybikiem w machinie służącej eksterminacji Narodu Polskiego. Przykładem z Krajny jest działalność dr. Fritza Ackmanna, który od 1935 roku pełnił urząd landrata (starosty) złotowskiego.

W chwili objęcia stanowiska w Złotowie był już od ponad 2 lat członkiem NSDAP. SS-Untersturmfuhrer był niewątpliwie gorliwym wykonawcą polityki tej partii. Wyraża to chociażby stosunek do Polaków, który widoczny był także przed wybuchem II wojny światowej. Przykładem historia Bernarda Kokowskiego z Krajenki. Ten obrońca polskości na Krajnie, podobnie jak cała jego rodzina, doznał licznych represji od Niemców. Od 1938 roku objęty był kontrolą policyjną, a gestapo okresowo dokonywało rewizji w jego domu. Cofnięto mu również pozwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej. Niezwykle wymownym przykładem niechęci wobec Kokowskiego była odmowa przyznania mu terenu pod budowę domu. Nie pomogła nawet interwencja ks. Bolesław Domański w tej sprawie. Fritz Ackmann odpowiedział duchownemu, że "Dla tego Polaka (Kokowskiego) nie ma w całym powiecie złotowskim nawet działki o wymiarach 2 na 1".

Stosunek Fritza Ackmanna do Polaków najlepiej obrazuje tajny memoriał do Prezydenta Rejencji Pilskiej. Dokument datowany jest na 23 grudnia 1939 r. Warto przytoczyć jego fragmenty:

„O ile w przeszłości walka narodowa była już zacięta, o tyle teraz sprzeczności stały się nie do przezwyciężenia. Niemieccy chłopi powiatu złotowskiego odmawiają dalej współżyć i mieszkać z Polakami. Tylko wydanym zarządzeniom zapobiegawczym należy zawdzięczać, że towarzysze broni, po zakończeniu kampanii wojennej w Polsce, nie uciekli się do samopomocy. Dalsze przemieszkiwanie obok siebie (Polaków i Niemców) odczuwa się jako zupełnie nie do zniesienia”.

„Ewakuacja Polaków miałaby nadzwyczaj pomyślny skutek. Polska posiadłość ziemska mogłaby posłużyć do osiedlenia nowych kolonistów lub do powiększenia istniejących gospodarstw małorolnych. Potrzebnych kandydatów znajdzie się w samym powiecie. Polskich rzemieślników należy zastąpić niemieckimi. Odpowiednie rozmowy wszczęto już z DAF (Niemiecki Front Pracy)”.

„Trzeba wydać najważniejsze zarządzenia. Obszary ziemi pozostające w posiadaniu Polaków przekazać bez reszty w ręce niemieckie. Pod tym względem panuje zgodność poglądów z Powiatowym Przewodniczącym Chłopów, jak i powiatowym kierownictwem NSDAP”.

„Uważam za konieczne wydanie wyższym lub niższym władzom administracyjnym, na podstawie Ustawy o zabezpieczeniu granic Rzeszy”, ustawowego pełnomocnictwa, które umożliwi przymusową sprzedaż (przyp. ziemi polskich właścicieli) za pośrednictwem powierników”.

„Tylko organizacja i przywództwo rozfanatyzowanego duchowieństwa i innych jeszcze opłacanych agitatorów zachowały tu spójnię tej grupy społecznej. Jestem przekonany, że po rozrzuceniu z górą 5000 tutejszych Polaków po całym terenie Rzeszy osiągnie się w niecałych dziesiątkach lat ich całkowite zniemczenie”.

„Nabywania ziemi trzeba im (Polakom) zabronić. W pierwszym rzędzie użyto by ich jako robotników rolnych, których tak jest wielki brak i pośród których tak czy owak zatrudnia się grupy społeczne obcego pochodzenia”.

Należy nadmienić, że pierwsze nakazy wysiedlenia Polaków pojawiły się na terenie ówczesnego powiatu złotowskiego w 1938 roku, czyli jeszcze przed wybuchem wojny. Objęto nimi sześciu Polaków. W 1939 roku obszar ten musiało opuścić już około 200 osób z polskim rodowodem. Podstawę prawną dla większości tego rodzaju działań stanowiła ustawa z 28 lutego 1939 roku o zabezpieczeniu granicy państwowej III Rzeszy. Zdarzały się jednak przypadki pozbawiania majątków z innych powodów. Na przykład pod pretekstem nieuregulowania zadłużeń na rzecz zlikwidowanego polskiego Banku Ludowego w Złotowie. Potwierdza to historia Jana Kaplara z Podróżnej, któremu w dniu wybuchu wojny pozostało do spłaty 2100 marek niemieckich, które rozłożone były na raty do 1945 roku. Jako działacz ZPwN został wypędzony ze swojego gospodarstwa, a następnie skazany przez sąd na karę śmierci (za podejrzane kontakty z Polską), którą zamieniono na dożywotnie więzienie.

Polaków zamieszkujących w tej części Krajny nie tylko pozbawiano mienia i wysiedlano w głąb Rzeszy. Również więziono i mordowano w obozach koncentracyjnych i innych miejscach zagłady. Przykładem historia ks. Maksymiliana Grochowskiego. Duchowny zmarł na skutek tortur, którym został poddany m.in. w obozie „Albatros” w Pile.

Oczywiście trudno określić, głównie ze względu na brak zachowanej dokumentacji, zakres odpowiedzialności dr. Ackmanna za prześladowania ludności Krajny. Warto jednak pamiętać, że był niezwykle negatywnie nastawiony do Polaków. Być może jeszcze bardziej niż jego podwładny Reinke. którego niektórzy historycy kreują na głównego „polakożercę” w dawnym Kreis Flatow. Tymczasem tenże Reinke np. chciał okazać litość Janowi Mackowiczowi, któremu Niemcy po aresztowaniu skonfiskowali majątek. W grudniu 1939 roku ten znany przed wojną działacz polonijny został zwolniony z internowania. Miał jednak na sobie tylko letnie ubranie (został aresztowany w sierpniu 1939 r). Właśnie z tego powodu poprosił w Starostwie Powiatowym o możliwość zabrania niektórych osobistych rzeczy. Ackmann się temu jednak stanowczo sprzeciwił.

Fritz Ackmann nigdy nie stanął przed polskim sądem. Po wojnie mieszkał na terenie Niemiec. Pełnił wysokie funkcje w powiecie Gifhorn. Jego imię noszą obiekty, które znajdują się w zaprzyjaźnionym z powiatem złotowskim regionie. Jego antypolska działalność pomijana jest również w niektórych polskich publikacjach. Ze szkodą dla historii.

Piotr Tomasz

Piotr Tomasz

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu 77400.tv z siedzibą w Złotowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe